kto?

02.02.10, 19:26
kto mnie pokocha? albo chociaż polubi? jest tu ktoś taki?
    • bmwracer Re: kto? 02.02.10, 19:50
      za co?
      • gucia.2 Re: kto? 02.02.10, 21:08
        a jakie warunki powinnam spełnić żeby ktoś mnie polubił?
        • bmwracer Re: kto? 03.02.10, 01:25
          na pewno musisz sie dac lubic i miec wartosci dla ktorych warto Cie polubic
          • gucia.2 Re: kto? 03.02.10, 16:49
            jaka jest Twoja definicja "wartości"?
            • bmwracer Re: kto? 04.02.10, 19:20
              ja nie mam wlasnej definicji - uzywam te uniwesalne a kazdy pewnie bedzie mial
              inn liste. np dla mnie wazne sa: uczciwosc, szczerosc, odpowiedzialnosc,
              dyscyplina, szacunek do drugiego czlowieka, wyrozumienie, zdolosc do wybaczania
              sobie i innym, zdolnosc do poswiecenia swojego "ja" dla wspolnego dobra,
              odczuwanie wiekszej przyjemnosci z dawania niz brania....
              • gucia.2 Re: kto? 06.02.10, 16:49
                sympatia obwarowana niezliczonymi warunkami? a nie lepiej lubić też "pomimo
                wszystko"?, za coś to żadna sztuka!
                • goldnet Re: kto? 07.02.10, 00:58
                  Póki się nie zna to się raczej lubi - nie wie się kto kim jest. Potem mogą jak
                  się pozna zaistnieć niesnaski.
                  • gucia.2 Re: kto? 07.02.10, 17:27
                    ale niesnaski nie muszą oznaczać że kogoś przestaje się lubić -to jest zwykle
                    docieranie się
      • kryhula do bmwracer 07.02.10, 22:45
        bmwracer napisał:

        > za co?

        Nie kocha się za coś - kocha się pomimo czegoś :)
        • gucia.2 Re: do bmwracer 09.02.10, 18:23
          dziękuję za wsparcie, pozdr
    • warka_strong Hmmm... 03.02.10, 00:10
      Polubić to może bym mógł...
    • frozenman Re: kto? 04.02.10, 10:47
      Ja już dawno Cię polubiłem ;)

      Pozdrawiam
      • gucia.2 Re: kto? 06.02.10, 16:42
        dziękuję, jesteś bardzo miły!
    • t_flavio Re: kto? 05.02.10, 10:29
      nie prościej spytać, kto mnie bzyknie ? Taki przekaz ma większe szanse powodzenia
      • konto.na.chwile Re: hm 05.02.10, 11:34
        Tak tylko pytam:)

        Czy jesli chcesz powiedzieć komuś, że lubisz go, to mówisz: "Bzykam
        ciebie"?

        • t_flavio Re: hm 05.02.10, 12:16
          > Czy jesli chcesz powiedzieć komuś, że lubisz go, to mówisz: "Bzykam
          > ciebie"?

          może bardziej precyzyjnie - "chętnie bym Cię przeleciał"
          • konto.na.chwile Re: hm 05.02.10, 12:34
            t_flavio napisał:

            > > Czy jesli chcesz powiedzieć komuś, że lubisz go, to
            mówisz: "Bzykam
            > > ciebie"?
            >
            > może bardziej precyzyjnie - "chętnie bym Cię przeleciał"
            >
            Oznacza to więc, że gdybys spotkał kogoś, kto fizycznie jest dla
            ciebie nie do przyjęcia, ale byłby wg twojej oceny fantastyczną
            osobą, którą, w ogólnie przyjętym rozumieniu tego słowa, lubiłbyś,
            to mówiąc jej: "lubię Cie", też mówiłbyś "chętnie bym Cię
            przeleciał"?

            • t_flavio Re: hm 05.02.10, 12:38
              > Oznacza to więc, że gdybys spotkał kogoś, kto fizycznie jest dla
              > ciebie nie do przyjęcia, ale byłby wg twojej oceny fantastyczną
              > osobą, którą, w ogólnie przyjętym rozumieniu tego słowa, lubiłbyś,
              > to mówiąc jej: "lubię Cie", też mówiłbyś "chętnie bym Cię
              > przeleciał"?

              oczywiście, wszystko jest kwestią ilości wypitego alkoholu, a kto wie, może ta
              fantastyczna osoba okazałby się i fantastyczną kochanką z ku...kami w oczach i
              ogniem z dupy
              • konto.na.chwile Re: hm 05.02.10, 13:21
                t_flavio napisał:

                > > Oznacza to więc, że gdybys spotkał kogoś, kto fizycznie jest dla
                > > ciebie nie do przyjęcia, ale byłby wg twojej oceny fantastyczną
                > > osobą, którą, w ogólnie przyjętym rozumieniu tego słowa,
                lubiłbyś,
                > > to mówiąc jej: "lubię Cie", też mówiłbyś "chętnie bym Cię
                > > przeleciał"?
                >
                > oczywiście, wszystko jest kwestią ilości wypitego alkoholu,

                Czy masz do czynienia z ludźmi wyłącznie po alkoholu?:) Ja pytam o
                sytuację, w której działasz bez wspomagaczy.

                a kto wie, może ta
                > fantastyczna osoba okazałby się i fantastyczną kochanką z
                ku...kami w oczach
                To, zakładam, jesteś w stanie ocenić po pierwszym spojrzeniu w oczy
                temu komuś. Czy mam rozumieć, że wtedy, nawet gdyby ten ktoś nie
                pociagał ciebie fizycznie nic a nic, to i tak pwoiedziałbyś "lubie
                cię"? [To pytanie zadaję, zakładając, że masz do czynienia z ludźmi
                również na trzeźwo. Jeżeli tak nie jest, pytanie traci swój sens:)]


                i
                > ogniem z dupy

                To, rzeczywiście, mozna ocenic dopiero post factum:)

                • t_flavio Re: hm 05.02.10, 13:47
                  > Czy masz do czynienia z ludźmi wyłącznie po alkoholu?:) Ja pytam o
                  > sytuację, w której działasz bez wspomagaczy.

                  ależ skąd, mówimy o konkretnej sytuacji gdzie walory niefizjonomiczne, mogą
                  spowodować chęć podjęcia próby zneutralizowania fizycznych niedostatków u
                  interlokutorki.

                  > To, zakładam, jesteś w stanie ocenić po pierwszym spojrzeniu w oczy
                  > temu komuś.

                  nie popadajmy w zadufanie, to najkrótsza droga do katastrofy. Czujność,
                  ostrożność i pokorę należy zachować w każdej sytuacji

                  Czy mam rozumieć, że wtedy, nawet gdyby ten ktoś nie
                  > pociagał ciebie fizycznie nic a nic, to i tak pwoiedziałbyś "lubie
                  > cię"?

                  nie, nie szafuję pustosłowiem i deklaracjami bez pokrycia

                  > To, rzeczywiście, mozna ocenic dopiero post factum:)

                  a precyzyjniej - post fucktum
                  • konto.na.chwile Re: hm 05.02.10, 14:09
                    t_flavio napisał:

                    > > Czy masz do czynienia z ludźmi wyłącznie po alkoholu?:) Ja pytam
                    o
                    > > sytuację, w której działasz bez wspomagaczy.
                    >
                    > ależ skąd, mówimy o konkretnej sytuacji gdzie walory
                    niefizjonomiczne, mogą
                    > spowodować chęć podjęcia próby zneutralizowania fizycznych
                    niedostatków u
                    > interlokutorki.
                    >

                    My rozmawiamy o znaczeniu słowa lubić, takim, jakie jest wg
                    t_flavio:) Poza tym to, co napisałeś, jest cyniczne do granic
                    mozliwości i uwłaczające osobie, której, jak to nazwałeś, fizyczne
                    niedostatki chciałbyś neutralizować. To tak pewnie w mysl zasady:
                    Nieważne ciało, ważne, żeby sie bzykało, a resztę będzie się
                    neutralizowało.

                    > > To, zakładam, jesteś w stanie ocenić po pierwszym spojrzeniu w
                    oczy
                    > > temu komuś.
                    >
                    > nie popadajmy w zadufanie, to najkrótsza droga do katastrofy.
                    Czujność,
                    > ostrożność i pokorę należy zachować w każdej sytuacji

                    No jak to??????!!!!! Chcesz powiedziec, że TY nie potrafiłbys tego
                    ocenić tak szybko????!!!!

