Dodaj do ulubionych

Komunikacja miejska

31.01.08, 15:18
Jezdzicie komunikacja miejska z wozkami czy chustami?
Ja od 2 mies mam hoppa dlugiego, jutro pierwszy raz chyba wybiore
sie z tym hoppem i 3,5 mies Krzysiem autobusem. troche sie boje, ze
w 2x wleci na jaks rurke razem ze mna albo co. a z drugiej strony
przez te 3,5 mies juz raz jechalam z wozkiem w autobusie i tramwaju,
gdy jeszcze nie wiedzialam co to chusta. dziekuje, postoje.
Na co uwazac w autobusie w tym 2x (innego wiazania nei nosze, bo
nie umiem,z reszta maly uwielbia 2x)
Obserwuj wątek
    • aniac1 Re: Komunikacja miejska 31.01.08, 15:23
      ja włąśnie przyjechałam komunikacją miejską do domu, prawie codziennie jeźdzę. jest super, bardzo wygodnie, lepiej niż wózkiem. zazwyczaj ludzie reagują bardzo pozytywnie, ustępują miejsca i pytają. ja osobiście wolę stać, bo mała dużo widzi przez okno. ale czasa,i ludzie tak nalegają ze siadam. i tak sobie dzisiaj pomyślałam, ze lepiej moze siedzieć w razie jakichś hamowań itp. ale jeśli mam 2 ręce wolne to staję sobie gdzieś, gdzie jest więcej miejsca i trzymam się obiema rękami więc szansa że sie przewrócę jest mała. też zaplatam 2X, a moja mała ma 4,5 miesiąca.
      życzę powodzenia
      • kakot Re: Komunikacja miejska 31.01.08, 15:44
        zawiąż kieszonkę. to identycznie jak 2x, tylko zaczynasz od przodu, nie od tyłu. Dzieck stabilniej w tym siedzi.
    • lucy_cu Re: Komunikacja miejska 31.01.08, 16:05
      Ja codziennie kursuję autobusem, odkąd Malutka skończyła miesiąc-
      wożę starszaków z przedszkola i ze szkoły, jedziemy kilkadziesiąt
      minut w jedną stronę. Zawsze w chuście, bez problemów. Wiążę różnie,
      zależy, w której chuście jedziemy- 2x, pojedyncze x, kangura. Na
      pewno nie wsiądę do autobusu w plecaczku- bałabym się.
      A w autobusie trzeba tylko uważać, żeby Was tłum nie wgniótł w jakąś
      rurkę- raz nam się zdarzyło jechać w takim maksymalnie zatłoczonym i
      był moment, że musiałam powydawać parę okrzyków w stylu "ludzie, tu
      dziecko jedzie!" Pomogło. ;-)))
      • ciotka_lilka Re: Komunikacja miejska 31.01.08, 16:21
        ja jechalam jak na razie 2 razy, i siedziałam (raz było miejsce a raz
        przegoniłam jakiegoś młodzienca z miejsca dla matki z dzieckiem :P)


    • zaisa Re: Komunikacja miejska 31.01.08, 16:33
      SIADAJ!
      Nie przewrócisz się, nie wpadniesz na rurkę.
      Ludzie b. pozytywnie reagują na malucha w chuście i ustępują miejsca:) Choć
      Twojego będzie mało widać. Ewentualnie przeproś kogoś z miejsca
      uprzywilejowanego lub młodzieńca z jakiegokolwiek. Jak byłam w ciąży
      (niewidocznej - z widoczną musiałam leżeć), młodzieńcy, do których się zwróciłam
      ustępowali natychmiast:)
    • padthai Re: Komunikacja miejska 31.01.08, 16:57
      praktycznie codziennie
      w 2x malucha pakuje i zawsze siadam - bezpieczniej, wypadki z
      udzialem tramwaju lub autobusu przeciez sie zdarzaja
      zazwyczaj mi ustepuja, a jak nie ma chetnego to wybieram "ofiare" ;)
      podchodze, dotykam osobnika np. w ramie i prosze o ustapienie,
      zawsze ustepuja
    • martina.15 Re: Komunikacja miejska 31.01.08, 17:08
      ja po prostu siadam. poza tym ludzie jak widza matke z przylepionym
      do brzucha czy plecow dzieckiem jednak czasami ustepuja :)
      duzo jezdze z Hania tramwajami i szlag mnie trafia jak musze wozek
      wnosic- wiec chetnie stosuje chuste. a Hanula duza dziewczyna- jutro
      2 lata skonczy :D
    • andziulindzia Re: Komunikacja miejska 31.01.08, 22:20
      gdy mam ze sobą jedno dziecko to zdecydowanie wolę chustę. Gdy
      targam dwójkę to zawsze z wózkiem
    • agawikk Re: Komunikacja miejska 01.02.08, 10:09
      Ja na początku zimy ( ok 10 stopni0 jeździłam w chuście i ZAWSZE
      ktoś ustąpił mi miejsce od razu po wejściu. Byłam bardzo zdziwiona
      taką reakcją ponieważ całą ciążę przejeździłam na stojąco. Z
      komunikacji miejskiej korzystałam nawet w 9 miesiącu, nikt nie
      ustąpił a sama nie dopominałam się o miejsce.
    • anifloda Re: Komunikacja miejska 01.02.08, 11:05
      Jeżdżę prawie codziennie, zawsze z chustą. Z moją dwójką i z wózkiem
      w życiu nie udałoby mi się bez pomocy wejść do "wysokopodłogowego"
      tramwaju. Pomijam już to, że jeżdżę w godzinach szczytu i ten wózek
      by się po prostu w tramwaju nie zmieścił :-).
      Dziewczyny mają rację - siadaj! Ja, jeśli nikt mi nie ustąpi (co
      zdarza się sporadycznie), przedzieram się do miejsca dla matki z
      dzieckiem zajmowanego w 90% wypadków przez nieuprawnione osoby i z
      uśmiechem proszę o ustąpienie miejsca. Nikt mi jeszcze nie odmówił.
      Z dzieckiem z przodu bezpieczniej jest jechać tyłem do kierunku
      jazdy. Uważaj na rury i uchwyty, żeby przy nagłym hamowaniu w nic
      się z dzieckiem nie władować. Chusta to zbawienie w środkach
      komunikacji miejskiej :-)).
      • kukulka11 Re: Komunikacja miejska 01.02.08, 13:25
        Bylam, wrocilam, zyjemy. wiecej z wozkiem nie wsiade do autobusu.m
        roznica niesamowita, amamy, ktore byly z wozkami i mialy problem
        przy targaniu ich, patrzyly na mnie zzazdroscia. a tak w ogole to
        bylismy u pani bioderkowej. bioderka super, w chuscie maly byc moze,
        a nawet powinien : bon jest okrakiem, ma podparty kregoslup i glowke
        i jest przodem do mamy. wie pani to jest tzw cyganski sposob
        noszenia. tak mi powiedziala lekarka :)
        a kieszonki musze sprobowac. bylam w 2X na razie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka