Dodaj do ulubionych

KOCHA czy poprostu się mną BAWI??

05.10.09, 12:58
Tak mi wstyd to wszystko opisywać, bo zdaję sobie sprawę z tego, że większość
ludzi uzna mnie za naiwną i bardzo natrętną ... Poznałam mężczyznę, a
dokładniej zaczepił mnie kiedyś na gadu i jak nigdy nie odpisywałam na tekstu
w stylu:"cześć popiszemy może ??" tak wtedy przeokropnie znudzona odpisałam. I
tak się to wszystko zaczęło pisaliśmy pisaliśmy potem sms-y , wysłaliśmy sobie
nawzajem zdjęcia, aż po kilku miesiącach spotkaliśmy się. Dzieli nas jakieś
110 km. Spotkanie było po prostu bajeczne. trzymał mnie za rękę, pomagał wejść
na skałki prowadził przez most po którym bałam się przejść i mówił: nie lubię
jak się boisz , wiec zejdziemy stad. Ja czułam, że się zakochałam. Czułam to
już zanim się spotkaliśmy. Potem było drugie i kolejne spotkanie zawsze to ja
do niego jeździłam gdyż takie mieliśmy tylko możliwości. W końcu nadszedł ten
czas kiedy się kochaliśmy. Tu tez było bajecznie...I nagle po jakimś czasie
on zaczął mieć problemy. Tzn musiał uporządkować swoje życie. Przez pewne
sytuacje w życiu nie mógł dać sobie ze sobą rady. Kiedy pytałam co się dzieje
odpowiadał ze nic. Później napisał mi prawdę i ja wsiadłam w pociąg i
pojechałam mimo ze prosił żebym została ze on chce wszystko przemyśleć.
Pojechałam... wyszedł po mnie zły. Zostałam u niego. Wyjeżdżałam na drugi
dzień. Powiedział: Obiecaj ze już więcej tak nie zrobisz ze nie będziesz
przyjeżdżała jak proszę żebyś została. Obiecałam. Za tydzień zrobiłam to samo.
On miał przyjechać rano miał wyjechać, jednak już od rana miał wyłączony tel
pisałam i nic nagle o 13 włączył tel i milczał bałam się ze coś się stało wiec
znowu wsiadłam w pociąg i przyjechałam. Był wściekły. Chciał wyjść poprosiłam
żeby został. Powiedziałam ze jesli zostanie ja jutro wyjade i wiecej mnie nie
zobaczy.Zostal.Przenocowal mnie. Spal w drugim pokoju. wcale sie prawie nie
odzywal, po za tym ze powiedzial: nie jestesmy w zwiazku zebym ci sie
tlumaczyl.A potem dodał: chyba za dlugo bylem sam zebym mogl z kims byc. Rano
wyjechalam, zostawiajac kartke: Dziekuje za nocleg i przepraszam. I kiedy
dojechalam, dostalam smsa czy dojechalam i ze dlaczego napisalam ta kartke. Ze
przeciez obiecalam a zlamalam obietnice i zebym sie zastanowila.Nie odpisalam.
Kilka razy na gadu do mnie napisal a ja nic. tak jak obiecalam. az w koncu
napisalam ze ja go kocham i zeby pozwolil mi zapomniec o nim. Milczal.Cale dwa
miesiace nic. I nagle napisal ze nie moze uwolnic sie od mysli o mnie, ze
ciagle jeszcze czuje smak pocalunkow... i zaczelismy pisac. Napisal mi wtedy
jedno zdanie: Ze czasem ludzie kochaja sie po czasie to znaczy dowiaduja sie o
tym. Umowilismy sie na spotkanie, cieszylam sie ale jemu staralam sie pokazac
ze nie rozpiera mnie az tak bardzo ta radosc ze go zobacze. i dzisiaj kilka
dni przed spotkaniem napisal ze prawdopodobnie bedzie pracowal wiec nie wie
czy sie spotkamy.Jak ja to mam odebrac...moze chcial mnie sprawdzic czy nadal
jestem za nim czy moze zalezalo mu na tym zeby tylko pojsc do lozka a nie
czujac ze ja tego nadzwyczaj pragne(tak dawalam do zrozumienia) dał sobie
spokoj, a moze naprawde poprostu bedzie w pracy, dlaczego wiec nie napisal ze
ewentualnie spotkamy sie w innym terminie:( Ja sie czuje rozdarta :(:(
pomozcie mi...
Obserwuj wątek
    • kolorowa_skarpetka Re: KOCHA czy poprostu się mną BAWI?? 05.10.09, 17:14
      Witaj Barthezzko:)
      moim skromnym zdaniem to mu troche za mało zalezy a Tobie za bardzo. Myślę, że
      bardzo dobrze zrobiłaś wycofujac się w pewnym momencie i zauważ, że wtedy w
      końcu odezwał się. Gdybys jednak potrafiła dłuzej wytrwać i nie jechać od razu
      na spokanie i zasiac w nim troche niepewności to może zacznie mu bardziej
      zależeć? On jest zbyt pewny Twoich uczuć a to sprawia, że nie ma o co walczyć o
      co zabiegać bo wszystko ma podane na tacy. Jesteś moim zdaniem po prostu za
      dobra dla niego, a faceci z natury chca się czuć zdobywcami i nie doceniaja i
      nie szanuja tego co łatwo przychodzi. Nie wiem na ile jest on facetem o którego
      warto zabiegac ale postaraj się mówic mu częściej NIE, miej swoje plany, mów że
      nie masz czasu i nie deklaruj swoich uczuc pierwsza i nie sypiaj z nim, dopóki
      nie poczujesz, że mu naprawde bardzo, bardzo zalezy na Tobie. Wiem, że to trudne
      ale z mojego doświadczenia wynika ze facetom wtedy zaczyna bardziej zalezec. Nie
      spiesz sie wiec i bądź bardzo zajeta...;)
      • barthezzka Re: KOCHA czy poprostu się mną BAWI?? 05.10.09, 20:07
        \dziekuje bardzo kolorowa_skarpetko i tak tez zrobie. Napisze mu ze i tak
        spotkanie nie wypali gdyz przesunieto mi zajecia na ten termin. I zobaczymy co
        odpisze... swoja droga to prawda on wie doskonale ze mi zalezy. Sam mi nawet
        ostatnio napisal: zla jestes ? ja odp: nie nie mam za co :) a on: mam wrazenie
        ze mnie bardzo lubisz. Kurde ale mi glupio. Potrzebowalam chyba napisac na forum
        o tym zebym w koncu przekonala sie jaka idiotke z siebie robie...:( dziekuje raz
        jeszcze ze wogole odpisalas .
        • kolorowa_skarpetka Re: KOCHA czy poprostu się mną BAWI?? 05.10.09, 20:29
          Droga Bartezzko:) trzymam kciuki aby Ci sie wszystko pomyslnie w miłosci
          ułozyło. Jesli nie z tym to z innym, moze fajniejszym:)
          Na przyszłość nie pozwalaj tylko aby Ciebie mężczyźni nie szanowali, nie liczyli
          sie z Twoim zdaniem, z Twoimi uczuciami, z Twoim czasem... Pokochaj najpierw
          siebie! Ty jesteś najważniejszą osobą w swoim życiu!
          Naucz się też brać, a nie tylko dawać. Powodzenia!
          • barthezzka Re: KOCHA czy poprostu się mną BAWI?? 06.10.09, 07:26
            Kochana Skarpetko :(
            napisałam mu ze nie mam czasu w tym tyg a on mi odpisał : Moze nastepnym
            razem... i nic wiecej. Chyba mu wcale nie zalezy :( W kazdym razie nie zamierzam
            nic pisac do niego :( wogole!!!!
          • barthezzka Re: KOCHA czy poprostu się mną BAWI?? 06.10.09, 11:41
            No i wiesz Ty co kolorowa_skarpetko ?? :(:(:(
            Poddałam sie najpierw mu tak napisalam a potem tzn na nastepny dzien ze jednak
            nie mam zajec ze moge sie spotkac. nie wiem co mnie naszlo :(:(:(
            A on ze bedzie w tej pracy i zamiast o 11 zebysmy po prostu spotkali sie pozniej
            czyli po 19 :( no i sie zgodzilam. Ja wiem dlaczego to zrobiłam. Po prostu
            czuje, ze musze to wyjasnic. Ja po jego zachowaniu bede wiedziala czy mu na mnie
            zalezy bo tak jak sie teraz kontaktujemy- w przelocie kiedy ja albo on jest w
            pracy to nie ma sensu na rozstrzyganie czy mu zalezy czy nie... Wiem wiem naiwna
            jestem moze ale co ja poradze kocham go. Za kazdym razem jak tylko dostaje od
            niego wiadomosc cala sie telepie:( a dawno sie tak nie czułam.... brakowalo mi
            jego. Obiecuje ze postarm sie byc najbardziej twarda kobieta na swiecie jak sie
            spotkamy, najbardziej oschła i nie dam po sobie poznac ze mi dalej zalezy.... I
            dam znac po spotkaniu, jak bylo ...:) buziaki i dziekuje Ci !! Mam nadzieje ze
            nie nakrzyczysz na mnie za bardzo :/
            • kolorowa_skarpetka Re: KOCHA czy poprostu się mną BAWI?? 06.10.09, 14:34
              Droga Barthezzko:) Ja rozumiem, że bardzo go kochasz i zalezy Ci na nim. Nie mam
              zamiaru oczywiście na Ciebie "krzyczeć" bo to Twoje zycie i masz prawo podjąć
              taka a nie inna decyzję. Mam tylko nadzieję, że nie bedziesz żałowała i
              cierpiała potem bardziej...
              W moim odczuciu on nie kocha Ciebie tak mocno jak Ty jego (jesli w ogóle kocha)
              i to jest problem. To, że będziesz udawała dystans nic pewnie nie da. To się od
              razu wyczuwa, że ktos jest bardzo zaangazowany. Efekt jest zazwyczaj taki, że im
              wiecej się starasz w takiej sytuacji i dajesz od siebie, im wiecej chcesz
              wyjaśniac i tłumaczyć tym bardziej tracisz wartość w jego oczach i jeszcze mniej
              zaczyna mu zależeć. On ma wtedy wiekszą przewage a Ty skazujesz siebie na
              ochłapy miłości, które Ci rzuca.
              Chciałabym sie jednak mylić...
              Pozdrawiam ciepło:)
              • wioletta123 Re: KOCHA czy poprostu się mną BAWI?? 08.10.09, 17:01
                estań jezdzić do niego, niech ona przyjeżdża do ciebie jeśli juz coś
                z tego ma wyniknąć...bo to facet ma zabiegać o kobietę a nie
                dopuszczać do tego żeby ona podawał mu sie na tacy!
                Miej swoją godność, faceci nie lubią takich dziewczyn które
                zabiegają o nich bo są dla nich za nudne i nieciekawe...
                • wioletta123 Re: KOCHA czy poprostu się mną BAWI?? 08.10.09, 17:07
                  Ja bym sobie na twoim miejscu całkowicie odpuściła, nic nie
                  próbowała wyjaśniać, bo on już swoim zachowaniem ci wyjaśnił jak mu
                  NIEZALEŻY!
                  Problemem wielu zakochanych kobiet jest to że za wszelka cenę pomimo
                  cierpienia i analizowania tego co oczywiste (czyli olewactwa ze
                  strony faceta) jest to że ciagle chcą wyjaśniać sytuację co jeszcze
                  bardziej facetów zniechęca!
                  NIC NIE CHCIJ WYJAŚNIAĆ BO MASZ JUZ WYJAŚNIONE! POkaż mu że też już
                  go olałaś, ze on już cię przestał interesować, pokaż że masz swoje
                  sprawy, swoje życie, że cieszysz sie tym życiem a nie okazuj mu
                  swojego smutku i niezadowolenia.Naprawdę nie warto!
                  • kolorowa_skarpetka Re: KOCHA czy poprostu się mną BAWI?? 08.10.09, 22:20
                    Podobnie myslę Wioletto ale Barthezzka pisała, ze wybiera się do niego...
                    Barthezzko, odezwij się jak się masz po spotkaniu? Twoje milczenie mnie martwi i
                    scenariusz wydaje się byc klasyczny... Cokolwiek się stało potraktuj to jako
                    doswiadczenie na przyszłość. Co się stało to się nie odstanie i nie ma sensu
                    siebie obwiniać tylko trzeba wyciagać wnioski na przyszłość... A jesli potoczyło
                    się pozytywnie to sie nam pochwal;)
                    Pozdrawiam ciepło i jak chcesz pisz na @.
                    • barthezzka Re: KOCHA czy poprostu się mną BAWI?? 09.10.09, 08:11
                      Kochane.... do spotkania jeszcze nie doszło ma dojsc jutro. Ja doskonale sobie
                      zdaje sprawe z tego co robie :( wiem ze normalnie tez bym poradzila komus
                      takiemu zeby olac. Tylko ze ja jestem tak glupio i slepo zakochana ze ja
                      potrzebuje chyba dostac porzadnego kopa od niego zebym w koncu zrozumiala ze nic
                      z tego nie bedzie. Wczoraj mi napisal cos takiego: Jestes dla mnie kim ważnym.
                      zapytałam sie ile osob w jego zyciu takich waznych pwiedzial ze dwie. nie
                      pytałam o to dalej. potem dodal ze on nie wiem co do mnie czuje tzn ze zalezy
                      mu ale nie moze obiecac ze stworzymy zwiazek bo ja zbyt czesto pochopnie działam
                      i nie mysle o konsekwencjach... ale mam wiedziec ze nie potrafi mnie wykreslic
                      ze swojego zycia. Jade do niego ale powiedzialam ze przyjade wczesniej i
                      wieczorem wracam. Nie chce zostawac na noc. Zgodzil sie. Ja wiem dziewczyny ze
                      to glupie .... i tez wiem ze duzo w tym nie ma sensu ze jasno widac ze mu nie
                      zalezy ze olewa itd tylko co z tego ze rozum swoje jak serce swoje...;( napisze
                      wam w niedziele co i jak. I czy to koniec.Czy poczatek. Dziekuje za
                      zainteresowanie z Waszej strony..:*
                      • jagoda4444 Re: KOCHA czy poprostu się mną BAWI?? 05.11.09, 09:07
                        No i jak? co się dzieje u Ciebie?
                        • blackglass Re: KOCHA czy poprostu się mną BAWI?? 21.12.09, 11:08
                          wioletta123 napisała:
                          > NIC NIE CHCIJ WYJAŚNIAĆ BO MASZ JUZ WYJAŚNIONE! POkaż mu że też już
                          > go olałaś, ze on już cię przestał interesować, pokaż że masz swoje
                          > sprawy, swoje życie, że cieszysz sie tym życiem a nie okazuj mu
                          > swojego smutku i niezadowolenia.Naprawdę nie warto!

                          No tak zrób mu przysługę i ustosunkuj się, nie karz mu wyjaśniać i zrób mu drugą
                          przysługę.
                          Phi a ja bym go zamęczyła właśnie tak żeby miał dość i może nauczkę na
                          przyszłość ;) Widać, ze facet jaj nie ma i odwagi żeby Ci prawdę powiedzieć.
                          • giulia1987 Re: KOCHA czy poprostu się mną BAWI?? 27.12.09, 15:17
                            Barthezzka i co?? Jak sie skończyło?? Jestem w bardzo podobnej sytuacji i zastanawiam sie czy nie trafiłysmy na tego samego człowieka... u mnie scenariusz jest prawie taki jak Twoja historia...
    • tow.ortalion Pogubiłem się ! 09.11.09, 14:26
      Jak dla mnie to zbyt skomplikowane i długie.
      Nie wiem co Ci poradzić.
      W każdym razie nabijasz kabzę PKP albo Orlenowi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka