Dodaj do ulubionych

Marzenia o kant dupy

05.07.09, 00:13
Czasami masz marzenia, plany... układasz,
dążysz do zrealizowania, a gdy wlasnie sie to udało...
to nie wiem... czy za późno, czy cos sie rypło...
ale jakos czujesz, ze to nie to!

No, ze wszystko źle i nie tak, choc niby tak...

Źle wymarzone i zaplanowane... czy jakos tak,
a moze to tylko pogoda i potrzeba wypoczynku
po bardzo meczacej drodze... wszyscy wkurwiaja...
Obserwuj wątek
    • beatrix13 Re: Marzenia o kant dupy 05.07.09, 00:28
      zjadłbyś coś dobrego ?
      • andreas.007 Re: Marzenia o kant dupy 05.07.09, 00:30
        brzuch mnie boli...
        Nie chce mi sie nic jeśc.
        • beatrix13 Re: Marzenia o kant dupy 05.07.09, 00:34
          znaczy się przeżartyś
          to teraz miętka i do łóżeczka
          • andreas.007 Re: Marzenia o kant dupy 05.07.09, 00:36
            przeżartym na wskroś i az do bólu...
            ale nie, nie jedzeniem.
            • beatrix13 Re: Marzenia o kant dupy 05.07.09, 00:45
              utopiami przejadłeś się
              potrzeba popościć i dać płynąć rzece życia
    • tikki Re: Marzenia o kant dupy 05.07.09, 12:35
      Tak czasem jest... ze sie niepostrzezenie z marzenia wyrosnie.
      Pol biedy jak to tylko wyjazd wakazyjny albo praca, gorzej jak
      malzenstwo.
      • andreas.007 Re: Marzenia o kant dupy 05.07.09, 12:39
        Trudno dyskutowac co gorzej,
        ale zle jest, gdy zbudujesz sobie zycie,
        jakas firme, cos tam i ... stwierdzasz, ze wszystko
        zbudowałes tak jak chciałes, ale to kurwa nie to...
        a tu pare latek juz na karku i juz nie chce sie skakac,
        bo mozna sobie złamac nóżke... i co płakac...
        • tikki Re: Marzenia o kant dupy 05.07.09, 16:09
          No poradzic to ja Ci tu nic nie poradze, zreszta i tak pewnie nie
          chcesz...
          Sytuacja mniej wiecej taka, jak sie czlowiek na trzecim roku studiow
          zorientuje, ze to jednak nie to. Mozna zmienic, ale w sumie szkoda
          troche tych lat, i w ogole...

          Ale moze to jest tak, ze Ty po prostu masz taka ceche osobowosci, ze
          jestes zawsze niezadowolony z tego co masz? I wciaz czujesz, ze to
          nie calkiem tak, jak powinno byc, i inaczej byloby lepiej? I wtedy
          to zadne zmiane nie pomoga, bo - jak to sie mowi - jak sie nie
          obrocisz, to i tak dupa z tylu..
          • andreas.007 Re: Marzenia o kant dupy 05.07.09, 17:23
            Portównanie do studiowanie dobre...
            tylko to nie trzeci rok, ale czwarty tuz przed magisterka...
            Niby studia dobre, niby o to chodziło.

            Hm, cecha osobowoscie - ale generalnie jestem pogodny,
            raczej zazwyczaj zadowolony, bo nigdy nie stawialem sobie,
            jakis planów nieosiagalnych, tak wiec raczej realizuje,
            ale to moze stad takie poczucie, ze mogłem sie troche spiąć?

            A moze to poczucie, ze juz nie ma tlumaczen,
            ze teraz juz musze zrobic ten krok do ktorego zrobienia
            to wszystko przygotowywałem, ze czas teraz i moze to strach!

            Czas na to... co tak usilnie i misternie przędłem,
            a teraz ... przerazen ie w oczach!

            dziwny jest człowiek jakis....
            • tikki Re: Marzenia o kant dupy 05.07.09, 18:55
              Czesto jest taki efekt przed duza zmiana - zmeczenie materialu.
              Czlowiek sie tyle namysli, naprzygotowuje, naplanuje, ze jak juz za
              chwile to ma sie stac, to siada zniechecony i mysli "a w cholere...
              po co mi to wszystko...".

              A potem skoczy do wody, i znow jest normalnie.
    • esmeralda_2 a może drineczka - wybieraj 05.07.09, 19:18

      i trochę opowieści o barmanach.


      Bellini z dzikich truskawek

      Tony Conigliaro przygotował ten drink wzorując się na metodach francuskiego
      chemika, Hervé’go Thisa, obsesyjnie weryfikującego kuchenne rytuały. Barman
      stworzył ten koktajl na bazie dzikich truskawek pojawiających się pod koniec
      sierpnia. Odtworzył efemeryczny smak tych owoców mieszając zwykłe truskawki,
      wodę z kwiatu pomarańczy, cytryny i cukier. Całości dopełnił olejkiem neroli,
      pozyskiwanym z kwiatów gorzkiej pomarańczy. Olejek ten sprawia, że napój ma
      charakterystyczny cytrusowy zapach. Woń ta budzi u brytyjskiego barmana
      wspomnienia z dzieciństwa oraz z odwiedzin we Włoszech, w ojczyźnie jego ojca.
      Conigliaro odwiedzał ten kraj w okresie, gdy rozkwitały pomarańcze. To Bellini
      trafiło do letniego menu hotelu The Connaught.

      Nowoorleański Fizz z Białej Czekolady i sproszkowanej japońskiej herbaty matcha

      Uchodzący za guru koktajli Nick Strangeway skorzystał z pomocy słynnej fabryki
      czekolady Artisan du Chocolat przy wyciskaniu tej mikstury z ziaren kakaowca.
      Zrobił to w taki sposób, by w drinku nie dominował smak kremu kakaowego.
      Powstałe w ten sposób blade Bellini jest interesującą kombinacją smaku Prosecco
      oraz soku z pulpy kakaowca właściwego. – Jest ono niezwykle delikatne, lekkie i
      wakacyjne – mówi Strangeway.

      Jednak w Nowoorleańskim Fizzie najpiękniejsze są matcha i biała czekolada.
      Pracując nad tą mieszanką, koneser alkoholi inspirował się drinkiem Ramos Fizz,
      którym zachwycił się podczas odwiedzin w Luizjanie. Strangeway zrobił swój
      koktajl ze schłodzonej białej czekolady, zielonej herbaty matcha, ginu i soku
      cytrynowego. Dodał do niego odrobinę białka, dzięki czemu napój stał się
      pienisty. Osoby przygotowujące ten koktajl powinny dokładnie potrząsać mieszanką
      tak, by ciecz zmieniła się w emulsję. - Pod koniec otrzymujecie gładki drink,
      podobny do mlecznego shake’a – tłumaczy Nick.

      Rebujito

      Gdy słynny hiszpański barman Tobias Blazquez-Garcia opowiada o swoim Rebujito,
      słuchacze mają wrażenie, że ten drink jest nie tylko przepyszny, lecz także
      seksowny i artystyczny. Koktajl ten ma w sobie przejrzystość ginu, kolor
      limonki, lance trawy cytrynowej, pływającej tuż obok słomki, dzięki temu czujesz
      zapach tej rośliny za każdym razem, kiedy bierzesz łyka.

      Hiszpan, pracujący obecnie w londyńskim barze Pichito Tapas, stworzył całą serię
      drinków jednoczących ludzkie zmysły na okres lata. Jego Rebujito przenosi
      klasyczne hiszpańskie koktajle do brytyjskiej stolicy. To szprycer z wytrawnej
      sherry, zmieszanej z lodem oraz lemoniadą. Blazquez-Garcia przygotował prostą
      mieszankę świeżej cytryny, cukru, wody sodowej, wytrawnej sherry typu fino oraz
      skórkami z cytryny i limonki. Zanim zaczniecie pić, weźcie głęboki oddech i
      delektujcie się zapachem tego napoju.

      Wiśniowy Sling

      Ten podawany w hotelu The Connaught koktajl łączy łatwe do odgadnięcia
      składniki: likiery maschino oraz wiśniowy, sok ananasowy oraz wodę sodową z
      takimi ingrediencjami, na jakie byś nie wpadł. Chodzi o cukier cynamonowy oraz
      sochu, japońską wódkę produkowaną z batatów, ziemniaków, ryżu, jęczmienia,
      gryki, prosa lub kukurydzy. Alkohol ten jest mocniejszy od sake, lecz słabszy od
      spirytusu. Wiśniowy Sling powinien być podawany w długiej szklance i ozdobiony
      wisienką.

      Rabarbarowa Biała Dama

      To dzieło Kenny'ego Boyle'a, barmana z londyńskiej restauracji Canteen. Anglik
      unowocześnił smak klasycznej Białej Damy, czyli mocnej mieszanki ginu, Cointreau
      i soku z cytryny, dodając do niej rabarbar. – Roślina ta dodaje temu drinkowi
      odświeżającego smaku i brytyjskiego charakteru. Na początku roku korzystamy z
      delikatnego, różowego rabarbaru hodowanego w szklarniach, później przerzucamy
      się na mocniejszą, zieloną odmianę rosnącą na świeżym powietrzu. Oba gatunki
      smakują znakomicie – uważa Boyle.

      Tajski Chłopak Białej Damy

      Kolejna wersja Białej Damy, podawana w restauracji Tiger Lilly w Edynburgu. Ten
      drink odkrywa nowe smaki dzięki listkom limonki kafir oraz domowego syropu
      imbirowego. Ten podawany w szklankach do martini napój dekorowany jest listkiem
      limonki.

      Mai Tai

      Inna wersja klasycznego koktajlu, serwowana w Tiger Lilly. – Po prostu dodajemy
      do niego morelowego smaku – mówi Jamie MacDonald. Opracował mieszankę rumu Mount
      Gay, świeżego soku z cytryny i limonki, morelowej brandy, migdałowego syropu
      oraz świeżych moreli. Należy podawać ją z pokruszonym lodem, w szklance
      ozdobionej miętą. – Taki napój mógłby zostać zaserwowany przez barmana w
      hawajskiej koszuli – zauważa Jamie MacDonald.

      Lady Herbajana

      - Pracując nad tym drinkiem inspirowaliśmy się koktajlem Mojito. Zmieszaliśmy go
      z najlepszą meksykańską tequilą i dodaliśmy do tej mieszanki zieloną herbatę. W
      ten sposób stworzyliśmy odświeżający koktajl na lato – wyjaśnia Danny Murphy z
      londyńskiego baru Metropolitan. Zasugerował, by przygotowując ten napój sięgnąć
      po Patron Reposado, czyli po smakową tequilę oraz po francuski likier Pomme Verte.

      Mojito z passiflorą

      Ten drink musi być zrobiony ze świeżo wyciśniętych owoców – podkreśla Judd
      Shaw-Gray, barman z baru Presidents w country klubie Stoke Park. To
      unowocześnione Mojito jest mieszanką passiflory, owocu o nieco cierpkim smaku,
      limonki, mięty oraz Bacardi. Judd radzi domorosłym barmanom, by przechowywali
      owoce w lodówce lub w szczelnie zamkniętym, suchym pojemniku.
      • tikki Re: a może drineczka - wybieraj 05.07.09, 19:39
        Uwielbiam takie teksty pisane przez strasznie przejetych soba
        koneserow.
        "Tajemnica koktajlu jest dziko rosnaca truskawka zerwana z krzaka w
        ostatnim tygodniu sierpnia, najlepiej w srode, i koniecznie o
        polnocy. Trzeba tez starannie zachowac krople rosy, najlepiej w
        szczelnie zamykanym pojemniku. Koktajl moglby byc podany przez
        barmanke w stroju topless"...

        Chyba zaczne obsesyjnie weryfikowac jakies swoje rytualy. Tylko
        jeszcze musze sie zastanowic jakie smile.
        • andreas.007 Re: a może drineczka - wybieraj 05.07.09, 20:19
          drinie robią wrażenie...
          bo człowiek to w takiej prostej formie
          byleby tylko sponiewieralo, a tu można tak pięknie!
          • beatrix13 Re: a może drineczka - wybieraj 05.07.09, 21:00
            jak to w jednym ze skeczy Kabaretu Moralnego Niepokoju było:
            ulubiony drink to wódka ze szklanką
            • andreas.007 Re: a może drineczka - wybieraj 06.07.09, 23:19
              W niestniejacym pubie Havana przy Wawrzyniaka
              piłem cudowne Mojito z wyciskanych lisci miety...
              Szkoda tego pubu, było tam dobre jedzenie.
    • beatrix13 dupa powinna być okragła,a nie kanciasta 05.07.09, 19:20
      i nie miałbyś dylematów
      • exman Re: dupa powinna być okragła,a nie kanciasta 06.07.09, 07:05
        Ale lans !!!
        • bella1 drinki..... 06.07.09, 11:55
          Lubie takie opowiesci 'powstancze' wink
          Sam 'wytwor' mnie nie zaciekawia tak bardzo ....jak 'magiczna' droga,ktora tam
          prowadzi...
          Jedna z 'niezapominalnych' przyjemnosci jakie mi sie przytrafily w zyciu - to
          rozmowa z absolwentem z 'Le Cordon Bleu'....
          Artysta w kazdym calu....Wszystkie zmysly pracowaly podczas obserwacji akcji....
          Choc byli i tacy,ktorzy kwitowali to jednym slowem:"Swir'.....
          Ale to takie wygodne okreslenie.....-szczegolnie wtedy,kiedy czegos nie
          rozumiemy - na dodatek o nas smile



    • andreas.007 Jest dobrze, ale nie najgorzej jest... 06.07.09, 23:20
      Jest dobrze, ale nie najgorzej jest...

      no tak... big_grin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka