Dodaj do ulubionych

co za popier... dzień

22.07.04, 15:21
Dziś rano mama zawiozła dziadka do szpitala - jeszcze do przyjęcia, ale...
potem babcia zwróciła uwagę sąsiadce. żeby ta sprzątnęla z korytarzyka jakiś
gips i kartony i co zrobiła sąsiadka - popchnęła moją babcię tak, że ta się
przewróciła i ma rozciętą główę (nie wspomnę, że babcia jest dość świeżo po
operacji bidra i chodzenie nie jest najlżejszą rzeczą). W związku z czym moja
mam pojechała do kolejnego szpitala. Niektórzy ludzie są na prawde pojebani -
inaczej tego nie da się nazwać.

Co jeszcze się dziś wydarzy?? Może ja nie powinnam iść do szkoły rodzenia bo
wyląduję w trzecim szpitalu.
Obserwuj wątek
    • the_kami Re: co za popier... dzień 22.07.04, 16:10
      Tfu!!!
      Uważaj na się...
      • tomjakub Re: co za popier... dzień 22.07.04, 21:18
        Wrocilismy calo i zdrowo ;-)
        • the_dzidka Re: co za popier... dzień 22.07.04, 21:34
          tomjakub napisał:

          > Wrocilismy calo i zdrowo ;-)


          Odetchnęłam, zważywszy dzień :-/ A za babcię _okropnie_ mi przykro :-((

          Dzidka tyż sproblemowana

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka