Dodaj do ulubionych

chustofanka na Niekłańskiej...

04.04.07, 17:54
dziś spotkałam zachustowaną mamę w szpitalu na Niekłańskiej... dziewczynka
zamotana była w granatową Oppamamę. Żałuję, że nie zagadałam, ale trochę się
spieszyłam. A może jesteś tutaj - koleżanko-chustofanko?
Ale to miłe spotkać inną kangurzycę, pierwszy raz mi się to zdarzyło
pomijając oczywiście nasze chustowe spotkania :)
Aż nie mogę sobie darować, że nie zagadałam...
Obserwuj wątek
    • felonia Re: chustofanka na Niekłańskiej... 05.04.07, 12:51
      to byla moja koleżanka Kasia i jej córa Zuzia (miały być w Green Wayu ale miała
      studia w ten weekend)
      po opisach wyglądu tak cię podejrzewałam że to TY I TWOJA DELHI
      HA HA HA

      a kasia przeszkolona przeze mnie i od razu wiedziała że to co masz na sobie to
      hopp czyli profesjonalna chusta - tylko kolory nie pamiętała jak się nazywają
      oryginalnie
      ona ma chustę od marty kupioną
      też żałowała że cię nie zagadała
    • mysia125 och, dzikuski... ;) 09.04.07, 15:36
      Mama chustowa bratnia dusza jest ;)
      ja tam zawsze zaczepiam ;)

      wczoraj bylismy na Osterfeuer, wielkanocnym rytualnym ognichu organizowanym
      przez mieszkancow miast, wsi i miasteczek w pn-zachodniej czesci Niemiec.
      Wyladowalismy na wielkim polu kukurydzy, gdzie tlum mieszkancow podrygiwal przy
      dzwiekach orkiestry i pozeral kielbaski (jakby sie w Swieta nie najadl...).
      I bylo starsze malzenstwo z bliznietami, tatus z Babybjornem, a mama z wiazanka.
      Po dluzszej chwili zreflektowalismy sie, ze na nas patrza, bo sie wgapialismy
      jak sroki, z daleka analizujac, co to tez za wiazanka: szerokosc paskow i
      kolorki... M do mnie: "no, tacy do konca zli nie sa, przynajmniej jedna
      wiazanka" ;) chusta sie okazala byc Austriaczka, jak mama.


      --
      Kasia & Felix 23/01/2005
      Felix for beginners

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka