Dodaj do ulubionych

babie lato

02.03.04, 10:14
chlopia zima?
Obserwuj wątek
    • edzioszka Re: babie lato 02.03.04, 10:26
      chłopskie jadło raczej - mam pod ręką mapkę kulinarną Powiatu Mrągowskiego,
      zamieszczono nań takowy epistoł:

      kiełbasa myśliwska spętana w pęta
      kurczak wędzony jako zachęta
      smalce chłopskie Wasze ulubione
      boczek i szynki dobrze uwędzone
      kaszanka na sposób staropolski
      wątróbka w jabłkach a'la Wolski
      słonina dobrze wysolona
      śledziki słone, rybka wędzona
      salcesony wyborowe
      kapusta kiszona, chrzan, masło czosnkowe
      jest i sękacz tradycyjny smakowity
      a dla spragnionych wino z beczki i ogóreczki.

      hyhy, aż zgłodniałam zarknąwszy na owe wywody.. Pejsacz, prześlę Ci slajd -
      sprawdzisz sobie, czy aby nie zamieszkujesz zadupia.. nie wspomnieli tylko o
      jednym - Twoich ulubionych czarnych oliwkach ;)
      • quasthoff Re: babie lato 02.03.04, 12:54
        Jak dla mnie, za dużo tłuszczów. Gdyby jeszcze odpowiednie proporcje tego
        jadła, to na niektóre bym się skusił, zagryzając raphacholinem. Dla własnego
        bezpieczeństwa.
        • kanuk Re: babie lato 02.03.04, 13:24
          tzn. jaka ta chlopia zima ? aaa ,ze dmie i duja ?
          a menu przeczytac bylo b. przyjemnie. co za zapach !
          a teraz juz mozna wrocic do owsianki_na_wodzie.
        • edzioszka powyższa kartoteka dań 02.03.04, 13:54
          przywodzi mi na myśl dietę optymalną dr. Kwaśniewskiego ;)

          zamieszczam powiązan tematycznie felieton Krzysztofa Żmudzina:


          Dieta optymalna polega na tym, żeby się obżerać i być zdrowym. Nie chodzi o
          zjadanie worków marchwi, beczek soi, stodół kiełków i kwintali jabłek, czyli z
          przejścia z białka zwierzęcego na roślinne, lecz na odwrót: obżeranie się
          tłustą kiełbasą, bekonem, wonną i powabną jak kobiece biodro szynką, słoniną,
          krwistą kiszką, schabowym, golonką i czym tylko świat tłuszczu obrodził.
          Dietetycy tradycyjni i tradycyjni lekarze wyzywają optymalnych od szarlatanów,
          optymalni twierdzą, że ogłupianie ludzi to specjalność drugiej strony, a micha
          kotletów z kapustą leczy Parkinsona, nowotwory i AIDS. Trzeba przyznać, że
          zapewnienia te brzmią interesująco, ale jak jest naprawdę powinno wykazać
          doświadczenie. Należałoby posadzić dwie grupy obiektywnie usposobionych
          zawodników. Jednym dać po marchewce i szklance wody, drugim - znaczną ilość
          wysokokalorycznych mięs, sosów, wędlin i setkę na trawienie, a potem zapytać o
          samopoczucie i ogłosić, która dieta zwyciężyła.
          Komu taki pomysł wydaje się prymitywną sztuczką, w której w zamian za
          rzeczywisty efekt zdrowotny wystąpiłoby zjawisko pełnego bandziocha i błogiego
          rozmarzenia, pytam: a o co w tym wszystkim chodzi? O wieczne zbawienie i postęp
          ludzkości? Guzik prawda. Chodzi o dobre samopoczucie, które dla 90 proc.
          Polaków kojarzy się z żołądkiem wypełnionym nie jakąś dietetyczną zupką, ale
          czymś konkretnym na ząb.
          Tak się bowiem składa, że każda dieta jest kombinacją trawienia i myślenia.
          Dopóki Polak mógł jeść to, o czym tylko zamarzył jego portfel, nawet
          Balcerowicz wydawał się Matką Teresą z Kalkuty. Łukaszenko trzyma Białorusinów
          za pysk, wolności tam tyle, co wody w kałuży, ale dieta jest optymalna, miska
          pełna i naród nie szaleje - nie licząc skromnej i mało popularnej opozycji.
          Pomysł Łukaszenki zrealizowałby u nas Lepper - pod warunkiem, że zostałby głową
          państwa. Nie jest to wykluczone, zważywszy, że we Francji do drugiej tury
          wyborów prezydenckich przeszedł osobnik podobnie się nazywający, czyli Le Pen,
          w spolszczonej wersji - Leppen. Byłoby mu o tyle łatwiej, że w zasobnej Francji
          różnica między dietą tradycyjną, a optymalną nie ma znaczenia politycznego. W
          Polsce - jak najbardziej. Jak cierń tkwi w pamięci hasło: "wszyscy mamy
          jednakowe żołądki", które o ile silniej przemawia do wyobraźni niż jakieś
          abstrakcje typu: "żądamy wolności" czy "precz z cenzurą". Poprzez Le Pena znów
          świeci przyblakła ostatnio gwiazda szefa Samoobrony. Jeśli w cywilizowanej
          Francji faszyzujący Le Pen wszedł do finałowej rozgrywki o prezydenturę,
          dlaczego w ciemnej Polsce miałoby się to nie udać Lepperowi? Zwłaszcza jeśli
          podeprze się on właściwą dietą. Ostatnie rządy, łącznie z obecnym, nazywającym
          się dla zmyłki lewicowym, fundują rodakom wyłącznie dietę tradycyjną, której
          wyróżnikiem są różne wersje zupek Kuronia. Lepper - jestem tego pewien -
          rozłożyłby pertraktacje z Unią, rozpętał tajfun inflacji, rozłożył na łopatki
          bankowość, ale z pewnością, przynajmniej na początku, napełniłby misy tłustym
          żarłem i mimo protestów słabnącej oligarchii (dla oligarchii znalazłoby się
          miejsce w Arłamowie) miałby za sobą naród, który z dwojga diet zawsze woli
          optymalną.

          (Słowo Ludu, 2002 r.)
        • miltonia Re: i znów mi zagrechucisz nad uchem: 02.03.04, 15:14
          Eda, tyle ze z przytoczonego przez Ciebie tekstu nie wynika jednoznacznie a
          nawet dwuznacznie, czy ta dieta dobra jest. Znam dwie osoby, ktore ja
          wprowadzily w czyn....i chudly. Malo tego lepiej sie czuly, nie byly senne, no
          i glodne. I juz sama nie wiem, czy to wiara uczynila cuda, czy jest cos na
          rzeczy?
          • edzioszka tyż znam osobnika 02.03.04, 15:25
            który stosując dietę optymalną - nie tylko schudł, ale i pozbył się choroby.. z
            tego co wiem jej propagatorzy mają swą siedzibę w stołycy, przy ul. Lazurowej..
            prezydent Kwaśniewski np. wysmuklał stosując dietę kapuścianą.. mój kolega
            pozbył się nadwagi nie łącząc żywieniowo pewnych produktów.. myślę, iż nie ma
            diety cud - trza wypróbować różne, znajdując odpowiednią dla swego oryganizma..
            to, że podziałała u znajomka, nie oznacza, że i u Ciebie..

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka