03.11.15, 18:44
Takie coś........
"Bardzo długo nie byłam taka jaka jestem naprawdę. Bardzo długo oszukiwałam samą siebie, że jestem inna, lepsza... Robiłam to dla niego. Z miłości. Z miłości do niego chciałam się zmienić, chciałam być lepsza. Albo po prostu taka jaką on uważał za dobrą dla siebie. Albo to tylko ja myślałam, że on tak chce... Dziś już nie wiem. I nie to jest najważniejsze. Najważniejsze i najstraszniejsze jest to, że lubiłam tamtą siebie, tę lepszą wersję siebie. Lubiłam do tego stopnia, że tej gorszej nie umiem znieść. Wolę się z nią pożegnać. Z sobą."

Dawno nie czytałam takich smutnych słów.... :/

Gdzie jest granica robienia czegoś "z miłości"?
Obserwuj wątek
    • czarny.onyks Re: Granica. 03.11.15, 18:46
      Czasem widzę, że dla niektórych nie ma granic..
      I zrobią wszystko..
      • carol-jordan Re: Granica. 03.11.15, 18:48
        Tylko czy to jest z miłości? :/
    • kogucik.2872 Re: Granica. 03.11.15, 20:31
      to nie jest z miłości
      ale to za długi temat na teraz
      • carol-jordan Re: Granica. 03.11.15, 20:37
        Długość jak raz ma tu znaczenie Kogucie....
        • kogucik.2872 Re: Granica. 03.11.15, 20:43
          no ma
          ale dziś po prostu nie bardzo mogę sensownie myśleć
          miałem kilka ciekawych dni, więc napiszę jak mi nerw przejdzie
    • szarlotka_ja Re: Granica. 03.11.15, 20:35
      Nie wiem gdzie jest granica, ale jest coś takiego jak kompromis oraz współpraca. I wydaje mi się, że to jest najważniejsze w związku.
      Ja na przykład wiem, że nie zrobiłabym czegoś, do czego nie jestem przekonana, tylko żeby sprawić przyjemność tej drugiej osobie. Wydaje mi się, że robienie czegoś na siłę jest bez sensu... Są rzeczy, których nie jestem w stanie przeskoczyć i nie wyobrażam sobie, że ktoś kto przynajmniej z teorii powinien mnie kochać będzie mnie zmuszał bo on to uwielbia, czy po prostu tak chce... Po prostu nie umiem robić czegoś na siłę, więc albo ktoś zaakceptuje moje wady, albo nie. A jak nie, to nie :P
      • carol-jordan Re: Granica. 03.11.15, 20:38
        Ale czasem się tak w tym zatracamy, w tej chęci bycia kimś innym, że zapominamy o sobie.... Nie wiem, ale pewnie takie coś jest możliwe....
        • szarlotka_ja Re: Granica. 03.11.15, 20:43
          Ale dlaczego zatracamy? I kto zatracamy?
          Ja na przykład nie chcę być kimś innym... mi by wystarczyło jak bym była tylko mądrzejsza. Bo ładniejsza to już nie będę więc muszę z tym żyć ;p
          • carol-jordan Re: Granica. 04.11.15, 08:24
            Nie mów hop...... ja na ten przykład lepiej wyglądam w wieku dojrzałym i nie jest to tylko moja opinia a wręcz sama byłam zdziwiona przez dłuższy czas, że faceci jakby częściej na mnie zwracają uwagę niż w młodszym wieku.... :> Nie wiem, może trafiam w jakiś target akurat, a może rację ma moja znajoma, która twierdzi, że ładne się musimy najpierw poczuć a dopiero potem wyglądać.... :P
        • kogucik.2872 Re: Granica. 03.11.15, 20:45
          wtedy to przestaje być miłością - staje się uzależnieniem
    • facet699 Re: Granica. 03.11.15, 21:01
      smutne, tylko pytanie jaka ona jest naprawdę? Jak miłość zrobiła z niej dobrą osobę z totalnej jędzy to się nie dziwię, że po powrocie do swojej natury widzi tą różnicę. Teraz zamiast głupot gadać może być taka dla siebie i skorzystać z tej szansy na zmianę jaką dostrzega. I popatrzeć z nadzieją w przyszłość. Więc może i nie takie smutne, tylko to trzeba zobaczyć.
      • kogucik.2872 Re: Granica. 03.11.15, 21:04
        problem w tym, że ta kobieta próbowała się zmienić wg czyjegoś zapotrzebowania, na tyle się uzależniła, że zatraciła własne ja - odrzucając je na rzecz sztucznego tworu.
        To wcale nie znaczy, że była zła a dla kogoś się zmieniła. To znaczy że przez tego człowieka straciła całkowicie poczucie własnej wartości.
        • facet699 Re: Granica. 03.11.15, 21:07
          tego nie wiemy, każda wersja może być prawdziwa.... albo żadna
          • kogucik.2872 Re: Granica. 03.11.15, 21:08
            z opisu wiemy
            tam jest to bardzo dokładnie napisane :)
            • facet699 Re: Granica. 03.11.15, 22:00
              nie do końca, bo z opisu nie wynika że on tego wymagał a jedynie że ona taka chciała być dla niego
              • kogucik.2872 Re: Granica. 03.11.15, 22:06
                powiem tak
                wymagał
                skoro kobieta pisze, że dla niego się zmieniła - to na jakiejś podstawie
                wymaganie to nie tylko słowa wypowiedziane wprost
                to głównie tzw przemoc psychiczna
                drobne słowa
                ale masz
                zmieniłabyś fryzurę
                źle wyglądasz w tej kiecce
                a żona kolegi to dopiero laska - przykłady - człowiek nigdy nie zmienia się diametralnie z własnej woli - zwykle w zdrowym normalnym związku - zachodzą dwa zjawiska - akceptacja i kompromis - nigdy jednostronna zmiana
                tu widzę uzależnienie, brak akceptacji i uległość graniczącą z niewolnictwem
                z uczuciem miłości nie ma to nic wspólnego
                • kogucik.2872 Re: Granica. 03.11.15, 22:08
                  i dodam - ta kobieta w związku z zatraceniem samej siebie - czuje się bardzo źle - i więcej zasadniczo nie potrzeba, żeby stwierdzić, że był to związek toksyczny.
                  • carol-jordan Re: Granica. 04.11.15, 08:21
                    Nie myślałam, że kiedykolwiek to powiem......... ale...........
                    1. mądry z Ciebie facet, Kogucie...... :)
                    2. chyba zaryzykowałabym tę szafę jednak........ :P :D
                    • kogucik.2872 Re: Granica. 04.11.15, 16:28
                      łoooooooooj
                      moje ego eksploduje :D

                      carol-jordan napisała:

                      > Nie myślałam, że kiedykolwiek to powiem......... ale...........
                      > 1. mądry z Ciebie facet, Kogucie...... :)
                      > 2. chyba zaryzykowałabym tę szafę jednak........ :P :D
                      • carol-jordan Re: Granica. 04.11.15, 16:29
                        Tia..... grzebień Ci fosforyzuje..... :D
                        • kogucik.2872 Re: Granica. 04.11.15, 16:36
                          się weźmie i zmarszczy :D
                          • carol-jordan Re: Granica. 04.11.15, 16:37
                            A wiesz, że to wzbudza moją czułość? ;)
                            • kogucik.2872 Re: Granica. 04.11.15, 16:41
                              zmarszczony grzebień ?? :D hm................dziwne rzeczy Cię rozczulają... :D
                              • carol-jordan Re: Granica. 04.11.15, 16:44
                                Mam taką chorą wyobraźnię....... ;)
                                • kogucik.2872 Re: Granica. 04.11.15, 16:46
                                  intrygujące wyznanie :D
                                  • carol-jordan Re: Granica. 04.11.15, 16:48
                                    Nie wystraszony a zaintrygowany...... no facet dla mnie jak raz...... :D
                                    • carol-jordan Re: Granica. 04.11.15, 16:52
                                      A jednak wystraszony....... :D
                                      Taś taś...... Koguciku....... :*
                                      • kogucik.2872 Re: Granica. 04.11.15, 16:54
                                        zaganiany kurde nie wystraszony !! :D
                                        • carol-jordan Re: Granica. 04.11.15, 16:56
                                          A ja myślałam, że to Ty zaganiasz a nie Ciebie zaganiają..... :D
                                          • kogucik.2872 Re: Granica. 04.11.15, 17:02
                                            no to trzeba poganiać, żeby zaganiać :D
                                    • kogucik.2872 Re: Granica. 04.11.15, 16:54
                                      a czego tu się bać niby ?? lubię ekstrema :D
                                      • carol-jordan Re: Granica. 04.11.15, 16:55
                                        :> :> :> Czekaj Ty cholero ciężka........
                                        Cofam buziaka.... :>
                                        • kogucik.2872 Re: Granica. 04.11.15, 16:56
                                          za późno !! już się przyplasnął !! :D
                                          • carol-jordan Re: Granica. 04.11.15, 16:57
                                            Jaki szybki teraz..... :>
                                            • kogucik.2872 Re: Granica. 04.11.15, 17:03
                                              bo teraz puszczam znaki dymne :D
                                              • carol-jordan Re: Granica. 04.11.15, 17:04
                                                Myślałam, że Twoje plemię zna już tamtamy..... :D :>
                                                • kogucik.2872 Re: Granica. 04.11.15, 17:06
                                                  zna, ale czasem trzeba się po cichu skomunikować :D
                                                  • carol-jordan Re: Granica. 04.11.15, 17:08
                                                    Czyli poziom rozwoju z grubsza mamy podobny...... :D Kogut, jak Ty do mnie pasujesz.... :>
                                                  • arogancka_agrafka Re: Granica. 04.11.15, 17:09
                                                    carol-jordan napisała:

                                                    > Czyli poziom rozwoju z grubsza mamy podobny...... :D Kogut, jak Ty do mnie pasu
                                                    > jesz.... :>

                                                    Ojacie, chyba się udało !!!! :D
                                                  • carol-jordan Re: Granica. 04.11.15, 17:10
                                                    Tia..... Kogut odsika, wróci i mnie pogoni...... :D
                                                  • kogucik.2872 Re: Granica. 04.11.15, 17:50
                                                    prawidłowo kombinujesz !! :D
                                                  • kogucik.2872 Re: Granica. 04.11.15, 17:49
                                                    tylko Ci się wydawało
                                                    że coś niby się udało !! :D


                                                    arogancka_agrafka napisała:
                                                    > Ojacie, chyba się udało !!!! :D
                                                  • kogucik.2872 Re: Granica. 04.11.15, 17:48
                                                    no :D
                                                    jak pięść do nosa :D
                                                  • carol-jordan Re: Granica. 04.11.15, 17:51
                                                    :>
                                                    Foch.
                                                    Wielki jak Twój grzebień..... :>
                                                  • kogucik.2872 Re: Granica. 04.11.15, 17:58
                                                    łoooj ale tak na pierwszej randce ?? publicznie ?? :D a co ludzie powiedzą ???? :D
                                                  • carol-jordan Re: Granica. 04.11.15, 18:01
                                                    Ludzie oczy mają to i widzą jaki z Ciebie kur...... :>
                                                  • kogucik.2872 Re: Granica. 04.11.15, 18:03
                                                    Ty się lepiej upewnij, że wiesz czym taki foch grozi :D :D :D
                • facet699 Re: Granica. 04.11.15, 09:06
                  przy takiej argumentacji to i stwierdzenie, że kobieta ładnie się ubierająca sama sobie zasłużyła na gwałt jest słuszna. Oderwane od tematu? Niekoniecznie. Możesz mieć rację, może tak w tym wypadku było i ona się zatraciła w tym związku na jego życzenie i żądanie. No a może był na tyle dobrym człowiekiem, że chciała mu w tym dorównać i być taka jak on.
                  To że przemocą psychiczną jest wyrażenie swojej opinii to mnie zaskoczyłeś. Jasne, lepiej i przyjemniej jest chwalić ale czy zwrócenie uwagi, jeśli jest jakiś zgrzyt i to może drobny jest aż tak negatywnie nacechowane? Na tym polega związek, że wyraża się swoje zdanie a w szczególności na tematy, które sa do poprawy i to bez problemu lub tylko do zastanowienia się czy to jest koniecznie. Nie można wyrażać swoich opinii, tylko się usmiechać i chwalić za pozytywy a wszystko pozostałe przemilczeć? Naprawdę? W takim układzie muszę popracować nad swoim zachowaniem. I żeby nie było to ja sam z siebie chcę być lepszy w związku i to z własnej inicjatywy a uwagi mogły by tylko pomóc w tym o ile są możliwe do zrealizowania.
                  • kogucik.2872 Re: Granica. 04.11.15, 14:12
                    tak na szybko teraz odpowiem.
                    uzależniła się
                    prawdopodobnie związek się rozpadł - kobieta nie umie się znaleźć - efekt zespołu odstawiennego - przekładając na inne uzaleznienia - depresja - sugestia samobójstwa.- efekt niskiego nastroju lub próba zwrócenia na siebie uwagi lub szantaż emocjonalny - jednak ten miałby sens w stosunku do opisywanego faceta, rodziny, znajomych, a nie na forum. Poza tym wyraźnie widać że się pogubiła między tą "dobrą" i tą "złą"
                    Ale ta "dobra" moze istnieć tylko w tandemie. Po rozstaniu wraca "zła"
                    Nie wiemy też jaki charakter mają owe zmiany - wyglądu ? zachowania ? trybu życia ?

                    zwracanie uwagi czy porównywanie - jest ok - o ile nie przybiera stałej formy komunikacji.
                    Pisałem raczej o sytuacji, kiedy podstawą relacji są ciągłe negatywne uwagi i porównania, skłaniające taką osobę porównywaną do ciągłego dążenia do zaspokojenia "potrzeb" i "oczekiwań" w celu unikania poniżających de facto ocen.
    • robert.83 Re: Granica. 04.11.15, 10:39

      Miłość. Miłość...

      Ależ to pojemne pojęcie. Chyba zanadto je rozdmuchaliśmy.

      W imię miłości ludzie tłumaczą błędy życiowe, głupotę, obsesje, czyste pierwotne pożądanie, słabość charakteru... dosłownie wszystko.
      Nie ma chyba żadnej granicy dla tych działań. Ludzie żyją i umierają w imię dobrze lub źle pojętej miłości.

      A co do przytoczonych słów:
      Z tego co zrozumiałem kobieta, będąc w relacji, wspinała się na palce, dawała z siebie 150% mocy. Potem relacja się skończyła, turbopaliwo się skończyło... i dotychczasowe pułapy stały się nieosiągalne.
      No cóż... czasem tak to trochę działa. Tak jak ktoś potrafi uskrzydlać tak brak tego kogoś te skrzydła ucina. Takie życie. Nic nowego i nic strasznego... no może poza perspektywą samobója z miłości - co dla mnie osobiście jest czystą 100% głupotą.
    • fripooo Re: Granica. 04.11.15, 10:41
      ma co sama chciała
    • apersona Re: Granica. 04.11.15, 13:04
      Dekoding mesydżu:
      Główne przesłanie - ktoś inny jest odpowiedzialny za to co robię, a nie ja, i to ten ktoś będzie winny jak ze sobą skończę
      Wykorzystane środki - popularna śpiewka "wszystko co robię, robię z miłości", szantaż emocjonalny, pochlebny apel do altruizmu (dzięki niemu zmieniłam się na lepsze), nawiązanie do zasady konsekwencji (niech jego dobry wpływ trwa nadal)
      • robert.83 Re: Granica. 04.11.15, 14:20

        Tak to czytam i ja
        • kogucik.2872 Re: Granica. 04.11.15, 15:56
          wszystko zależy od tego, co chcemy w tym zobaczyć
          Bo tak naprawdę - informacji jest zbyt mało, żeby orzec cokolwiek :)
          • carol-jordan Re: Granica. 04.11.15, 16:16
            My tu nie sąd, żeby orzekać... raczej rada starszych...... :P
            • kogucik.2872 Re: Granica. 04.11.15, 16:19
              orzec - w sensie rozstrzygnąć - co tak naprawdę stało się z tą kobietą
    • tdf-888 Re: Granica. 04.11.15, 18:38
      ależeśta nadymali tych postów...
      • kogucik.2872 Re: Granica. 04.11.15, 18:39
        w dobrym towarzystwie szybko się strzela :D
        • carol-jordan Re: Granica. 05.11.15, 14:56
          Koguciku mój kochany........ muszę Ci powiedzieć, że kobietom w pewnym wieku szybkość w "strzelaniu" już nie imponuje...... :P :D
          • kogucik.2872 Re: Granica. 05.11.15, 16:22
            ale celność moja droga zawsze pozostanie w cenie :D

            carol-jordan napisała:

            > Koguciku mój kochany........ muszę Ci powiedzieć, że kobietom w pewnym wieku sz
            > ybkość w "strzelaniu" już nie imponuje...... :P :D
    • witrood Re: Granica. 04.11.15, 19:33
      Tylko ktoś o bardzo małym poczuciu własnej wartości mógł coś takiego napisać. :O
      • carol-jordan Re: Granica. 05.11.15, 14:55
        Co nie zmienia faktu, że smutne to bardzo.... Mnie na myśl przyszło, że to mogła być też osoba o niskim poczuciu własnej wartości a do tego zmanipulowana... Jeśli trafiła na silną osobowość, nie było to trudne...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka