Dodaj do ulubionych

Smazony makaron sojowy

21.01.04, 16:59
naszla mnie dzis ochota, a nie wiem jak to sie robi.
Obserwuj wątek
    • chiara76 ja też nie ale jakie to dobre. n/t 21.01.04, 17:01
      • kasienka80 eksperyment 21.01.04, 17:12
        Hm...eksperymentuj i ugotuj makaron sojowy i doloz co tam chcesz: miesko,
        warzywka i sos sojowy dla smaku, a potem wrzuc na patelnie i podsmaz
        to chyba brdzo spolszczona wersja, pewnie nie taka jak w kuchni chinskiej ale
        co tam :-)))
    • k.mmilka Samozwańczy ekspert spieszy z pomocą... 21.01.04, 17:17
      Normalnie: namoczyć we wrzątku (3 minuty), odsączyć, smażyć na oleju, najlepiej
      sojowym. Wymieszać z czymkolwiek (np. zwykła mrożonka chińska).

      Nienormalnie: mocno rozgrzać olej (1-2 szklanki, np. w woku), wrzucić suchy
      makaron prosto z paczki, smażyć kilka sekund (jak chrupki krewetkowe) – uwaga,
      kilkakrotnie zwiększy objętość. Rezultat: takie chipsy inaczej :-)
      • aariel Dzieki dziewczyny :) 21.01.04, 17:25
        Chyba go zrobie rzeczywiscie na czuja, ale zastanawiam sie czy nie trzeba
        najpierw usmazyc te wszystkie dodatki, a dopiero potem dodac makaron i je razem
        podsmazyc....
        • k.mmilka Re: Dzieki dziewczyny :) 21.01.04, 17:30
          > zastanawiam sie czy nie trzeba najpierw usmazyc te wszystkie dodatki, a
          >dopiero potem dodac makaron i je razem podsmazyc....

          Of kors! Podstawowa zasada kuchni chińskiej! Wszystko smażysz osobno, b.
          krótko, na b. mocnym ogniu (żeby było usmażone, ale jednoczesnie chrupkie) i
          dopiero na koniec łączysz. Bardzo się przydaje wok z taką drucianą półeczką na
          już usmażone produkty...

          (Chyba pójdę coś zjeść)
          • kasienka80 a ja teraz jem :-))) 21.01.04, 17:37
            A ja wlasnie zrobilam sobie gotowane ziemniaczki zapieczone pod serkiem i to
            nie byle jakim: wlasnorecznie robionym w szkole !!!
            Ha !!!
            • kasienka80 raclette 21.01.04, 17:38
              a tak wogole to wrzucilam kilka zdjec z raclette na nasza stronke (pod moim
              nickiem)
            • aariel Re: a ja teraz jem :-))) 21.01.04, 17:39
              kasienka80 napisała:

              > A ja wlasnie zrobilam sobie gotowane ziemniaczki zapieczone pod serkiem i to
              > nie byle jakim: wlasnorecznie robionym w szkole !!!

              O rany! Jak pysznieeee!!!
              A jak wyszedl ser???????????
              • kasienka80 Re: a ja teraz jem :-))) 21.01.04, 17:43
                Pycha!!! byl sprzedawany w szkole i szedl jak swieze buleczki, bo tanszy niz w
                sklepie i napewno przebadany na wszystkie strony.
                Co prawda skorka nie wyszla taka ladna jak w sklepie, ale to tylko jedyna jego
                wada.
                Nie macie pojecia jakie to fajne uczucie jesc ser zolty wlasnej produkcji :-)
                • kurczak1976 A jaki jest proces produkcyjny? 22.01.04, 09:58
                  To znaczy z czego, jak i jak dlugo? :o)
                  Jesli receptura to nie tajemnica:o))
                  • kasienka80 Re: A jaki jest proces produkcyjny? 22.01.04, 10:07
                    Pytasz o ser?
                    to byl ser St. Paulin, taki raczej krotko dojrzewajacy, bo 3-4 tygodnie, w
                    Polsce tez taki jest tzn prawie, bo sie nazywa "typu St.Paulin, w zoltym
                    opakowaniu)
                    Trudno opisywac projekt produkcji, bo byl robiony na hali, w specjalnych
                    aparatach, a potem lezal w prawdziwej dojrzewalni :-))
                    • kurczak1976 IC 22.01.04, 10:25
                      Czyli takiego serka w domu nie zrobi :o(((
                      A juz myslalam, ze bede miec troche radosci. Takie eksperymenty przypominaja
                      mi szkole podstawowa. Pamietacie jak hodowalo sie groszki, krysztalki soli na
                      nitce, robilo sie dwie warstwy wody i atramentu w sloiku itd....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka