robert.83
20.05.15, 17:34
Zauważyliście taką rzecz?:
Człowiek w kolejce w sklepie, w kawiarni, mijany na chodniku czy w windzie jest raczej grzeczny, raczej kulturalny i raczej opanowany. Nie wpycha się w kolejkę, jak potrąci innego niechcący to przeprosi, pod nosem się przy okazji uśmiechnie i takietam...
ale...
Ten sam człowiek "osłonięty" np. anonimowością internetu, karoserią samochodu, odległością itp... zmienia się w bezkompromisowego furiata, radykała, czasem chama. Trąbi, wyzywa na forum z byle powodu, szydzi lub traktuje innych z buta.
Popatrzcie jak "statystycznie" zachowują się ludzie mijani na ulicy (grzecznie, stonowanie) a jak piszą ludzie na forach (chamsko, radykalnie). A przecież to to samo społeczeństwo...
Teza: ludzie są uprzejmi ze strachu. A kiedy tylko poczują bezkarność - dają upust frustracjom i tej gorszej stronie siebie.