justysia11
25.03.03, 11:42
A oto co znalazła w zeszłorocznej Rzeczpospolitej:
Norblin pod szkłem
Najlepszy projekt przewiduje przykrycie terenu zakładów Norblina jednym dachem
FOT. ARCHIWUM
A może by tak przykryć teren Zakładów Norblina jednym dachem i w starych
budynkach urządzić miasteczko ze sklepami, kawiarenkami, galeriami? A może
przy Prostej wybudować jeszcze kilka wysokościowców? A nie lepiej by było
postawić wzdłuż tej ulicy kamienice mieszkalne z usługami w parterze? Oto
wybrane pomysły architektów biorących udział w warsztatach projektowych na
temat zagospodarowania ul. Prostej i zakładów Norblina.
Jak zatem wykreować Prostą na nowoczesną ulicę, uwzględniając historyczne
uwarunkowania terenu? Co zrobić, aby główny łącznik komunikacyjny Woli i
Śródmieścia nie był zakorkowany? Przed koniecznością odpowiedzi na te pytania
stanęło sześć zespołów projektowych, które brały udział w warsztatach
zakończonych w ubiegłym tygodniu.
Zieleń i wieże
Zdaniem Rafała Szczepańskiego, który jako pierwszy prezentował swój projekt,
najbliższe okolice skrzyżowania ul. Prostej z Towarową dobrze nadają się do
postawienia wysokich biurowców, takich jak Warsaw Trade Tower (potocznie
nazywany wieżą Daewoo). Szczepański zaproponował też, aby odtworzyć dawny
plac Kazimierza Wielkiego i w miejscu dawnej hali postawić budynek z
ogólnodostępnym patio. Jego zdaniem, przez zabudowania Norblina mogłyby
przejeżdżać tramwaje, zatrzymujące się na zadaszonych przystankach. Budynki
zakładów służyłyby jako centrum wystawiennicze.
Z kolei według Sławomira Gzella, Woli brakuje przede wszystkim zieleni.
Dlatego zaproponował przykrycie "wszystkiego, co się da" wzdłuż ul. Prostej
zielonymi dachami. Natomiast zakłady Norblina mogłyby, jego zdaniem, zamienić
się w szkołę dla architektów (co uchroniłoby je przed zagładą - wyburzeniem
albo zbytnią modernizacją).
Kamienice z usługami
Natomiast Stefan Wrona i Jan Słyk zaproponowali, aby wyprostować krzywą ul.
Prostą, czyli przesunąć mury zakładów Norblina. Dzięki temu jezdnia zostałaby
poszerzona o dodatkowe pasy. Koncepcja ta przewiduje również linię
tramwajową, łączącą Oś Saską z Wolą oraz rewitalizację placu Kazimierza
Wielkiego. Jej autorzy podkreślali, że wprowadzając życie (czyli nowe
obiekty) na ul. Prostą, należy nawiązywać do historycznego układu ulic.
Z kolei Artur Miernik i Marek Łupiński chcieli między innymi odtworzenia
kamienic przy ul. Pańskiej, koniecznie z usługami w parterze. Zaproponowali
również połączenie stacji metra z przystankiem tramwajowym w rejonie ul.
Prostej i w związku z tym zorganizowanie tam podziemnego minimiasteczka
handlowego.
Na tramwaj jeżdżący ul. Prostą nie zgodził się Aleksander Chylak, kolejny z
projektantów. Według niego, ten środek komunikacji miejskiej powinien
zniknąć, gdy w tamtym rejonie pojawi się metro.
Przykryty dachem
Największe uznanie jury opiniującego efekty warsztatów zdobył zespół z
pracowni Tryboń PPI. Zaproponował on przykrycie zakładów Norblina jednym,
olbrzymim dachem. Dzięki temu powstałby wewnątrz zespół sklepików,
kawiarenek, restauracji i galerii oraz lofty dla artystów - być może
częściowo w starych budynkach, a może też w nowych, wstawionych między
istniejące. Do takiego nowego-starego centrum wprowadzałaby warszawiaków
ogromna szklana ściana - wrota - przez które byłoby widać, co dzieje się w
środku.
Taką koncepcję zagospodarowania zabytkowego Norblina chwalił Jerzy Kuźmienko,
jeden z członków zespołu oceniającego prace. Ten nowatorski pomysł spodobał
się też Markowi Szeniawskiemu, sekretarzowi warsztatów. Przyznał on jednak,
że propozycja przykrycia zabudowań Norblina ma, niestety, małe szanse na
realizację, choć jest bardzo ciekawa. A szkoda.