Dodaj do ulubionych

High School przez rok

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.09, 01:42
Znajomi z USA zaproponowali mi pobyt u nich przez rok. Uczęszczałabym do szkoły średniej przez ten czas. W internecie znalazłam informacje, że potrzebuję wizy F1. Czy ktoś się orientuje, czy muszę płacic za naukę w szkole publicznej? Na niektórych stronach pisze, że tak,ale na stronie ambasady nie ma takich informacji. Czuję się trochę zagubiona, bo zostałam z tym wszystkim zupełnie sama, a jednocześnie to moje ogromne marzenie. Może ma ktoś jakieś inne cenne wskazówki? Proszę o pomoc!
Obserwuj wątek
    • bella12 Re: High School przez rok 26.04.09, 04:48
      Gość portalu: akniger napisał(a):

      > czy muszę płacic za naukę w szkole publicznej? <

      Tak. travel.state.gov/visa/temp/types/types_1268.html
    • ekspert.1 Re: High School przez rok 26.04.09, 05:09
      > Czy ktoś się orientuje, czy muszę płacic za naukę w szkole publicznej?


      Tak , muszisz zaplacic

      ----------------------------------
    • Gość: uj jest informacja o tym na stronie Ambasady IP: *.it-net.pl 26.04.09, 08:54
      nie wiem jak Ty tego szukalas???

      polish.poland.usembassy.gov/visas/nonimmigrant_visas/niv_visas2/niv_academic_researchers.html
    • grandys Re: High School przez rok 26.04.09, 21:31
      Zainteresuj sie organizacja
      Rotary International

      www.rotary.org/en/StudentsAndYouth/youthprograms/RotaryYouthExchange/Pages/ridefault.aspx

      Moze ci znajomi znajda ta organizacja w rejonie gdzie mieszkaja.
      Wspaniala organizacja gdzie dziala "Program Wymiany Studentow"

      A s a Rotary Youth Exchange student, you’ll spend up to a year
      living with a few host families and attending school in a different
      country.
      • Gość: akniger Re: High School przez rok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.09, 00:09
        Poszukam czegoś o tej organizacji. A ktoś wie jaki jest koszt wzięcia udziału w
        wymianie za pomocą Rotary?
        • Gość: Never Re: High School przez rok IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 27.04.09, 07:46
          A gdzie ty znajdziesz w Stanach takiego glupiego, co by chcial na
          wymiane wyjechac na rok do polskiej szkoly? Zmarnowany czas i rok w
          plecy! Chyba ze znajdziesz jakiegos "homsika", potomka Monkowicza,
          czy z innego Grajewianina, przepelnionego ojcowym bajaniem i
          teskniacego za rodzinna chalupa.
        • nuba3 Re: High School przez rok 27.04.09, 14:19
          Gość portalu: akniger napisał(a):

          >A ktoś wie...<

          W miedzyczasie popracuj nad uzywaniem uprzejmego >dziekuje<
          po otrzymaniu odpowiedzi. Powiekszasz grono nieokrzesanych
          pytkow z Polski.
          • Gość: akniger Re: High School przez rok IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.09, 10:54
            Przepraszam bardzo i dziękuję za wszelką udzieloną pomoc!
            Pozdrawiam serdecznie :)
            • figus_us Re: High School przez rok 06.05.09, 06:03
              Szkolnictwo panstwowe w USA fundowane jest z naszych podatkow,
              placimy podatki i mamy dostep do tego szkolnictwa. Ani ty ani twoi
              rodzice nie placa podatkow w US wiec nie maja takich praw i ty
              takze.
              W dobrych dzielnicach sa dobre szkoly a w zlych zle. Ludzie, ktorzy
              powaznie traktuja swoje dzieci wysylaja je do prywatnych szkol, a na
              taka nie bedzie cie stac. Wyjazd do szkoly gdzie poziom jest
              wyjatkowo niski a 99% to Meksyki i czarni chyba mija sie z celem.
              Z kolei w porzadnych szkolach jest zupelnie inny system nauki niz w
              polskich szkolach, gdzie w 99% nauka polega na pamieciowym wkuwaniu.

              Do angielskiej szkoly mozesz pojechac do UK, zawsze to blizej.
              • Gość: tesz polack Polaki i Meksyki. IP: *.client.stsn.net 06.05.09, 12:25

                figus_us napisal:

                >to Meksyki i czarni<

                Ty natomiast z cala pewnoscia zakonczyles swoja edukacje
                w Polsce. I nic tobie mieszkanie w Stanach nie dalo.
                Kultywujesz polskie tradycje pszenno-buraczane.
                • figus_us Re: Polaki i Meksyki. 07.05.09, 06:03
                  A ty co koles, ozeniles sie z Meksykanka i boli cie, ze masz w
                  rodzinie 3 swiat?
                  Nie ma co sie obruszac ale usiasc i zdac sobie sprawe, ze skundlies
                  biala rase i ty i twoje dzieci beda tez traktowane, jak obywatele 3
                  swiata.

                  Mylisz sie tez co do mojej edukacji, zrobilem tu nawet master w
                  swojej specjalnosci, wiecej mi sie nie chcialo ale kto to wie, jak
                  mi sie znudzi tu zagladanie i czytanie takich matolow jak ty, to
                  moze z nudow zrobie Ph.D. W mojej specjalnosci wszystko oplaca
                  pracodawca.

                  > nic tobie mieszkanie w Stanach nie dalo.
                  A tobie co dalo?
                  Kolorowe dzieci i niepismienna Latynoske?

                  >Kultywujesz polskie tradycje pszenno-buraczane.
                  Zebym chociaz wiedzial, jak to robic, ja nie ze wsi koles tylko z
                  miasta Krakowa i to z dziada pradziada.



                  • testiculo Ph. Doctor Cracoviensis :). 07.05.09, 20:17
                    figus_us napisał:

                    > zrobie Ph.D... ja... z miasta Krakowa i to z dziada<

                    Wow! Centusiu, ty jestes zajebistym gosciem! Pochwal sie czyms
                    jeszcze :). Nigdy nie widzialem Krakowianina z bliska ale duzo
                    slyszalem. Wszyscy sa tacy jak ty? Naprawde nie jestes z Nowej
                    Huty? Zmienil sie odczyn ph w guanie golebim na ryneczku?

                    Centus to brzmi dumnie.
                    Pozdrowka Centuniu,
                    t.
                    • future_phd Re: Ph. Doctor Cracoviensis :). 07.05.09, 20:24
                      testiculo napisał:

                      > figus_us napisał:
                      >
                      > > zrobie Ph.D... ja... z miasta Krakowa i to z dziada<
                      >
                      > Wow! Centusiu, ty jestes zajebistym gosciem! Pochwal sie czyms
                      > jeszcze :). Nigdy nie widzialem Krakowianina z bliska ale duzo
                      > slyszalem. Wszyscy sa tacy jak ty? Naprawde nie jestes z Nowej
                      > Huty? Zmienil sie odczyn ph w guanie golebim na ryneczku?
                      >
                      > Centus to brzmi dumnie.
                      > Pozdrowka Centuniu,
                      > t.

                      Bardzo "dowcipne" zabawy z "ph.
                      Tylko:
                      PhD lub Ph.D. to tytul naukowy doktora (Philosophy Doctor).
                      Natomiast pH (zwracam uprzejmie uwage na pisownie) to ilościowa skala kwasowości i zasadowości roztworów wodnych związków chemicznych.
                      • testiculo Re: Ph. Doctor Cracoviensis :). 08.05.09, 04:40

                        Yeah... Dzieki. Z przedstawicielem handlowym mi sie pomylilo.
                        Mialem tez wahniecia przy Nowej Chucie. Na szczescie udalo sie
                        napisac poprawnie.
                        Ty tez jestes z Krakowa? I bedziesz robil Ph.D.? Szacuneczek.
                        Krakowianie to albo w nauke albo w polityke ida. Znam z mediow
                        jednego OMCP z Krakowa (O Malo Co Premier). Dziwne, ze tylko mgr.

                        images.google.com/images?sourceid=navclient&rlz=1T4SKPB_enUS321US322&q=Jan%
                        20Rokita&um=1&ie=UTF-8&sa=N&hl=en&tab=wi
                        Krakowianie sa, rzeczywiscie, szczegolni :).

                        Szacuneczek dla obiecanej przyszlosci,
                        t.
                  • Gość: jackk3 Re: Polaki i Meksyki. IP: *.abhsia.telus.net 08.05.09, 19:36
                    Moze i jestes z Krakowa ale po twojej pisowni oceniam Cie najwyzej
                    na Zablocie.
                    • ucho.sledzia Polaki, Meksyki i Krakowiaki. 08.05.09, 21:23

                      Wyglada na element naplywowy z Nowej Huty.
                      A wczesniej z Grojca.
                      • lena-anna Re: Polaki, Meksyki i Krakowiaki. 09.05.09, 08:28
                        Widac, ze figus_us ma racje, skoro to wywolalo az taki odzew i az 5
                        postow o dupie maryni aby tylko odszczekac.
                        Prawda niesty boli.

                        Rzeczywiscie jest wielu Polakow, ktorzy pozenili sie z Latynoskami,
                        Chinkami, Indonezyjkami a nawet czarnymi. Po jakims czasie widza
                        swoje dzieci o dosc paskudnej urodzie, wychowywane jak obywatele 3
                        swiata i tak traktowane przez zachodnie spoleczenstwo. Nie po to ma
                        sie rodzine aby ona socjalnie spadla do pozycji daleko nizszej niz
                        europejscy Cyganie. Ale takie sa konsekwencje glupich decyzji.

                        Nie mozna zawsze byc bogatym, madrym i zdrowym ale glupie decyzje
                        zakladania rodziny z obywatelami 3 swiata prowadza do nieszczescia
                        dzieci, ktorych ani biali nie trawia a kolorowi zupelnie nie znosza
                        i traktuja jak wyrzutkow.
                        • muchacho3 Re: Polaki, Meksyki i Krakowiaki. 09.05.09, 17:56
                          lena-anna napisała:

                          > Rzeczywiscie jest wielu Polakow, ktorzy pozenili sie z
                          Latynoskami, Chinkami, Indonezyjkami a nawet czarnymi.<

                          A to sukinsyny :). I zaden nie chcial pasztetowej panienki
                          Leny-Ani? Lobuzy :))).
                          • lena-anna Re: Polaki, Meksyki i Krakowiaki. 10.05.09, 05:28
                            Wiesz, ja od dawna jestem mezatka. I moj maz nie jest Polakiem. Jest
                            rodowitym Amerykaninem ale bialym.
                            Moglabym tu wypisac cala litanie na temat wyzszosci meza
                            Amerykanskiego nad Polakiem ale nie chce mi sie.

                            Ja przynajmniej wyrownalam w gore, podczas gdy ci faceci zeniacy sie
                            z kolorowymi wyrownali w dol i na tym polega caly ten szkopul.

                            Oczywiscie nie mozna w zyciu byc wylacznie wyrachowanym i kierowac
                            sie wylacznie kalkulacja ale tez bez przesady nie mozna teaz robic
                            ze swojego zycia szamba i 3 swiata. Sadze, ze ci faceci z wlasnej
                            glupoty przegrali zycie i nic nie dali swoim dzieciom za wyjatkiem
                            polskiego nazwiska. Z kolorowa geba bedzie jednak duzo ciezej isc
                            przez zycie niz biala.
                            • muchacho3 Re: Polaki, Meksyki i Krakowiaki. 10.05.09, 05:36
                              lena-anna napisała:

                              > moj maz nie jest Polakiem. Jest rodowitym Amerykaninem
                              ale bialym.<

                              Twoj maz to prawdopodobnie "white trash" skoro ozenil
                              sie z toba. Stanowicie dobrana pare. Mieszkacie w trailerze?
                              Umyslowo jestes pasztetem, fizycznie pewnie tez. Czuje to :).

                              • lena-anna Re: Polaki, Meksyki i Krakowiaki. 10.05.09, 07:12
                                Nie trafiles nieszczesniku. Poznalam meza na studiach.
                                White trash to jestes ty. A moze juz raczej meksykanski trash, co
                                muchacho?
                                Ozeniles sie z Latynoska i masz teraz kompleksy?

                                Nie mieszkam tez w trailerze. Ale pewnie dla ciebie to zupelna
                                abstrakcja, bo nawet i na treiler nie mozesz sobie pozwolic, ZAL MI
                                CIE.
                                Pasztetem to pewnie jestes ty i twoja meksykanka. Nie grzeszysz
                                pewnie specjalnie wzrostem, dlatego sobie wziales takiego
                                latynoskiego wypierdka ledwo odrosnietego od ziemi. Nie mogles sobie
                                znalezc Polki mniejszej od siebie?


                                • figus_us Re: Polaki, Meksyki i Krakowiaki. 10.05.09, 07:25
                                  Dyskusja widze furkocze.
                                  Lena ty tu sie nie narazaj, bo jeszcze po lbie dostaniesz od polish-
                                  mexican trash.

                                  >Nie grzeszysz pewnie specjalnie wzrostem, dlatego sobie wziales
                                  >takiego latynoskiego wypierdka ledwo odrosnietego od ziemi. Nie
                                  >mogles sobie znalezc Polki mniejszej od siebie?

                                  Coz, od czasu do czasu zdarzaja sie w Polsce wyjatkowe kurduple,
                                  ktore nie dosc, ze nigdzie baby nie moga dorwac, to maja bardzo
                                  podly charakter (moze dlatego). Z powodu mizernego wzrostu gowno sie
                                  z mozgiem miesza i takie dziwy wychodza jaka ten muchacho, ktory w
                                  koncu znalazl sobie mniejsza od siebie babe ale za to kolorowa.

                                  Niech mu tam. Skunlil sie, jego sprawa. Ale jak zaciety, jak sie tu
                                  produkuje i innych od pasztetow wyzywa. Wyglada na to, ze on z ta
                                  Meksykanka sa intelekualistami amerykanskimi a nie jakimis
                                  tam "colored trash", jedza tylko dietetyczne tortijas i nie sa
                                  pasztetami. Znaczy sie sa chudymi kurduplami. Jak bym nie widzial
                                  Meksykow, to moze i bym uwierzyl.
                                • muchacho3 Re: Polaki, Meksyki i Krakowiaki. 10.05.09, 17:09

                                  Lena,

                                  Niepotrzebnie zaprzeczasz, ze jestes podobna do szarego
                                  wyrobu garmazeryjnego. To nie grzech tak wygladac, to tylko
                                  fatalny uklad sekwencji genow. Stany sa demokratycznie
                                  litosciwym krajem i tacy jak ty, z wielkoscia mozgu splesnialej
                                  figi i takiej samej konsystencji maja prawo w Stanach wegetowac.
                                  Wyluzyj wiec i wegetuj na zdrowie. Swoje najwieksze zyciowe
                                  osiagniecie juz wymienilas - malzenstwo z "American white trash".
                                  Kto normalny by sie zblizyl do Polki takiej jak ty? Polacy
                                  wbrew podzielonej opinii nie sa az tak glupi. Sadze, ze nawet
                                  pies mojego sasiada, wyjatkowo brzydki, nie chcialby ciebie
                                  dotknac. A on ma juz maly wybor. Your mind stinks.

                                  Twoje reklamowane "wyksztalcenie" pozostawie bez komentarza.
                                  No, moze z malym: :))). Mam opinie o ludziach piszacych na
                                  forach nie-naukowych o swoim wyksztalceniu. Internet wchlania
                                  wszystko. Twoje "wyksztacenie" tez. Dla mnie mozesz otworzyc
                                  sobie medycznie przewod z drugiej, grubszej strony i byc
                                  tak jak zakompleksiony Anus (dr in spe) z sasiadujacego postu.

                                  Niedzielnie dotykajac ciebie z "ten-foot pole".
                                  • kolega_mtl Re: Polaki, Meksyki i Krakowiaki. 11.05.09, 04:30
                                    Przechlowales chamie!

                                    Znalazl sie pieknis z Pierdziszewa, cholera.

                                    Splywaj stad gnoju, bo za wyjatkiem chamstwa i zacietosci nic soba
                                    nie reprezentujesz.

                                    Tfuu, co za gnoj i burak!
                                    • muchacho3 Polaki, Meksyki , Krakowiaki i doktory :). 11.05.09, 06:35
                                      kolega_mtl napisał:

                                      > Przechlowales <

                                      Miales na mysli "cholowanie" niedouczony dupku :)? Otworz sobie
                                      gruby przewod doktorski z ortografii a pozniej "chabilituj" sie,
                                      you pitiful asshole. Potwierdzasz moja teorie, ze polskie matolki,
                                      Nikifory ortografii i stylu, zawsze zaczynaja wymiane opinii od
                                      belkotu o swoim "wyzszym wyksztalceniu".
                                      • gadajaca-glowa Re: Polaki, Meksyki , Krakowiaki i doktory :). 11.05.09, 08:03
                                        Kolego z wyzszym wyksztalceniem ale bez podstawowej kultury, polecam
                                        wypluwanie zolci na jakims innym forum, gdzie bedziesz mogl sie
                                        chwalic swoim dyplomem i zalatac swoje frustracje.

                                        Dawno nie czytalem kogos rownie chamskiego.
                                        • polon.a Re: Polaki, Meksyki , Krakowiaki i doktory :). 11.05.09, 15:25
                                          Zalosny jest ten frustrat z Krakowa z wyksztalceniem.
                                          Krakow schodzi na psy dajac dyplomy takim osobnikom bez
                                          kindersztuby. Lena-Hania tez probuje leczyc swoje kompleksy
                                          na forum. Powinni sie pobrac :D.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka