tadeusz_ski.51
09.01.11, 09:06
zdążyliśmy się już przyzwyczaić ale sęk w tym, że w branży odzieżowej,
dziwne pomysły miewają nawet chińscy producenci bielizny masowej.
Chodzi mi mianowicie o krój kalesonów męskich. Jak tam jest z damskimi, nie wiem, bo nie używam (gdybym był senatorem, być może bym użył ...na jakiejś imprezie hardużywkowej?). W jesieni ub. roku, miałem to wątpliwe szczęście, że żona na bazarze, w trosce o to aby w zimie nie zmarzły mi ptak i jaja, zakupiła kilka sztuk tych chińskich kalesonów. Już na samym początku moje wątpliwości wzbudziła mała szpara rozporka, bo trudno jest wyciągnąć ptaka przez rozpór dług. 6 cm, szczególnie gdy naciska pęcherz. Na ale do tego można się z biegiem czasu przyzwyczaić i wypracować metodę polegającą z grubsza na tym, że idzie się do toalety 5 minut wcześniej i próbuje wysupłać ptaka przez ten rozporek? Najczęściej się udaje. Ale ten rozporek to nie jedyny dziwny pomysł w tych kalesonach. Wyobraźcie sobie, że tak to pozszywali, że szwy na części dupowej owych kalesonów wychodzą dokładnie na środku pośladków! Weź i posiedź w takich kalesonach z godzinę, to te szwy się werżną w pośladki i musisz reagować... bo swędzi. Więc dyskretnie drapiesz się po dupie, uważając aby nikt nie zauważył, bo powiedzą "cham" i będziesz skompromitowany!
Powiedziałem sobie: Koniec! Więcej nigdy żadnej chińskiej bielizny!