summer
23.10.04, 11:37
Rok temu zakończyłam "bycie" z kimś, kto miał być ze mną do końca życia. Niby
daję sobie radę, jest ok, ale... dopada mnie czasem ta cholerna samotność, to
nawet boli ..fizycznie.
Nie umiem się zakochać - po prostu już nie umiem.
Ale boję się bycia samą.
Single są trendy, o tak - ale przyznaję, że nie jest to opcja dla mnie. Zbyt
dlugo jest silna i niezależna by nie przyznać , że doceniam opiekuńczość i
czułośc mądrego mężczyzny...
Jesienią podobno łatwiej o depresję;-)
ale na pewno łatwiej o smutek...