draka00
04.06.11, 23:09
Historia nie taka jakich wiele, bo w skrócie ... zmarła pani, która prowadziła przytulisko dla psów. Sytuacja przytuliska wygląda tak, że psów jest ponoć 180, nie ma odpowiedniej ilości rąk do pracy, ani pieniążków na ich utrzymanie. Wiem, ze większość z nas ma jakieś schronisko w okolicy, któremu w pierwszej kolejności by pomogło, ale gdyby jednak nie
Tu artykuł:
www.kurierlubelski.pl/region/krasnik/385268,pomoz-przytulisku-dla-zwierzat-w-rachowie-starym,id,t.html
i t więcej konkretów:
www.facebook.com/mobileprotection#!/event.php?eid=200367849984033