                    >
                    > Czy mam rozumieć, że wtedy, nawet gdyby ten ktoś nie
                    > > pociagał ciebie fizycznie nic a nic, to i tak
                    pwoiedziałbyś "lubie
                    > > cię"?
                    >
                    > nie, nie szafuję pustosłowiem i deklaracjami bez pokrycia

                    Rzeczywiście, pokrycie zapewniasz zawsze, potrzebny jest tylko
                    alkohol - to twoje słowa "walory niefizjonomiczne, mogą
                    > spowodować chęć podjęcia próby zneutralizowania fizycznych
                    niedostatków u
                    > interlokutorki", tylko ujete trochę inaczej:) A tak w ogóle to
                    zaczynasz przeczyć sam sobie:)
                    >
                    > > To, rzeczywiście, mozna ocenic dopiero post factum:)
                    >
                    > a precyzyjniej - post fucktum
                    >
                    I na tym zakończmy:)
                    Pa:)
                    • t_flavio Re: hm 05.02.10, 14:15
                      Poza tym to, co napisałeś, jest cyniczne do granic
                      > mozliwości i uwłaczające osobie, której, jak to nazwałeś, fizyczne
                      > niedostatki chciałbyś neutralizować. To tak pewnie w mysl zasady:
                      > Nieważne ciało, ważne, żeby sie bzykało, a resztę będzie się
                      > neutralizowało.

                      moja Mała, teoretyzujemy, sama skierowałaś temat na te tory.
                      Jeśli przerażają Cię odpowiedzi, nie zadawaj pytań.
                      Jeśli nie potrafisz zapanować nad emocjami - nie brnij w tematy, które Cię
                      przerastają.

                      Po cóż Ci był ten cały "wywiad z wampirem" ? By udowodnić mi jaką jestem kanalią
                      ? Niech ci będzie jestem i co ?

                      Oczywiście zdaję sobie sprawę, że dalece niepolityczne jest stawianie sprawy w
                      ten sposób. Uwielbiacie piękne słówka o uczuciach i bez zmrużenia oka, jesteście
                      jako prawdę łyknąć kit, że po zaliczeniu panienki, po prostu się "odkochał".

                      powodzenia.
                      • konto.na.chwile Re: hm 05.02.10, 23:31
                        t_flavio napisał:

                        > Poza tym to, co napisałeś, jest cyniczne do granic
                        > > mozliwości i uwłaczające osobie, której, jak to nazwałeś,
                        fizyczne
                        > > niedostatki chciałbyś neutralizować. To tak pewnie w mysl zasady:
                        > > Nieważne ciało, ważne, żeby sie bzykało, a resztę będzie się
                        > > neutralizowało.
                        >
                        > moja Mała,
                        Nie jestem ani twoją, ani tym bardziej Małą:)

                        teoretyzujemy,
                        W pełni się z tobą zgadzam:)

                        sama skierowałaś temat na te tory.
                        Tak tylko dla przeypomnienia niesmiało dodam, że moje pytanie, które
                        wg ciebie było pewnie skierowaniem rozmowy: "> Czy jesli chcesz
                        powiedzieć komuś, że lubisz go, to mówisz: "Bzykam
                        > ciebie"?', wynikało z twojego stwierdzenia: "nie prościej spytać,
                        kto mnie bzyknie ? Taki przekaz ma większe szanse powodzenia" -
                        założycielka szukała kogoś, kto ja bedzie lubił. Kto więc skierował
                        rozmowę?;]

                        > Jeśli przerażają Cię odpowiedzi, nie zadawaj pytań.
                        Nie przerażajamnie. Rzadko mnie cos przeraża.
                        > Jeśli nie potrafisz zapanować nad emocjami - nie brnij w tematy,
                        które Cię
                        > przerastają.
                        Rozmawiając z tobą, panuję nad swoimi emocjami. Chcesz, żeby ci
                        przyznac, że jestes Wielki, niech ci bedzie - jesteś Wielki, a ja w
                        pokorze, w pokłonach, prawie bijąc czólkiem o podłogę, wycofuje sie
                        z rozmowy z toba.

                        >
                        > Po cóż Ci był ten cały "wywiad z wampirem" ? By udowodnić mi jaką
                        jestem kanali
                        > ą
                        > ? Niech ci będzie jestem i co ?

                        Ja nikomu niczego nie udowadniam:D Po prostu z tobą rozmawiam:D
                        Zdziwiło mnie, dlaczego mozna lubienie utożsamiać z bzykaniem, nic
                        więcej. Nie jesteś draniem, raczej barwnym nikiem o silnej
                        osobowości, o ile mozna tak powiedzieć:)


                        > Oczywiście zdaję sobie sprawę, że dalece niepolityczne jest
                        stawianie sprawy w
                        > ten sposób. Uwielbiacie piękne słówka o uczuciach i bez zmrużenia
                        oka, jesteści
                        > e
                        > jako prawdę łyknąć kit, że po zaliczeniu panienki, po prostu
                        się "odkochał".

                        Dlaczego uogólniasz? Dlaczego sie złościsz? Dlaczego ponoszą cie
                        emocje?:)
                        >
                        > powodzenia.
                        > Wzajemnie.
      • gucia.2 Re: kto? 06.02.10, 16:45
        gdybym szukała -jak to nazwałeś -bzykania, raczej założyłabym profil na jakimś
        portalu randkowym, pozdrawiam
        • kaczynska.ja Re: kto? 09.02.10, 20:10
          biedna gucia... chciała tylko porozmawiać, przytulić może... a tu taka brutalna
          dyskusja od razu. Ja proponuję, ze jak ktoś chce zmnienić temat - niech założy
          nowy wątek, o bzykaniu i temu podobnych. Gucia chciała, żeby ktoś ją polubił. No
          więc ja ją też już polubiłem.
          Pozdrawiam-Marko

          quiz
          • gucia.2 Re: kto? 09.02.10, 20:23
            miłe słowa są na wagę złota
          • konto.na.chwile Re: kto? 09.02.10, 21:40
            kaczynska.ja napisała:

            > biedna gucia... chciała tylko porozmawiać, przytulić może... a tu
            taka brutalna
            > dyskusja od razu. Ja proponuję, ze jak ktoś chce zmnienić temat -
            niech założy
            > nowy wątek, o bzykaniu i temu podobnych.
            Tak jak rozdział ma podrozdziały, tak w tym wątku stworzył sie
            podwątek;) Miał on na celu wyjasnienie znaczenia słowa "lubiec"
            uzytego w wątku głownym przez jednego z uczestników:/ Uczestnik ów
            poczuł sie jednak urazony i poszedł sobie precz:( W sumie szkoda, bo
            choc więcej rozmawiać z nim nie zamierzam i poglądy jakie miał każdy
            widział, to dodawał kolorytu forum:)


            Gucia chciała, żeby ktoś ją polubił. N
            > o
            > więc ja ją też już polubiłem.
            > Pozdrawiam-Marko


            >
            > quiz
            • gucia.2 Re: kto? 12.02.10, 16:56
              fakt, dodał "kolorytu", ale mnie tenże nie zachwycił...
              • katinka6 Re: kto? 12.02.10, 22:58
                gucia.2 napisała:

                > fakt, dodał "kolorytu", ale mnie tenże nie zachwycił...
                Ale porozmawiac, mimo braku zachwytu, zawsze mozna:)
                • gucia.2 Re: kto? 13.02.10, 14:44
                  ten "koloryt" polegał na tym że Kolega napisał mi iż powinnam napisać "kto mnie
                  bzyknie", uważasz że powinnam rozmawiać z nim?
                  • katinka6 Re: kto? 15.02.10, 11:32
                    gucia.2 napisała:

                    > ten "koloryt" polegał na tym że Kolega napisał mi iż powinnam
                    napisać "kto mnie
                    > bzyknie", uważasz że powinnam rozmawiać z nim?

                    A to juz zalezy od gucia.2:)
    • pendzacy_krolik a za co? 12.02.10, 19:47
      musze cie poznac,zeby zaczac darzyc jakims uczuciem. ale zeby zaraz
      pokochac?:)
      • gucia.2 Re: a za co? 12.02.10, 20:01
        ale ponoć to miłość jest ślepa, większym problemem jest kogoś polubić!
        • katinka6 Re: a za co? 12.02.10, 22:58
          gucia.2 napisała:

          > ale ponoć to miłość jest ślepa, większym problemem jest kogoś
          polubić!

          Chyba wazniejsze jest, aby kogos lubić - lubienie jest świadomym i
          spokojnym akceptowaniem czyichś wad i zalet, ciemniejszych i
          jasniejszych stron. Jesli się kogoś lubi, to wtedy miłośc do niego
          jest trwalsza. I nie jest slepa:)
          • mawyr Re: a za co? 13.02.10, 00:06
            Jak widzisz jaśniesze i ciemniejsze to może tylko oznaczać ,ze kogoś
            akceptujesz z dobrodziejstwem wad i zalet, lubić można lody
            waniliowe czy czekoladowe, rozmowy , widoki ale w miłości nie widzi
            sie nadwagi, niedowagi, ubytków urody jak i braków umysłowych. Tylko
            dowod miłości liczy się najbardziej a potem kino, kawiarnia i
            spacer ;))))))
            • bmwracer Re: a za co? 13.02.10, 01:11
              Z lodami to prawda ale reszta to typowy poglad nastolatkow...a ci co z tego nie
              wyrastaja tu sie pozniej odnajduja.

              Nic zlego aby kochac a jednoczesnie miec oczy otwarte - wrecz nalezy.
              Wlasnie nalezy zwraca uwage na nadwage i niedowage - bo to co najmniej
              niezdrowe, nalezy pomagas kochanej osobie rosnac a wiec uzupelniac braki....
              Slepa milosc jak wszytko co slepe wczesniej czy pozniej walnie glow w mur
              • gucia.2 Re: a za co? 13.02.10, 14:54
                ale ta ślepota sprawia mieszanie się genów, rozsądek nie ma tu nic do rzeczy
              • mawyr Re: a za co? 13.02.10, 21:11
                Oczy jak najbardziej otwarte czy wybranka czsem sobie tak dla
                rozrywki cos na boku a jeszce gorzej na wznak nie uskutecznia.
                Można też zwraca uwage na nadwage i niedowage - bo to co najmniej
                niezdrowe tylko dla zwracającego ale jeśli pragnie przepraszać za
                szczerość to czemu nie.
                bmwracer napisał:

                > Z lodami to prawda ale reszta to typowy poglad nastolatkow...a ci
                co z tego ni
                > e
                > wyrastaja tu sie pozniej odnajduja.
                >
                > Nic zlego aby kochac a jednoczesnie miec oczy otwarte - wrecz
                nalezy.
                > Wlasnie nalezy zwraca uwage na nadwage i niedowage - bo to co
                najmniej
                > niezdrowe, nalezy pomagas kochanej osobie rosnac a wiec uzupelniac
                braki....
                > Slepa milosc jak wszytko co slepe wczesniej czy pozniej walnie
                glow w mur
          • bmwracer Re: a za co? 13.02.10, 01:28
            Prawda i jeszcze mozna dodac ze
            - lubienie czy kochanie kogos to wbrew wielu pogldom swiadomy wobor a nie tylko
            chwile przyjemne i opatrte na impulsie emocji
            - jesli kogos lubisz/kochasz to chcesz spedzac jak najwiecej czasu z nim (tu
            pewnie zacznie sie polemika tych co wierza w milosc na odleglosc)
            - jest to osoba najwazniejsza w naszym zyciu
            a wiec z radoscia dzielisz sie jego/jej radosciami i troskami
            - potrafisz sie dla niej poswiecic (i nie oczekujesz poswiecenia od niej!!)
            - akceptujesz ja tak jak jest - za jej indywidualnosc a jednoczesnie budujesz i
            wspierasz
            - jestes z nia szczery i otwarty.
            - jest to wszytko poparte mocnym i dlugoterminowym zobowiazaniem w stosunku do
            jiej JEsli sa okresu niepowodzen to wlasnie to zobawiaznaie pozwoli
            przezwyciezyc iprztrwac
    • kingusia711 Re: kto? 15.02.10, 10:35
      Na pewno znajdziesz kogos :)
      • katinka6 Re: kto? 15.02.10, 11:31
        kingusia711 napisała:

        > Na pewno znajdziesz kogos :)
        Na pewno to sie na pewno pisze osobno, bo z realizacją znaczenia to
        róznie bywa... Choc gucia.2 dobrze zyczę:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja