Dodaj do ulubionych

Czy Andreas jest głupim, przemadrzałym i złym?

21.04.07, 15:40
tak sie zastanawiam...
czy jestem głupi, przemadrzały i zły...?

Kazdy chyba zadaje sobie takie pytanie...
Czy jest kim chciał byc!?

Czy Ty jestes kim chciałaś/es byc?

Ja juz zawsze tak jakos zadania z matmy rozwiazywałem
innymi metodami niz nawet w ksiazkach zalecano...
zawsze jakos mi sie zdawało logiczniej i szybciej, łatwiej...
Pamietam, na matmie ze statystyki na egzaminie rozwiazałem zadanie,
a komisja mówi, ze no akurat w tym wypadku mozna było ta metode zastosowac,
ale oni chcieliby abym to inaczej...
A ja zapytałem czy rozwiazanie prawidłowe, jak tak to dziekuje!
Dali mi 4 za bałagan w notatkach...
Obserwuj wątek
    • beatrix13 Re: Czy Andreas jest głupim, przemadrzałym i złym 21.04.07, 16:16
      yes,yes,yessmile))
      • andreas.007 Re: Czy Andreas jest głupim, przemadrzałym i złym 21.04.07, 17:06
        ale to odpowiedź na to, ze jesteś kim chciałas byc?
        Czy raczej na pytanie w tytule watku... crying((
        • beatrix13 Re: Czy Andreas jest głupim, przemadrzałym i złym 21.04.07, 23:43
          nie ,nie ,nie jestem ta ,która chciałam być ,
          za dużo po drodze rozstajów było i źle dróg obranych,'ale widać tak miało być,
          błędy w zyciu sa niezbędne ,
          choćby po to ,by docenić trafne decyzje
    • 1.bazyl Re: Czy Andreas jest głupim, przemadrzałym i złym 21.04.07, 18:13
      Czy jestes glupi, przemandrzaly i zly, to tak naprawde nie wiem - bo Cie nie
      znam (w realu). No, wlasciwie ta pierwsza ceche (glupi) to bym wykluczyla...
      Ale...

      Moze ja jestem jeszcze glupsza, i wtedy Ty wydajesz mi sie madrzejszy?wink

      Wiec - zalezy, do czego porownacsmile.

      Natomiast moge stwierdzic jedna ceche u Ciebie - od czasu do czasu lubisz
      posluchac pochwal, chociaz oczywiscie temu zaprzeczaszsmile.
      • 1.bazyl Re: Czy Andreas jest głupim, przemadrzałym i złym 21.04.07, 19:03
        "Czy Ty jestes kim chciałaś/es byc?"

        Tak szczerze, ta ja sie wciaz zastanawiam, kim chcialabym byc, kiedy dorosnesmile.

        Z pewnoscia trudniejsze jest znalezienie swojego miejsca na Ziemi w obcym kraju
        ze slaba poki co znajomoscia jezyka, i bez zaplecza rodzinno-przyjacielskiego...

        Jedna sprawa jest tzw. sukces zyciowy, albo to, co ogol za taki uwaza, a druga,
        powiedzmy, rozwoj osobowosci. Wiec jesli chodzi o to drugie, to wlasciwie moge
        powiedziec, ze moze nie calkowicie jestem osoba, ktora chcialabym byc, ale
        codziennie sie staram.

        Mozna tez Twoje pytanie odwrocic - czy gdybys w pewnych kluczowych momentach
        swojego zycia dokonal innych wyborow, to bylbys innym czlowiekiem
        (charakterologicznie)?
        • beatrix13 Re: Czy Andreas jest głupim, przemadrzałym i złym 21.04.07, 23:38
          przewrotnie na pytanie w tytule ,kotkuwink
        • andreas.007 wybory ograniczone? 23.04.07, 01:42
          tak sie zastanawiam czasami, ze człowiek nie moze dokonac innych wyborów...
          Jest taka teoria, ze wszystko jest gdzies zapisane...
          Oczywiscie dokonujemy wybory, ale jak z wyborami i statystyka,
          tak samo z człowiekiem - łatwo jest przewidziec, jak dany człowiek postapi!
          Moze mozemy dokonac wyboru tylko takiego,
          jaki jest zapisany w naszych genach...
          gdzie podobno wszystko jest zapisane - nałogi, słabosci, choroby...

          Moze wiec nie zawsze mozemy czy nawet jestesmy w stanie byc kim chcielibysmy...
          bo trzyma nas w naszej roli DNA!

          Dzis w Minimaxie była rozmowa z taka kompozytorka Lisa zAustralii,
          ona przyjezdza do Polski na promocje płyty...
          i ona powiedziała, ze człowiek tak samo mysli jako 5 latek,
          10, 30 i to latek... znaczy chodzi o podstawowe rzeczy!
          Znaczy inaczej jak jest dobrym człowiekiem, to jest!

          Co do obcego kraju, to po pierwsze,
          jak bedziesz tak myslec, ze to "obcy kraj" to bedzie Tobie trudniej!
          a PO DRUGIE - KORCI MNIE TO BARDZO!
          To jest niezłe wyzwanie...
          • 1.bazyl Re: wybory ograniczone? 23.04.07, 22:57
            "Co do obcego kraju, to po pierwsze,
            > jak bedziesz tak myslec, ze to "obcy kraj" to bedzie Tobie trudniej!
            > a PO DRUGIE - KORCI MNIE TO BARDZO!
            > To jest niezłe wyzwanie..."

            No wlasnie - ja w ogole zle robie, ze tu pisze! I w dodatku pisze tak, jakbym
            mieszkala dalej w Szczecinie - nasz prezydent, nasi radni...

            Przeciez mnie tu juz nie ma! To znaczy TAM mnie nie ma!

            Tak naprawde to jestem na wewnetrznej emigracji w Holandii, do ktorej
            wyemigrowalam! Czego w dodatku nigdy nie chcialam ani planowalamsad.

            Wiec jasne, ze jest mi trudniej...

            W ogole to u emigrantow widze dwie postawy, dwie operacje na mozgu - jedna
            polega na tym, ze calkowicie odcinaja od Polski, ktora uwazaja za potwornie
            przezarty kurupcja, zdeprawowany kraj zamieszkaly przez spoleczenstwo totalnych
            glabow, oszolomow i kryminalistow(cos takiego prezentuje na FSz Swantewit).
            Moja ciotka z Francji na wiadomosc, ze mam zamiar jechac do Warszawy Intercity
            mowi z przerazeniem w glosie "dziecko, i ty masz na to odwage!". Swoj nowy kraj
            stawiaja na piedestale, i uwazaja, ze tu jest dopiero normalnie i wszystko tak,
            jak powinno byc.

            A druga - to ci, ktorzy kraj przesadnie idealizuja. Np. o zolnierzach
            mowia "polscy ulani", czytaja "Wierna rzeke" i Rodziewiczowna, uzywaja
            przesadnie poprawnej polszczyzny itd. O jedzeniu w Polsce:
            "I co to ma byc? To ma byc kielbasa? To tutaj w Holandii to nie jest w ogole
            kielbasa. W Polsce to jest kielbasa! Jak prosisz o kielbase, to to smakuje jak
            kielbasa. A tutaj? To nie jest zadna kielbasa! W Polsce, to jest..." itd. itd.
            Wtedy tubylcow zaczynaja traktowac jak dziwadla, z poczuciem wlasnej
            intelektualnej i moralnej wyzszosci.

            Staram sie zachowac zdrowy rozsadek, ale widze, ze po paru latach to pewnie
            zaczne sie do tej drugiej grupy zaliczac...

            Do pewnego stopnia jestesmy tacy sami, jak w dziecinstwie czy hm..., pierwszej
            mlodosciwink. Ale fakt emigracji, koniecznosc poslugiwania sie innym jezykiem,
            okreslenia na nowo w odniesieniu do innej kultury sprawia, ze nie jestes juz
            Jedrkiem z Kaszubskiej,co z kumplami w kapsle gral, tylko Andreasem from
            Poland, ktorego czasami nikt nie rozumie. I z uplywem czasu Jedrka jest coraz
            mniej, a coraz wiecej Andreasa...


            " Oczywiscie dokonujemy wybory, ale jak z wyborami i statystyka,
            > tak samo z człowiekiem - łatwo jest przewidziec, jak dany człowiek postapi!
            > Moze mozemy dokonac wyboru tylko takiego,
            > jaki jest zapisany w naszych genach...
            > gdzie podobno wszystko jest zapisane - nałogi, słabosci, choroby..."
            Pamietam, pisales podobnie w watku Beatrix "czy wierzycie w przeznaczenie",
            jednym z pierwszych, w ktorym zabieralam glos na forum.

            Ale nie tylko DNA nami kieruje - kazdy z nas jest jeszcze uwiklany w siec
            zobowiazan - rodzinnych, przyjacielskich, zawodowych.
            Japonczycy mowia o "giri" - o tym, co NALEZY zrobic. Mamy wolna wole na tyle,
            na ile sami jestesmy wolni - a przeciez juz poprzez pokochanie kogos sie tej
            wolnosci pozbawiamy, bardziej lub mniej. Przy dzieciach zyskujemy milosc
            absolutna - i absolutna utrate wolnosci...

            Kiedys jeden z moich znajomych powiedzial mi, ze zycie przypomina siec na ryby -
            tak w ksztalcie duzego lejka (kojarzysz?). Na poczatku naszej drogi mamy - tak
            jak ryba - mozliwosc obrocenia sie to tu, to tam, zawrocenia nawet i
            wyplyniecia. Ale w miare plyniecia przekroj sieci sie zmniejsza, az w koncu
            staje sie tak waski, ze ryba nie ma mozliwosci ruchu - jest zlapana. pewnie w
            DNA miala zapisane, jakiego koloru beda jej luski, i czy bedzie miala sklonnosc
            do chorob skrzeli, pewnie nawet jej wiek byl okreslony. Tylko ze pare lat
            przed "zapisanym gdzies" terminem wplynela tam, gdzie nie powinna, a gdzie
            wydawalo jej sie, ze w kazdej chwili moze jeszcze wyplynac... Az bylo za
            pozno...
            • andreas.007 Re: wybory ograniczone? 23.04.07, 23:11
              ta siec, to sie nazywa ŻAK...
              na wegorze!
              Łowiłem ryby!
              • andreas.007 Re: wybory ograniczone? 23.04.07, 23:13
                ale zeby wpłyneła do zaka, to jest PŁOT...
                naprowadza na zak!
                Ale na koncu Zaka czeka rybak!
              • 1.bazyl Re: wybory ograniczone? 23.04.07, 23:17
                smile.
                Ja lowilam tylko na wedke, to sie nie liczy.
                • andreas.007 ! 23.04.07, 23:51
                  wszystko sie liczy
                  • andreas.007 Re: ! 24.04.07, 16:30
                    wegorze zeruja przy brzegu,
                    ustawia sie płot od brzegu ku głebinie,
                    a na koncu płota ustawia ten żak własnie!
                    Ryba napotyka płot i instynktownie płynie wzdłuz płota...
                    wpływa do zaka, a jego konstrukcja takie własnie zwęzajaca sie,
                    lejki takie jak by powoduje, ze powrotu nie ma!
                    Co jakis czas sie wybiera rybke, ale trzeba tez wymieniac sieci,
                    bo zarastaja i ryba "widzi" z daleka przeszkode...
                    Lubie te tematy!
                    • beatrix13 Re: ! 24.04.07, 18:41
                      ale mi narobiłeś aptetytu na rybę ,
                      koniecznie w przyszłym tygodniu pójdę na węgorza i łososia ,
                      oczywiście do tej smażalni na kutrzesmile
            • andreas.007 Re: wybory ograniczone? 24.04.07, 16:45
              co do głownego tematu tych sieci,
              to powiedz gdzie maja ryby zapisane,
              zeby płynąc do morza Sargassowego celem złozenia ikry,
              a potem te małe zeby tu wrócic... do tych sieci?

              Przeznaczenie!

              Jedna ryba popłynie głebina, inna dolina...
              jak człowiek!
              Nie pojechałem ze znajomymi, a oni mieli wypadek!
              Potem powiedziałem im, ze miałem złe przeczucia i wrózbe...
              Przeciez nie mogłem przewidziec, ze beda mieli czołówke?
              • 1.bazyl Re: wybory ograniczone? 02.05.07, 19:43
                No dobrze - to jakie wtedy bylo Twoje przeznaczenie? Zeby miec wypadek, czy
                zeby go wlasnie uniknac?

                Czy przeznaczenie, ktore mozna zmienic, nadal pozostaje przeznaczeniem?

                Moze jest tak, ze zapisane sa jakies kamienie milowe na naszej drodze, osoby,
                ktore mamay spotkac, a sciezki, ktore wybieramy, zmieniaja sie w trakcie
                marszu...
                • andreas.007 Re: wybory ograniczone? 02.05.07, 22:49
                  masz racje to jest pytanie...
                  bo przeznaczenie, które sie nie spełni chyba nie było przeznaczeniem?
                  Niemniej jednak gdybym pojechał to to auto miało wypadek...
                  i bym mu uległ, tak przewidziała wrózka...
      • andreas.007 nieprawda 23.04.07, 01:45
        nieprawda lubie słuchac pochwał,
        ale to moje pytanie jest w kontekscie moich ostrych sadów,
        co do PO i pana Krzystka - moze sie myle przeciez!
        I ataków na mnie przez zwolenników PO i Krzystka!

        Nie lubie jako bot internetowy popełniac błedów,
        a nie chciałbym byc moze, przez moje błędne osady, kogos wprowadzac w bład...
        • 1.bazyl Re: nieprawda 23.04.07, 23:02
          "nieprawda lubie słuchac pochwał,"
          smile)
          • andreas.007 Re: nieprawda 23.04.07, 23:05
            nie uwierzysz ja nie potrafie kłamac
            • 1.bazyl Re: nieprawda 23.04.07, 23:07
              Wiesz/rz, ze nie wierze Ci tak do koncawink.
              Kto mowi o klamaniu? Ot, oczarowac troche...smile
              • andreas.007 Re: nieprawda 23.04.07, 23:16
                wiesz co dzis byli grubi developerzy u mnie i prosili
                bym z kims przeprowadzil rozmowe, ale nie mowił o nich!
                A ja - rozumiesz - nie potrafie!
                ja nie kłamie... nie potrafie shit!
                • 1.bazyl Re: nieprawda 23.04.07, 23:22
                  Andreas - nie chce Cie urazic - ale za duzo w swoim zyciu mialam do czynienia z
                  facetami, zeby im tak od razu wierzyc.
                  W przypadku mezczyzn powiedzenienie Hlaski o "szczerym spojrzeniu Slowianina,
                  ktory klamie" sprawdza sie stuprocentowo.
                  Oczywiscie, nie wykluczam, ze jestes szlachetnym wyjatkiemsmile.
                  • andreas.007 Re: nieprawda 23.04.07, 23:28
                    a kto Ci powiedział, ze ja jestem CZŁOWIEKIEM?

                    ja nie jestem z tej planety.....
                    była akcja w moim swiecie i rodzice mnie tu podrzucili..
                    Nie wiem czy wroce do mojego swiata!
                    Wy tu tacy łatwi, czytelni jestescie...

                    tak łatwo tu u Was!

                    Ale brzydze sie tym klamstwem!
                    • 1.bazyl Re: nieprawda 23.04.07, 23:54
                      smile))
                      Dobra, powiedz mi jeszcze, czy chodzisz w takich gustownych kalesonkach z
                      majtkami na wierzchu?smile
                      Tylko uwazaj na ta pelerynke przy lataniu, zeby Ci gdzies jej nie wkrecilo...
                      • andreas.007 Re: nieprawda 24.04.07, 00:29
                        no co TRy juz dawno nie uzywamy tych ubranek!
                        pelerynka wywoływala niepotrzebne wibracje powietrza,
                        co powdowało tajfuny!
                        A majteczki zbytnie podniecenie Waszej damskiej częsci...


                        Cus I can’t be you Superman,

                        can’t be your Superman, can’t be your Superman,

                        can’t be your Superman,

                        I can’t be your Superman,

                        can’t be your Superman, can’t be your Superman,

                        your Superman, your Superman
                        • 1.bazyl Re: nieprawda 24.04.07, 22:26
                          No dobra juz dobra, nie musisz mi az tyle razy powtarzac, juz za pierwszym
                          razem zrozumialam, ze z Ciebie zaden Superman dla mnie nie bedzie!wink.

                          Poza tym dziela nas pewne male roznice - jesli masz 176 cm wzrostu, to ja
                          jestem wyzsza od Ciebie o pol glowy, a jak wloze szpilki to pewnie o cala(mam
                          182).

                          Wiec jak tu powaznie traktowac Supermana, na ktorego sie patrzy z gory?
                          wink
                          • andreas.007 Re: nieprawda 24.04.07, 22:40
                            to z Eminema,
                            ale pamietaj, ze kazdy superman ma rózne inne właściwosci...

                            Róznica wzrostu miedzy nami to 6 cm,
                            piszesz, ze wyzsza jestes o pól głowy,
                            znaczy, ze głowe masz na 12 cm?
                            wink))
                            • 1.bazyl Re: nieprawda 24.04.07, 22:52
                              smile))
                              Tu mnie masz.
                              Tak naprawde przypominam brontozaura - malutka glowka, duzy, obijajacy sie o
                              kolana brzuch, male lapki, potezne uda... A i ogon z tylu, zapomnialabym.

                              To stad ten nickwink.
                              • andreas.007 Re: nieprawda 24.04.07, 22:54
                                wiedziałem, wiedziałem...wink)
                                Ty tez nie jestes stad!
                                Albo pozostałosc prehistoryczna zachowana w formie ozywionej skamieliny?
                                • 1.bazyl Re: nieprawda 24.04.07, 23:00
                                  Jasnesmile
                                  Dlatego z Praszczurem sie tak dobrze dogaduje!
                                  • andreas.007 Re: nieprawda 24.04.07, 23:13
                                    ciekawe ile centymetrów ma głowa Praszczura?
                                    Moze mniej niz Twoje pól głowy wysokosci obcasa... wink
                                    • 1.bazyl Re: nieprawda 24.04.07, 23:24
                                      A Jego wizytowke nickowa ogladalessmile?
                                      • andreas.007 Re: nieprawda 24.04.07, 23:35
                                        no... masz racje raptem 6 cm głowy!
                                        I jeszcze cały czas sie drapie...
                                        No, to ja jeszcze najnormalnieszy... w tych majteczkach nawet i pelerynce!
                                        • 1.bazyl Re: nieprawda 24.04.07, 23:39
                                          No przeciez wczesniej mowiles, ze nie nosisz juz zestawu obowiazkowego: majtek
                                          z kalesonkami + pelerynki, z troski o dobro ludzkosci? To co w koncu nosisz?

                                          No chyba ze tak po domu, przy sprzataniu...?
                                          • 1.bazyl Re: nieprawda 24.04.07, 23:46
                                            Ot i sie zacukal Andreas...
                                            Albo zaplatal w troczki od kalesonow, wyrznal glowa w komputer i teraz lezy
                                            gdzies, zaplatany w pelerynke, ktora pewnie nosi wbrew przepisom BHP dla
                                            Sueprmenow, jako symbol swojej osobowosci...

                                            To i ja juz pojde spac, zeby mi sie luski nie luszczyly.
                                          • andreas.007 Re: nieprawda 24.04.07, 23:47
                                            wiesz nie wyrzuciłem tego,
                                            czasami uzywam zeby zrobic wrażenie na laskach,
                                            co ich wyrwe na dyskotece...
                                            Laski lubia takie ODLOTY.... bierze to je!
                                            Nadal działa, a superman ma tez swoje potrzeby!
                                            • 1.bazyl Re: nieprawda 24.04.07, 23:49
                                              smile
                                              OK, ja juz w objecia Morfeusza odlatujesmile.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka