urszulka_ma
03.03.14, 14:47
raz w tygodniu udaję się za miasto…
jest to podróż bliska, ale czasem zaskakująco wyjątkowa…
na granicy miasta znajduje się czerwony przystanek
(często poruszam się autobusami i muszę przyznać, że ostatnio coraz mniej
znajduję przystanków poozdabianych różną twórczością „artystyczną”)
ostatnio podchodzę do tego na pustkowiu, zapomnianego przystanku…
stawiam torbę na ławce i patrzę…a tam niespodzianka
na desce ciekawa wierszowanka ?:)