summerspring
03.04.10, 20:42
Jestem w 18 tygodniu ciąży i przez 22 tygodnie czeka mnie "dietka" na unormowanie poziomu cukru. Dopiero zaczynam i mam już dość. Drugi raz przechodzę w ciąży (z przymusu) na Montignaca.
Przez ten czas nie mogę: pizzy, zwykłego chleba, żadnych bułek, lodów, słodyczy - czekolada!!! :-( , frytek, ziemniaków, panierowanych kotletów, hamburgerów, klusków i wiele innych smakowitości. Odpadają więc kanapki i normalne obiady.
Co mogę:
mięso plus surówki - mięsa nie lubię
zupy bez klusek i ryżu-nie lubię
kasze plus surówki-też nie lubię
wyroby z mąki razowej-fuj ale trudno się mówi
makaron durum al dente bez żadnego tłuszczu-ujdzie ale ile można jeść makaron
co dobrego-można jeść ile się chce tylko co z tego jak mi to nie smakuje
dodam tylko że normalnie nie będąc w ciąży na takiej diecie chudnie się około 1 kg tygodniowo także już na wstępie czuję się jakbym biła wielkie rekordy-22 kg w dół (jeszcze normalnie się o tyle nie odchudzałam a tu - przymus)
Dieta ta, mimo że w normalnym stanie odchudzająca - jest w ciąży zdrowa i zapobiega cukrzycy. Stosowałam ją w poprzedniej ciąży i unormowała mi cukier. Zanim ją zastosowałam tyłam 0,7 kg dziennie-masakra- i to normalnie jedząc - badanie 50 g glukozy wykazało podejrzenie cukrzycy.
Ciągnęłam więc tą cholerną dietę choć miałam jej serdecznie dość.
Pomyślałam, że kupię glukometr do mierzenia cukru. Sprawdziłam jakie są normy i jakie jedzenie najmniej podnosi poziom cukru. Oczywiście-to co napisałam powyżej-mięso+surówki itp. Nie mam się co łudzić że będę jadła bułki i będzie OK.
Teraz szykuje się więc to samo :-( Chce mi się wyć. I chcę jeść pizzę!