Dodaj do ulubionych

Odrażający jest

14.01.09, 10:57
widok tej paszczy...
Obserwuj wątek
                  • andreas.007 Re: a teraz? 14.01.09, 23:27
                    Kiedyś pisałem, że mam ochotę Was zbulwersowac.

                    Niektórzy fotografują piękne zachody słońca,
                    inni zgubione buty - ja zwierzeta dziko żyjące w mieście,
                    które dopełnili swojego żywota naturalnie bądź mechanicznie.
                    Oczywiście łatwiej jest przejść na ulicy
                    obok rozjechanego kota, który zalega dwa tygodnie i udawać,
                    że się nic nie widzi...
                    Ta kaczkę lezala tam kilka dni aż auta całkiem
                    Rizjechaly ja tak że nic nie zostało...
                    Taki bywa też koniec tych zwierząt.
                    Zastanawialiście co się z nimi dzieje,
                    zapewne zjadają je inne zwierzęta albo rozjezdzaja na miazge,
                    wiem zachodu słońca są piękniejsze!
                    • andreas.007 Re: a teraz? 14.01.09, 23:44
                      Exman widzevze szokować lubisz brzydkim słowem
                      na salonach, ale pokazanie tego co jest prawda
                      bulwersuje Ciebie, to też są nasze ulice,
                      nie tylko te piękne i żywe, ale także ich śmierć
                      jest częścią tego miasta...
                      a one tak umierają rozjechanego na miazge
                      przez nasze przepiękne wehikuły...
                    • joasi.a Re: a teraz? 15.01.09, 00:02

                      Andreas.007 napisał:

                      > Kiedyś pisałem, że mam ochotę Was zbulwersować.

                      Nie wiem, czy mnie zbulwersowałeś, chyba raczej nie.

                      Nie wiem, co więcej napisać wiec sobie tutaj trochę posiedzę nic nie mówiąc.

                      • bella1 Re: a teraz? 15.01.09, 07:34
                        Kaczka na przejsciu dla pieszych - tez ma pierwszenstwo.............
                        ................
                        Andy - masz racje.... - zdjecia nie maja ograniczen tematycznych....
                        To wytrzymalosc ogladacza jest problematyczna....
                        Nie zalecalabym pokazywania wszystkiego wszystkim i na kazdych warunkach....To
                        ma wiele wspolnego z moralnoscia fotografujacego,etyka /czy to amatora,czy
                        zawodowca/.....
                        Zdjecie kaczki odnosi mnie do myslenia o zdjeciu,a nie o 'kaczce'....
                        To wcale nie jest takie skomplikowane wink......i stosujemy je wszyscy....
                        Bo jak inaczej wytlumaczyc fenomen tego,ze ogladamy zdjecia ogromnych
                        tragedii.... i za chwile .....nie ma to zadnego znaczenia?......



                      • joasi.a Re: a teraz? 16.01.09, 19:11

                        Zdjęcia umieszczono bez zgody i wiedzy zainteresowanego sad
                        Oczywiście nie dotyczy to kaczki, która stała się przyczyną dyskusji.

                        Rozjechaną kaczkę raczej trudno pytać, czy pozwala, by jej zdjęcie znalazło się w internecie, zresztą nie ma najmniejszego powodu, autor zdjęcia oczywiście ma do tego prawo.
                      • joasi.a Re: a teraz? 16.01.09, 19:22

                        Joasi.a napisała:

                        >Andreas.007 napisał:

                        >Kiedyś pisałem, że mam ochotę Was zbulwersować.
                        I bardzo dobrze, że autor chce bulwersować. Uważam,że na znieczulicę graniczącą z głupotą jest to świetny środek wyrazu.

                        joasi.a napisała:

                        >Nie wiem, czy mnie zbulwersowałeś, chyba raczej nie.

                        >Nie wiem, co więcej napisać więc sobie tutaj trochę posiedzę nic nie mówiąc.

                        Daję do zrozumienia tym samym, że nie do końca rozumiem przekaz Andreasa.
                        • joasi.a Re: a teraz? 16.01.09, 19:29

                          Autor ma prawo do wyrażania tego, co ma na myśli. Może wyrażać swoje własne przeżycia - te najintymniejsze dotyczące jego osoby, ale nie tylko. Może chcieć pokazać problem bardziej ogólny, by zwrócić na niego uwagę mniej wrażliwych, by poruszyć ich sumienie.
                          • joasi.a Re: a teraz? 16.01.09, 19:46

                            Patrzący na zdjęcie ma prawo do własnego odbioru, znaczy interpretuje po swojemu. Jeśli jest nieprzygotowany, to może niewłaściwie odczytać intencje autora. Możliwe, że moja interpretacja była niewłaściwa. Brałam pod uwagę dwie możliwości, że chcesz ukazać okrucieństwo ludzi i ich znieczulicę - sama widywałam na drodze rozjechane koty, którymi nie zajęli się sprawcy zdarzenia ani inni kierowcy czy mieszkańcy przydrożnych domów. Kiedyś sama odnosiłam takie koty do weterynarza.
                            Przyznam jednak, że pierwsza myśl była inna - bałam się, że masz problem dotyczący swojej osoby, przejęłam się, nie wiedziałam, jak Ci pomóc i pomyślałam, że zrozumiesz moją obecność przy Twoim zdjęciu. Mam nadzieję, że nie masz mi tego za złe.

                    • alex-0_0 Re: a teraz? 15.01.09, 07:24
                      andreas.007 napisał:

                      > Kiedyś pisałem, że mam ochotę Was zbulwersowac.
                      >


                      no to musisz się bardziej postarać Andek tongue_out

                      P.S.
                      Kupa z wbita polską flagą też mnie nie rusza .....
                      więc "kumbinuj" chłopaku ......
                    • gosia.43 Re: a teraz? 15.01.09, 08:09
                      andreas.007 napisał:

                      > Kiedyś pisałem, że mam ochotę Was zbulwersowac.

                      To nic innego - jak chęć zwrócenia na siebie uwagi....

                      Bulwersować - Andy , można na różne sposoby....ale pokazywanie
                      wywalonych flaków - budzi conajmniej niesmak....
                      gosia

                      przychylam się do zdania Belli - "bulwersacja" - to Twój problem -
                      nie nasz....
                      wink
                      • bella1 Re: a teraz? 15.01.09, 08:23
                        To niezupelnie tak......
                        Napisalam,ze nic nie mam przeciwko bulwersujacym fotkom.....Ogladam takie dzien
                        w dzien wink.....
                        Napisalam tez,ze odbior bulwersujacej fotografii jest nie od pstrykacza
                        zalezny....Wiec mozna / a czasami i trzeba/ ograniczyc dostep ....- jezeli
                        zaklada sie dyskomfort.
                        Ale tu....,na forum....nic sie takiego wielkiego nie stalo.....
                        Sa nawet prosby o 'bardziej bulwersujace'.....
                        Chyba wyczuwam 'zamiar' Andreasa..... i jest to calkiem inteligentne posuniecie smile
                        ................................
                        P.S.
                        Fajnie,ze juz jestes smile
                        • gosia.43 Re: a teraz? 15.01.09, 08:42
                          Oki.. Poszłam chyba o krok dalej. Patrząc na to zdjecie - nie widzę
                          kaczki tylko "samo to zdjecie" ale i również autora... Z jakichś
                          tam powodów Andek chce Nas szokować i to w "specyficzny" sposób....

                          Śmierć , cierpienie ( wbrew pozorom ) można pokazywac również w
                          sposób piękny , delikatny , poruszajacy... To bardzo intymny i
                          wrażliwy temat...
                          Coś jednak w tym jest , ze Andek lubi pokazywać brutalność i to taką
                          do bólu , budzaca odrazę....
                          I o tym pisałam...wink
                          Oczywiście , ze sama fotka mnie nie bulwersuje , ale nie czuję
                          zadnej przyjemnosci w ogladaniu jej - raczej duży niesmak i myśli
                          idą bardziej do autora - jaki jest człowiek , który "lubi" takie
                          fotki robić - to po pierwsze , a po wtóre - chwali się nimi... To
                          tak - jakby sam szukał "zjebki".....wink
                          gosia

                          P.S. Też się cieszę...smile
                          g

                              • exman Re: a teraz? 15.01.09, 08:56
                                to akt najwyższej samokrytyki, bicz na własne sumienie. Doceniam to
                                i szanuję a teraz idę do kotłowni bo mi sie jarać chce.
                                • gosia.43 Re: a teraz? 15.01.09, 09:44
                                  To też ma swój sens , tyle ,że najczęściej cierpimy w samotności , a
                                  nie obnażamy się całemu światu ....bo to już niesie zupełnie inny
                                  wymiar..
                                  gosia
                                  • alex-0_0 Re: a teraz? 15.01.09, 09:54
                                    gosia.43 napisała:

                                    > To też ma swój sens , tyle ,że najczęściej cierpimy w samotności ,
                                    a
                                    > nie obnażamy się całemu światu ....bo to już niesie zupełnie inny
                                    > wymiar..



                                    Toć zakładając to forum
                                    Andek pokazał jaki z niego exhibicjonista emocjonalny ....

                                    teraz został Andemu tylko Big B. .......
                                    • andreas.007 Re: a teraz? 15.01.09, 11:02
                                      a niby jaki to ekshibicjonizm ta fotka?
                                      a niby kiedy i czym wykazałem swoja propisowośc?
                                      Nawet nie moge byc uznany za wierzacego...
                                      bo nie chodze w ogóle do koscioła!

                                      Pamietajcie, ze Bóg nie dla kazdego oznacza to samo.

                                      Rozjechanej kaczke mozecie zobaczyc codziennie na ulicy,
                                      jak ktos chce to zobaczyc... bo niektorzy wola zachody slonca,
                                      ale to ich prawo!

                                      Nie chce bulwersowac za wszelka cene, bo wtedy to forum wygladałoby
                                      zupełnie inaczej - takimi zdjeciami sam dostrzegam cos
                                      czego normalnie nie widzimy...

                                      Ile razy patrzyliscie na dachy kamienic?
                                      Jak spojrzycie, to zobaczycie inne miasto - zdziwicie sie.

                                      Niektórych rzeczy niektorzy nie chca widziec... ani wiedziec.

                                      Masz racje Bella, to nie zdjecie, ale to jest w nas.

                                      Bella pokazuje nam rzeczy codziennego uzytku w innym spojrzeniu,
                                      dostrzegamy wtedy w nich piekno i dusze...

                                      Nie widzimy otaczajacej nas rzeczywistosci,
                                      a chocby przykladem opinie o mnie - przystrajamy ja,
                                      jak akurat jest nam wygodnie...

                                      Zobaczmy rzeczy jakimi sa.
                                      Tez sa piekne.
                                      • andreas.007 Re: a teraz? 15.01.09, 11:17
                                        wszystko mozna pokazywac w sposób delikatny,
                                        ale mozna tez w inny sposób...
                                        Moje zdjecia akurat nie sa drastyczne.

                                        Pokazuja tak jak Belki szcególy,
                                        ale Bella łapie chwilki do zamyslenia,
                                        a ja lubie "wsciekłe psy"...

                                        Nie jestesmy tacy jak sami siebie wyobrazamy!
                                        Nawet inni nie sa tacy, jak sobie ich wyobrazamy!
                                        A wszystko co nie jest takie oceniami, ze jest..............
                                        • gosia.43 Re: a teraz? 15.01.09, 11:32
                                          Wiesz co , Andreas , nie obraź się , ale pierdolisz... I
                                          sorry , ale to jest chyba najwałaściwsze słowo ...
                                          Najpierw dajesz nam fotkę z zapytaniem : "a teraz? " . Czyli chcesz
                                          od nas opinii. My sie wypowiadamy - każdy tak jak czuje - a Ty
                                          krytykujesz nasze wypowiedzi...i próbujesz nagiąć do swojej teorii -
                                          bo ona jest najwłaściwsza...

                                          Andek , na miłość boską , przecież kazdy ma prawo do swojego
                                          zdania , i wcale nie musi sie ono z Twoim pokrywać....
                                          gosia
                                          • andreas.007 Re: a teraz? 15.01.09, 11:36
                                            Kazdy ma prawo - a wiec ja takze,
                                            wybacz nie moge przyjmowac opinii bezkrytycznie -
                                            mam prawo polemizowac, ale nie tylko piszac to slowo,
                                            jak czyni czesto Alex, ale wrecz piszac konkretnie...
                                            swoja opinie i swoje argumenta.
                                            Wybacz, jak ktos w opinii o fotce pisze,
                                            ze jestem "propisowski", to dopiero jest pieprzenie kitów...
                                            • gosia.43 Re: a teraz? 15.01.09, 11:45

                                              > Wybacz, jak ktos w opinii o fotce pisze,
                                              > ze jestem "propisowski", to dopiero jest pieprzenie kitów...

                                              a nie jesteś ????

                                              Abstahując od orientacji politycznych ( tu akurat odpowiadałam
                                              Exmanowi) , czy uwazasz , ze takie robienie fotek , jednej ,
                                              dziesiatej , pięćdziesiatej jest zupełnie w oderwaniu od naszego
                                              zycia i bycia takim a nie innym...To dlaczego jedni robią takie , a
                                              inni takie zdjęcia...No przecież - to ma jakies
                                              przełożenie...Andek...-zastanów się.....

                                              andreas.007 napisał:

                                              > mam prawo polemizowac, ale nie tylko piszac to slowo,
                                              > jak czyni czesto Alex, ale wrecz piszac konkretnie...
                                              > swoja opinie i swoje argumenta.

                                              No widzisz , jak różny jest punkt widzenia....
                                              Nie zawsze postrzegam - żebyś pisał konkretnie , dla mnie często
                                              jest to takie własnie "bujanie" i "bajdurzenie" - co wcale nie
                                              oznacza ,że nie piszesz ładnie...Ale jak dla mnie - własnie mało
                                              konkretnie....
                                              gosia
                                              • andreas.007 Re: a teraz? 15.01.09, 11:58
                                                nie wiem skad taka mysl, ze jestem propisowski,
                                                to tak jak bym napisał, ze Ty jestes propezetpeerowska...
                                                A nie jestes?

                                                Powtarzam, pisze duzo o Bogu, ale zaznaczam,
                                                kazdy inaczej rozumie Boga i inaczej go interpretuje...
                                                ale to tez malo co ma wspolnego z propisowoscia,
                                                bo akurat wielu liderów PO jest silnie umocowanych
                                                w koscielnych instytucjach, a chyba im nie zarzucisz propisowosci?

                                                Polemika polega na polemizowaniu,
                                                a nie tylko na napisaniu, ze sie polemizuje...
                                                a wtedy trzeba pisac kilka wyrazow wiecej.
                                                Mniej czy bardziej ładnie.

                                                Ja robie rozne fotki - i zachód i wschód i ta kaczka...
                                                ale mam w swojej kolekcji wiele gołebi zywych i nie...
                                                lubie fotografowac zwierzeta - takze ludzi!
                                      • e-okto Re: a teraz? 15.01.09, 11:25
                                        Nie rozumiem, dlaczego tak się czepiłeś tych zachodów słońca. To, że
                                        się je fotografuje, to umniejsza w czymś dostrzeganie isnienia
                                        innych rzeczy? Powiedziałabym, że widzi się paralelnie, to co jest
                                        ciekawego/ładnego w naturze, jak i otaczające przedmioty.

                                        Teraz panuje taka moda jakby, na robienie zdjęć rzeczom. Wystarczy
                                        wcisnąć guzik z zoomem i wychodzi "fajna fotka"... taka inna niż te
                                        wyświechtane zachody a autor ma poczucie dziejowej misji, bo widzi
                                        więcej... W takim razie moje dziecko urodziło się artystą, talent
                                        niebywały, bo większość fotek, które pstryka są zbliżeniami
                                        przedmiotów, tudzież, z racji wzrostu, łapie rzeczy w żabiej
                                        perspektywie, co dla kogoś również mogłoby się okazać celowym
                                        zabiegiem, byłoby po prostu inne, zapewne "piękne" smile

                                        No i na koniec ocena tzw. przenikliwości artystycznej... To już
                                        wyścig szczurów się robi, kto bardziej wrażliwy jest wink
                                        • andreas.007 Re: a teraz? 15.01.09, 11:33
                                          no i tu masz racje...
                                          Nasze widzenie powielokroc jest tylko tym co mozemy zobaczyc.

                                          Twoje dziecko tak widzi - a dla wielu jest to odkrycie.
                                          Wielu artystow swiatowej slawy pokazywalo tylko, jak widzi...
                                          a przez swoja prostote zdobywalo dusze innych,
                                          ale jakze czesto dopiero po smierci swojej - co moze potwierdzac,
                                          ze jednak za zycia widziano w nich prymitywna osobe,
                                          a po smierci dostrzezono kierunek prymitywizm...
                                          kiedy juz nie liczy sie ich zycie, ale to co stworzyli!

                                          Dokladnie tak jest...
                                          sztuka polega na tym, ze ktos dostrzega cos
                                          czego inni nie dostrzegaja, bo maja sredni wzrost,
                                          no i nie maja czasu dostrzec w wyscigu...
                                          no wlasnie wyscigu za czym?

                                          Zachód slonca nie pasuje?, moze byc wschod slonca,
                                          ja uwielbiam takie widoki!
                                          • alex-0_0 Re: a teraz? 15.01.09, 11:38
                                            aleś się nakręcił Andek .....

                                            a strzeliło Tobie choć raz w głowie
                                            że My swoimi wypowiedziamy też chcemy Ciebie "zbulwerosować"
                                            bądź "sprowokować"
                                            nasz Nieomylny Założycielu wink


                                            i co dziwne
                                            często dajesz się wkręcić
                                            to takie słodkie smile

                                            P.S.
                                            Ryba bleeeeeeee tongue_out z okami .....
                                      • alex-0_0 Re: a teraz? 15.01.09, 11:44
                                        andreas.007 napisał:

                                        > Nawet nie moge byc uznany za wierzacego...
                                        > bo nie chodze w ogóle do koscioła!
                                        >
                                        >
                                        >
                                        >
                                        >O! teraz to żeś pierdyknął aż zawyło!
                                        Od kiedy to chodzenie do kościoła oznacza bycie wierzącym?

                                        Chadzam czasami do kościoła
                                        ale wszem i wobec wiadome iż nie wierzę w Boga!!!!

                                        Rozdziel koleś bycie wierzącym od bycia katolikiem ....
                                        • alex-0_0 i taka dygresyjka 15.01.09, 12:02
                                          jeśli Andek nie chcesz poznać Naszej opinii w jakimkolwiek temacie
                                          (to napisz w sygnaturce - nie pisać, nie komentować, nie wypowiadać
                                          się lub coś w ten deseń)
                                          i będziemy wiedzieli że w danym wątku
                                          dzielisz się z Nami swoimi przemyśleniami
                                          kreujesz jakąś nową filozofię bądź nurt myślowy
                                          i że ww temacie obowiązuje na forum kult jednostki


                                          i nie zrozum mnie źle

                                          po co mamy się wzajemnie atakować i boczyć wzajem
                                          określmy ramy wypowiedzi i polemik (tak, tak - moje ulubione słowo -
                                          takie snobistyczne tongue_out)
                                          i będzie git
                                          smile
                                          • ziege77 Re: i taka dygresyjka 15.01.09, 12:06
                                            Z pozoru była najzwyklejszą przedstawicielką kwaczącego rodu: miała sympatyczny
                                            dziobek, zadarty ogonek i krótkie łapki-człapki.
                                            było jedno ale Kaczka juz nie zyła sad
                                            i wywołała tyle emocjismile
                                            drodzy forumowicze uczcijmy śmierc tej kaczki karmiac jej siostry i bracismile
                                            pzdr
                                          • andreas.007 Re: i taka dygresyjka 15.01.09, 12:12
                                            absolutnie nie widze problemu, zebyscie, czy zebys Ty
                                            wyrazala opinie o tym co pisze czy moich foto,
                                            ale błagam NIE ODBIERAJ mi prawa do odpowiedzi na te argumenta!

                                            Ty masz prawo i napisz co myslisz,
                                            ale ja mam prawo napisac, co ja mysle - o Waszych wypowiedziach!


                                            Zaden kult jednostki - Ty napisz co myslisz,
                                            a spodziewaj sie, ze ja takze samo zrobie...
                                            Błagam nie kaz mi tylko czytac Was.

                                            Bez zadnych ram - ZADNYCH!
                                        • andreas.007 Re: a teraz? 15.01.09, 12:06
                                          akurat chodzenie do koscioła spelnia wazna role,
                                          a nawet niechodzenie jest grzechem...
                                          Pamietaj jeszcze o spowiedzi, a co za tym idzie pokucie.

                                          Gosciówo zastanów sie co to za wierzacy,
                                          który nie oddaje czci Bogu...

                                          Pamietaj, ze osoba, która nie przestrzega reguł gry w golfa
                                          uzywajac kijów golfowych i pleczek do gry na polu golfowym -
                                          NIE GRA W GOLFA, ale w cos innego.

                                          Natomiast nie mozna grac w golfa nie uzywajac tychze...

                                          Zastanów sie...
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka