dorothyl007
03.04.04, 15:48
Zakochalam sie. Mam meza, z ktorym nie bardzo sie lubimy i 11-letnia corke, z
ktora kochamy sie bardzo. Poznalam faceta. On ma dwoch synow, ktorych bardzo
kocha i zone, ktorej w ogole nie kocha i rozwodzi sie wkrotce. To co sie
dzieje miedzy nami wskazuje na totalny odlot. Utrudnieniem jest fizyczny
dystans miedzy nami, jestesmy bardzo, bardzo daleko od siebie. Na dzien
dzisiejszy nie przeprowadzam sie tam ani on tutaj. Moze ktos z Was bedzie
umial spojrzec obiektywnie na sytuacje i wytlumaczy mi, ze sytuacja jest
absurdalna. Ja osobiscie sie zgubilam.
Pozdrawiam.