13.11.11, 03:46
Witam...
Właśnie mija pierwsza doba od chwili jak się moralnie wyzerowałem. Wstyd spoglądać w lustro, zobaczyć się z rodziną.
Wyrzuty sumienia zjadają. Krzywdzę innych, tych którzy mnie kochają. Nie moge powiedzieć im wszytkiego bo raczej by sprawiło jeszcze więcej zła niż dobra.
Sięgam dna...a właściwie już na dnie jestem.
Oczywiście można upaść niżej jeszcze...ale po co... .
Alkohol zniszczył mnie doszczętnie...ale co gorsza obrywają niewinni.
Gdybym powiedział co zrobiłem - same bluzgi bym usłyszał...i słusznie...i bardzo słusznie.
Ale nie stać mnie na to - dlatego czytam o innych takich głupcach jak ja i przywłaszczam sobie kometarze...odnoszą się też do mnie.
Czy kiedyś uda się zmądrzeć?
Nadzieja zanika...
Obserwuj wątek
    • wirujacypunkt Re: zero... 13.11.11, 12:10
      Chyba zaczynasz mądrzeć. Napisaleś o tym, wiesz, że popełniasz błędy.
      Nie trać nadziei.
      Postaraj się zrobić następny krok.
      Jeszcze moze być dobrze, jeszcze może być pięknie.
      Nie kradnij sobie życia.
      • pj79 Re: zero... 13.11.11, 17:35
        Na razie ukradłem życie innym. Zawsze wydaje mi się, że zaczynam mądrzeć...a wtedy robię kolejną głupotę...niereformowalność niepospolita - tak się nazywa to upośledzenie...
        • wirujacypunkt Re: zero... 13.11.11, 21:09
          Jesteś człowiekiem ?
          Jesteś.
          Jesteś człowikiem myślącym i czującym ?
          Jesteś.
          Rozumiesz, że popełniasz błędy ?
          Tak rozumIesz.
          Jesteś na dobrej drodze od odwrotu.
          Mówienie sobie, jestem niereformowalny, to jest tylko wygodnictwo.
          Postaraj się najpierw jeden dzień, tylko jeden dzień przezyć inaczej.
          Jak przezyjesz jedem dzień, to powiedz sobie, jeden dzień mogłem przeżyć inaczej, to następny tez uda mi się przeżyć inaczej.
          Przezyjesz tydzień i podsumuj ten tydzień.
          Zadaj sobie pytanie jaki ten tydzień był i czy było warto.
          Jak wyjdziesz na plus, to znaczy, że jednak mozesz.
          Zrób mały wisiłek, a poczujesz się mocarzem.
          Zobaczysz jakie to fajne uczucie bycie mocarzem, zwyciezcom, herosem prawie.
          • pj79 Re: zero... 13.04.12, 02:09
            Zupełnie zapomniałem, że się tu żaliłem.
            Wzniosłem się. Co więcej - mnie wznoszono. Nigdy czegoś takiego nie przeżyłem...i znowu poleciałem w dół. Tym razem bardziej boli bo się było naprawdę wysoko.
            Bardziej boli - bo upadek to znowu moja, i tylko moja wina. I znowu inni są nieszczęsliwi przez mnie.
            Morał z ostatnich miesięcy - nie ma co się wznosić zbytnio, a już uciekać gdy ktoś chce Cię wznieść bo prędzej czy później i tak zaliczy się glebę i nie daj Panie Boże - pociągnie kogoś za sobą.
            Czy ja sumienia nie mam?
            Co jest do cholery nie tak?
            Czy ja człowiekiem nie jestem? Bo psem ogrodnika to pewnie tak...na pewno zresztą. Ale czemu nie człowiekiem?
            Znowu ten sam błąd - "Możecie mi radzić, mogę was słuchać, będę prztyakiwał nawet...ale i tak ostatecznie zrobię po swojemu, bo wiem lepiej, bo tak mi podpowiada moje sumienie". I znowu błąd.
            Dobrze,że przynajmniej można sobie tutaj popisać - bo krąg ludzi, którym jeszcze mogę pozawracać "coś" się uszczelnił.
            I tak szcunek, że tak długo słuchali.
            I żeby nie było - nie robię z siebie ofiary czyichś zachowań. Jestem ofiarą własnych błędów, niekompetencji, mylnych decyzji, pewnie i egoizmu.
            I nie było by nic złego gdyby nie to, że inni też obrywają. A nie zasłużyli. Chcieli dobrze. Bardzo dobrze.
            Tylko coś się we mnie popsuło.
            I na koniec - jeszcze bardziej dobijające jest to, że nawet w utworach muzycznych nie można znaleść ukojenia, bo się okazuje, że pisane są zazwyczaj do tych "złych" z którymi muszę się identyfikować...porażka...

            Miłego dnia
            • prunio4 Re: od początku. 06.06.12, 13:28

            • prunio4 Re: od początku. 06.06.12, 13:31
              • juliana033 Re: od początku. 08.11.12, 18:37
                uwolnij od siebie tych, ktorych krzywdzisz. Puki jeszcze maja do ciebie resztki szacunku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka