robert.83
04.11.15, 11:25
Mam koleżankę. Lat ok. 26-28.
Dziewczyna jest po 1 długim (dawno), 1 toksycznym i kilku krótkich związkach, teraz singluje.
Szuka swojego księcia z bajki, wiadomo;)... ale w międzyczasie zaczepiają ją różni przystojniacy, niekoniecznie nastawieni na miłość po grób;)... bardziej na figle w hotelu lub w losowym miejscu...
A dziewczę jest temperamentne, nawet bardzo... w żyłach krew goreje, a panowie zachęcają...
No i trafił się taki ponoć jeden, nawet ciekawy. Była kolacja, jakiś buziak, wymiana pikantnych smsów i mmsów...
I dziewczę się waha czy wchodzić w to (a raczej pozwolić jemu wejść;)) czy nie...
Bo niby facet nie związkowy, trochę od niej młodszy i nastawiony rozrywkowo, ale sprzęt ma ponoć ciekawy;) i sam jest nienajbrzydszy...
I tu liczę na Was, Drogie Koleżanki.
Dajcie znać co myślicie i co radzicie.