andy.darp
03.03.07, 06:12
Witam
Mam takie pytanko.
Dopiero co przyjechalem, jestem na legalu (GC,SS) i trzeba jakos zarobic na
bulki z maslem. Jako ze moj angielski jest na poziomie "moje imie jest Andy"
dobrze by bylo porobic cos, co nie mi bedzie przeszkadzac w nauce.
I tak sobie wymyslilem ze moze znajde cos "chalupniczego".
Nie wiem - skrecanie dlugopisow, skladnie usmiechnietych misiow czy
wywracanie sweterkow na lewa strone - cokolwiek co pozwoli mi biologicznie
przezyc (350$pokoj + 450$ = powiedzmy800$).
Czy ktos robil cos takiego? Tak w ogole mozna? Wiem ze to niezbyt ambitne
ale zalezy mi akurat na TYM KONKRETNYM zajeciu, wiec jesli ktos ma
doswiadczenia z taka zabawa to uprzejmie poprosze o kilka zdan.
Dziekuje.Pozdrawiam.
Andy (Chicago,Belmont)
P.S. W Chicago-wskim "Dzienniku Zwiazkowym" znalazlem 3 ogloszenia ale z
prosba o wyslanie zaadresowanej koperty ze znaczkiem wiec nie wiem
czy to prawdziwa oferta czy podpucha (oczywiscie wysle).