grandys 28.01.06, 06:54 niezle platne zawody www.cnn.com/2006/US/Careers/01/26/cb.top.jobs.pay/index.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: stinker Re: What some fastest-growing jobs pay IP: *.dyn.optonline.net 28.01.06, 08:38 widzialem fizoli co wyciagaja 2 razy wiecej niz to cos w linku /-: gdzie ty zyjesz? Odpowiedz Link Zgłoś
grandys Re: What some fastest-growing jobs pay 28.01.06, 11:16 Naprawde? A co to za zawod "fizol"? Moze napiszesz szczegoly. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nauczyciel NAUCZ SIE ANGIELSKIEGO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!! IP: *.tnt5.dial.mtl1.uunet.ca 28.01.06, 20:24 What ARE some fastest..... A poprawniej Which ar some fastest...... Odpowiedz Link Zgłoś
grandys Re: NAUCZ SIE ANGIELSKIEGO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ! 28.01.06, 22:00 Napisz do CNN moze uwzglednia twa korekte angielskiego Podaj ci nazwisko Laura Morsch CareerBuilder.com Odpowiedz Link Zgłoś
ontarian Re: NAUCZ SIE ANGIELSKIEGO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ! 30.01.06, 15:38 oho! nauczyciel sie kuzwa znalazl tym swoim ksiazkowym angielskim to se lepiej tylek podetrzyj Odpowiedz Link Zgłoś
aksiegowy Re: What some fastest-growing jobs pay 28.01.06, 20:15 cieniutko. to chyba na start. Odpowiedz Link Zgłoś
cymbergaj To sa dobre zarobki ?? Dobry zart chyba/ 30.01.06, 16:48 Zarobki w granicach (*Median annual salary, according to November 2004 BLS data.) $60 000 - $80 000 ? No przeciez to zarobki pozwalajace dzis w USA na zaledwie wegetacje. Kupno nedznego COOP , raz w roku wypad na wakacje i bardzo ostrozny zakup samochodu w granicach $20 000 na 5-letni kredyt.... To jest jeden z problemow w USA - zmiany wookolo zachodza szybciej niz ludzie sie do nich przystosowuja. jeszcze 5 lat temu 80K to byla niezla forsa, dzis to slabizna. Odpowiedz Link Zgłoś
rollingstone Re: To sa dobre zarobki ?? Dobry zart chyba/ 30.01.06, 17:58 Srednia zarobkow w USA to $41,800 (www.cia.gov/cia/publications/factbook/geos/us.html#Econ) Innymi slowy ile musi byc tych, ktorzy zarabiaja ponizej $41,800, aby zrownowazyc zarobki tych wszystkich osob zarabiajacych te 60,80 czy tez wiecej tysiecy rocznie ? Biorac pod uwage, ze najnizsza wedlug Financial Times srednia dla absolwentow najlepszych szkol biznesowych to 73 tysiace zielonych z kawalkiem to oznacza ,ze niektorzy zarabiaja 50 tysiecy i mniej poniewaz ..... do sredniej wlicza sie osoby, ktore dostaja 100 tysiecy dolarow bonusa na koniec roku. news.ft.com/cms/s/a1cb4ca8-9135-11da-a628-0000779e2340,dwp_uuid=b29636b0-20ee-11d8-81c6-0820abe49a01.html Podsumowujac to przedzial 60-80 tysiecy rocznie to dobra, srednia wysokosci pensja, ktorej mnostwo Amerykanow zazdrosci. .... i jeszcze wiecej imigrantow. Odpowiedz Link Zgłoś
cymbergaj Re: To sa dobre zarobki ?? Dobry zart chyba/ 30.01.06, 19:39 Zwroc uwage na to, ze ja przedstawilem nieco inny punkt widzenia na kwestie zarobkow w wysokosci. Ty rozpartujesz te stawke w statystycznym odniesieniu do zarobkow innych- i w tym co napisales masz prawdopodobnie racje. Mozesz w zasadzie posunac sie jeszcze dalej- porownaj 70K do rocznych zarobkow mieszkanca Kambodzy. Co Ci wtedy wyjdzie? Ja zwrocilem uwage na cos zgola innego- jaka jest dzis sila nabywcza takiej kwoty pieniedzy? Oczywiscie, propagandowo spogladajac na rzecz przy uzyciu narzediza propagandowego zwanego core inflation mozna by prawdopodobnie szybko dowiesc, ze 70K dzis to wcale nie tak duzo mniej niz 5 lat temu. Ja patrze jednak na sprawe ze swej malej perspektywy....70K 5 lat temu "kupowalo" bez porownania wiecej niz dzis. Skok jest dramatyczny. Odpowiedz Link Zgłoś
ontarian Re: To sa dobre zarobki ?? Dobry zart chyba/ 30.01.06, 19:45 najlepiej jak napiszesz, ze 70k dzisiaj to tyle samo co 20k 5 lat temu Odpowiedz Link Zgłoś
ontarian nie wiedzialem, ze tu kuzwa same mylionery pisza 30.01.06, 17:34 jedno tylko powiem jak ktos pisze, ze 70-80k jest miernota to jest po prostu zwyklym, glupim cieciem Odpowiedz Link Zgłoś
grandys Re: nie wiedzialem, ze tu kuzwa same mylionery pi 30.01.06, 20:55 Tak to jest prawda ze 70-80k jest niezly zarobek. Nie jest jednak wystarczajaco zeby np kupic jakies lokum w niektorych rejonach USA. Np w moim rejonie zeby kupic dom trzeba miec domowy dochod ok 240k.. Ja z moim dochodem juz bym sie nie kwalifikowal do pozyczki zeby kupic ten w ktorym mieszkam obecnie. Czyli obydwie strony w tej dyskusji maja racje.... Odpowiedz Link Zgłoś
aksiegowy Re: nie wiedzialem, ze tu kuzwa same mylionery pi 30.01.06, 20:57 punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. srednia jest czterdzisci pare. Za te pieniadze mozna zyc wygodnie w Ohio, czy Pensylwanii, czy tez w jakim kolwiek innym stanie daleko od wielkich metropolii gdzie najczesciej przebywaja Polacy i inni imigranci. W metropoliach dzarabia sie wiecej ale i wszytsko duzo wiecej kosztuje. Przenislem sie niedawno z NYC do srodkowego NJ i moj koszt zycia spadl o 1/3 mimo ze podatek od nieruchomosci wzrosl do 18K rocznie zamiast 5K w NY. Gdybym decydowal sie sasiedstwo z domami z podatkiem ponizej 10K to by koszt zycia byl tam jeszcze nizszy. A to ze komus wydaje sie ze realne zarobki w stosunku do sily nabywczej spadla to i zalezy gdzie. Poczytajcie sobie tu i poza kilkoma miejscami - glownie metropolie NY-MA i CA wszedzie jest relatywnie taniej niz bylo 20 lat temu (jezeli chodzi o domy). Samochody tanieja, i wszystkie inne dobra trwale tez. AK Odpowiedz Link Zgłoś
cymbergaj Dziwna teza 30.01.06, 21:12 aksiegowy napisał: > A to ze komus wydaje sie ze realne zarobki w stosunku do sily nabywczej spadla > to i zalezy gdzie. Poczytajcie sobie tu i poza kilkoma miejscami - glownie > metropolie NY-MA i CA wszedzie jest relatywnie taniej niz bylo 20 lat temu > (jezeli chodzi o domy). Samochody tanieja, i wszystkie inne dobra trwale tez. Mowiac szczerze, to kompletnie nie rozumiem tego akapitu....masz cos konkretnego na poparcie tej dosc dziwnej tezy ? Odpowiedz Link Zgłoś
aksiegowy Re: Dziwna teza 31.01.06, 23:05 Ilosc pieniedzy potrzebna by kupic dom generalnie zmniejszyla sie w stosunku do sprzed 20 laty. Poczytaj podany link. To ze samochody, komputery, AGD tanieja to proste: za ta sama rzecz dzis trzeba zaplacic duzo mniej niz 5 lat temu. kluczem jest ta sama rzecz. Wiadomo ze placi sie za nowinki i ze nowej generacji rzecz bedzie drozsza od starszej, ale ta sama rzecz tanieje. Jezeli jestes wstanie wytrzymac rok czy dwa bez nowinki to wszystko robi sie przystepne. Np dvd player 5 lat temu kilka stowek dzis $20 i to duzo lepszy od tego z przed 5 laty Odpowiedz Link Zgłoś
cymbergaj Gdzie ten link ? 03.02.06, 17:22 Ale ktory link? Bardzo bylbym ciekaw zobaczy takie porownanie, ile rocznych penski potrzeba bylo 20 lat temu na kupno domu w cenie sredniej krajowej a ile trzeba dzis. A takze chcialbym zobaczyc tego typu statystyki dla najgesciej zaludnionych rejonow USA- TriState area, California, Florida, etc. Sam mieszkam w rejonie w ktorym kupno jakiegokolwiek domu nie jest dzis mozliwe bez sumy 800 000 dolarow i za te pieniadze dostaniesz naprawde byle co. Odpowiedz Link Zgłoś
cymbergaj Re: nie wiedzialem, ze tu kuzwa same mylionery pi 30.01.06, 21:11 ontarian napisał: > jedno tylko powiem > jak ktos pisze, ze 70-80k jest miernota > to jest po prostu zwyklym, glupim cieciem Z tego co piszesz niezbicie wynika ze salary w granicach 70K leza i zawsze beda lezaly poza zasiegiem Twych mozliwosci. Podejrzewam, ze o ile akurat masz jakas dorywcza prace, zarabiasz 20-30K (?) i podwojenie tej sumy to szczyt Twych marzen, zupelnie nieosiagalny. W zwiazku z tym trudno wymagac od Ciebie, bys zrozumial ze te pieniadze to naprawde nie sa zarobki godne uwagi. Zarabialem tyle mniej wiecej 5 lat temu i dzis absolutnie nie wyobrazam sobie normalnego zycia przy zarobkach o podobnej wysokosci. > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bibliotekarz Re: nie wiedzialem, ze tu kuzwa same mylionery pi IP: *.blakes.com 30.01.06, 21:54 O rany, jak mnie nudza ci formumowi frustraci... Odpowiedz Link Zgłoś
cymbergaj Dokladnie !!! 30.01.06, 22:17 Gość portalu: Bibliotekarz napisał(a): > > O rany, jak mnie nudza ci formumowi frustraci... Mnie tez ! Wzialby sie jeden z drugim do pracy , poszedl do szkoly czy chociazby nauczyl konkretnego zawodu i po krzyku. Kosmetyczka, fryzjerka, higienista dentystyczny czy kucharz w wiekszym miescie w USA zarabia dzis spokojnie 100K i nawet nie spojrzy na prace za 70K. A tu sie taki zachwyca zarobkami 60-80 K i pisze ze to duzo :-)) Zalosne !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pan_kracy_NY a 26K? IP: *.chi1.dsl.speakeasy.net 30.01.06, 22:37 Ej jestem w USA od roku i mam 26K Czy to zle ? Jak na poczatek bez zadnej szkoly ? PS. Nie sprzatam nie pracuje na kontaktorce ... praca lekka 5 dni w tyg w biurze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stinker Re: a 26K? IP: *.dyn.optonline.net 31.01.06, 03:10 26k przed czy po taxes, a moze cash??? zalezy czy mieszkasz sam, jak daleko masz do pracy, co lubisz jesc, jak sie ubierac... Odpowiedz Link Zgłoś
ontarian to co cymbergeju? dowartoscowales sie? 31.01.06, 13:12 dla mnie to ty zwykly, bezwartosciowy ciul jestes goovno wiesz, goovno masz, ale za wszelka cene probujesz pokazac kim to ty nie jestes szczerze mowiac, to gucio mnie obchodzi, ile ty zarabiasz jak rowniez kij ci do tego ile ja zarabiam mowa jest tu o pensji rzedu 70k-80k i jedno ci tylko powiem jestes skonczonym debilem twierdzac, ze to psie pieniadze zanim jeszcze jakas bzdure palniesz cos w rodzaju fryzjerki zarabiajacej powyzej 100k to dowiedz sie moze kto i ile zarabia w takim NY lub LA tak na poczatek moze sprawdz zarobki nauczycieli lub policjantow Odpowiedz Link Zgłoś
cymbergaj Re: to co cymbergeju? dowartoscowales sie? 31.01.06, 13:52 Ja nie mam potrzeby dowartosciowywania sie, drogi kolego. I zupelnie nie rozumiem, dlaczego mi ublizasz tak bezsensownie. Jesli chcesz prowadzic ze mna dsykusje, to uzywaj ogolnie przyjetych kanonow i zachowuj sie normalnie, bo dostaniesz po lapach nastepnym razem i pojdziesz do kata w swojej bibliotece.. No i nie prowadz dyskusji na zasadzi ja o slupie a tu o dupie, bo taka wlasnie dyskusja jest porownywanie zarobkow policjanta do zarobkow kosmetyczki w dobrym salonie. Ale co tam: Policjant w NY na start dostaje bodajze 28K, ale ma szybka progresje i po 5 latach dostaje 60K. To marny zarobek dla kogos, kto moze dac sie zastrzelic. Ale juz policjant w Suffolk County startuje od 65K i po 5 latach ma w graniczach 100K. Dlaczego o tym nie piszesz? A fryzjerka? Akurat lepiej orientuje sie ile zarabia licencjonowana kosmetyczka, pracujaca w spa. W hotelu Four Season w NY, po 8 latach w tym samym miejscu pracy moja kolezanka zarabia w zaleznosci opd roku, 90-100K w tipach, plus oczywiscie salary. Nie przykladaj swojej miarki do kazdego, gwarantuje Ci ze w Ameryce sa polscy imigranci zarabiajacy wielokrotnie wiecej od Ciebie, chociaz sa tu wielokrotnie krocej niz Ty. Powodzenia i wez sie za siebie bo marnie skonczysz, frustracja i nerwy Cie blyskawicznie zjedza. Odpowiedz Link Zgłoś
ontarian Re: to co cymbergeju? dowartoscowales sie? 31.01.06, 14:17 cymbergaj napisał: > Ja nie mam potrzeby dowartosciowywania sie, wlasnie to zauwazylem, hehe > drogi kolego. nie spoufalaj sie nie bylem, nie jestem i nigdy nie bede > Jesli chcesz prowadzic ze mna dsykusje, nie za bardzo jest z kim dyskutowac poniewaz nie za bardzo rozumiesz o czym jest mowa wiec tylko jeszcze raz powtorze rozmowa jest o tym czy 70k-80k to mierny zarobek czy nie nikt tu nie kwestionuje, ze ludziska zarabiaja po 100k, 200k, i wiecej jak rowniez nie watpie w to, ze wielu emigrantow z krotszym od mojego stazem zarabia wiecej ode mnie ale jak juz powiedzialem, nie o tym mowa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: art Re: to co cymbergeju? dowartoscowales sie? IP: *.dyn.optonline.net 31.01.06, 14:23 60K to wcale nie tak zle.wiadomo kazdy chce miec wiecej.tez zaczynalem i to jeszcze nieco mniej niz 28K na poczatek.po roku bylo juz 46K.jednak wazna jest szkola nie da sie ukryc.nie wazne jest czy bedziesz policjantem czy kosmetyczka.wazne jest to aby praca,ktora wykonujesz przynosila ci satysfakcje i dochod pozwalajacy utrzymac siebie.mam na mysli zakup nowego samopchodu czy wielu innych rzeczy codziennego uzytku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bibliotekarz Re: to co cymbergeju? dowartoscowales sie? IP: *.gazeta.pl / 192.30.202.* 01.02.06, 23:58 < i pojdziesz do kata w swojej bibliotece.. Ontarian to Ontarian a ja to ja, baranie. Czytac tez nie umiesz?... Bibliotekarz Odpowiedz Link Zgłoś