Dodaj do ulubionych

Rasz w mieszącu

07.01.12, 06:29
trzeba się wpisać:) Przymus taki wewnętrzny:)
Obserwuj wątek
    • scoutek Re: Rasz w mieszącu 07.01.12, 09:41
      oki:)
      • uma76 Re: Rasz w mieszącu 24.01.12, 13:40
        zdążyłam :D
        • xemxija Re: Rasz w mieszącu 20.12.12, 21:41
          Abo i raszwroku!:)
          • mmk9 Re: Rasz w mieszącu 27.12.12, 14:01
            :)
          • dzidzia_bojowa Re: Rasz w mieszącu 01.01.13, 20:15
            Mamuniu, Xem!!!!
            • xemxija Re: Rasz w mieszącu 15.01.13, 20:10
              A jak!:)
              Przeca kurde mi sie nie zeszlo - w gazetach by bylo...cy cus.
              Kurde, zimno jak w psiarni, tylko by czlowiek spal!
              Co u Pani?
              • dzidzia_bojowa Re: Rasz w mieszącu 20.01.13, 11:34
                Wisztyco? Nie mam siły do Ciebie. Skąd, u licha, ja mam wiedzieć, że coś napisałaś?! Hę? Gdyby nie niepohamowana ciekawość i wszędobylstwo to bym Cię tu nie wytropiła tak szybko. A popatrz, tylko cztery dni minęło a ja jestem i odpisuję.
                Z moich planów wyjazdowych na Wyspy na razie nici bo mię powaliła choroba, leczenie której powoduje u mnie różne skutki uboczne jak na przykład...nie, nie napiszę bo może akurat jesz. W każdym razie czekam na remisję choróbska ale raczej na Wyspy już się nie wybiorę. Chyba, że na Wyspy Szczęśliwe, jak to pisał pięknie Gałczyński.

                Śledzę różne wiadomości i co ja paczę? W Londku trochę poprószyło i od razu kataklizm. Hłe, hłe, hłe. U nasz, panie, to zima że ho, ho! a wszystko jeździ, lata, sunie i się przemieszcza bez większych przeszkód. Te Angole to straśnie nieprzystosowane do życia som. A wpuścić ich wszystkich na miesiąc w Sudety, to by się w mig nauczyli jak sobie radzić ze śniegiem i mrozem. A taka stara cywilizacja/szyderczy rechot/.

                A co u pani, że się tak odwdzięczę zapytaniem?
                • xemxija Re: Rasz w mieszącu 22.01.13, 21:12

                  No tak, co u mnie - wiedzialam, ze takie pytanie moze pasc z paninych ust...;)
                  Utylam znowu po swietach, oczywiscie, i wygladam jak kula, zeby nie powiedziec prosie. Tak, wlasciwie dlaczego nie mialabym nazywac spraw po imieniu? Wygladam jak tucznik rzezny, ot co. Dobre 10 kilo mi przybylo, chociaz to wlasciwie sie stalo po tym jak rzucilam papierosy i zaczelam podjadac glownie orzechy i rodzynki (rozmaite mieszanki z zawartoscia orzechow i przeroznych jagod i rodzynek - podejrzewam teraz, ze wysokokaloryczne - nie sprawdzalam). Wiec jak przyszly swieta to skoro i tak mialam sie juz odchudzac "po papierosach" to co mi tam za roznice robily nastepne 2 czy 3 kilo? No i tak sie wlasnie zalatwilam!
                  Teraz musze prowadzic aktywny tryb zycia (pisanie tego postu oczywiscie zaliczam do cwiczen fizycznych!), trzymac diete i w ogole. Czego na razie jeszcze nie robie, ale sie zbieram.
                  Przezylam rowniez romansa internetowego w miedzyczasie:) Jedynym pozytkiem z niego (tego romansa) jest to ze nie pale, haha, do czego doszlo!:)
                  Chociaz wlasciwie nie wiadomo, co z takiego romansa moze jeszcze wyniknac;)

                  Obiecuje sobie, ze nie bede kupowac zadnych ciuchow, bo po co mi skoro mam sie odchudzac, tak? Przeciez nie zostane z gora DUZO za duzej garderoby!
                  Ogolnie stwierdzam, ze jestem gruba i ze starosc nie radosc.
                  A co u pani przez te 4 dni zaszlo?
                  • dzidzia_bojowa Re: Rasz w mieszącu 23.01.13, 07:29
                    Ja wiem dlaczego te kilogramy tak przybywają, wytłumaczył mi to ktoś mieszkający TAM. Otóż, stwierdzone jest naukowo, że TAM tuczy SAMO POWIETRZE. Podobnież jest coś w tamtejszym powietrzu, że wciągasz w siebie te kalorie i ani orzeszki ani rodzynki ani inne delicje nie mają na to żadnego wpływu. Coś w tym musi być, bo bywszy wielokrotnie w Londynie obserwowałam ogromne tłumy ludzi przy kości płci obojga i rasy wszelkiej a także w każdym wieku. Tak że się nie przejmuj ani nie obwiniaj, to nie Twoja wina. Tyle ode mnie w tej sprawie. Rad nie będzie bo wiem jak wkurzają.

                    Romans internetowy powiadasz? Hm...Wypróbowane! Rozczarowanie totalne. Postanowienie: nigdy więcej! I dotrzymane. Wiem, że nie ma reguły, sprawa indywidualna.. W każdym razie powodzenia życzę.

                    Co u mnie? Na razie bez zmian. Doniosę jak będzie coś nowego.


                    A nie! Przecież się wydarzyło! Dostałam pracę w redakcji lokalnego tygodnika! Jestem redaktorem od spraw społecznych. Możesz mi mówić: pani redaktor:) Co prawda dopiero dwa teksty prasowe( jeden felieton i jedną informację lokalną) spłodziłam ale zostały dobrze przyjęte i mam zamówienie na następne. Jestem w lekkiej panice.
                    • xemxija Re: Rasz w mieszącu 23.01.13, 20:10
                      Jaaaacieeeeeee! Pani redachtur!! :)
                      No gratulancje, gratulancje! Ale jak to? Jak to? Przeciez Pani po pierwsze primo zdaje sie byla kryminalistka uprzednio? A po drugie primo - dawaj Pani linke:)
                      Specjalnie sie tez nie pytam o te chorobe z symptomami nie do opisania, ale mam nadzieje, ze sie Pani wykaraska bardzo szybko!
                      • dzidzia_bojowa Re: Rasz w mieszącu 23.01.13, 20:46
                        Otóż właśnie! Tam( u kryminalnych) wymagano zdrowych ludzi a nie jakichś inwalidów co się ruszać nie mogą. A ja, no cóż, inwalidą cholernym do końca życia zostanę. Chyba, że jakiś cud, w który nie wierzę, nastąpi. Całe szczęście główka pracuje bez zarzutu więc mogę sobie uprawiać pisaninę ile chcę.
                        Linkę dam jak tylko coś mojego w wydaniu internetowym się pojawi, bo to tygodnik papierowy jest, internetowo tylko niektóre kawałki można przeczytać. W każdym razie podrzucę jak coś się pojawi w sieci.


                        Nawet nie ma Pani pojęcia jak mnie cieszy ta wymiana zdań z Panią! Od razu lepiej się czuję!
                        • xemxija Re: Rasz w mieszącu 23.01.13, 21:13

                          O matko, a miala Pani juz nie doznawac zadnych pozytywnych uczuc za posrednictwem internetu!!!:)
                          Musze kupic wage, albo moze od razu sie wybiore do Zakladow Miesnych i tam sie zwaze?
                          Bo musze trzymac jakis rejestr, tak sobie mysle. Rejestr spadku wagi. Jak juz przejde na diete, ma sie rozumiec. Przepraszam, ze tak o tym ciagle mowie, ale oczom wlasnym nie wierze co mi sie stalo...
                          Prunt o Pani jest? Bo podobniez ze wzgledu na sniezyce i mrozy rury prundowe popekaly i niektora ludzkosc jest pozbawiona - ja dziekuje tak nie miec pradu w mroz.
                          No chyba, ze sie ma ogrzewanie kominkowe.
                          Bo ja raz nie mialam pradu w zimie chyba przez dwa dni i oczywiscie od razu zaczelam lekce sobie wazyc nieprzyjemnosci z tym faktem zwiazane, bo mowie "a co mi tam, swiece zapale, a ogrzewanie i tak mam gazowe"...noo....tak....tylko ze boiler to na prunt chodzi:)

                          W Anglii snieg juz topnieje - a od niedzieli znow zaczynamy hodowac banany w przydomowych ogrodkach, 10C ma byc!
                          • dzidzia_bojowa Re: Rasz w mieszącu 28.01.13, 21:54
                            Co do pogody w Anglii to mam codzienną bezpośrednią relację z palcu boju od tambylca. Wytrwałością godną lepszej sprawy niezmiennie narzeka a to na deszcz, a to na chłód, a to na gorąco, a to na wiatr oraz na burzę, mżawkę, przymrozek i na wszystkie zjawiska meteorologiczne jakie notuje nauka. Coś mi się wydaje, że mu się ta cała Anglia nie podoba choć jest tam już 10 lat! W każdym razie nie muszę zaglądać na portale pogodowe by wiedzieć co i jak na Zachodzie.

                            Ciekawe czy Szemszija umilkła znowu na rok czy też częściej zbierze się do pisania.
                            Pisz Pani jak postępy z dietą.
                            Ps. W Lidlu nadal czekoladę z orzechami można nabyć pyszną?
                            • xemxija Re: Rasz w mieszącu 03.01.14, 21:02
                              No jakbys Pani wykrakala - prawie rok uplynal od mojej ostatniej tu bytnosci. Lecz nie od mojej tylko, od Paninej bytnosci jakoz i zarowno, wiec nie przyjmuje sie reklamacji, opieprzu i tym podobnych wymowek. Co u Pani? Prunt jest?
                              • dzidzia_bojowa Re: Rasz w mieszącu 03.01.14, 22:46
                                Żadnych wymówek i opieprzu nie będzie i wpisuję się jedną ręką drugą jednocześnie bijąc się w wątłe popiersie.
                                Widzę, że około noworoczne wpisy tutaj stają się nową świecką tradycją:)
                                Więc nie owijając w bawełnę zapytam: hałarju Xem? I jeszcze napiszę, że ponownie cieszę się, że Cię widzę!
                                I żeby tradycji stało się zadość napiszę jeszcze o pogodzie: otóż zimy tej zimy jeszcze nie było i podobnież śnieg leży tam gdzie jeszcze nigdy nie leżał a nie leży tak gdzie powinien leżeć. Z tego powodu wszelkiej maści narciarze tacy jak Kowalczyk albo te chudziny skoczkowie muszą tułać się po obcych krajach, żeby trenować a potem wygrywać. Właściciele wyciągów rwą włosy z głów( jeśli maja włosy) bo zarobku nie widać, oj nie! Śnieg zapewne pojawi się koło wielkiejnocy i to będzie kolejna nowa tradycja. Wszystko się w tej przyrodzie popierdzieliło:)

                                Tak więc droga Xemxijo, cieszę się, że po roku wracasz i mam nadzieję, że zastaję Cię w dobrym zdrowiu, w imię ojca i syna i ...tak dalej:););)
                                • xemxija Re: Rasz w mieszącu 05.01.14, 23:07
                                  Ooo, dziekuje, dziekuje - w sprawie zdrowia nie narzekam tfu na psa urok i mam takoz nadzieje, ze i u Pani sie znacznie polepszylo od ostatniego razu?
                                  W sprawie sniegu to podobniez w Nowym Jorku sie pojawil byl wew piuntek - czy lezy do tych por to nie wiem, gdyz nie mialam wiesci.
                                  Czekam wiosny, jak kania dzdzu.
                                  Zajrzalam na forum "Seriale" w miedzyczasie - matko co sie porobilo - Martusia podobniez spuchla jak bania....
    • jolecka-22 Re: Rasz w mieszącu 21.01.13, 21:52
      Jak trzeba to trzeba :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka