Dodaj do ulubionych

Bystrzankowy sentencnik

11.05.10, 15:46
"Była późna jesień 1581 roku. Unosząca się w powietrzu mgła nie zdołała
przesłonić widocznej na niebie krwistoczerwonej łuny ognia. W taki wieczór
dwie kobiety, nie wiedząc nic o sobie, przemierzały ulice Trondheim.
Jedną z nich była Silje, niespełna siedemnastoletnia dziewczyna, o oczach
patrzących teraz obojętnie, przepełnionych wyrazem samotności i głodu."

Margerit Sandemo "Saga o Ludziach Lodu", t. 1 pt. "Zauroczenie"
Nie ma to jak uroki pierwszych zadań.

Obserwuj wątek
    • bystrzynka.popiolek "Polowanie na czarownice" t. 2 11.05.10, 15:50
      "Nic nie zapowiadało katastrofy. W każdym razie nic wyczuwalnego.
      Wiosna trzeszczała w dulkach, gdy ich pióra miękko wślizgiwały się w spokojne
      lustro wody. Na rufie siedziała trójka rozbawionych dzieci. Po jeziorze niosły
      się ich jasne głosy. W głosie Sol dźwięczała pewność siebie i upór, w głosie
      Daga spokój i odrobinę chłodu. Liv natomiast szczebiotała fantazjując,
      nieustannie uciszana przez dwójkę starszego rodzeństwa."

      M. Sandemo
    • bystrzynka.popiolek Re: Bystrzankowy sentencnik 11.05.10, 15:53
      bystrzynka.popiolek napisała:


      > Margerit Sandemo "Saga o Ludziach Lodu", t. 1 pt. "Zauroczenie"
      > Nie ma to jak uroki pierwszych zadań.
      >

      Ups.. ta pani nazywa się Margit.
      • bystrzynka.popiolek "Otchłań" t. 3 11.05.10, 15:57
        "W koronach drzew rozbrzmiewał ciężki chorał. Głęboki ton grzmiał i dźwięczał
        jak chór mnichów w ogromnej katedrze. Żałośnie przepowiadał smutek i
        nieszczęścia. Sosny chwiały się na wietrze, uginały ze zgrzytem i trzaskiem
        gałęzi. Zza pędzących chmur od czasu do czasu wyłaniał się blady, jesienny księżyc.
        Sol biegła przez las roześmiana, jakby upojona pogodą. Burza współgrała z
        nastrojem jej duszy."

        M. Sandemo
        Piękne.
    • bystrzynka.popiolek "Tęsknota" t. 4 11.05.10, 16:05
      "Stało się tak, jak Sol przewidziała. Jeszcze w tym samym roku, w którym miała
      umrzeć, urodziła się inna mała Sol. Była drugim dzieckiem Liv i Daga, a na
      chrzcie dano jej na imię Cecylia. Choć na różne sposoby bardzo przypominała Sol,
      nie odziedziczyła osobliwego chłodu uczuciowego ani głębokiego tragizmu tamtej."

      M. Sandemo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka