aariel 17.03.04, 17:03 I czy trzeba dzisiaj isc na piwo? :) Aha, do Kasienki i forumowiczow co sie spotkali w poniedzialek: piliscie piwo z sokiem czy syropem imbirowym??? Czy czyms w tym stylu? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
chiara76 Re: Czy dzis jest Dzien Sw. Patryka? 17.03.04, 17:14 jest:) nie trzeba, jak ktoś nic chce. A jak ktoś chce, to powinien:) Odpowiedz Link Zgłoś
aariel Re: Czy dzis jest Dzien Sw. Patryka? 17.03.04, 17:27 chiara76 napisała: > jest:) > nie trzeba, jak ktoś nic chce. > A jak ktoś chce, to powinien:) Ja chyba chce :) Na male piwo z sokiem. Chociaz jestem jakas nieprzytomna i spiaca. Odpowiedz Link Zgłoś
ann.k Re: Czy dzis jest Dzien Sw. Patryka? 17.03.04, 19:41 Dziewczynki piły. Ja nienawidze chrzczenia piwa w zaden sposob, wiec nie pijam z zadnym sokiem. Krotko fascynowalam sie Redd'sem ale przeszło mi. Raz w zyciu piłam Gingersa - piwo imbirowe i nigdy wiecej. Biore taki lek na kolana, ktory sklada sie glownie z korzeni imbiru i niestety moja wrazliwa watroba przypomina mi jeszcze pare godzin pozniej o fakcie spozycia leku. Niestety jak piwo smakuje lekiem, to nie jest przyjemne :-( Odpowiedz Link Zgłoś
k.mmilka Re: Czy dzis jest Dzien Sw. Patryka? 17.03.04, 20:44 Ja też nie uznaję mieszania piwa z czymkolwiek - mam prostackie upodobania i piwo to ma być piwo, a nie jakieś dziwne mieszanki :-) Odpowiedz Link Zgłoś
kasienka80 syrop imbirowy 17.03.04, 23:04 Ja tez generalnie lubie piwo samo, "czyste" ;-) ale z syropem imbirowym bylo pyszne !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
koaa Re: syrop imbirowy 18.03.04, 09:54 ktoś z was był w morganie wczoraj chetnie bym usłyszał jak było - ja niestety nie dotarłem a grał wczoraj mój brat Odpowiedz Link Zgłoś
aariel Morgan 18.03.04, 10:06 koaa napisał: > ktoś z was był w morganie wczoraj chetnie bym usłyszał jak było - ja niestety > > nie dotarłem a grał wczoraj mój brat Wczoraj mnie tam nie bylo, ale kiedys tam bywalam. A Twoj brat ma jakis zespol i gra gdzies regularnie? Tzn czy mozna go gdzie posluchac? Odpowiedz Link Zgłoś
koaa Re: Morgan 18.03.04, 10:32 zespół Rimead - graja muzyke celtycka a posłuchac mozna w warszawskich pubach głownie irlandzkich ale ostatnio grali w kojocie a teraz zagraja w knajpie w sobieskim etc. - ja jakos nigdy nie moge sie wybrac Odpowiedz Link Zgłoś
kurczak1976 wzory celtyckie 18.03.04, 16:09 Tak przy okazji cz nie ma ktos jakis fajnych linkow z wzorami celtyckimi?. Najlepiej takimi coby sie wyszyc na obrusie albo chuscie dalo:o) Odpowiedz Link Zgłoś
aariel Re: Morgan 18.03.04, 17:19 koaa napisał: > zespół Rimead - graja muzyke celtycka > a posłuchac mozna w warszawskich pubach głownie irlandzkich ale ostatnio grali > w kojocie a teraz zagraja w knajpie w sobieskim etc. > - ja jakos nigdy nie moge sie wybrac A czy np w Patryku grywaja? I co to jest Kojot? Albo raczej gdzie jest Kojot- bo ja jakos nie na czasie jestem... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
koaa Re: Morgan 19.03.04, 09:37 Kiedys grali teraz juz nie, w kojocie tez nie byłem(knajpa koło placu wilsona) zreszta tyle teraz jest knajp w Wawie że nie sposób zwiedzic wszystkich:) Odpowiedz Link Zgłoś
aariel Re: syrop imbirowy 18.03.04, 10:07 kasienka80 napisała: > Ja tez generalnie lubie piwo samo, "czyste" ;-) ale z syropem imbirowym bylo > pyszne !!!! Oj, to musze tam pojsc predko, bo zrobil mi sie smak na piwo imbirowe :) Odpowiedz Link Zgłoś
malen_a Re: syrop imbirowy 18.03.04, 15:04 kasienka80 napisała: > Ja tez generalnie lubie piwo samo, "czyste" ;-) ale z syropem imbirowym bylo > pyszne !!!! popieram, popieram !! :D Odpowiedz Link Zgłoś
aariel Ann.k!! 18.03.04, 10:03 ann.k napisała: > Biore taki lek na kolana, ktory > sklada sie glownie z korzeni imbiru i niestety moja wrazliwa watroba przypomina > > mi jeszcze pare godzin pozniej o fakcie spozycia leku. Jak slysze cos o kolanach to mi sie zmysly wyostrzaja. Mozesz zdradzic co to za lek i na co? I czy jest skuteczny? Odpowiedz Link Zgłoś
ann.k Re: Ann.k!! 18.03.04, 17:16 Oczywiscie, ze nie jest skuteczny. Jak wszystkie :-) Nazywa sie Zinaxin. Dostepny w aptece bez recepty. Troche lepsze jest Artreum. Generalnie oba sa na odbudowanie chrzastki zniszczonej chondromalacją. Odpowiedz Link Zgłoś
aariel Re: Ann.k!! 18.03.04, 17:18 ann.k napisała: > Oczywiscie, ze nie jest skuteczny. Jak wszystkie :-) Nazywa sie Zinaxin. > Dostepny w aptece bez recepty. Troche lepsze jest Artreum. Generalnie oba sa na > > odbudowanie chrzastki zniszczonej chondromalacją. Skad ja to znam :) Ja w tej chwili biore artrostop. To jest trzeci juz moj preparat ktory zazywam z glukozamina. No i tez srednio dziala :) ALe ja mam tak zjechane te kolana, ze nie wiem czy mi cokolwiek pomoze.... Odpowiedz Link Zgłoś
k.mmilka Witajcie w klubie! 18.03.04, 18:38 Zinaxin zaliczony, arthrostop też (ohyda, smakuje jak parafina), a właśnie dzisiaj kolejny ortopeda zapisał mi arthryl - też glukozamina, ale siarczan - w saszetkach. Pożyjemy, zobaczymy - może zadziała? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
aariel Re: Witajcie w klubie! 18.03.04, 23:02 k.mmilka napisała: > arthryl - też glukozamina, ale siarczan - w > saszetkach. Pożyjemy, zobaczymy - może zadziała? :-) Strasznie niedobry jest arthryl. Pilam go z rok temu. I oczywiscie nie zadzialal. I pamietam, ze byl jakos bardzo drogi... A dzis ogladalam glukozamine w proszku z ktorego sie robi koktajl. A w swoim skladzie miala skorupy skorupiakow (krewetek)- ktore sa podobno b dobre na kolana. Niektore artro-costam tez maja sproszkowane skorupy i podobno lepiej dzialaja od tych syntetycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
ann.k Re: Ann.k!! 20.03.04, 17:54 Od dawna masz kłopoty? I który stopień schorzenia? Co do glukozaminy. Też nie pomaga. Smutna prawda jest taka, że na to nie ma lekarstwa. Ja sie już poddałam i przestałam realizować recepty (bo co ortopeda, to inny lek). Jedyne co mogą robić to nie rozwijać dalej choroby. Ale jakoś i w to działanie nie wierzę :-) Odpowiedz Link Zgłoś
kurczak1976 Re: Ann.k!! 20.03.04, 19:46 A czy na kolana nie pomagaja jakies kapiele blotne lub gorace solanki? Kiedys mi sie cos takiego o uszy obilo. Ja mam klopoty z lewym kolanem. Ale u mnie boli tylko jak mi wyskoczy:o( Dlatego nie moge biegac i skakac za bardzo... Dobry na stawy jest tez zwyczajny kot. Tylko jak tu zmusic zwirza zeby na tym kolanie zechcial chwile polezec:o)) Odpowiedz Link Zgłoś
ann.k Re: Ann.k!! 20.03.04, 22:48 Jedyne co mogłoby pomóc to złożyć się już do dębowej trumienki wyłożonej czerwonym atłasem. Tej choroby współczesna medycyna nie potrafi zaleczyć. Podobno umie nie dać się jej rozwinąć, ale czy to prawda dowiem sie jak sobie zrobie USG. Ja mam problemy już od 8 lat i zakaz lekarski do czegokolwiek. Tak właściwie to nawet nie powinnam chodzić dalej niż 100 metrów za jednym razem. Pewnie dlatego co lato wkładam plecak na plecy i maszeruję przez Karpaty po 40 km dziennie ocierając rękawem koszuli łzy :-) Odpowiedz Link Zgłoś
k.mmilka Kurczak! 21.03.04, 05:50 Wiesz, o co dokładnie chodzi z tym kotem? Przeczytałam gdzieś, że mruczenie kota wywołuje drgania, których częstotliwość działa wzmacniająco na tkankę kostną człowieka, ale jakoś mi się w to nie chciało wierzyć... Odpowiedz Link Zgłoś
ann.k Re: Kurczak! 21.03.04, 08:19 Kot jest jakoś tak dziwacznie skonstruowanym zwierzątkiem, że potrafi "wyciągać" z człowieka ból. Chodzi podobno o jakieś gromadzenie złej energii. Ja myślę, że to zwykła kwestia temperatury, czyli rozgrzewania bolącego miejsca. Kocisko ma o dwa stopnie wyższą temperaturę niż człowiek, więc siłą rzeczy mocno przytulone, a jeszcze mruczące, czyli wydzielające dodatkową energię - a jak wiadomo energia to ciepło - musi działać pozytywnie na ból. Nie wiem jak to działa naprawdę, ale działa. Może coś na zasadzie: kot odbiera złą energię (ból), a oddaje swoją pozytywną ;-). W każdym razie moja diablica kiedy mnie naprawdę boli, potrafi sama znaleźć źródło bólu i się tam dokładnie ułożyć. Np w czasie okresu mi się na brzuchu pokłada. Lepsza jest niż Vegantalgin. Ale na kolanie faktycznie ciężko ją ułożyć. Takoż i na głowie, ale to może i lepiej... Odpowiedz Link Zgłoś
k.mmilka Re: Kurczak! 21.03.04, 09:32 Za to z układaniem moich kotów nie ma najmniejszego problemu. Są bardzo plastyczne. Można je wyginać w dowolne kształty (w granicach rozsądku!), układać w wybranym miejscu i tak już zostają, najczęściej dopóki nie przyjdzie pora karmienia. Zwyczajnie nie chce im się zaprotestować i ruszyć. Sześcioletnia siostra mojej koleżanki, kiedy zobaczyła je pierwszy raz, skomentowała to tak: "Wow, Emily, is this kitty made of rubber???" Odpowiedz Link Zgłoś
ann.k Re: Kurczak! 21.03.04, 09:40 A czy twoje kitty to nie są przypadkiem płci męskiej? Bo jak ja miałam kiedyś jednego samca w domu, to on był dokładnie taki sam. Nawet łapy w górze zostawiał jak mu się je wyciągnęło. No i można było w niego wdepnąć a on był tak leniwy, że nie chciało mu się ruszać z zagrożonego terenu. Odpowiedz Link Zgłoś
k.mmilka Re: Kurczak! 21.03.04, 09:53 Zgadłaś! I to o łapach w górze też się zgadza :-))) Odpowiedz Link Zgłoś