jeriomina
26.02.09, 14:13
Cudowny, Locke'o centryczny odcinek:)
Aczkolwiek to było łatwe do przewidzenia, że JL ożyje na wyspie:)
Na skutek machinacji Widmore'a i Linusa ja już się pogubiłam w ocenie "the
good guys":(
Poza tym nie mam wniosków - akcja nie była może bardzo porywająca, wypełniona
tym, czego się domyślaliśmy po wcześniejszych odcinkach. Ja mam słabość do
Locke'a więc jestem usatysfakcjonowana:)