Córcia Wassermanna się chyba popłacze

01.09.11, 18:14
Jeśli artykuł nie jest zmataczony, to rzeczywiście włożyli do trumny jej tatusia, do tego wszystko wskazuje na to, że nie ubili go tuda i siuda, tylko zginął w wypadku komunikacyjnym.

No, może jeszcze się okazać, że się ilość nerek, zębów czy żołądków nie zgadza, o co dziewczę będzie szlochać w mankiet z helem człowiekowi z zespołem.
    • state.of.independence Re: Córcia Wassermanna się chyba popłacze 01.09.11, 18:42
      A tutaj (nieco dłuższy artykuł) bezczelnie piszą, że mu kości połamało i przemieściło coś tam w środku. Jak można w ten sposób, zamiast napisać, że zginął od strzału w tył głowy?
      • ingeborga.dapkunaite Re: Córcia Wassermanna się chyba popłacze 01.09.11, 19:16
        A coś Pan od zespołu nic nie komentuje. Ciekawe, co teraz wymyślą? Bo w kolejce do eshumacji ustawiali się też Pani Gosiewskie, Pani Merta i Pan Melak. Odpuszczą sobie, czy dalej będą chcieli zawracać głowę ekspertom medycyny sądowej?
        • state.of.independence Re: Córcia Wassermanna się chyba popłacze 01.09.11, 19:19
          Tego czy odpuszczą, to ja nie wiem, ale pani Merta z tym nadpalonym dowodem osobistym śp. męża mnie zaciekawiła. W szczególności ciekawi mnie fakt, czy jest jakiś dowód na to, że sama go nie nadpaliła?
          • ingeborga.dapkunaite Re: Córcia Wassermanna się chyba popłacze 01.09.11, 19:24
            A o tym dowodzie chyba przeoczyłam. O co jej chodzi? Uważa, że go jak komsomolca Waniu podczas ataku gołymi rękami na faszystowskie czołgi postrzelili z pancerfausta w sam środek biletu komsomolskiego, osmalając mu go?
            • state.of.independence Re: Córcia Wassermanna się chyba popłacze 01.09.11, 19:32
              Ha, ona twierdzi (i pokazuje do kamer), że oddano jej dowód nadpalony, a podobno według rosyjskiej dokumentacji powinien być w stanie nietkniętym, bo jej jakiś czas temu rzekomo takie zdjęcia przysłano. Więc oskarża Rosjan o matactwo i sfałszowanie tych zdjęć.

              Pomijając fakt, że dowód sobie można samemu nadpalić w dowolnej chwili i w dowolnym miejscu to się zastanawiam, czy gdziekolwiek kazali jej pokwitować co odebrała i w jakim stanie.
              • ingeborga.dapkunaite Re: Córcia Wassermanna się chyba popłacze 01.09.11, 19:58
                Istotnie, cudne. Jeszcze mogła dziurkę w nim wydłubać - jako potwierdzenie, że go ubijali.
                • state.of.independence Re: Córcia Wassermanna się chyba popłacze 01.09.11, 20:04
                  Uuuu, z dziurką to byłby problem, bo musiałaby mieć odpowiedni kaliber, żeby uwiarygodnić wersję ubijania. A wynajęcie snajpera, który przestrzeliłby ten dowód - no, trochę to kosztuje...
                  • ingeborga.dapkunaite Re: Córcia Wassermanna się chyba popłacze 01.09.11, 20:14
                    Mogła na odpuście pożyczyć wiatrówkę. Albo coś napleść na strzelnicy i dowód przestrzelić. Albo któregoś wojskowego poprosić, by nawet nie po snajpersku, a z przyłożenia. I wtedy ubijający Putin, dobijający rannych mógłby jej wyjść.
                    • state.of.independence Re: Córcia Wassermanna się chyba popłacze 01.09.11, 20:16
                      Na dobrą sprawę to mogła nawet wiertarką wywiercić, ale na to nie wpadła. Dziwi mnie kolejna sprawa - że dopiero teraz zauważyła, że dowód jest nadpalony. Wcześniej nie widziała?
                      • ingeborga.dapkunaite Re: Córcia Wassermanna się chyba popłacze 01.09.11, 20:36
                        Bo może wiertarki nie ma, a by pożyczyć, to już nie wpadła. Zauważyła, bo wcześniej chlipała, a tu pozbierała się, bo wizerunek wyborczy i pt. i zauważyła.
                        • state.of.independence Re: Córcia Wassermanna się chyba popłacze 01.09.11, 20:40
                          Wkleiłam zdjęcia tych nadpalonych dokumentów pod wpisem Gat. No popatrz sama, jak to wygląda. Przecież ta baba mogła własnoręcznie nadpalić!
                          • gat45 Re: Córcia Wassermanna się chyba popłacze 01.09.11, 20:49
                            Potwierdzam. Na podstawie eksperymentu naukowego. Tak samo wygląda.

                            Znalazłam nawet jakąś historyczną kartę wstępu na pokład (nagminnie slużą mi jako zakładki) i nadpaliłam również kartonik, teraz już wedlug wzorca. Wypisz - wymaluj.
                            • state.of.independence Re: Córcia Wassermanna się chyba popłacze 01.09.11, 21:07
                              Nie mam akurat chyba żadnych niepotrzebnych dokumentów do spalenia (ale jutro za widna poszukam po szufladach), ale dziwi mnie jedno - czemu nadpalone z jednego brzegu? Naprawdę jakby ktoś specjalnie przeciągnął nad ogniem.
                            • ingeborga.dapkunaite Re: Córcia Wassermanna się chyba popłacze 01.09.11, 21:09
                              Hmm - przypadkiem nie zostań piromanką. ;-)
              • gat45 Re: Córcia Wassermanna się chyba popłacze 01.09.11, 20:19
                state.of.independence napisała:

                > Pomijając fakt, że dowód sobie można samemu nadpalić w dowolnej chwili i w dowo
                > lnym miejscu to się zastanawiam, czy gdziekolwiek kazali jej pokwitować co odeb
                > rała i w jakim stanie.
                >

                Wykonałam test na starym prawie jazdy, łudząco podobnym do polskiego dowodu osobistego. Pysznie się nadpala ! Nawet nad zzapalniczką, a drugi rożek dałam nad świeczką - no, marzenie !
                • ingeborga.dapkunaite Re: Córcia Wassermanna się chyba popłacze 01.09.11, 20:36
                  Czyli niby jak udowodni, że nie sama podsmaliła? Nijak.
                  • gat45 Re: Córcia Wassermanna się chyba popłacze 01.09.11, 20:41
                    Tylko trzeba będzie znaleźć odważnego, który jej to zarzuci. Niełatwo będzie.
                    • state.of.independence Re: Córcia Wassermanna się chyba popłacze 01.09.11, 20:48
                      I właśnie dlatego, że niełatwo o takiego odważnego, do tego niełatwo orzec kiedy się nadpaliło i czy nad świeczką, czy nad zapalniczką - może sobie wygadywać co chce i pokazywać te dokumenty do kamery. Może - to i pokazuje.
                      • gat45 Re: Córcia Wassermanna się chyba popłacze 01.09.11, 20:50
                        Zapalniczką. Przy świeczce więcej kopcia.
                        • state.of.independence Re: Córcia Wassermanna się chyba popłacze 01.09.11, 21:08
                          No to już zostałaś naszym anonimowym ekspertem :-D
                          • gat45 Re: Córcia Wassermanna się chyba popłacze 01.09.11, 21:15
                            Do usług, czuję się zaszczycona. Zawszem gotowa coś podpalić-osmalić dla Sprawy.
                            • state.of.independence Re: Córcia Wassermanna się chyba popłacze 01.09.11, 21:23
                              Tak się zastanawiam - może sobie też dowód nadpalę, a potem będę rozgłaszać, że mnie UFO porwało i kosmici chcieli zgwałcić?
                              • gat45 Re: Córcia Wassermanna się chyba popłacze 01.09.11, 21:27
                                To sobie zaszargasz reputację. Powiedzą, że nie trza było przed kosmitami latać w stroju (tu Twoje zwyczajowe odzienie), bo przecież wiadomo, że tych z UFO to właśnie najbardziej podnieca. Samaś chciała, powiedzą.
                                • state.of.independence Re: Córcia Wassermanna się chyba popłacze 01.09.11, 21:32
                                  gat45 napisała:

                                  > Powiedzą, że nie trza było przed kosmitami latać
                                  > w stroju (tu Twoje zwyczajowe odzienie)

                                  No to ja się wytłumaczę, że przecież bez odzienia latałam przed kosmitami ;-)
                                  • ingeborga.dapkunaite Re: Córcia Wassermanna się chyba popłacze 01.09.11, 23:16
                                    Aj tam, aj. Kosmici teraz wzięcia nie mają. Jakbyś nawiązała do sprawy katastrofy, to byś posłuch znalazła i nawet może wywiad by zrobili w pisemku ojczulka, a tak - bez sensu większego.
                                    • state.of.independence Re: Córcia Wassermanna się chyba popłacze 01.09.11, 23:32
                                      No ale co mój dowód osobisty ma wspólnego z katastrofą? Przecież ja tym samolotem nie leciałam.
                • state.of.independence No bój się Boga! 01.09.11, 20:37
                  Ja nikogo nie namawiałam do palenia plastikowych dokumentów. Ja tylko stwierdzam fakty. A jakoś tak dziwnie wyglądają te nadpalone dokumenty jakby ktoś specjalnie i nieudolnie to zrobił:

                  https://i.iplsc.com/-/0000XSXSL2IFJJ3Q-C102.jpg
                  • ingeborga.dapkunaite Re: No bój się Boga! 01.09.11, 21:07
                    A do tego - jak już coś fajczy się, to fajczy się skutecznie. Cóż to - posmaliło i zgasło?
                    • state.of.independence Re: No bój się Boga! 01.09.11, 21:12
                      A i jeszcze popatrz, że każde było tylko trochę nadpalane... i nie wiadomo po co.
                      • gat45 Re: No bój się Boga! 01.09.11, 21:16
                        Te dolne brzegi jeszcze by się dało wytłumaczyć - że tak wystawało z portfela. Ale przy każdej również prawy górny rożek ? Niby że portfel dziurawy był ? Niech żałobna udowodni !
                        • state.of.independence Re: No bój się Boga! 01.09.11, 21:24
                          Zaraz, ale mnie z portfela wystaje górnymi brzegami! To jak on te dokumenty trzymał? Do góry nogami?
                          • gat45 Re: No bój się Boga! 01.09.11, 21:29
                            Ciekawe ! Bo mnie wystaje raz jednym brzegiem, raz drugim. W zależności od tego prawdopodobnie, jak dany dokument doń włożyłam.

                            Najwyraźniej trzeba jeszcze dalszych, pogłębionych eksperymentów. Nauka stosowana nie ma litości.
                            • state.of.independence Re: No bój się Boga! 01.09.11, 21:34
                              Ja zawsze wkładam dolnym brzegiem do dołu, bo lubię porządek. Potrafię zrozumieć, że ktoś wkłada jak popadnie. Ale tak wszystkie do góry nogami wkładać?
                              • ingeborga.dapkunaite Re: No bój się Boga! 01.09.11, 23:13
                                A mi nic nie wystaje, bo na dokumenty mam specjalne etui. W portfelu mam kasę, kartki rabatowe i kartę do bankomatu i nic nigdzie nie wystaje. Nosicie ze sobą wszystkie możliwe dokumenty, czy jak?
                                • state.of.independence Re: No bój się Boga! 01.09.11, 23:38
                                  Nie no, wszystkich możliwych nie muszę, ale w portfelu mam ze cztery "piętrowo" ułożone kieszonki-przegródki z których kawałek każdego dokumentu wystaje, co nie znaczy, że automatycznie wystają z portfela.

                                  Dosyć podobny jest mój portfel do tego egzemplarza:
                                  https://abcinwestowania.files.wordpress.com/2011/03/portfel1.jpg
Pełna wersja