czarna33 11.07.04, 19:08 dla powracających z urlopu.Dziś witamy wypoczęte,opalone,wypływane w pięknym morzu Jejno :))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zo_h Re: CZERWONY DYWAN 11.07.04, 19:17 Czerwony dywan ... pod paltem wino a w ręku kwiaty ... wieczór bambino i Ty .. hehehehe witamy w domowych pieleszach po powrocie z wyjazdu :D. Odpowiedz Link Zgłoś
ejno Re: CZERWONY DYWAN 11.07.04, 20:21 A dziekuje, dziekuje, pieknie bylo oj pieknie, nie da sie opisac słowami ale ciesze sie, ze juz jestem:) Bo gdzie lepiej niz w domu??? Mam nadzieje, ze bede mogla wkleic kilka zdjec w galerii hamakowiczow u Viki:):) Dzis jestem po dlugiej podrozy i musze odpoczac :) Jutro cos opisze:):) Odpowiedz Link Zgłoś
dociek Re: CZERWONY DYWAN 12.07.04, 09:08 Ci, co pracują witają tych, co nie. Aura stosowna do wypoczynku nad wodą, bo deszcz z góry i woda z dołu. A także nieco piździ. Czasem natura objawia odruchy sprawiedliwości społecznej (sprawiedliwości, która podobno nie istnieje, identycznie jak nie istnieją ideały socjalistyczne) ... ;-p Odpowiedz Link Zgłoś
ejno Re: CZERWONY DYWAN 12.07.04, 16:27 No troche odpoczelam :) Pobyt byl przepiekny i wspanialy tylko ze organizm byl lekko nieprzyzwyczajony do temperatury powietrza:)Podroz byla chyba najgorsza, ruszylismy (ja i trzech chlopow heheheh) w sobote w tamtym tygodniu okolo 19 a dotarlismy okolo 17 nastepnego dnia ufffff jak bylo cholernie goraco w tym aucie:)Troche zesmy pojezdzili bo sie na jakis camipg uparli, ktorego chyba nie bylo hehehehe. Pojechalismy na wyspe Pag, do miejscowosci Povlijana gdzie nie ma nic z wyjatkiem jakiegos jednego blizej nieokreslonego campingu i trzech chalup hehehehehe. Totalnie zmeczeni jednak nie poddalismy sie, szukalismy na mapie jakiejs cywilizacji:) Najblizsze zageszczenie ludnosci bylo w Zadarze i tam tez skierowalismy kola samochodu:):) Objechlismy tak wogole cale wybrzerze do samego Zadaru. Widoki byly niesamowite, piekne czyste jak nie wiem co morze, ktoro otaczaly gory ze wszystkich stron:) Czulam sie jak w jakiejs bajce:) Dotarlismy do Zadaru no i dalsza czesc poszukiwan " Gdzie jest jakis camping???". Poslugujac sie bardzo ciekawa angielszczyzna uzyskalismy odpowiedz "Autocamping Borik" jakies 6 km od Zadaru. No i dotarlismy styrani, zmeczeni jak cholera. Rozbilismy namioty i takie tam i nad wode. Woda owszem slona jak nie wiem, po calym dniu lekko zmacona ale WODA. Bez namyslu chlup, chlup, po kapieli slonecznej do knajpy na zupe (przepyszna i w duzej ilosci) i piwooooooooooooooooooooooooooo:) Dodam tylko , ze Polska ma duzo lepsze ale to w tym momencie nie mialo wiekszego znaczenia:):):)Po tak ciezkiej podrozy sen przyszedl bardzo niespodziewanie i byl mocny jak nigdy dotad:):)Ranek byl GORACY, GORACY, GORACY wiec bez chwili namyslu, krotki prysznic i do wody i pod slonce mocno smalace:) Ale hmmmm namioty srednio odpowiadaly bo skwar byl nie do zniesienia:) Na plazy poznalismy parke z Polski i po krotkiej wymianie uprzejmosci dowiedzielismy sie, ze sa zajebiste kwatery rzut beretem od morza, wiec chlopy poszli badac teren i wybadali:)Znalezlismy kwatere z widokiem na moze, piekna i tania jak nie wiem co szczegolnie w porownaniu z tym zakichanym campingiem:) Od tego mementu wszystko szlo jak po masle. Codziennie kapiele i opalanie, wieczorem suta obiado-kolacja zakrapiana winem czy piwem a w nocy picie Polskiej wodki, ktora przyjechala z nami do Chorwacji, na tarasie naszego apartamentu z widokiem na morze:):):) Zwiedzilismy lepiej Zadar, wszystko na piechote ale wartpo bylo:) I bylismy na wycieczce, na totalnej dziczy, na Kornati. Piekne miejsce - my, skaly, gory, swierszcze i moze gdzie przeroczystosc siegala 30 metrow:) Plywalam z maska wiec obajzalam pod woda wszystko co bylo mozliwe, widzialam jezowce i piekne ryby i skaly pod woda:):) Zrobilam mase zdjec i mamy nagrany film z calego naszego pobytu:) Z alkoholi smakowalam ichniego wina (tylko wytrawne lub polwytrawne innego nie maja hehehhe), piwa oczywiscie oraz sliwowicy-rakija mniaaaaaaaaaaaaaaaaaaaam pychota:):)Przydalby sie jeszcze tydzien takiego pobytu ale wszystko co dobre sie :) Polecam kazdemu:) Szkoda tylko, ze nie mogliscie wszyscy tam ze mna byc:) Wtedy dopiero byloby niesamowicie i jeszcze piekniej :) Odpowiedz Link Zgłoś
kokolores Re: CZERWONY DYWAN 14.07.04, 22:23 Mozecie juz powoli szykowac ,za 11 dni przyjedzie VIP z wizyta!! :)) Odpowiedz Link Zgłoś
zo_h Hehehe 14.07.04, 23:19 VIP-zyta ... dywan już się rozkłada na tą specjalną okazję. Odpowiedz Link Zgłoś
dociek Re: Hehehe 16.07.04, 06:53 I co? Tak będzie sobie niszczał ten chodnik aż do czasu VIP-wizyty. Nie zgnije i nie wypłowieje? Widzisz jaka porąbana jest aura?! Zwijaj, zwijaj!!! Rozwinie się przed samym przyjazdem. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna33 Re: Hehehe 16.07.04, 09:10 Ma lezeć i basta!!Jak się zuzyje to znaczy,że był bardzo często używany.No może nie zawsze przez VIP-y hehehe ale jednak. Odpowiedz Link Zgłoś