Dodaj do ulubionych

chyba zdrada

IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 14.09.04, 19:26
Czy ktoś może mi powiedzieć jak mjam ustalić właścicielkę telefonu Idea
znając tylko jej numer? Jeżeli ktoś może mi pomóc to błagam o to!!!!!
Obserwuj wątek
    • md0512 Re: chyba zdrada 14.09.04, 20:59
      Cześć !!
      Nie da się ustalić. Operator nie poda tej informacji. Zadzwoń na ten numer i
      posłuchaj kto się odezwie (głuchy tel.). Ewentualnie pogadaj z tą osobą (musisz
      coś wymyśleć, żeby nie nabrała podejrzeń). Tylko dzwoń z telefonu który nie
      wysyła numeru (zablokowana prezentacja).
      • Gość: Iwa Re: chyba zdrada IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 14.09.04, 22:57
        już zrobiłam głuchy-niestety kobieta.A w smsie żaliła się,że ją boli brzuszek i
        nie będzie miała erotycznych snów.Za to wyrażała nadzieję,że on będzie miał.
    • Gość: Snoopy Re: chyba zdrada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 21:32
      Zrób to, co ja zrobiłam. Zadzwoń, zobacz, kto odbierze i porozmawiaj. Mi taka
      rozmowa wiele wyjaśniła. I spowodowała to, że mojego faceta natychmiast
      wyprowadziłam z domu.
      • md0512 Re: chyba zdrada 14.09.04, 21:35
        Cześć !!
        Tak nawiasem mówiąc... Co za nieostrożny facet, że dopuścił do ujawnienia
        numeru telefonu... Hi hi hi...
        • Gość: Snoopy Re: chyba zdrada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 21:55
          Jego sprawa. Już nie moja :-)
        • Gość: Iwa Re: chyba zdrada IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 14.09.04, 22:59
          Jest bardzo ostrożny, chowa przede mną tel jak nigdy i dlatego sięgnęłam gdy
          miałam okazję.
      • Gość: Iwa Re: chyba zdrada IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 14.09.04, 22:58
        Chyba tak zrobię tylko bardzo się boję.
    • ewcia111ks Re: chyba zdrada 14.09.04, 21:55
      ...a może to była tylko pomyłka???....
      • Gość: Snoopy Re: chyba zdrada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 21:56
        Dlatego sugeruję wykonać telefon i po prostu zapytać.
        • ewcia111ks Re: chyba zdrada 14.09.04, 22:10
          ...co gorsze jak to nie kobieta!!...
          • Gość: Snoopy Re: chyba zdrada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 22:16
            W świetle zdrady czy odebrania telefonu??? Nie mieszaj zestresowanej
            dziewczynie w głowie!
            • ewcia111ks Re: chyba zdrada 14.09.04, 22:18
              ..po co sprawdza cudze telefony?/...widocznie miała nadzieję coś znaleźć...
              • Gość: Snoopy Re: chyba zdrada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 22:24
                Ciekawe, czy Ty miałabyś odwagę publicznie przyznać się, że to robisz?
                • ewcia111ks Re: chyba zdrada 14.09.04, 22:27
                  ...haha...a własnie jestem po tej drugiej stronie...ja jestem
                  przeszukiwana,podejrzewana,bez żadnej winny...takie rzeczy nie należą do
                  przyjemnych...uwierz...
                  • Gość: Snoopy Re: chyba zdrada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 22:28
                    Wychodzę z zalożenia, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Ja też tego nigdy
                    nie robiłam. Do czasu.
              • porannarosa Re: chyba zdrada 14.09.04, 22:27
                wow!! ewcia111ks!!! a tobie by nie przeszkadzaly telefony do twojego faceta i
                jakies dziwne zachowanie?? bo mnie tak i tez chcialabym sie dowiedziec jak
                najwiecej....
                • ewcia111ks Re: chyba zdrada 14.09.04, 22:33
                  ...może jestem w tej komfortowej sytuacji ze sie nie zdarzają, u mnie zresztą
                  też, ale mj men wychodzi z założenia, że strzeżonego pan bg strzeze, tylko,że
                  to daje odczucie mocno zaciskającej sie smyczy.....
                  • Gość: Iwa Re: chyba zdrada IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 14.09.04, 22:53
                    Dzięki za wszystko.Może naprwdę zadzwonić,sama nie wiem. Sięgnęłam po jego
                    telefon bo dziwnie się zachowuje ostatnio.To zaciekawia gdy mąż zaczyna chować
                    telefon, no nie?
                    • ewcia111ks Re: chyba zdrada 14.09.04, 22:58
                      ...nie chciałam byc złośliwa...sama nie mam nic na sumieniu,ale wkurza mnie
                      ciągły jego monitoring, wiec nie dziw sie ze tak zareagowałam...rzeczywiscie
                      najlepiej zadzwon, tylko zdajesz sobie sprawę, co moze byc po wykonaniu takiego
                      sprawdzającego telefonu?? zastanów sie czy chcesz tego??!!
                      • Gość: Iwa Re: chyba zdrada IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 14.09.04, 23:02
                        To jak żyć dalej?
      • Gość: Iwa Re: chyba zdrada IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 14.09.04, 23:00
        Ma ją wpisaną na stałe w telefonie.Jako Mosul hahahah
        • ewcia111ks Re: chyba zdrada 14.09.04, 23:03
          ...ja mam w swoim pod samą literką P numer stacjonarny policji, niexle sie
          nadział,dobremu koledze o swojej wpadce powiedział...
        • Gość: Iwa Re: chyba zdrada IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 14.09.04, 23:05
          Wiesz nigdy go do tej pory nie sprawdzałam ale tak w ogóle to dobry numer hihi
          • ewcia111ks Re: chyba zdrada 14.09.04, 23:07
            ...ja bym sie grubo zastanowiła przed wykonaniem telefonu,, przeanalizuj
            wszystkie za... i przeciw...
          • Gość: Iwa Re: chyba zdrada IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 14.09.04, 23:09
            Analizuję cały dzień.O niczym innym nie myślę i chyba zrobiłam coś
            głupiego.Wysłałam smsa ze swojego tel do niej udając jego.Chyba chciałam ich
            spłoszyć, sprawić aby to on zreagował.
            • Gość: ewcia111 Re: chyba zdrada IP: *.unicity.pl / *.unicity.pl 14.09.04, 23:24
              ...nie mam w tej materii wielkiego doświadczenia, ale rzeczywiscie too moze byc
              wielki błąd,mężczyźni to taki gatunek, którym się wydaje,że do nich należy
              świat,a najlepszą broną jest atak, więc możesz zamiast tłumaczeń i
              samobiczowania spodziewać sie....hmmmm....czegś niezbyt przyjemnego....
            • Gość: Snoopy Re: chyba zdrada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 23:34
              Najlepiej zadzwoń z jego telefonu i sprawdź, jakim tonem ona (o ile to w ogóle
              będzie jakaś ona)odbierze telefon.
              • Gość: Snoopy Re: chyba zdrada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 23:36
                ...a potem wywal dziada za drzwi :-) Jeśli Cię zdradza, to lepiej wykonać jedno
                ostre cięcie i czym prędzej mieć to za sobą. Uwierz mi.
              • Gość: ewcia111 Re: chyba zdrada IP: *.unicity.pl / *.unicity.pl 15.09.04, 00:13
                ...ooooo....to jest myśl.....
            • md0512 Re: chyba zdrada 15.09.04, 06:20
              Cześć !!

              Gość portalu: Iwa napisał(a):
              > Analizuję cały dzień.O niczym innym nie myślę i chyba zrobiłam coś
              > głupiego.
              Na razie za bardzo przejmujesz się całą sytuacją jest jeszcze szansa, że to
              wszystko to fałszywy alarm.

              > Wysłałam smsa ze swojego tel do niej udając jego.Chyba chciałam ich
              > spłoszyć, sprawić aby to on zreagował.
              Niestety, to był błąd. Na razie tylko dyskretnie obserwuj, zapisuj... Gdy
              zgromadzisz odpowiednio obszerny "materiał dowodowy" - wystaw klienta
              definitywnie za drzwi.
              Zadzwonienie z jego telefonu - to też niezła metoda. Zostawisz jednak ślad
              elektroniczny (wpis w logach telefonu i na bilingu)... ale jak dużo do niej
              dzwoni - nie zauważy.
    • jsolt Re: chyba zdrada 15.09.04, 10:52
      Gość portalu: Iwa napisał(a):

      > Czy ktoś może mi powiedzieć jak mjam ustalić właścicielkę telefonu Idea
      > znając tylko jej numer? Jeżeli ktoś może mi pomóc to błagam o to!!!!!


      a moim skromnym zdaniem powinnaś zapytać go, dlaczego taka pani spowiada się
      jemu z bolącego brzuszka i czy te sny erotyczne to miały być z nim w roli
      głównej?? Skoro w jego telefonie już takie rzeczy się dzieją, to nie ma sensu
      się wygłupiać tylko jak najszybciej uświadomić go, że wiesz, że coś się dzieje.
      • Gość: mloda Re: chyba zdrada IP: 195.200.15.* 15.09.04, 13:29
        on sie wtedy pewnie wyprze i bedzie na drugi raz ostrozniejszy. Moim zdaniem
        obserwuj dalej, nie zdradzaj mu, ze wiesz o tej 'pani'. A jak juz bedziesz
        miala wiecej dowodow, wtedy mu powiedz wprost, ze wiesz.
        • Gość: mikolaj Re: chyba zdrada IP: *.axone.fr 15.09.04, 13:42
          popieram - nie zdradzac sie za wczesnie, trzeba to delikatnie przeprowadzic i
          nie sploszyc bo sie wyprze a potem CIACH mlotkiem w glowe - zeby nie mogl
          dyskutowac...Powiem ci co zrobila moja siostra - poprosila kumpla i to on
          zadzwonil do tej babki podajac sie za kumpla jej meza (zdradzajacego) - siostra
          dowiedziala sie mase rzeczy. Moze poskutkowac przemysl to.
          Nawiasem - pozdrawiam wszyskie Panie i wspolczuje szczerze takich "facetow" w
          takich chwilach nie chcialbym byc monogamista (mam zonke od 4 lat) i chcialbym
          uszczesliwic wszystkie zdradzane kobiety...
          mikolajsk@yahoo.fr
          • jsolt Re: chyba zdrada 15.09.04, 14:05
            wydaje mi się, że sms o snach erotycznych jest wystarczający aby słusznie
            przypuszczać, że facet kręci na boku, do znajomych z pracy czy sąsiadów nie
            wysyła się takich sms-ów. Ja też kilka lat temu męczyłam się przez wiele
            tygodni, grzebiąc w komórce i szukając 'dowodów', a prawda jest taka, że już
            pierwszy sms, który przeczytałam (niby nic, ale kończył się 'przyjedź miśku do
            mnie jutro jak najszybciej') był stuprocentowym potwierdzeniem wcześniejszych
            przypuszczeń. Też chował swój telefon itp. Pomagały koleżanki, dzwoniły do
            panny, wykombinowałam billing z jego komórki itp. Niepotrzebnie się katowałam
            tyle czasu. Nie był wart moich nerwów. Dzisiaj wiem, że powinnam była
            zareagować od razu.
      • Gość: ja Re: chyba zdrada IP: *.softomasz.pl 15.09.04, 14:43
        Wiecie co ja też uważam że powinnaś pogadac z nim , jak jest bydlakiem to się
        wyprze ale przynajmniej nie będziesz działała całkowicie po omacku, pamietaj że
        wiele mozna odczytac z twarzy podczas takiej rozmowy, poza tym miałam faceta
        który notorycznie mnie dradzal przez sześć bitych lat i moim skromnym zdaniem
        uważam że takich typów powinno się wieszać za jaja, ale to inny rozdział, i
        jeszcze jedna rzecz, mam kolegę w pracy z którym regularnie ślemy sobie różne
        głupie i zbereźne czasem esy, ale to w żadnym wypadku nie oznacza że mamy
        romans, robimy sobie jaja, a ja wywalam te esy z komóry natychmiast aby mój
        facet z którym jestem teraz ( cholernie uczciwy człowiek- możecie mi nie
        wierzyć ale serio tacy faceci się zdarzają a ja mam wyjatkowe szczęście ) nie
        nabrał podejrzeń choć gdyby doszło do sytuacji w której przeczytał by takiego
        esa napewno wyjaśniełabym mu że to są żarty, a gdyby zechciał aby z tym
        skończyła nie zastanawiałabym się nawet minuty tylko bym to urwała. tyle na ten
        temat. pozdarwiam
        • Gość: zgrzyt oszustka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.04, 20:23
          najpierw ciebie, teraz ty

          nic nadzwyczajnego, taki jest świat,

          ps. wg mnie to co robisz to jest zdrada, oszukujesz przecież go, a że to żarty,
          to tylko robisz sobie usprawiedliwienie (pewnie powiesz, że musi wsadzić 3xz
          rzędu o właściwej porze by była to zdrada).

          OSZUKUJESZ GO !!!
    • Gość: Zaza Re: chyba zdrada IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 15.09.04, 14:43
      Dziwi mnie troche twoje zachowanie..moim zdaniem sa tylko dwie mozliwosci teraz
      i obie zaleza od Ciebie..albo chcesz wiedziec dokladnie ,co sie dzieje i
      godzisz sie na to ,ze mozesz uslyszec nie to , co ci sie spodoba, albo po
      prostu zapominasz, i nie dochodzisz niczego, i zostawiasz sprawe ta jak jest
      bez wyjasnienia, godzac sie tez na to ,ze zawsze juz bedziesz miala jakies
      watpliowssci, czy on naprawde zostaje po godzinach ,zeby tylko pracowac.
      Takie bicie sie zmyslami tylko wykancza, ja bym osobisice byla za rozmowa z
      ta pania przez telefon, i to jak najszybciej, a potem z nim.
      • Gość: mloda Re: chyba zdrada IP: 195.200.15.* 15.09.04, 17:25
        moim zdaniem facet sie wyprze, jeden sms nie jest wystarczajacym dowodem, ze
        zdradza, moze latwo wymyslic historyjke, a do tego jeszcze cie bedzie obwinial,
        ze czytasz jego prywatne wiadomosci (tak bylo w moim przypadku, ja mialam
        podejrzenia a w rezultacie on mnie zrobil winna, bo czytalam jego sms'y)
        • Gość: Snoopy Re: chyba zdrada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 17:39
          Oczywiście, oprócz pretensji o grzebanie w telefonie usłyszysz jeszcze: "to nie
          jest wcale tak, jak wygląda i jak ci się wydaje".
    • Gość: IslandGirl Za daleko idzie nasza wyobraźnia! IP: 212.126.14.* 15.09.04, 17:45
      Przeczytałam z uwagą wszystkie wypowiedzi i uważam, że powstałby z tego niezły
      film fabularny!
      Nie uruchamiaj wyobraźni- to może mieć fatalne skutki!
      Byłam zdradzana i jestem oszukiwana!
      Mam chama za chłopaka, ale wiem co i jak!
      W zdrowym związku nie ma takich SMS-ów (żarty?- przesada!). Pomyśl o tym z
      drugiej strony! Zdradzasz- myślisz- jesteś w kontakcie- wysyłasz wiadomości-
      ukrywasz ten fakt! To oczywiste, ale daj znać co dalej!
      Jakby, co daj numer tej lafiryndy- poradzimy sobie z ustaleniem, co to za jedna!
      Napisz jaki skutek odniosła Twoja wiadomość do niej (co Ty w ogóle jej
      napisałaś?)
      • bea_tellmanka Re: Za daleko idzie nasza wyobraźnia! 16.09.04, 10:05
        skoro wiesz że on cię oficjalnie zdradza to co cię przy nim trzyma czy to tylko
        twoje domysły
        • Gość: IslandGirl Re: Za daleko idzie nasza wyobraźnia! IP: 212.126.14.* 16.09.04, 16:59
          Mój związek- moja sprawa!
          Nie moje zdrady są tematem dyskusji.
          Teraz istotniejsza jest sprawa pomysłodawczyni tematu, więc proponuję zająć si
          właśnie tym.
          Pozdrawiam!
    • bea_tellmanka Re: chyba zdrada 16.09.04, 10:03
      z uwagą przeczytałam wszystkie wypowiedzi i stwierdzam ile ludzi tyle skrajnych
      wypowiedzi i pomysłów. sama mam problem takiego typu i chyba to my mamy problem
      z sobą bo w siebie nie wierzymy i za wszelką cenę chcemy wiedzieć o swoich
      facetach jak najwięcej a oni mają i tak swoje tajemnice podobnie jak my bo
      przecież nie przyznasz się że ktoś ci się podoba i cię pociąga
      • androneda co to za tajemnice w zwiazku 16.09.04, 14:34
        W moim malzenstwie nie ma tajemnic, moj maz moze przejrzec moja komorke ale
        chyba tego nie robi.Z reszta kiedys musialam mu pozyczyc moja karte wiec jak
        chcial to sprawdzil.Lepiej poobserwuj partnera czy to jakas znajomosc na boku
        czy faktycznie pomylka.
        • adonis1 a co wtym zlego ze zdradza:) 16.09.04, 15:17
          kobiety nie rozumieja ze po 3latach ich cialo nie jest tak interesuja jak na
          poczatku wiec jest naturalne ze ma ochote z kosztowac cos innego.
          babom brak wyobrazni wiec powiem tak : sprobujcie jesc wasze ulubione ciasto w
          dzien dzien przez 3 lata to zapewniam was ze bedziecie nim zygac:) hihi
          • Gość: mloda Re: a co wtym zlego ze zdradza:) IP: *.l6.c1.dsl.pol.co.uk 16.09.04, 17:26
            wiesz co, to co napisales to naprawde zalosne! po 3 latach kobieta jak
            najbardziej jest interesujaca, nawet po 30 moze nadal byc interesujaca, jak sie
            kogos kocha zupelnie inaczej sie na te sprawy zapatruje, przeciez nie trzeba
            byc dziewczyna idealna, zeby sie mezowi podobac
            • Gość: Iwa Re: a co wtym zlego ze zdradza:) IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 18.09.04, 19:49
              koczane dziewczyny - zadzwoniłam do nie ale okazała się tchórzem i wyparła się
              znajomości.Za to nie wytrzymałam i przycisnęłam męża, najpierw się wyparł ale
              potem się przyznał. Powiedział, że definitywnie to kończy, że to nie tak jak
              myślę:)(!!)itd. itp i że to ja jestem tą najważniejszą. Ja mam 38 lat, on 39
              panna ma 24 i jest studentką. Mój mąż mówi, że miał kryzys, chciał się
              sprawdzić czy jeszcze jest atrrakcyjny, wiecie podziw żony to za mało. Niby się
              nie kochali seksualnie i emocjonalnie, to tylko zauroczenie które trwa 2
              miesiące. Nie wiem ile w tym prawdy ale skrucha wydaje się być szczera. Narazie
              spróbujemy to zlepić. Dziękuję Wam bardzi za wsparcie. A tą francę to bym
              udusiła. Odezwijcie się jeszcze. Będę zaglądać slbo dajcie adresy skrzynek kto
              może.Pozdrawiam, bardzo mi pomogłyście dobry słowem.
              • Gość: Snoopy Re: a co wtym zlego ze zdradza:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.04, 22:46
                Widzisz, a jednak...
                Pozdrawiam i czekam na dalszy ciąg historii
                agatkakun@o2.pl
              • Gość: mosul Re: a co wtym zlego ze zdradza:) IP: *.chello.pl 18.09.04, 22:58
                Tylko tę francę byś udusiła? A odzyskany mężulek już jest ok ?? Pewnie.
                Najważniejsze to odzyskać własność...
                :))))
                • Gość: iwa Re: a co wtym zlego ze zdradza:) IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 18.09.04, 23:23
                  Nie jest ok, ale z nim to już inny taniec:)))) Ale tak na poważnie to boli
                  • Gość: mloda Re: a co wtym zlego ze zdradza:) IP: *.l6.c5.dsl.pol.co.uk 19.09.04, 20:36
                    to dobrze, ze sie przyznal, moze rzeczywiscie mial slabosc i wiecej tego nie
                    bedzie robic, jesli bylo/jest wam razem dobrze, staraj sie zapomniec o tej jego
                    slabosci, zycze powodzenia!!
              • Gość: IslandGirl Re: a co wtym zlego ze zdradza:) IP: 212.126.14.* 20.09.04, 08:26
                A to skubaniec!
                Szczerze?
                Nigdy nie będzie tak samo, ale nie mówię o waszym związku, bo równie dobrze
                mogłabyś wyrzucić dziada za drzwi z chęcią nieoglądania go więcej na oczy, lecz
                to nie załatwi sprawy. Raz zdradzona kobieta (zdrada, nie zdrada- przegiął po
                prostu i niech teraz nie wciska kitu), która poczuła już co to znaczy nie
                będzie podchodzić do sprawy w ten sam sposób i obojętnie czy z nim zostaniesz
                (wiadomo- małżeństwo- poważna sprawa), czy znajdziesz nowego. A nuż on też
                zdradzi?
                Widzisz! Tak już będzie przez chama!
                Wybacz, że tak o Twoim lubym, ale inaczej o nim nie da rady!
                Może jesteś wyjątkiem i zapomnisz o sprawie?- Tego szczerze życzę i pozdrawiam
                serdecznie!
                PS.
                Będzie pojawiać się nieodparta pokusa odpłacenia pięknym za nadobne, ale nie
                zniżaj się do poziomu współmałżonka, bo to może tylko sprawić, że ciężko będzie
                w lustro spojrzeć! Nic więcej!
                • Gość: Iwa Re: a co wtym zlego ze zdradza:) IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 20.09.04, 17:31
                  Na pewno nie będzie tak samo ale.........kocham go.Mam też takie przeczucie,
                  takie odczucie czy jak to nazwać, że on też mnie kocha. Trudno tylko
                  wytłumaczyć ten postępek.Widzę, że naprawdę żałuje ale już zawsze będzie pod
                  kontrolą.Złote czasy wyrozumiałej żonki odeszły w siną dal. Czy można wierzyć,
                  że się nie przespali?Tak twierdzi. Niby to tylko tak mu imponowało, że młoda
                  spotyka się z 39 latkiem ale nie planował nic więcej. Jak człowiek chce
                  uwierzyć w te wszystkie głupoty co mówią!Dzięki dziewczyny!
                  • Gość: ja Re: a co wtym zlego ze zdradza:) IP: *.l2.c1.dsl.pol.co.uk 20.09.04, 20:14
                    kochac to pewnie cie kocha, ale nie przeszkadza mu to w ogladaniu sie za inna
                    • Gość: 27 lat już facetem kocha??? nie kocha???? IP: 5.2.* / *.chello.pl 20.09.04, 21:31
                      Nic z tego chyba :(. Moim zdaniem wcale nie kocha. "Nawet" faceci jak kochają
                      kobietę to nie myślą o spotykaniu się z innymi. Owszem obejrzą się za ładną
                      kobietą na ulicy ale nic więcej nie chcą....bo wtedy kochają, wtedy chcą iść na
                      spacer właśnie z Tą kochaną, chcą spędzać z nią czas a na inne byłoby im tego
                      czasu żal. Brutalna to prawda ale prawda :(
                      A już jeśli chcą się spotykać z innymi to gdy zostaną przyłapani, bedą
                      zapewniać, że to przypadek, że nie było seksu, że tak jakoś wyszło przypadkiem,
                      że zostawią kochankę i wrócą niby skruszeni do żony a dlaczego??? Bo są
                      przyzwyczajeni, bo ona będzie płakać jak jej powie że to koniec, bo nie chce
                      jej rujnować życia, bo boją się zmiany we własnym życiu, boją się tego co
                      powiedzą znajomi, tego co powie rodzina, tego że może młoda kochanka odejdzie a
                      wtedy zostanie sam a nie potrafi sobie zrobic prania itd itp. Znam wielu, ok 30-
                      40% (poważnie!!!!!), wszystkich facetów, którzy są w stałych związkach i mają
                      ich dość, nie kochają ale trwają w nich bo się boją!! Faceci to w gruncie
                      rzeczy tchórze i stwierdzam to z pełnym przekonaniem gdyż byłem tego niestety
                      przykładem. :( Co prawda nie zdażało mi się spotkanie z żadną inną ale miałem
                      na to ochotę bo.....już nie kochałem.....a mimo wszystko nie potrafiłem jej
                      tego powiedzieć....bo było mi jej żal, nie chciałem jej łez, telefonów, więc
                      wmawiałem sobie że jeszcze jakoś to będzie ale nie było....

                      Ps. umiałem robic pranie wiec nie to bylo powodem mojego strachu ;)

                      Ps. to tylko moje prywtne zdanie, przecież każdy z nas jest trochę inny...
                      więc..... może jednak kocha... :)

                      Pozdr...
                      • Gość: Iwa Re: kocha??? nie kocha???? IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 20.09.04, 21:41
                        Myślę że dużo w tym racji.Smutne.Zobaczymy co z tego będzie.
    • Gość: Mado Re: chyba zdrada IP: *.net.pulawy.pl 20.09.04, 21:43
      Tylko detektyw - w Lublinie za tą usługę wybuliłam 450zł, albo znajomości w
      centrali.Mam numer telefonu kochanki męża, ale jednak nie zrobiłam z tego
      użytku.Po co ma gorzej boleć.Trzymaj się.
      • Gość: zgrzyt Re: chyba zdrada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 20:28
        co za te 450 zł można uzyskać
        a na centrali, to załatwiał detektyw, czy raczej samemu trzeba?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka