the_dzidka
15.06.04, 15:36
Wypisuję adres na kopercie, kolega dyktuje mi imię i nazwisko. Ponieważ to
jakaś nieznana mi jeszcze jednostka szpitalna, a zatem na pewne rzeczy
wrażliwa, pytam skrupulatnie: - A co on ma z przodu?
Okazało się, że z przodu miał docenta i zupełnie nie wiem, dlaczego kolega
się zachłysnął.
Tytułomania jakaś, tfu...