Dodaj do ulubionych

Na spowiedzi

09.04.02, 11:28
NA SPOWIEDZI





Pewien klecha poczciwina

Zawsze chodził z flaszką wina.

Gdy trzy szklanki sobie chlapnął,

Siadł w zakrystii, zaraz zasnął.



Co ma czynić? Trudna rada!

Trzeba Bogu się spowiadać:

Panie, wybacz moje grzechy,

Żyję tylko dla uciechy.



Zamiast głosić mądrość Twoją,

Wolę baby – co tam stoją.

Lubię sobie pobalować,

Pod sutanną forsę chować.



O maluczkich nie dbam wcale,

Za to Ciebie głośno chwalę.

Szkoda czasu dla hołoty,

Dużo lepszy – cielec złoty.



Tobie także coś tam wpadnie,

Gdy mnie kabza się nie zamknie.

Czy ja kary się nie boję?

W miłosierdzie wierzę Twoje!



Kiedy wreszcie klecha wstanie,

To wygłosi wam kazanie:

By na tacę dawać hojnie,

A żyć skromnie-bogobojnie
Obserwuj wątek
    • Gość: slawek Re: Na spowiedzi IP: 212.244.82.* 09.04.02, 11:31
      Co ty takie oczywistości głosisz ?
    • Gość: xp Mario2 Apage Satanas! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.04.02, 11:34
      Niech Cię piekło pochwłonie!
      Pan z Tobą!
      Modlę się za Twoją chorą duszę!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka