Dodaj do ulubionych

ja (i maz) tu, o on tam

03.04.04, 15:48
Zakochalam sie. Mam meza, z ktorym nie bardzo sie lubimy i 11-letnia corke, z
ktora kochamy sie bardzo. Poznalam faceta. On ma dwoch synow, ktorych bardzo
kocha i zone, ktorej w ogole nie kocha i rozwodzi sie wkrotce. To co sie
dzieje miedzy nami wskazuje na totalny odlot. Utrudnieniem jest fizyczny
dystans miedzy nami, jestesmy bardzo, bardzo daleko od siebie. Na dzien
dzisiejszy nie przeprowadzam sie tam ani on tutaj. Moze ktos z Was bedzie
umial spojrzec obiektywnie na sytuacje i wytlumaczy mi, ze sytuacja jest
absurdalna. Ja osobiscie sie zgubilam.
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: opp Re: ja (i maz) tu, o on tam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.04, 15:55
      Znajdz sobie faceta bliżej.Powiem Ci w tajemnicy ,że co drugi ma problemy w
      domu ,kocha dzieci, wkrótce sie rozwodzi.Najwazniejsze myśl o sobie, a co inni
      myslą nie jest wazne.
      • dorothyl007 Re: ja (i maz) tu, o on tam 03.04.04, 16:47
        On juz od ponad roku nie mieszka z nia. Relacja miedzy nami jest niesamowita.
        Nie zdarzylo mi sie nigdy wczesniej, zeby ktos poprzez swoje intensywne o mnie
        mysli, budzil mnie po pare razy w nocy.
        Mysle o sobie i poniewaz mysle o sobie zdecydowalam sie swiadomie na troche
        rozrywki, co okazalo sie niezupelnie rozrywka. Jego relacja z synami jest
        bardzo bliska. Graja razem w tenisa, jezdza na nartach, codziennie dzwonia do
        siebie. On ich wozi na wszystkie dodatkowe zajecia, chodzi na wywiadowki.
        Facet blizej, to moj maz. Nie chce szukac nikogo dla jakiejs przypadkowej tylko
        znajomosci.
        • Gość: ja Re: ja (i maz) tu, o on tam IP: *.117.11.vie.surfer.at 03.04.04, 18:16
          jesli masz 35-45 to sytuacja jest po prostu typowa
          • dorothyl007 Re: ja (i maz) tu, o on tam 03.04.04, 18:24
            mam mniej niz 35. Co to znaczy, ze sytuacja jest "typowa" i jaki jest "typowy"
            lub "nietypowy" ciag dalszy, ewentualane rozwiazania, itp. Z reguly wiem co sie
            dzieje i co mam robic, teraz niestety sie pogubilam.
            I jeszcze jeden szczegol. Tego, w ktorym sie zakochalam, znam na razie tylko z
            korespondencji, zdjec i wielogodzinnych rozmow telefonicznych. Nawet nie wiem,
            czy jest to chore, czy romantyczne.
            • facetpoprzejsciach Re: ja (i maz) tu, o on tam 05.04.04, 14:55
              Widzisz, jestem facetem, ale przeżyłem coś podobnego jak ty, tyle, że kobieta
              jest ciagle obok mnie w pracy. Ja w zasadzie się już wyprowadziłem,ale
              powróciłem do domu, bo są pewne priorytety jak rodzina i dzieci. Co nie znaczy
              ze nie da sie życ w dwóch światach równoległych
              • poo3 Re: ja (i maz) tu, o on tam 05.04.04, 15:27
                I czy jestes teraz szcześliwy ?
              • Gość: Dorotka Re: ja (i maz) tu, a on tam IP: *.vailresorts.com 05.04.04, 15:38
                Dla niego na pewno priorytetem sa dzieci, ale do zony juz nie wroci (na
                szczescie odszedl od niej nie przeze mnie, od kiedy go "poznalam", mieszka
                sam). Jego zona jest zimna, lodowata dbajaca tylko o siebie kobieta. On chce
                byc z dziecmi, ale nie chce byc z nia. Jak dlugo mozna zyc w dwoch rownoleglych
                swiatach? I na ile godzi/zgodzi sie Twoja znajoma z pracy? Dwa domy, dwa lozka,
                dwie wanny, dwie pary kapci... . Czy ona tez jest w jakims zwiazku oprocz tego
                z Toba?
              • alter50 Re: ja (i maz) tu, o on tam 06.04.04, 08:19
                Oj da i to pięknie,,,,,,,,,,,,,,,
    • Gość: lopi1 Re: ja (i maz) tu, o on tam IP: *.bater.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.04, 23:15
      Za jakis czas i on ci sie znudzi. Tacy juz chyba jestesmy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka