zuza112
04.04.07, 17:54
dziś spotkałam zachustowaną mamę w szpitalu na Niekłańskiej... dziewczynka
zamotana była w granatową Oppamamę. Żałuję, że nie zagadałam, ale trochę się
spieszyłam. A może jesteś tutaj - koleżanko-chustofanko?
Ale to miłe spotkać inną kangurzycę, pierwszy raz mi się to zdarzyło
pomijając oczywiście nasze chustowe spotkania :)
Aż nie mogę sobie darować, że nie zagadałam...