trusiaa
08.05.09, 09:17
Oj niedobrze, koledzy niedobrze - i znów mnie niechlujstwo realizatorów
zdenerwowało: najpierw leją Sawyera tylko kurz leci, Julii rozkwaszają różane
usteczka, a po kwadransie.. oboje piękni jak prosto ze SPA wchodzą na pokład
łodzi podwodnej. Sawyer ma jeden malutki, seksowny siniaczek na policzku. Scen
z twarzobiciem nie lubię, ale skoro już były to odrobina konsekwencji nie
zaszkodzi?
Skoro o biciu mowa - znowu Jack pokazał swoje ciamajdowate oblicze: Kate
uderzona pada na ziemię, a ten do oprawcy: - Trochę grzeczniej (czy
"spokojnie" - jeden diabeł). Jaki kulturalny!
Sawyer, gdy oberwała Juliet, znalazł się jak należy ;)
Za to obie panie - facetów im katują, a one pełen luz, no może oczka trochę
zmrużą czasem. Takie twardzielki?!
Piękne sceny: konfrontacja Sawyera z kobietami jego życia. Cała trójka nie
może się wprost od siebie oderwać :D
I Rysiek, który swobodnie zmieniał czas - trzy, trzydzieści lat temu czy
obecnie - wsio ryba - pochodnia nawet mu nie zgasła!