Dodaj do ulubionych

Cóż robić? Pomóżcie

15.12.17, 01:31
Mamy dwójkę dzieci. Mieszkaliśmy kiedyś z teściami i wtedy mój mąż był ze mną i za mną. Ale kiedy się wyprowadziliśmy, tatuś z mamusią i siostrą są najważniejsi. Nie ważne, co się dzieje, ja zawsze jestem winna. Ja coś źle powiedziałam, ja coś źle zrobiłam. Nie odzywam się za bardzo, bo teściowa siedzi z moim dziećmi, kiedy potrzeba, ale wystarczy, że napomknę tylko słowo, iż coś mi się nie podoba, co np. zrobiła, albo powiedziała teściowa i od razu jest darcie mordy. W tym roku nasza starsza córka poszła do przedszkola. W wakacje, jeszcze zanim poszła gadała, zebyśmy najlepiej oddali dzieci do domu dziecka, skoro ich nie potrzebujemy, bo puszczamy do przedszkola. A sama prowadzi wnuka (syna swojej córki) dzień w dzień. Dzisiaj była u nas śnieżyca jak cholera, a do tego wiatr zawiewał, że trudno było iść. A ona prowadzi go do przedszkola i jeszcze wzięła a tę pogodę moją córkę. Od początku października nie możemy wyjść z chorób. Moje córki chorują jedna przez drugą, cały czas. Starsza 2 tygodnie temu wyszła ze szpitala, a dzisiaj moja teściowa wzięła ją w taka pogodę. Szlag mnie trafił, ale oczywiście, kiedy powiedziałam mężowi, znowu zwalił winą na mnie, że pracuję, a nie siedzę w domu z dziećmi (jego mamusia tak miała). Umawiał się z kumplem od miesiąca, bo miał nam coś zrobić. Chwilę przed przyjazdem kumpla, tatuś zadzwonił, a mój mążż rzuca wszystko i jedzie. I wystawił kumpla do wiatru. Nie wiem, ile jeszcze wytrzymam. Pomóżcie, cóż robić.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka