Poważny problem krótkich podróży

21.05.11, 23:08
Wybieram się na zlot (do Skarżyska - może ktoś z Was też tam będzie?) i ... jak ja mam się spakować?! To straszne. Od zawsze wybierając się nawet na jedną noc poza domem potrzebowałam jedną dużą torbę. Tymczasem czekają mnie 2 noce = 3dni i trzeba się zmieścić do jednego małego plecaczka. Hmm chyba będę musiała zrezygnować z lakieru do paznokci i lokówki..
A tak poważnie: jakie są Wasze patenty na mały bagaż? Już wiem, że zamiast dużego żelu pod prysznic należy wziąć małe próbki, albo zrobić sobie weekend powrotu do natury i się nie kąpać wcale. Co dalej? Najchętniej spakowałabym całą szafę, bo nie wiem czy lepiej wziąć długie spodnie czy krótkie, a może rybaczki lub 4/5?
    • 1_leo Re: Poważny problem krótkich podróży 22.05.11, 08:00
      grzywaczek88 napisała:

      > Wybieram się na zlot (do Skarżyska - może ktoś z Was też tam będzie?) i ... jak
      > ja mam się spakować?! Hmm chyba będę musiała zre
      > zygnować z lakieru do paznokci i lokówki..

      O ile wiem Foremkom jakoś mieszczą się i lakiery i lokówki a nierzadko można zobaczyć suszarkę :):):)

      > A tak poważnie: jakie są Wasze patenty na mały bagaż? Już wiem, że zamiast duże
      > go żelu pod prysznic należy wziąć małe próbki,

      Widzisz, już zaczynasz sama dobrze kombinować! :D
    • teodozja_600n Re: Poważny problem krótkich podróży 22.05.11, 10:39
      Motocykl zmusza trochę do myślenia przy pakowaniu się, ale wszystko da się zrobić :). Ja na dwu-, trzydniowe wyjazdy pakowałam się w jeden średniej wielkości plecak, który jechał na siedzeniu pasażera i nawet małego laptopa byłam w stanie zabrać. Jednak tylko pod warunkiem, że ubranie motocyklowe służy mi jako to cieplejsze, ewentualnie na wieczór, a na zmianę mam tylko koszulki i bieliznę. Biorę też tylko krótkie spodnie, za długie służą mi dżinsy motocyklowe. Do tego kosmetyki w wersji mini, klapki (takie w których można wyjść na miasto, a jednocześnie iść pod prysznic), ręcznik, aparat foto i parasolka (przydaje się czasem, szczególnie jak się nie ma wielu ubrań na zmianę). Do mycia nie biorę oddzielnie szamponu i żelu pod prysznic, tylko takie dwa w jednym. Albo pożyczam od kolegów ;) A na plecaku jeszcze upycham kombinezon przeciwdeszczowy.
      Wszystko zależy jednak gdzie i w jakim celu się jedzie, jak się zna drogę, to można nie brać mapy, jak się w międzyczasie nie planuje odwiedzać opery, to można nie brać sukienki i szpilek... Ja raz pojechałam motocyklem na wesele, to wzięłam, chyba nawet żelazko spakowałam. Ale to było niedaleko, w sierpniu czeka mnie ten sam numer, tylko że w Kielcach i chyba sobie załatwię, żeby żelazko było na miejscu ;)
      Poza tym można za nieduże pieniądze kupić tekstylne sakwy, pasują chyba do większości motocykli, nie wymagają jakichś specjalnych konstrukcji i sporo się mieści. Ja takie właśnie niedawno kupiłam, sporo czasu mi zajęło zanim odkryłam jak to ustrojstwo się mocuje, ale chyba są ok. Zobaczymy jak się sprawdzą. Można jeszcze przymocować torbę na bak, w sumie możliwości jest wiele. Dwa, trzy dni to nie problem, a jak widać po dokonaniach motocyklowych podróżników można wiele miesięcy jeździć po świecie i jeszcze znaleźć miejsce w bagażu na pamiątki z podróży :)

      PS. Fajną akcję macie w grodzie Kraka.

      www.motoautostrada.pl/zdjecie/201105201088
      • porzeczka00 Re: Poważny problem krótkich podróży 22.05.11, 15:44
        Parę wyjazdów i będziesz wszystko ogarniać :), polecam torbę louisa www.moto-akcesoria.pl/torba-podrozna-na-motocykl-louis-antracytowa,p,41062 , sprawdzona w dalekich i bliskich podróżach, nie przemaka, naładujesz tam cała stertę ubrań i butów a przymocujesz na tylnym siedzeniu pajączkiem albo linkami i po problemie :). Poza tym i tak zawsze udaje się za dużo zapakować a potem połowy nie nosisz :).
        • grzywaczek88 Re: Poważny problem krótkich podróży 30.05.11, 00:29
          Kupiłam podobną torbę, ale zastanawiam się jak to przymocować do motocykla, żeby mi nie odfrunęło (linami zakończonymi hakami?). Wydaje mi się, że trochę nie poręczny jest taki wałek. Za każdym razem,gdy na trasie będę potrzebowała coś z niego wyciągnąć, trzeba będzie odpinać wszystkie mocowania. Jak Wy to widzicie? Czy oprócz takiego wałka macie może boczne sakwy, albo te montowane na baku na najpotrzebniejsze rzeczy? W razie "W", mam jeszcze kilka dni na zwrot towaru((:
      • grzywaczek88 Re: Poważny problem krótkich podróży 22.05.11, 19:20
        Upchnąć żelazko- to jeszcze rozumiem, ale dopchnąć do tego kieckę, buty i cały zestaw kosmetyków - niewykonalne((: Długo mi zajmie dochodzenie do perfekcji.. PS. Widziałam ostatnio super namiot rozkładający się w 3min. Bardzo lekki. Jedyną wadą jest fakt, że po złożeniu ma kształt koła o średnicy ok1,25m, co przy nieco większych prędkościach mogłoby stanowić pewne utrudnienie.
        • ishka Re: Poważny problem krótkich podróży 22.05.11, 19:56
          Znamy i takich, co z takiej "chłechły" okrągłej korzystają nie, Arsi?
          wszystko się da ;)
          a ja problemów z miejscem nigdy nie miałam - Deauville to jest to ;)
          • arsinoe73 Re: Poważny problem krótkich podróży 23.05.11, 15:58
            ishka napisała:

            > Znamy i takich, co z takiej "chłechły" okrągłej korzystają nie, Arsi?
            > wszystko się da ;)
            > a ja problemów z miejscem nigdy nie miałam - Deauville to jest to ;)

            Jako rzeczesz :)
            Z taką właśnie " chłechłą " przytroczoną do siodła przejechałam w zeszłym roku Rumunię.
            Utrudnień nie było , nie łopotało, nie stawiało oporu i w niczym nie przeszkadzało.
            Tylko cokolwiek kretyńsko wyglądało, bo jakbym sobie antenę satelitarną za plecami woziła :D
            A faktycznie rozkłada się znacznie krócej niż otworzenie sobie piwa kluczami po długiej trasie :P
            • arsinoe73 Re: Poważny problem krótkich podróży 23.05.11, 16:03
              No i wywaliło mnie w trakcie pisania.
              Ostatnie zdanie wyszło mi niegramatycznie i bez sensu , sorry . Już nie zmienię.
              Taga, taką torbę ( notabene też posiadam, świetna jest, pakowna i wodoodporna ) przytracza się do motocykla za pomocą pasków widocznych na zdjęciu.
              Można sobie siatką pomóc ale nie jest to konieczne.
    • taga4 Re: Poważny problem krótkich podróży 22.05.11, 23:20
      grzywaczek... fajny temat zarzuciłas, sama zaczynam juz myślec co zrobić żeby zmieścić sie w mały plecaczek. Na szczęście jadę z kims kto ma trochę więcej miejsca :-) ale wskazane patenty są na prawdę pomocne.
      ciekawa jestem jak tę torbę luisa się montuje, i czy do mojego motocykla by się dało, poki co kupiłam siatkę na bagaż i musze popatrzeć jak ją można zapiąc, zeby choć śpiwór na moto wrzucić...
      • porzeczka00 Re: Poważny problem krótkich podróży 23.05.11, 12:21
        Kochane wszystko się zmieści na moto, jak dobrze pamiętam to miałyśmy z Ulą nawet prostownicę i sukienki podczas wyjazdów do Chorwacji czy na Korsykę :), torba akurat ta od Louisa da się zamontować wszędzie i wszystkim :), Ula wiozła ją na tylnym siedzeniu tak jak ja, Adam miał ją zamontowaną chyba na kufrze centralnym i tak w ładowałyśmy w nie gratów że aż piszczały w szwach :), ale napewno mieści się tam też komplet w postaci: namiot 3 os, dwie maty samopompujące, dwa śpiwory, materac plażowy i trochę drobiazgów, czyli wszystko to co jest nieporęczne i ciężko zamontować gdzieś indziej :).
        • grzywaczek88 Re: Poważny problem krótkich podróży 25.05.11, 23:30
          Kupiłam coś co podobno nazywa się wałkiem. Niektórzy twierdzą, że będzie mi się słabo trzymać. Ja osobiście ucieszyłam się, że ma duże rozmiary i wydaje mi się,że nie powinno być większych problemów z zapakowaniem się do niego. Zastanawiam się tylko czy to się montuje wzdłuż motocykla czy w poprzek (Oczywiście nie zapytałam w sklepie, bo po co). Jeszcze nie przymierzałam go do maszyny. teoretycznie na zdjęciach w necie widzę, że montuje się go w poprzek, natomiast ma on ok 60cm długości i obawiam się, że przy prędkości 43km/h zdmuchnie mi go wicher. Jeszcze tylko zostały mi: spodnie, rękawice (kto by pomyślał, że tak ciężko dostać mały rozmiar), kondom i mogę jechać na zlot((: Znając życie pogoda nie dopisze i pojadę palcem po mapie - nadrobię zaległości z geografii((:
          • goha66 Re: Poważny problem krótkich podróży 02.06.11, 08:23
            grzywaczek88 napisała:

            > Kupiłam coś co podobno nazywa się wałkiem

            ... posiadam takowy. wypełniony jest "podręcznymi" rzeczami, które są w moim przekonaniu niezbędne bez względu na to jak długi w km czy dniach jest wyjazd. do wałka wchodzą dwie przeciwdeszczówki (moja i 1/2), dwie pary zapasowych rękawic, apteczka z tzw. klasycznym wyposażeniem, druga (z mniej klasycznym ;) ), mapa, mała but. wody mineralnej, kilkanaście trytytek, smar do łańcucha, jakaś ściereczka, mocna taśma, zapasowy pajączek lub guma oraz latarka. ów wałek (prócz normalnego mocowania) przytroczony jest jeszcze dodatkowo ww. trytytkami i naprawdę "siedzi" jak przyspawany. minusem wałka jest to, że przy pewnej prędkości (w moim przypadku ok. 110km/h) rzeczywiście motocykl z jego powodu wpada w lekkie drgania (ale powyzej 130 przestaje ;) ).
            ... na inne manele potrzebne podczas dłuższego wyjazdu zabieramy skórzany worek "marynarski", który pajączkami przytraczamy do małżowego motóra i do którego naprawdę wiele potrafi wejść ;)

            > Jeszcze tylko zostały mi: spodnie, rękawice (kto by pomyślał, że tak ciężko dostać mały rozmiar)

            ... też miałam problem z zakupem rękawic na moje łapki ... ale jak wreszcie trafiłam na rozmiar dla lilipucich palców, to są tak ciasne, że odcinają mi dopływ krwi do koniuszków palców przy dłuższej jeździe :) ... eeech ... i tak źle (jak za duze) i tak niedobrze (jak "w sam raz"). pozdr. :)
            P.S.
            jeszcze jedno - zawsze mam przy sobie zapasowy kluczyk do motocykla (gdzie go można na "stałe" przymocować, żeby nie pętał się po kieszeniach, a równocześnie był pod ręką "jakbyco" i nie miał prawa zginąć mogę podpowiedzieć telefonicznie lub mailem :)
            • grzywaczek88 Re: Poważny problem krótkich podróży 02.06.11, 17:24
              Czy jak się zatrzymujesz na trasie i chcesz się napić np. wody mineralnej, która jest schowana we wałku, przytwierdzonym zwykłym mocowaniem oraz trtytkami,a być może i dodatkowo owinięty osłoną przeciwdeszczową - nie trafia Cię szlak? Bardzo spodobał mi się ten wałek, bo wygląda jak zwykła torba i jest na prawdę pojemny, natomiast koleżanka pokazywała mi swoje boczne sakwy. W każdym momencie może wydobyć z nich co chce. Wszystko ma pod ręką. Właśnie sobie uświadomiłam, że montując wałek uniemożliwię sobie korzystanie z zapasu kluczy i śrubek, które mam schowane pod siedzeniem. Będę musiała włożyć je do wałka.
              PS. Z tym zapasowym kluczykiem to całkiem rozsądny pomysł, a ja lubię tajemnice((: tina_jz@o2.pl Nie powiem nikomu. ciii
              • goha66 Re: Poważny problem krótkich podróży 02.06.11, 18:19
                grzywaczek88 napisała:
                > Właśnie sobie uświadomiłam, że montując wałek uniemożliwię sobie korzystanie z zapasu kluczy i śrubek, które mam schowane pod siedzeniem.

                ... no tośmy se pogadały (jak przysłowiowe naturalne blondynki, którą zresztą ja jestem) ;). wychodzi na to, że mój "wałek" należy jednak nazwać "rolką" - jest skórzany (jak to przystoi czoperowi) i zagnieżdżony na bagażniku, przeto żadnych utrudnień ze zdejmowaniem siedzenia nie mam ... wydaje mi się, że do solidnego zamocowania czegoś na tylnym siedzeniu w zupełności wystarczą dwa pajączki wspomagane dwoma solidnymi gumami (przeeksperymentuj sobie to zanim wyjedziesz na trasę).
                ... sprawdź proszę podanego maila ... e-liścia Ci posłałam ;)
                P.S.
                co do wody mineralnej to mam jeszcze wypracowany patent "lodówki", czyli kilka butelek wody mineralnej o różnym stopniu zamrożenia - w trasie zaczynam je opróżniać począwszy od najmniej zamarznietej (dzięki temu najczęściej bardzo długo pomimo upału mam dostęp do chłodnego napoju). ważne jest tylko by pamiętać żeby z tej butelki która ma być zamrożona na kość odlać nieco wody przed włożeniem do bagażnika :) pozdr.
                • grzywaczek88 Re: Poważny problem krótkich podróży 03.06.11, 22:27
                  Właśnie odkryłam, że do tej torby też przydałby się stelaż.. www.lantis.pl/torba-walek-motocyklowy-naxa-wodoodporny-p-1078.html Miałam nadzieję, że wystarczy przymocować wałek do siedzenia jakimiś wstążeczkami. Sama nie wiem. Spróbuję pokombinować. Może się uda.
                • draka00 Re: Poważny problem krótkich podróży 04.06.11, 22:39
                  O patencie z wodą już od Gohy słyszałam, ale jak przeczytałam, naszły mnie przemyślenia, do których nie byłam zdolna poprzednim razem ;) Bo z tego wszystkiego wynika, że wszyscy ,-zrezygnowawszy już z suszarek, lokówek, lakierów, żelazek oraz masy naprawdę potrzebnych rzeczy - zastanawają się jak do swoich sakw/toreb/kufrów upchnąć te naprawdę niezbędnę i mają z tym problem, a w tym czasie Goha (spakowawszy już rzeczy potrzebne i nie) wymyśla patent na schłodzenie 20 litrów wody, bo na tyle właśnie zostało jej miejsca w sakwach :)
                  • taga4 Re: Poważny problem krótkich podróży 04.06.11, 22:57
                    Goha szaleje ;-)
                    ale dzięki niej, zwróciła mi ona uwagę na mega chyba podstawowe a jednak potrzebne rzeczy, jak napisała:

                    >>>> dwie pary zapasowych rękawic, apteczka z tzw. klasycznym wyposażeniem, druga (z mniej klasycznym wink ), mapa, mała but. wody mineralnej, kilkanaście trytytek, smar do łańcucha, jakaś ściereczka, mocna taśma, zapasowy pajączek lub guma oraz latarka.

                    o ile o mapie mogę zapomnieć, to faktycznie smar do łańcucha czy apteczka to chyba baza...
                    dzięki Goha za tę apteczkę, do głowy w życiu by mi nie przyszło, ech moja głupota...
Pełna wersja