Dodaj do ulubionych

korzystanie z publicaid i ubieganie sie o G.C

IP: *.hsd1.il.comcast.net 07.12.05, 23:21
Mam pytanie ,moze ktos bedzie mi w stanie pomoc.Do Stanow przyjechalismy 7
lat temu na wize turystyczna,po 6 miesiacach waznosc wizy wygasla
postanowilismy zostac nielegalnie.Dwa lata temu zaszlam w ciaze,opieka
medyczna jak i wszystkie oplady za szpital pokryl publicaid.Teraz synek jest
na ubezpieczeniu kidcare,my otrzymjemy rowniez food stamps.Pracodawca
zaoferowal mezowi sponsorowanie na zielona karte,ale slyszalam od ludzi ze
przez korzystanie z publicaid nie bedac tutaj legalnie mozemy miec klopoty z
uzyskaniem Zielonej Karty.Czy to prawda?
Obserwuj wątek
    • Gość: Mimi Re: korzystanie z publicaid i ubieganie sie o G.C IP: *.ny325.east.verizon.net 08.12.05, 01:39
      Przestan glupku prowokowac
    • prawdziwacholera2 Re: korzystanie z publicaid i ubieganie sie o G.C 08.12.05, 01:46
      Gość portalu: mamusiakubusia napisał(a):

      Pracodawca
      > zaoferowal mezowi sponsorowanie na zielona karte,ale slyszalam od ludzi ze
      > przez korzystanie z publicaid nie bedac tutaj legalnie mozemy miec klopoty z
      > uzyskaniem Zielonej Karty.Czy to prawda?

      To niestety prawda. Nawet bedac legalnie i korzystajac przed uzyskaniem
      zielonej karty z pomocy spol. w jakiejkolwiek formie zamykasz sobie ( lub
      kapitalnie utrudniasz) droge do uzyskania ZK.
      Jedna z podstawowych i naistotniejszych rzeczy w procesie legalizacji jest
      udowodnienie, ze nie bedzie sie stanowic obciazenia dla systemu. Aplikanci
      podpisuja papier, ze nie beda korzystac z pomocy przez 5 lat po uzyskaniu ZK. A
      Ty juz skorzystalas :)
      Jedyne wyjscie to zataic to, jesli nie dojda do sedna to szanse sa, ale im to
      latwiej sprawdzic niz na przyklad fakt pozostania nielegalnie w przeszlosci w
      USA na wizie turystycznej.
    • samo Re: korzystanie z publicaid i ubieganie sie o G.C 08.12.05, 02:35
      Jak w ogole udalo wam sie orzymac pomoc spoleczna i food stamps, skoro jestescie
      nielegalnie?O ubezpieczeniu slyszalam, ale co do reszty, to czy sklamaliscie nt
      swojego statusu i podaliscie sie za obywateli?Nawet posiadacz GC w moim stanie
      nie jest uprawniony do takiej pomocy.

      Nie wydaje mi sie,zeby USCIS sprawdzal takie rzeczy. Z drugiej strony prawo
      mowi,ze jesli osoba sponsorowana bedzie korzystala z pomocy spolecznej, to
      rachunkami zostanie obciazony sponsor.

      Moim zdaniem i tak nie macie nic do stracenia. Albo dostaniecie papiery,albo
      dalej bedziecie nielegalnie.
    • Gość: mamusiakubusia Re: korzystanie z publicaid i ubieganie sie o G.C IP: *.hsd1.il.comcast.net 08.12.05, 05:00
      Niestety chcialabym zeby byla to prowokacja.Do zalatwienia publicaid potrzebny
      byl tylko SS i zaswiadczenie o miesiecznych dochodach.
      • samo Re: korzystanie z publicaid i ubieganie sie o G.C 08.12.05, 06:42
        Hmmm, chyba najlepiej jednak bedzie zapytac sie prawnika, lub zadzwonic na
        infolinie USCIS i zadac to pytanie.

        (800) 375-5283
        Pros o rozmowe z information officer, nikt inny ci nic konkretnego nie powie.
      • prawdziwacholera2 Teraz konkrety, pytanie do mamusiKubusia: 08.12.05, 14:14
        Teraz konkrety, pytanie do autorki postu:

        Otworz ten link, to aplikacja o staly pobyt (wypelnia sie to wraz z oplata )
        przed uzyskaniem Zielonej Karty:

        uscis.gov/graphics/formsfee/forms/files/i-485.pdf

        To jest w Adobe, skroluj na dol do strony 3/ Part 3 -PROCESSING INFORMATION.
        Pozniej idz do punktu 2.- "Have you ever received public assistance in the
        United States ....etc"

        Jak masz zamiar na to odpowiedziec?
        Masz 2 mozliwosci:
        1 Yes- odmowa ZK jest automatyczna i prwdopodobnie Cie deportuja,
        2.No. I byc moze ZK dostaniesz. Ale: przy kazdym odnowieniu ZK, przy aplikacji
        o obywatelstwo, przy kazdym kontakcie z BCIS bedziesz trzasc tylkiem, bo w
        papierach naklamalas i jest to KLAMSTWO,KTORE MOZNA LAWO WYLAPAC. Osoba, ktora
        napisze ze nie pracowala, chociaz pracowala na cash moze sie wszystkiego
        wyprzec, Ty nie bo przeciez gdzies zawsze bedzie papier, zes brala te pomoc.
        A tak nawiasem mowiac - warto bylo ????
    • Gość: maja1234 Re: korzystanie z publicaid i ubieganie sie o G.C IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 08.12.05, 20:25
      MamusioKubusia, jak mozecie ubiegac sie o GC bedac w USA juz nielegalnie?
      Slyszalam kiedys ze nie mozna ubiegac sie o zielona karte przez sposorowanie o
      prace jezeli przekroczylo sie swoj pobyt? Czy przepisy sie zmienily? Czy wasza
      sprawa jest juz zalatwiana przez adwokata? Bede wdzieczna za odpowiedz.
      • prawdziwacholera2 Re: korzystanie z publicaid i ubieganie sie o G.C 08.12.05, 20:48
        Mozna sie ubiegac ale na interview trzeba ....wyjechac z USA :)bo 245i juz nie
        pracuje.
        A tu obejmie ich karencja 3/ 10 letnia i kicha :)
    • Gość: mamusiakubusia Re: korzystanie z publicaid i ubieganie sie o G.C IP: 71.194.191.* 08.12.05, 22:18
      My jeszcze sie nie ubiegamy.Meza szef zaproponowal sponsorowanie,my mielismy
      sie dowiedziec jak i co zalatwiac w tej kwestii.Ale jak widze bedzie z tym
      wiecej klopotow niz sie spodziewalam.
      • agakoza1 Re: korzystanie z publicaid i ubieganie sie o G.C 15.12.05, 09:48
        w procesie aplikacji o zielona karte nikt nie pyta o zadne public aid! nie
        macie nic do stracenia, legalizujcie swoj pobyt jak najszybciej. starajcie sie
        unikac adwokatow, dokumenty mozecie wypelnic i wyslac sami, zaoszczedzicie
        kilka tys. dolarow. wzystko jest wytlumaczone prosto i szegolowo na
        www.uscis.gov

        powodzenia
        • prawdziwacholera2 Nie pisz glup[ot jak nie wiesz 15.12.05, 14:00
          agakoza1 napisała:

          > w procesie aplikacji o zielona karte nikt nie pyta o zadne public aid!

          Oczywiscie, ze pyta. jest to jedno z najistotniejszych pytan w aplikacji, bo
          Stany maja dosc swoich wlasnych niedojdow i nie chca przyjmowac dodatkowo
          obcych.
          Tutaj dowod:

          Otworz ten link, to aplikacja o staly pobyt (wypelnia sie to wraz z oplata )
          przed uzyskaniem Zielonej Karty:

          uscis.gov/graphics/formsfee/forms/files/i-485.pdf


          To jest w Adobe, skroluj na dol do strony 3/ Part 3 -PROCESSING INFORMATION.
          Pozniej idz do punktu 2.- "Have you ever received public assistance in the
          United States ....etc"

          Jak masz zamiar na to odpowiedziec?
          Masz 2 mozliwosci:
          1 Yes- odmowa ZK jest automatyczna i prwdopodobnie Cie deportuja,
          2.No. I byc moze ZK dostaniesz. Ale: przy kazdym odnowieniu ZK, przy aplikacji
          o obywatelstwo, przy kazdym kontakcie z BCIS bedziesz trzasc tylkiem, bo w
          papierach naklamalas i jest to KLAMSTWO,KTORE MOZNA LAWO WYLAPAC. Osoba, ktora
          napisze ze nie pracowala, chociaz pracowala na cash moze sie wszystkiego
          wyprzec, Ty nie bo przeciez gdzies zawsze bedzie papier, zes brala te pomoc."

          No i co, nikt nie pyta ???


          • aniabos Re: Nie pisz glup[ot jak nie wiesz 15.12.05, 16:14
            Zgadzam sie z Cholera, z jednym zastrzezeniem: mozna sie przyznac i jednak
            dostac Zielona Karte, jezeli sie przekona urzednikow, ze skorzystanie z pomocy w
            przeszlosci bylo po pierwsze legalne, a po drugie uzasadnione wyjatkowymi
            okolicznosciami i nie powtorzy sie w przyszlosci. Ale ogolnie to oczywiscie
            obniza szanse.
            • prawdziwacholera2 Nie pisz glupot jak nie wiesz 15.12.05, 17:01
              No to popatrzmy:


              Do Stanow przyjechalismy 7
              > lat temu na wize turystyczna,po 6 miesiacach waznosc wizy wygasla
              > postanowilismy zostac nielegalnie

              Hm....ciekawe czy to sie spodoba urzedaskowi.


              Dwa lata temu zaszlam w ciaze,

              Tu pewnie urzednik nie bedzie mial z tym problemu. Zaszlo sie kobicie w ciaze,
              ludzka rzecz.



              opieka
              > medyczna jak i wszystkie oplady za szpital pokryl publicaid.

              Te kilkadziesiat tysiecy z kieszeni legalnie pracujacych i placacych podatki,
              legalnych rezydentow/obywateli USA nie powinny wzburzyc urzednika;

              Teraz synek jest
              > na ubezpieczeniu kidcare,

              good for him;

              >my otrzymjemy rowniez food stamps

              'Nie ma problemu, z czegos musicie zyc a przeciez nikt w tych ludzkich USA nie
              bedzie wymagal, na przyklad zeby tatus poszedl do roboty, gdzies na dachy albo
              budowe, w koncu moglby sobie krzywde zdrobic i co wtedy, dzidzius sierota
              zostanie ???? Siedzcie w domku w cieple, my was utrzymamy jakos z naszych
              podatkow a i te zielone karty sie znajda dla Was, kochani.
              Wesolych Swiat !!!!
              • aniabos Re: Nie pisz glupot jak nie wiesz 15.12.05, 17:29
                Oczywiscie to co napisalam powyzej nie ma zastosowania w przypadku opisanym
                przez Mamusie Kubusia (sama sie zastanawiam, czy to przypadek autentyczny czy
                wymyslony w celu rozpoczecia dyskusji). Ale piszemy na forum, ktore czytaja
                osoby w roznej sytuacji, wiec lepiej unikac uogolnien, ktore moga byc niescisle.
                • prawdziwacholera2 Re: Nie pisz glupot jak nie wiesz 15.12.05, 17:41
                  Prawdopodobnie jest to prowokacja, wlasnie z powodow wymienionych przez Ciebie
                  mimo wszystko odpowiedzialem na to. nie sadze by nielegalny dostal food stamps,
                  zreszta chyba juz nie ma FS, teraz sa jakies karty z kodem czy cos takiego.
                  Gdy ja bralem obywatelstwo, facet nie pytal praktycznie o nic, kazal mi
                  napisac "I like coffee" a potem zapytal, czy kiedykolwiek, w jakiejkolwiek
                  formie bralem pomoc od rzadu. A Z/K mialem juz od 5 lat .........
          • agakoza1 Re: Nie pisz glup[ot jak nie wiesz 16.12.05, 07:29
            otoz wiem, bo sie staralam o ZK rok temu. nikt MNIE nie pytal.
            • prawdziwacholera2 Re: Nie pisz glup[ot jak nie wiesz 16.12.05, 13:52
              Ale w podaniu odhaczylas, ze pomocy nie bralas i nie bedziesz brac.
              Jak komus bedzie bardzo zalezalo, to to odgrzebie.
              Sam nie wierzylem ze takie cos sie moze zdarzyc , teraz juz wierze.
    • Gość: Tommy_Lee Re: korzystanie z publicaid i ubieganie sie o G.C IP: 66.139.85.* 10.12.05, 20:45
      mamusiukubusia
      najlepej wejdz na www.forum.usa.info.pl jest tam bardzo mila pani o imieniu
      Karina (jest ona prawnikiem imigracyjnym, kiedys pracowala w USCIS), ktora z
      pewnoscia odpowie na wszystkie twoje pytania. Juz bardzo wielu osobom pomogla
    • Gość: hm Re: korzystanie z publicaid i ubieganie sie o G.C IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.05, 09:32
      agakoza1 a bralas pomoc tak jak Oni bo jesli nie to dlaczego mieli by Cie
      pytac..
      • agakoza1 Re: korzystanie z publicaid i ubieganie sie o G.C 16.12.05, 12:41
        zadnej pomocy nie bralam, bo nie mialam takiej potrzeby i poza tym, wiem, ze
        przsluguje ona tylko obywatelom. to dziwne, ze oni dostali. ja bym sie nie
        przyznawla, jesli maja na podaniu wybrac 'tak' lub 'nie' - urzad emigracyjny
        nie zaglada w takie rzeczy, licza na szczerosc aplikantow.
        • Gość: ela Re: korzystanie z publicaid i ubieganie sie o G.C IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 01.02.06, 02:38
          mylisz sie aga. wcale nie przysluguje tylko obywatelom. wejdz sobie na strone
          kidcare i poczytaj.
      • prawdziwacholera2 Jak dziala system amerykanski 16.12.05, 14:04
        Gość portalu: hm napisał(a):

        > agakoza1 a bralas pomoc tak jak Oni bo jesli nie to dlaczego mieli by Cie
        > pytac..

        Jest to pytanie rutynowe.
        Polacy nie rozumieja systemu amerykanskiego ani amerykanskiej mentalnosci, wiec
        sie glupio wpie...ja na mine czasami.
        W podaniu o zielona karte wpisujesz szereg danych , w podaniu o prawo jazdy
        podobnie, tak samo w podaniu o numer social security. Nikt tego dokladnie i
        kompleksowo nie sprawdza, bo tak jak ktos napisal, biora to na wiare.
        I tu Polacy robia wielkie oczy, bo jednak czasami sie to sprawdza. Wtedy, gdy
        zajdzie taka potrzeba.
        Przyklad:
        Gosciu ubezpiecza samochod w stanie Floryda, chociaz mieszka w stanie Nowy
        Jork. Robi tak, bo wychodzi mu to 3-4 razy taniej. Sprytne? Tak, do czasu.
        Facet jezdzi samochodem i nic sie nie dzieje, bo kto bedzie za nim latal i
        sprawdzal, czy on mieszka rzeczywiscie n Florydzie?
        Ktoregos dnia gosciu jadac potracil kobiete na ulicy i kobieta jest inwalidka.
        Sadzi firme ubezpieczeniowa goscia o 50 mln dolarow, sad przyznaje jej 11 mln.
        CO dalej? Ano, firma ubezpieczeniowa, zamiast wyciagnac z kieszeni 11 baniek,
        zatrudnia firme detektywistyczna i zaczyna weszyc. Okazuje sie, ze gosciu nigdy
        na Florydzie nie mieszkal, wiec klamal w aplikacji, aplikacja jest niewazna i
        ubezpieczenie tez. Gosciu laduje w wiezieniu, konfiskuja mu dom i konta w
        banku, zona wieje z sasiadem bo po cholere jej taki biedny idiota?
        Oplacalo sie? Oplacalo. Do czasu.
        Z aplikacja o ZK jest dokladnie tak samo, nie ma czasu i wystarczjacej liczby
        ludzi by sprawdzac kazde napisane przez aplikanta slowo.
        Jesli jednak cos sie stanie, to znajdzie sie i czas i urzednik, a nie potrzeba
        naprawde wiele, by do takiej sytuacji doszlo.
        A pozniej placz i zgrzytanie zebow, ale kto jest tak naprawde winny ????

        • terra-nova Re: Jak dziala system amerykanski 06.01.06, 08:03
          Dokladnie cholera. Zgadzam sie z Toba. Poza tym, jak widac Matka Kubusia i jej
          maz nie sa specjalnie zaradni. Jesli nawet dostana ZK, to predzej czy pozniej
          pojda znowu po prosbie do komorek panstwowych. I tu caly klops. Wszystko sie
          wyda, ze opieke juz mieli i ZK dostali, jednym slowem gdzies kogos oszukali.
          Zacznie sie weszenie, ktore moze sie zle skonczyc. Chyba, ze matka Kubusia i
          jej malzonek beda do konca zycia cicho siedziec i ciezko pracowac na co nie
          wyglada.
          • terra-nova Re: Jak dziala system amerykanski 06.01.06, 08:06
            A tak nawiasem znam osobiscie Polakow, ktorzy byli nielegalnie w USA,dziecko im
            sie tam urodzilo i dostawali FS. Bylo to jednak ponad 15 lat temu.
    • Gość: lalaland Re: korzystanie z publicaid i ubieganie sie o G.C IP: *.hsd1.il.comcast.net 18.01.06, 07:26
      nie ma mozliwosci na Green Card jesli jestes nielegalnie.Prawo obecnie nie
      zezwala na uregulowanie statusu po jego utracie, oprocz zwiazku malzenskiego z
      obywatelem USA.Byc moze jestescie w stanie zaczepic o jakies "grandfather
      rights", ale watpie.Nie jestem w stanie zrozumiec jak mozna zdobyc zielona
      karte w waszej sytuacji.Czy 11 milionow innych w podobnej sytuacji nie
      skorzystaloby juz z jakiejs"furtki"?
    • mxp4 Re: korzystanie z publicaid i ubieganie sie o G.C 19.01.06, 03:35
      Gość portalu: mamusiakubusia napisał(a):

      > Mam pytanie ,moze ktos bedzie mi w stanie pomoc.Do Stanow przyjechalismy 7
      > lat temu na wize turystyczna,po 6 miesiacach waznosc wizy wygasla
      > postanowilismy zostac nielegalnie.Dwa lata temu zaszlam w ciaze,opieka
      > medyczna jak i wszystkie oplady za szpital pokryl publicaid.Teraz synek jest
      > na ubezpieczeniu kidcare,my otrzymjemy rowniez food stamps.Pracodawca
      > zaoferowal mezowi sponsorowanie na zielona karte,ale slyszalam od ludzi ze
      > przez korzystanie z publicaid nie bedac tutaj legalnie mozemy miec klopoty z
      > uzyskaniem Zielonej Karty.Czy to prawda?


      Niestety nie dostaniecie green card. Wy tak jak wszyscy nielegalni
      wykorzystujecie Stany Zjednoczone. Moze jeszcze klamaliscie do zeznan
      podatkowych i pobieraliscie nie nalezacy sie wam zwrot podatku?! O Green Card
      mozecie sbie pomarzyc. Mozecie najwyzej doczekac sie deportacji.
    • jp.hi Re: korzystanie z publicaid i ubieganie sie o G.C 19.01.06, 09:58
      Waszym problemem na otrzymanie GC nie jest pobieranie pomocy od panstwa bo w
      wielu stanach nielegalni taka pomoc otrzymuja legalnie. Nie jest wiec problemem
      pytanie we wniosku na GC czy taka pomoc otrzymywalas bo widocznie spelnialas
      warunki jej otrzymania. Posiadasz SSN, masz niskie zarobki, jestes matka
      obywatela Amerykanskiego. Wiekszosc tej pomocy otrzymywal, otrzymuje syn,
      obywatel USA a ty przy okazji. W koncu opiekujesz sie obywatelem Amerykanskim.
      Tak cennym dla tego kraju :)
      Widze, ze tu niektorzy bardzo usilnie zycza Ci abys tej karty nie otrzymala.
      Ktos tu nawet napisal, ze sama pozytywna odpowiedz na to pytanie automatycznie
      pozbawia Cie GC i deportacje. Oczywista bzdura.
      Wasz problem to przebywanie w USA bez waznej wizy. Czyli zlamaliscie prawo i
      powinniscie wg niego, poniesc kare. Mimo tego ze bedziecie kwalifikowac sie do
      otrzymania GC to otrzymacie ja dopiero po opuszczeniu tego kraju. Takie sa
      zasady. Ponowny wjazd jednak moze nastapic dopiero za 10 lat. To jest wlasnie
      kara za przebywanie w USA powyzej roku po terminie waznosci wizy.
      Jedno jest pewne. Potrzebujecie dobrego adwokata od spraw imigracyjnym. Jezeli
      wykazecie sie placeniem podatkow i macie czyste rekordy kryminalne, kredytowe
      itd to adwokat moze Wam duzo pomoc. Choc szanse na szybkie otrzymanie GC sa
      minimalne bac sie nie musicie i probowac bezwzglednie powinniscie.

      Bac sie jednak musicie jezeli poslugiwaliscie sie falszymi SSN, mieliscie
      udokumentowane dochody od ktorych nie placiliscie podatkow, czy podawaliscie
      nieprawdziwe informacje w celu wyludzenia pomocy od panstwa, itp.

      Zakladajac jednak ta pierwsza wersje, musicie sie spieszyc bo lada dzien wejda
      w zycie nowe, mocno zaostrzone przepisy. Zlozenie petycji przed ich wejsciem
      spowoduje zalatwianie jej wg starych lagodniejszych przepisow.
      Przede wszystkim wazne w waszej sytuacji jest przyjecie przez Emigration
      petycji sponsora. Jezeli nie odrzuci to uwazam jestescie jedna noga w USA
      legalnie. Mimo ze poprawka 245i nie dziala, znam takich ktorym pozwolono czekac
      na GC tutaj. Przepis o karencji 10-cio letniej jest tak ciekawie skonstruowany
      ze dziala on dopiero po opuszczeniu USA. Jak nie opuscicie granic USA to on nie
      dziala.
      • cymbergaj Mozesz ludziom narobic ogromnej krzywdy 19.01.06, 14:17

        udzielajac tego typu rad. tym bardziej jestes niebezpieczny, ze pozornie
        radzisz zyczliwie. A tymczasem twoje zyczliwe porady zawieraja takie pulapki,
        ze jesli ktos rzeczywiscie z nich skorzystalby, to moze nie tylko wyladowac w
        samolocie ale takze w wiezieniu.

        jp.hi napisał:

        > Waszym problemem na otrzymanie GC nie jest pobieranie pomocy od panstwa bo w
        > wielu stanach nielegalni taka pomoc otrzymuja legalnie.

        Ona pisze ze stanu Illinois. Czy w tym stanie jest to legalne? bo jesli nie, to
        pakujesz dziewczyne w powazne klopoty w przyszlosci.


        >Nie jest wiec problemem pytanie we wniosku na GC

        Jest problemem. I to bardzo powaznym. To pytanie ma detrminowac, czy aplikant
        nie bedzie obciazeniem dla panstwa. Podpisuje rowniez zobowiazanie, ze przez
        lat 5 po uzyskaniu Zielonej Karty nie bedzie korzystal z zadnej formy pomocy
        publiczej. Nie pamietasz tego ze swego procesu zalatwiania Zielonej Karty ?!



        >czy taka pomoc otrzymywalas bo widocznie spelnialas warunki jej otrzymania.
        Posiadasz SSN, masz niskie zarobki, jestes matka obywatela Amerykanskiego.
        Wiekszosc tej pomocy otrzymywal, otrzymuje syn,
        > obywatel USA a ty przy okazji. W koncu opiekujesz sie obywatelem Amerykanskim.


        A przeczytales jej post? Przeczytales najkpierw, z jakiej formy pomocy
        korzystala? Chyba nie. To moze jednak przeczytaj?
        "Dwa lata temu zaszlam w ciaze,opieka
        medyczna jak i wszystkie oplady za szpital pokryl publicaid"


        > Tak cennym dla tego kraju :)

        Demagogia na bok.

        > Widze, ze tu niektorzy bardzo usilnie zycza Ci abys tej karty nie otrzymala.

        Z tego co ja widze, to to wlasnie TY bardzo podstepnie chcesz ja wpakowac na
        przyslowiowa mine.Ciekawe, czy z premedytacja czy przez zwykla glupote?



        > Ktos tu nawet napisal, ze sama pozytywna odpowiedz na to pytanie
        >automatycznie pozbawia Cie GC i deportacje. Oczywista bzdura.


        A przeczytales tekst ze zrozumieniem? Oczywiscie, ze pozbawia ja prawa do
        zielonej karty ! Chcewsz radzic, to najpierw sam sprawdz, bo doradzasz komus w
        sprawie zyciowej i jak ktos Ci niebacznie zawierzy to wpakuje sie w wielkie
        tarapaty.Jeszcze raz :
        Pytanie o pobieranie pomocy puplicznej ma ustalic, czy aplikant nie bedzie
        obciazeniem dla panstwa. Podpisuje rowniez zobowiazanie, ze przez lat 5 po
        uzyskaniu Zielonej Karty nie bedzie korzystal z zadnej formy pomocy publiczej.
        Teoretycznie aplikant moze tu sklamac sprawe zalatwic pozytywnie,byc moze nigdy
        nikt sie nie dopatrzy ze popelnil przestepstwo. BCIS nie sprawdza doglebnie
        wszystkich aplikacji i aplikantow. Jesli jednak BCIS ustali, ze aplikant
        klamal- sprawa nabiera charakteru kryminalnego. Radze to potraktowac wyjatkowo
        powaznie.
        Deportacja to sprawa otwarta. Osobiscie watpie. Niemniej od tego momentu
        figuruje w bazie danych BCIS.

        > Wasz problem to przebywanie w USA bez waznej wizy.

        Oczywiscie. Plus wszystko to co z tego wynika.

        >Czyli zlamaliscie prawo i powinniscie wg niego, poniesc kare.


        I poniosa. Przez wczesniejsza lekkomyslnosc beda mieli kapitalnie utrudnione
        zalatwienie stalego pobytu w USA.

        >Mimo tego ze bedziecie kwalifikowac sie do
        > otrzymania GC to otrzymacie ja dopiero po opuszczeniu tego kraju. Takie sa
        > zasady. Ponowny wjazd jednak moze nastapic dopiero za 10 lat. To jest wlasnie
        > kara za przebywanie w USA powyzej roku po terminie waznosci wizy.


        Zgoda.

        > Jedno jest pewne. Potrzebujecie dobrego adwokata od spraw imigracyjnym.
        Jezeli wykazecie sie placeniem podatkow i macie czyste rekordy kryminalne,
        >kredytowe itd to adwokat moze Wam duzo pomoc.

        W swietle zagrozenia zakazem 10- letniego (lub 3- letniego, w zaleznosci od
        tego o ile przesiedzieliscie wize) wjazdu do USA , adwokat rzeczywiscie duzo
        wam pomoze. Bedzie od was bral kase latami, wiedzac ze gdy opuscicie USA to nie
        macie mozliwosci przeskoczenia 10-letniej karencji, a wiec wasz powrot bedzie
        bardzo odlegly i prawdopodobnie nigdy nie nastapi.
        Bedzie wiec bedzie "zalatwial sprawe na miejscu", skladal do niczego nie
        prowadzace wnioski sadowe i wszelkie mozliwe apelacje a nie zalatwi wam
        kompletnie nic, nmajac rece zwiazane przepisami. Tak to wyglada w ogromnej
        ilosci przypadkow. Pozniej slysze:" Brak pieniadze latami i nic nie zalatwil!"


        Choc szanse na szybkie otrzymanie GC sa
        > minimalne bac sie nie musicie i probowac bezwzglednie powinniscie.

        Uwzglednijcie wszystko co zostalo napisane powyzej i ocencie sami, czy
        ta "rada" ma jakikolwiek sens, bo ja wole tego nie robic.

        > Bac sie jednak musicie jezeli poslugiwaliscie sie falszymi SSN,

        Fakt, jesli posugiwaliscie sie falszywimi SS to sie nie musicie bac. SLusznie
        zauwazyl. Wezcie tylko pod uwage, ze SS to dokument federalny. Potem sami
        ocencie, czy nie musicie sie bac.

        >mieliscie udokumentowane dochody od ktorych nie placiliscie podatkow,

        Jeszcze raz: Dochody UDOKUMENTOWANE, od ktorych NIE PLACILISCIE PODATKOW.
        Dobrze to przeczytalem? To nie musicie sie bac? A slyszales facet moze kiedys,
        za co poszedl na 11 lat do wiezienia niejaki AlCapone? Mimo, ze mial dodatkowo
        na sumieniu 400 morderstw za ktore do wiezienia nigdy nie poszedl?



        czy podawaliscie
        > nieprawdziwe informacje w celu wyludzenia pomocy od panstwa, itp.


        Tak. Nie musicie sie bac.

        > Zakladajac jednak ta pierwsza wersje, musicie sie spieszyc bo lada dzien
        wejda
        > w zycie nowe, mocno zaostrzone przepisy. Zlozenie petycji przed ich wejsciem
        > spowoduje zalatwianie jej wg starych lagodniejszych przepisow.


        Kolejna bajka dla dzieci. Sprawe zakladacie w Dept. of Labor , dopiero pozniej
        trafia do Immogration. Dept. of Labor nie ma z Immigration nic wspolnego,
        sprawa bedzie zalatwiana wg. przepisow obowiazujacych w momencie przyjecia
        petycji przez Immigration. Ile to dzis trwa- nie pisze bo nie wiem.To sie
        ciagle zmienia. Sami sprawdzcie.

        > Przede wszystkim wazne w waszej sytuacji jest przyjecie przez Emigration
        > petycji sponsora. Jezeli nie odrzuci to uwazam jestescie jedna noga w USA
        > legalnie.

        Zatwierdzonej petycji. Szacuje ten proces na okolo 3 lata, ale podkreslam
        jeszcze raz ze nie znam terminow.Dept. of Labor czepia sie dzis kazdego ,
        najdrobniejszego proceduralnego detalu. Popytajcie kogos kto to zalatwial.
        Zakladajac, ze trwa to 3 lata a pozniej zaaplikuja wam 10- letnia karencje,
        sami wstepnie oszacujcie termin otrzymania Zielonej Karty.

        > Mimo ze poprawka 245i nie dziala, znam takich ktorym pozwolono czekac
        > na GC tutaj. Przepis o karencji 10-cio letniej jest tak ciekawie
        skonstruowany
        > ze dziala on dopiero po opuszczeniu USA. Jak nie opuscicie granic USA to on
        nie
        > dziala.

        Tego nie skomentuje i jest to chyba zrozumiale dlaczego.
        Mimo wszystko zycze powodzenia a przde wszystkim wytrwalosci.
        Osobiscie zaczalbym od konsultacji z adwokatem imigracynym. Kosztuje to $60.00-
        $100.00 . W ciagu pol godziny wyjasni wam wasza sytuacje prawna i sami
        zadecyduje cie co dalej, bez glupkowatego hurra-optymizmu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka