malamufka
09.07.09, 10:33
Moja Babylonia dziś przyjechała! :) O 6.30 rano listonosz zadzwonił domofonem, mąż poleciał otworzyć, bo ja karmiłam. Dodam, że miał się o niczym nie dowiedzieć, gdyż mam już bebelulu (nosidełko) i elastyczną Gabi, a kasy brak. No a ja zaszalałam. A ten listonosz, cholerka, nie dość że małża obudził, to jeszcze się zaanonsował z przesyłką za 290 zł... Oj. Wtopa. No ale zrobiłam kawkę, piękne oczy i jakoś poszło :)
Ale do rzeczy. Zostałam ZMUSZONA do zakupu tkanej przez te upały... w elastyku się nie dało, dostałyśmy obie potówek. Ale jak wyjęłam to cudo z paczki, to trochę mnie jednak przerosło... Elastyk taki jakiś "mizerny" się wydaje. Już samo skrzyżowanie połów na plecach mi nie idzie - aż wstyd się przyznać. Oglądam się w lustrze i nie wygląda to tak jak na zdjęciach... No i w związku z tym mam pytanie: gdzie i do kogo mam się udać, żeby wytłumaczył jak krowie na miedzy, mnie głupiej, jak się zamotać by się/dziecia nie uszkodzić? :)
Dodam, że mieszkam w centrum Warszawy, na spacerki chodzę do Saskiego i jeszcze żadnej chustomamy oczy moje na tym terenie nie widziały (nad czym szczerze ubolewam).
Pozdrawiam cieplutko!