Dodaj do ulubionych

kraina szaleństwa:)))

25.10.04, 19:31
"..czuł, że krok po kroku wraca z krainy szaleństwa. Dziwna rzecz-być
normalnym. Nie wiesz, kiedy przestajesz być normalny, dowiadujesz sie dopiero
kiedy wracasz z krainy szaleństwa.
Normalność jest jak dziwny, dziki ptak, który śpiewa Ci w duszy nie dlatego,
że musi, ale dlatego że chce..."

To jak to jest z waszą normalnością???:)))
Obserwuj wątek
    • Gość: hm Re: kraina szaleństwa:))) IP: *.chello.pl 25.10.04, 20:02
      Normalnosc dla mnie jest czyms narzuconym :( Uwielbiam robic, mowic rzezczy bez
      zadnej kontroli, bez wybiorczosci, wtedy czuje sie wolna, jestem po prostu
      soba. Nie przejmowac sie opinia innych, tym co pomysla. (Zakladam jednak ze
      czlowiek jest z natury dobry) Niestety musze pamietac o tych co mnie urodzili i
      mi pomagaja przezyc, nie moge ich zawiesc... Na razie jakos sobie radze z
      normalnoscia, ale jak długo tak pociągnę...? Może miłość da mi siłę i odwagę do
      uwolnienia się od normalności. PS Nie wiem czy o to ci chodzilo... ;)
      • ewcia.p Re: kraina szaleństwa:))) 25.10.04, 20:17
        moja sygnaturka jest jak najbardziej normalna :):):):
      • jollya Re: kraina szaleństwa:))) 25.10.04, 20:43
        Dokładnie! Ja kocham być wolna....:))) Szkoda tylko, że ograniczenia nas
        otaczaja i hamuja:( Człowiek wolny może naprawde wiele zdziałac.....
    • rysky Bajka na dobranoc :) 25.10.04, 23:31
      Bajka o Miłości i Szaleństwie, może nieco przydługa ale mi sie spodobała.



      Powiadają, że pewnego razu spotkały się na Ziemi wszystkie uczucia i cechy
      ludzkich istot.

      I tak:

      Gdy Znudzenie ostentacyjnie ziewnęło po raz trzeci, Szaleństwo, jak zwykle
      obłędnie dzikie, zaproponowało:

      - Pobawmy się w chowanego!

      Intryga, niezmiernie zaintrygowana, uniosła tylko lekko brwi, a Ciekawość, nie
      mogąc się powstrzymać, spytała z typowym dla siebie zainteresowaniem:

      - W chowanego? A co to takiego?

      - To zabawa - wyjaśniło żywo Szaleństwo - polegająca na tym, iż ja zakryję
      sobie oczy i powoli zacznę liczyć do miliona. W międzyczasie wy wszyscy dobrze
      się schowacie, a gdy skończę liczyć, moim zadaniem będzie was odnaleźć.
      Pierwsze z was, na którego kryjówkę trafię, zajmie moje miejsce w następnej
      kolejce.

      Podekscytowany Entuzjazm zaczął tańczyć w towarzystwie Euforii, Radość
      podskakiwała tak wesoło, iż udało się jej przekonać do gry Wątpliwość, a nawet
      Apatię, której nigdy niczym nie dało się zainteresować.

      Jednakże nie wszyscy chcieli się przyłączyć. Prawda wolała się nie chować, w
      końcu i tak zawsze ją odkrywano. Duma stwierdziła, że zabawa jest głupia, ale
      tak naprawdę w głębi duszy gryzło ją, iż pomysł wyszedł od kogo innego.
      Tchórzostwo z kolei nie chciało ryzykować.

      - Raz, dwa, trzy - zaczęło liczyć Szaleństwo.

      Najszybciej schowało się Lenistwo, osuwając się za pierwszy lepszy napotkany
      kamień. Wiara pofrunęła do nieba, a Zazdrość ukryła się w cieniu Triumfu, który
      z kolei wspiął się o własnych siłach hen! Na sam szczyt najwyższego drzewa.

      Wspaniałomyślność długo nie mogła znaleźć dla siebie odpowiedniego miejsca,
      gdyż wszystkie kryjówki wydawały się jej idealne dla przyjaciół: krystalicznie
      czyste jezioro było wymarzonym miejscem dla Piękności, dziupla - w sam raz dla
      Nieśmiałości, motyle skrzydła stworzono dla Zmysłowości, powiew wiatru okazał
      się natomiast najlepszy dla Wolności. W końcu Wspaniałomyślność schowała się za
      promyczkiem słońca.

      Z kolei Egoizm znalazł sobie, jak sądził, wspaniałe miejsce: wygodne i
      przewiewne, a co najważniejsze - przeznaczone tylko, tylko dla niego. Kłamstwo
      schowało się na dnie oceanów, a może skłamało i tak naprawdę ukryło się za
      tęczą?

      Pasja i Pożądanie w porywie gorących uczuć, wskoczyli w sam środek wulkanu.
      Niestety wyleciało mi z pamięci, gdzie skryło się Zapomnienie, lecz to przecież
      mało ważne.

      Gdy Szaleństwo liczyło dziewięćset dziewięćdziesiąt dziewięć tysięcy
      dziewięćset dziewięćdziesiąt dziewięć,Miłość jeszcze nie zdołała znaleźć sobie
      odpowiedniego miejsca.

      W ostatniej chwili odkryła jednak zagajnik dzikich róż i schowała się wśród ich
      krzaczków.

      - Milion - krzyknęło na końcu Szaleństwo i dziarsko zabrało się do szukania.

      Od razu, rzecz jasna, odnalazło schowane parę kroków dalej Lenistwo. Chwilę
      potem usłyszało Wiarę rozmawiającą w niebie z Panem Bogiem. W ryku wulkanów
      wyczuło natomiast obecność Pasji i Pożądania. Następnie, przez przypadek,
      odnalazło Zazdrość, co szybko doprowadziło je do kryjówki Triumfu. Egoizmu nie
      trzeba było wcale szukać, gdyż jak z procy wyleciał ze swej kryjówki, kiedy
      okazało się, iż wpakował się w sam środek gniazda dzikich os.

      Trochę zmęczone szukaniem Szaleństwo przysiadło na chwilę nad stawem i w ten
      sposób znalazło Piękność. Jeszcze łatwiejsze okazało się odnalezienie
      Wątpliwości, która, niestety, nie potrafiła się zdecydować, z której strony
      płotu najlepiej się ukryć.

      W ten sposób wszyscy zostali znalezieni: Talent wśród świeżych ziół, Smutek - w
      przepastnej jaskini, a Zapomnienie... cóż, już dawno zapomniało, iż bawi się w
      chowanego.

      Do znalezienia pozostała tylko Miłość. Szaleństwo zaglądało za każde drzewko,
      sprawdzało w każdym strumyczku, a nawet na szczytach gór i już, już miało się
      poddać, gdy odkryło niewielki różany zagajnik. Patykiem zaczęło odgarniać
      gałązki...

      Wtem wszyscy usłyszeli przeraźliwy okrzyk bólu. Stało się prawdziwe
      nieszczęście! Różane kolce zraniły Miłość w oczy.

      Szaleństwu zrobiło się niezmiernie przykro, zaczęło prosić, błagać o
      przebaczenie, aż w końcu poprzysięgło zostać przewodnikiem ślepej z jego winy
      przyjaciółki.

      I to właśnie od tamtej pory, od czasu, gdy po raz pierwszy bawiono się na Ziemi
      w chowanego, Miłość jest ślepa i zawsze towarzyszy jej Szaleństwo.

      Tekst znaleziony w necie - autor nieznany.
      • jollya Re: Bajka na dobranoc :) 26.10.04, 17:46
        mnie tez sie bajka podoba:))))
    • Gość: JohnMalkovitch Re: kraina szaleństwa:))) IP: *.toya.net.pl 26.10.04, 03:23
      ( spalić, zgnieść, spalić zgnieść )
      Szatańska kawaleria, czarna śmierć
      ( spalić zgnieść, spalić zgnieść )
      Dokona się okropna rzeż
      ( spalić, żgnieść, spalić, zgnieść )
      Ludzie ludziom niosą śmierć
      ( spalić, zgnieść, spalić, zgnieść )
      Arrrrggggghhhhhhhhhhhhh
      :-)))))))))))))))))))
    • jollya Re: kraina szaleństwa:))) 26.10.04, 08:58
      Ssssssszalonego wtorku życzę wzsystkim Wariatom:))))
      Pozdrawiam!
      • rysky Re: kraina szaleństwa:))) 26.10.04, 17:36
        Ssssssszalonego wtorku życzę wzsystkim Wariatom:))))
        > Pozdrawiam!

        Dzięki i wzajemnie.:)))

        "Co znaczy być szalonym?
        - Właśnie. Tym razem odpowiem ci wprost : szaleństwo to niemożność
        przekazywania swoich myśli. Trochę tak, jakbyś znalazła się w obcym kraju -
        widzisz wszystko, pojmujesz, co się wokół ciebie dzieje, ale nie potrafisz się
        porozumieć i uzyskać znikąd pomocy, bo nie mówisz językiem tubylców.
        - Każdy z nas czuł to kiedyś.
        - Bo wszyscy, w taki czy inny sposób, jesteśmy szaleni".
        PAULO COELHO - 'Weronika postanawia umrzeć'

        • jollya Re: kraina szaleństwa:))) 26.10.04, 17:41
          wiesz to nas chyba w sumie codziennie spotyka:)))

          "widzisz wszystko, pojmujesz, co się wokół ciebie dzieje, ale nie potrafisz się
          porozumieć i uzyskać znikąd pomocy, bo nie mówisz językiem tubylców"

          świat pędzi, ludzie gdzieś biegają, dążą do czegoś.... i czasem wyskoczysz z
          tego pędu i sie zastanawiasz....czy świat oszalał?!?
          • rysky Re: kraina szaleństwa:))) 26.10.04, 18:13
            To nie świat oszalał. To My oszaleliśmy. Problem w tym żeby spotkac na swej
            drodze tych pozytywnych szaleńców. Ja zawsze ciągnąłem za nimi tak, jak ciągnę
            przez całe życie za ludźmi, którzy mnie interesują, bo jedynymi jakich
            akceptuję są ci szaleni, szaleni na punkcie życia, szalenia na punkcie
            zbawienia, zwariowanie mówiący i pragnący wszystkiego naraz. Ci, którzy nigdy
            nie ziewają i nie mówią o rzeczach codziennych. :)))
            • jollya Re: kraina szaleństwa:))) 26.10.04, 18:27
              ja też wolę szaleńców:)))
              Życie jest zbyt krótkie, żeby po prostu egzystować i bać się!
              Trzeba tak zyć by nie żałować ani jedenj minionej chwili i popełniać szleństwa
              zapierajace dech w piersiaaaaaaaaaach!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka