agrobla 22.09.10, 13:19 Witam wszystkie Motocyklistki, Właśnie zdałam! Jeszcze mi się trzęsą ręce... Niestety zobaczymy się na drodze dopiero w przyszłym sezonie, ale za to chyba już w marcu! :D Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
goha66 Re: Hurrraaa! 23.09.10, 07:18 agrobla napisała: > Witam wszystkie Motocyklistki, > > Właśnie zdałam! Jeszcze mi się trzęsą ręce... ...witaj i przyjmij gratulacje :) P.S. mam prośbę - jak się juz otrząśniesz (z trzęśnięcia ;D) oraz znajdziesz czas i wolę - opisz proszę swój egzamin - to zwykle cenne wskazówki dla tych, które mają egzamin państwowy przed sobą. pozdr. :) Odpowiedz Link Zgłoś
avocado67 Re: Hurrraaa! 23.09.10, 08:32 Gratulacje! A nie chciałaś się panu rzucić na szyję, jak powiedział, że zdałaś? Bo ja chciałam :) Odpowiedz Link Zgłoś
alut-ka71 Re: Hurrraaa! 23.09.10, 08:56 Dołączam się do gratulacji! Czekamy też na pierwsze wrażenia z samodzielnej jazdy, cierliwe jesteśmy, to nawet do wiosny poczekamy ;) avocado67 napisała: > A nie chciałaś się panu rzucić na szyję, jak powiedział, że zdałaś? > Bo ja chciałam :) Też byłam bliska takiej wylewności. Tylko pomyślałam, że pierwszej młodości nie jestem, to i radość pana egzaminatora będzie mocno umiarkowana :D Odpowiedz Link Zgłoś
agrobla Re: Hurrraaa! 23.09.10, 21:20 Eee, raczej nie - egzaminator starszawy, łysawy, grubawy... ale bardzo miły i na pewno z wielkim sercem ;) Poza tym to było drugie podejście, dlatego też i ta radość jakby trochę mniejsza... Co do egzaminu - na termin (Warszawa-Odlewnicza) musiałam czekać trzy tygodnie.. Trochę długo... A sam egzamin, no cóż, plac bez błędu (przypominam o upewnieniu się o możliwości jazdy przed KAŻDYM ruszeniem na placu - ja przez to umoczyłam pierwszy termin oraz widziałam, jak dwie inne osoby też przez to nie zdały) za to jazda na mieście... Pierwszy błąd po +/- 20 metrach - nie upewniłam się, że po torach, przez które przejeżdzam nie jedzie tramwaj (stałam metr przed nimi w korku dobre 5 minut, więc doskonale wiedziałam, że żadnego tramwaju nie ma, no ale co zrobić...) Drugi błąd (spektakularny) - na światłach nie mogłam ruszyć - 3 próby i 3 razy zgasł silnik... Światła się zmieniły, a ja zlana potem... A wystarczyło się trochę wysilić i jednak mocniej wcisnąć sprzęgło (które faktycznie trochę ciężko chodziło), by weszła jedynka. Potem jeszcze raz zgasł mi silnik (podczas wciskania się w korku), ale się wyratowałam (w locie, jeszcze jadąc siłą rozpędu, uruchomiłam go na nowo). Aha, jeszcze ważna rzecz - podcza segzaminu nie wolno puścić kierownicy nawet na moment (nie otwieramy szybki w kasku, nie rozpinamy kurtki, itd.) A, i jeszcze jedno, nasłuchałam się podczas kursu, że niby lepiej przyjść "po cywilnemu" niż chwalić się sprzętem, to wtedy łatwiej będzie zdać.. Ja przyszłam w całym rynsztunku (również ze swoim kaskiem) i na tle innych zdających wyglądałam rzeczywiście jak ufolud, a jednak się udało.. Odpowiedz Link Zgłoś
goha66 Re: Hurrraaa! 24.09.10, 18:17 agrobla napisała: > A, i jeszcze jedno, nasłuchałam się podczas kursu, że niby lepiej przyjść "po c > ywilnemu" niż chwalić się sprzętem, to wtedy łatwiej będzie zdać.. Ja przyszłam > w całym rynsztunku (również ze swoim kaskiem) i na tle innych zdających wygląd > ałam rzeczywiście jak ufolud, a jednak się udało.. ... no widzisz - a my każdej dziewczynie przed egzaminem sugerujemy by ubrała się we wszystkie protektory jakie posiada :). pamietam, że jedna z forumowych koleżanek została skomplementowana za sensowny ubiór przez egzaminatora ( i jak sama później twierdziła była traktowana łagodniej niż reszta zdajacych) ... no cóż widać co kraj to obyczaj (bo historia owa na Śląsku była). P.S. dzięki za zwięzłą (i pouczającą) relację z egzaminu - przyznaję, że pierwsze słyszę o tym, że nie wolno puszczać kierownicy. pozdr i do zobaczenia na drodze :) Odpowiedz Link Zgłoś
magda.gl Re: Hurrraaa! 24.09.10, 21:21 gratulacje! goha66 napisała: pamietam, że jedna z forumowych ko > leżanek została skomplementowana za sensowny ubiór przez egzaminatora ( i jak s > ama później twierdziła była traktowana łagodniej niż reszta zdajacych) ... no c > óż widać co kraj to obyczaj (bo historia owa na Śląsku była). Z tym to i ja mogę się zgodzić (prawie na świeżo bo 3 miesiace po :] ) - egzaminator z Rybnika dziwił się reszcie zdających, że nawet rękawic nie mieli ze sobą a lało i wiało tak, że nawet mi, poubieranej pod szyję, odechciewało się jakiejkolwiek jazdy. Odpowiedz Link Zgłoś
agrobla Re: Hurrraaa! 24.09.10, 22:53 Znajomy od egzaminatora na placu usłyszał, żeby nie tracił czasu na zakładanie rękawic, bo i tak sobie za długo to nie pojeździ... he, he :D pzdr, agrobla Odpowiedz Link Zgłoś