Dodaj do ulubionych

Samotni rodzice

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.04, 10:15
Jeżeli tu tacy są to jak sobie radzicie z życiem towarzyskim i spotkaniami ze
znajomymi ? Jak się ma wasze życie towarzyskie do dzieci które samotnie
wychowujecie ?
Jestem w takiej sytuacji i mam problemy żeby to wszystko pogodzić.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • malinka48 Re: Samotni rodzice 07.11.04, 11:48
      Gość portalu: Inka napisał(a):

      > Jeżeli tu tacy są to jak sobie radzicie z życiem towarzyskim i spotkaniami ze
      > znajomymi ? Jak się ma wasze życie towarzyskie do dzieci które samotnie
      > wychowujecie ?
      > Jestem w takiej sytuacji i mam problemy żeby to wszystko pogodzić.
      > Pozdrawiam
      To zależy co stawiasz jako piorytet,czy dzieci,czy towarzystwo.Ja postawiłam na
      dzieci i jestem dumna:))),a towarzystwo?:))cóż to takiego jest paru
      znajomych,którzy chętnie przyjmują Twoje zaproszenia na balangę i jak masz
      problemy to uciekają jak szczury przed powodzią.Stawiaj na dzieci naprawdę
      warto:))a na towarzystwo przyjdzie czas też:))inaczej postrzegane:))
    • Gość: anja Re: Samotni rodzice IP: *.widzew.net / *.widzew.net 07.11.04, 13:08
      Popieram poglad malinki48. Opowiem Wam moja historie. Prawie całe życie wychowywałam 2 dzieci sama, bez niczyjej pomocy, babcie czyli moja mame niewiele to interesowało, mowila "Ty sobie ze wszystkim poradzisz". Dzieki Bogu radziłam sobie. Pracowałam zawodowo, zaprowadzałam dziecko do przedszkola, drugie z kluczem na szyi samo do szkoly. Dobrze że mogłam wyjśc podczas pracy coś pozałatwiać. Po pracy do sklepu, po dzieci do przedszkola, z dzieckiem do lekarza itp. W weekendy moi znajomi na imprezki lub wycieczki a ja z dziecmi do kina na bajki, albo do ZOO itp. Odkad zostałam sama znajomi odsuneli sie ode mnie bo nie byłam juz "atrakcyjna towzrzysko". Miałam tez propozycje towarzysko-matrymonialne ale niestety dzieci przeszkadzały. Dzieci wyjeżdzały na kolonie ja nigdzie, brakowało pieniedzy. Poswięcałam dzieciom dużo czasu. Ale teraz po latach to zaprocentowało to i jestem dumna i SPOKOJNA o ich los. Nigdy nie bylo problemu alkoholu, papierosów, narkotyków czy zlego towarzystwa. Nie wszystko było różowe i piękne ale mam spokojne sumienie i czas dla siebie jetsem jeszcze w miare młoda i atrakcyjna, mam znajomych, spotykam sie z nimi, nawet nieraz nie mam czasu dla wszystkich. Bylam wczoraj u znajomych w innym mieście, dzisiaj idziemy paczka do kawiarni. Chce mi się żyć i musze to maksymalnie wykorzystać. I wam tez tego życzę.
      • zegor Re: Samotni rodzice 07.11.04, 22:03
        Jestem pełen podziwu!!!!
    • Gość: Inka Re: Samotni rodzice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 10:54
      dziękuje za odpowiedzi, ja też bardzo lubię poświęcać swój czas dziecią i tak
      robię. Wiem że one mnie potrzebują ale są też dni kiedy chętnie bym spotkała
      się z innymi ludzmi w moim wieku i naspokojnie sobie usiadła i pogadała. To
      chyba normalne że mam takie potrzeby ? Oczywiście nie codzienie i nie non stop
      ale są dni że myślę - że za chwilę zawariuje
      • Gość: Ania27 Re: Samotni rodzice IP: *.promax.media.pl / *.promax.media.pl 08.11.04, 11:28
        calowicie sie z Tobą zgadzam, tez sama wychowuje dzieci i tez chce czasem mam
        potrzebe pogadania z kims.Uwazam ze to calkiem normalne i potrzebne abysmy
        mialy tez czas dla siebie i spedzaly go tak jak lubimy. Pozdrawiam
      • nickita13 Re: Samotni rodzice 08.11.04, 16:05
        doskonale rozumiem twój problem, to cholernie trudne znależć trochę czasu dla
        siebie jak się ma dziecko. Ja przeważnie wysługuję się nianią ale staram się
        nie przeginać żeby dziecko do mnie ciociu nie zaczelo mówić. Mam trochę
        znajomych z dziećmi więc może jest łatwiej się spotkać : dzieciaki zajmują się
        sobą, my sobą....ale zawsze zostaje kwestia wieczornych wypadów do kina czy na
        impreze...wtedy to już gorzej...Zgadzam się z przedmówcami że jednak dzieciaki
        powinny być ponad wszystko...na wszystko inne bedzie jeszcze czas , dla nich
        mamy tylko tu i teraz ...za kilka lat będzie za późno. Może pomyśl o jakijś
        alternatywie: jak chcesz gdzie s wyskoczyś - opiekunka, przyjaciele. Oczywiście
        nie zaczęsto bo się zbuntują wszystcy z dzieckiem na czele.:-)
    • 2929a Re: Samotni rodzice 08.11.04, 22:59
      jak dawno nie byłam na jakimś spotkaniu towarzyskim, nie na balandze.
      normalnie, pogadać. my samotne mamy i tatusiowie też mamy do tego prawo. moj
      synek to doskonale rozumie i najlepiej jest jak idziemy razem do kogoś kto ma
      dzieci,wilk syty i owca cała.ale ja pracuję non stop i ostatnio widzimy się raz
      na tydzień
      mojej mamie to chyba wystawię pomnik za życia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka