Gość: Ajax
IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl
17.04.04, 17:14
W warszawie mieszkają sami prostacy i dorobkiewicze, fura skóra i komóra,
totalne zera i odmóżdżeni ludzie. Cel - nażreć i nachlać się, w weekend
samochodzikiem do supermarketu, przede wszystkim kasa i swój własny koniec
nosa. Aż się chce rzygać jak się patrzy po twarzach napompowanych
frajerów "błyszczących intelektem z wygolonym łbem na zero" w swochi pięknych
samochodzikach. Całe szczęście, że mam taką możliwość działania, że część ich
ląduje w pierdlach. Studenci też nie lepsi szczególnie ci prywatni - moralne
zera i dna, we łbie poza myśleniem o imprezkach narkotykach i o tym jak
zaliczyć kolejną panienę za wiele nie ma. Tatunieczek załatwi, odmóżdżone
dziecko zapłaci czesne - ot co cała "warszawska inteligencja". Pozdrawiam.
Warszawiak niestety...