klarasz
16.02.07, 13:18
Udało się! Dziś pierwszy raz wyszłam na dwór z Tymkiem w chuście. Nie było
łatwo, bo już na etapie zakładania czapki był ryk (choć trzeba przyznać, że
jak ją zakładam do wózka to też zwykle ryczy). Nie lubi po prostu jak mu za
ciepło i natychmiast reaguje... ;-) Zawiązałam się więc szybko i wyszłam z
wyjcem na balkon, żeby troche ochłonął. Po minucie czym prędzej opuściałam
lokal. Na dworzu chwila płaczu, ale smoczek pomógł i za moment.... dziecko
spi ;-) Pochodziłam 15 min, zahaczając o warzywniak (ale weszłam do środka
jak poszła jedyna klientka, bo już widzałam, że jak tylko trochę temp
wzrośnie to się zaczną znowu ryki). Mam co prawda jeszcze parę problemów
technicznych, ale może uda mi sie je rozwiązać jutro, jeśłi dotrę na
spotkanie chustomaniaczek w Promenadzie ;-)
Do zobaczenia
ps. Do tych, których dzieci portestują przeciwko chuście - nie poddawajcie
się :-)