Dodaj do ulubionych

Wypedzic bydlaka Amorka

09.04.02, 14:25
Istnieje na swiecie wyjatkowo dokuczliwe cos zwane przez gawiedz Amorkiem.Bydle
to niniejsze ma durnowaty,wiosenny przewaznie zwyczaj strzelania niewidzialnymi
strzalami prosto w miesien sercowy,w wyniku czego nastepuje calkowity paraliz
logicznego myslenia danego osobnika.Czlowiek taki po trafieniu zamienia się w
bezwolna maszyne funkcjonujaca w jednym kierunku-znalezienia tzw.drugiej
polowy,czyli osobnika najczesciej plci przeciwnej,mogacego posluzyc do tzw.�
zakochania się�,czyli mowiac po ludzku wypieprzenia się w napadzie rui w stu
dowolnie dobranych pozycjach,aby dac ujscie napadowi chuci i pozadania.Ludzie
trafieni przez skrzydlatego lachudre przestaja logicznie myslec.Chodza
natomiast calymi dniami jak po dobrym ladunku amfetaminy,za[pitej ruskim
metanolem,zamysleni,zapatrzeni w kwiatki i ptaszki,oraz pieski dymajace się na
chodnikach,wzdychajac diabli wiedza do czego i zachowuja się jakby im przed
chwila sformatowano mozg.
Caly swiat cierpi na tym.Rozwoj cywilizacji jest ograniczany przez
malego,golego i skrzydlatego gnoja,który otepia i wpuszcza w kanal,.bo z takich
wiosennych milosci nic jeszcze dobrego nie wyniklo poza niepotrzebnymi
alimentami,wizytami u wenerologa oraz psychiatry itd.,itp.
Apel mój brzmi:Pedzic podstepnego skurczybyka won.W przypadku odczucia objawow
zakochania się od razu biec po kwacha,albo browar,po wypiciu których należy
jeszcze raz odbic i zastanowic się logicznie:
A na cholere mnie to wszystko?Luuudzie!Je�li zakochaliscie się od pierwszego
wejrzenia,to spojrzcie jeszcze raz!To nie zaszkodzi a nawet pomoze.Na przekor
skrzydlakowi nie zakochujcie się,tylko nurzajcie się w bagnie seksu i
zboczen,nie dopuszczajac do siebie mysli o tym,ze możecie się .zakochac.Tylko
wtedy przezyjecie w jako takiej kondycji wiosne,budzac się latem bez dreczacej
mysli:�a po co ja się wlasciwie zenilem???przeciez chcialem sobie tylko troche
poswintuszyc...�
No.A jakbyscie spotkali gdzies tego pierzastego parszywca Amorka,to nie
wahajcie się.Na glany lobuza,pod fleki,albo sztacheta i problem rozwiazany.Czas
najwyzszy,aby ten wredny dywersant zaczal nasz kochany kraj omijac szerokim
lukiem,nie komplikujac nam i tak już trudnego polskiego zycia
Obserwuj wątek
    • jasmina_tdi Leziu a co Ci ten amorek zrobil 09.04.02, 14:30
      ze sie tak pieklisz???? hihihihi....!!!
      • leziox Re: Leziu a co Ci ten amorek zrobil 09.04.02, 14:32
        Co on mnie zrobil niby?bo on mi kaze przy kazdym numerze myslec czy sie
        przypadkiem nie zakochalem,a po co mnie to w agencji towarzyskiej na przyklad??
        • leziox Re: Leziu a co Ci ten amorek zrobil 09.04.02, 14:39
          Sami widzicie.Ledwo wspomnialem o Amorku a on mi juz powielil w stu
          egzemplarzach to co napisalem o tej milosnej V Kolumnie.
        • laelia Re: Leziu a co Ci ten amorek zrobil 09.04.02, 14:40
          kto wie, może zniżkę dostaniesz?
          • leziox Re: Leziu a co Ci ten amorek zrobil 09.04.02, 14:44
            Ja mu dam znizke,wszystkie piorka z tylka powyrywam skurczybykowi!
            • laelia Re: Leziu a co Ci ten amorek zrobil 09.04.02, 14:50
              Jak go złapiesz, daj mi łuk, chętnie sobie postrzelam
              • leziox Re: Leziu a co Ci ten amorek zrobil 09.04.02, 14:53
                Jeszcze lepiej/luk w rekach niewiasty szukajacej milosci to tak jak palec
                szalenca spoczywajacy na guziku odpalajacym rakiety atomowe...
                • jasmina_tdi Re: Leziu a co Ci ten amorek zrobil 09.04.02, 14:55
                  daj spokoj - czasem wystarczy klawiatura zeby rozpetac prawdziwe pieklo :)))

                  leziox napisał(a):

                  > Jeszcze lepiej/luk w rekach niewiasty szukajacej milosci to tak jak palec
                  > szalenca spoczywajacy na guziku odpalajacym rakiety atomowe...

                • laelia Re: Leziu a co Ci ten amorek zrobil 09.04.02, 15:08
                  ale więcej bym z tego miała zabawy, hi, hi
        • jasmina_tdi Re: Leziu a co Ci ten amorek zrobil 09.04.02, 14:45
          ja nie wiem po co Ci to wogole w agencji towarzyskiej! kompleksy masz czy co?!

          leziox napisał(a):

          > Co on mnie zrobil niby?bo on mi kaze przy kazdym numerze myslec czy sie
          > przypadkiem nie zakochalem,a po co mnie to w agencji towarzyskiej na przyklad??

          • leziox Re: Leziu a co Ci ten amorek zrobil 09.04.02, 14:49
            No ja przeciez tez nie wiem po co mi tam takie cos,ale ta podstepna bestia
            tylko czyha na najmniejsze nasze potkniecie i juz nieszczescie gotowe.
            • jasmina_tdi to szatan! 09.04.02, 14:54
              widocznie Cie opetalo i dlatego ciaga Cie po burdelach. Pamietaj - jakby co to nie masz z tym nic wspolnego :)
              Ale fajnie jest byc zakochanym!!!! Naprawde :)

              leziox napisał(a):

              > No ja przeciez tez nie wiem po co mi tam takie cos,ale ta podstepna bestia
              > tylko czyha na najmniejsze nasze potkniecie i juz nieszczescie gotowe.

              • leziox Re: to szatan! 09.04.02, 14:57
                Jaaaaaaaaasne ze fajnie byc zakochanym.Dwie zaliczone randki,a dlugi do konca
                zycia.
                • jasmina_tdi to dobry watek na Romantice 09.04.02, 15:00
                  Powinienes go tam przeniesc :))))))

                  leziox napisał(a):

                  > Jaaaaaaaaasne ze fajnie byc zakochanym.Dwie zaliczone randki,a dlugi do konca
                  > zycia.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka