Dodaj do ulubionych

Leśne życie leśnych ludzi

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 19:44
i co?
Obserwuj wątek
    • Gość: kTośka Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 19:45
      naprawdę ktoś włożył ducha w tego Mnicha :)))))))))))))
      • wietka Re: Leśne życie leśnych ludzi 10.11.04, 19:48
        chwila przerwy - muszę kolację zapodac...
    • Gość: leśny Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 19:47
      O, prawdziwie nowy wątek, internetowy. Wpisuje się weń leśny, żyjący na codzień
      w lasu, sekretarz rady lasu. Można teraz pisać, poglady wypowiadać, wymieniać.
      Leśny miał jechać jutro za siedem zł ale sophii nie wypadało brać, wymówił się.
      W lasu będzie siedział, książkowe pozycje poczyta. Kłania się.
      • Gość: kTośka Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 19:51
        a co Leśny czyta - kiedys mówiliśmy o Nienackim, ja wspominałam o Jakubie
        Wędrowyczu (to Andrzeja Pilipiuka) - warto sięgnąć, ale nie wszystkich to bawi,
        nie wszyscy lubią takie książki o ile lubią książki. u mnie młode łase na
        literaturę, bardzo. współczesna polska - dobra, ale bez koszmarnych łzawych
        romansideł. blehhhhhhhh ale takie zapotrzebowanie.
        • Gość: leśny Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 19:54
          Chi chi a leśny ma dwa krymki chi chi, znanej, angielskiej pisarki, ale
          nieżyjącej już. A prócz tego to służbowo musi przeczytać, zapoznac się z
          pozycja o charakterze historycznym nieco, o facecie ale też nieżyjącym, inaczej
          by nie była historyczna. A koniec końców prywatnie, to jest w lasu czyta
          dziennik pisarza, ale niestety też nieżyjącego. Leśny same trupy czyta, wniosek.
          • Gość: kTośka Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 20:25
            oj, kTośka wisiała na telefonie, oj, ludzie z gór przypomnieli sobie o
            koleżance. chcą mafijny samochód koleżance sprzedać! piękne toto, ale mandaty
            kolegów policjantów byłyby przez to wyższe, bo i noga cięższa by była.
            w temacie książek czytam zakodowaną ksiżąkę przez internet przesłaną - ale
            nicniewarte to, jednak jak juz zaczęłam to i skończyć trzeba. ćwiczyć się w
            czytaniu trzeba, bo to warto. Oko spoczęło na półce gdzie Redfield się schował,
            Leśny zna? on co prawda żyw, ale prawdy i nieboszczykowe prawi, boż to przecież
            wszystko się mieli od początku świata - nic nowego - ale forma inna -
            współcześniejsza i do przyjęcia lepsza dla niektórych.
            • Gość: leśny Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 20:35
              Prawdziwie zna, pamięta nawet że bywał on, ten pisarz, nie personalnie co
              prawda, ale tytuły jego w pewnej księgarni gdzie leśny się udzielał a i
              zdarzało się że nosił towar, pomagał, uciułał tam nieco. Piękne czasy,
              przeszłe. O, a jeszcze innego twórce zna który żywy, laury zyskuje, poklask, on
              w Hiszpanii mieszka i tam też tworzy. W Katalonia. To taki region jest, dość
              ważny, znaczący. O, leśny by nie zapłacił mandat tylko się dogadał, czego
              świadkiem był po wielokroć. Trzeba żyć. Ale w internet to leśny nie lubi
              książka, a ma takowe w takim stylu. Ale to niewygodne, paskudne, zżyma się
              leśny. O, przebój słyszy. Nie żeby wystrzałowy ale wie że wykonuje blond.
    • Gość: kTośka Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 20:33
      właśnie przejrzałam 4 programy TV. Jak ja się cieszę, że nie muszę tego
      oglądać, mam ciszę w domu. Ciekawe, czy dużo ludzi wytrzymuje ciszę u siebie w
      domu - czy msi coś ciągle brzęczeć? żona, mąż, radio(to może być), tv, dvd,
      jakieś inne odtwarzacze muzyki? może ludzie boją się myśli swoich, tego, że
      mogą zostać sami i nie umieją być tak naprawdę sami. że przeraża ich samo
      myślenie!
      chyba pójdę po mnicha :))))) dobre to!
      • Gość: leśny Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 20:37
        Leśny też nie ma włączony telewizor. Ale radio ma. Dużo tam stacji, o różnym
        charakterze. Leśny to już by dawno tego mnicha obalił, wytrąbił. Nie jest łatwo
        się delektować leśnemu. Długo to by trwać musiało. Pozdrawia
        • Gość: kTośka Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 20:41
          spokojnie Leśny, jeszcze trochę czasu mi zostało. i nie tylko czasu :))))
          • Gość: leśny Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 20:45
            O, a leśny wyżłopał już, z dna wyskrobał. Niedługo odchodzi celem połozenie
            się, gdyż tam nie zimno, znośnie. Tam nie ma komputer. Ale ma żarówke. I radio.
            Chi chi leśny bardzo czekał aż go przyjdą skontrolowac na okoliczność czy
            posiada radio. Ale nie przyszli. Szkoda. Dziś chodzili i obnośną sprzedaż jajek
            uskuteczniali. Ale leśny ma od znajomego, na rynek. Ostatnio to wielkie, jak
            strusie, kacze. Ładne i niedrogie. Pozdrawia.
            • Gość: kTośka Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 20:50
              zabezpieczenie przed zimnem - okopać się albo zkopać (nurka w piórka) jednak w
              koc się okręcić można :)
              co prawda naturalne ciepło lepsze, ale bywa tak, że ekonomiczniej nie mieć
              chociaż przyjemniej mieć :)
              jednak waha się to wszystko pół na pół - jak to z osiołkiem - i to kusi i to
              nęci
              tak Leśny - prawdy takie głoszę, że czasmi to się uśmiać można - całe
              szczęście, że jeszcze to potrafię i przyjemność z głupoty własnej śmiać się
              odczuwam - dziwne? absolutnie nie! :))))))))))0
              • Gość: leśny Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 20:56
                Prawdziwie, najlepsze naturalne ciepło od blond wydzielane. Dużo treści we
                wpisach koleżanki, analizować jest co, pochwały godne postawy prezentowane są.
                O, uśmiać się zawsze można, nawet warto. Warto też śmiać się umieć z siebie a
                to umiejętność leśnemu obca z zasady. O, obraża się ten leśny często gęsto.
                Zupełnie jak sophie trąbi. Pozdrawia, odmeldowuje się, miłego wieczoru życzy,
                powrót swój zapowiada może, ale nie wie na kiedy.
                • Gość: kTośka Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 20:59
                  bardzo się cieszę, że Leśny wrócił, naprawdę :)))))))))))))) i mam nadzieję, że
                  nie zniknie Leśny i z rozdziawioną gębą przyjaciół internetowych nie
                  zostawi :)))) tak się nie godzi nawet! Zatem czekam na powrót Leśnego do
                  klawiatury :))) wesołych koziołków życzę :)))
                  • Gość: leśny Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 21:04
                    O, prawdziwie leśny nie zniknął, owszem, napruł się był. Ale przyjaciół
                    wszystkich nie widzi, zaniepokojony. Może się jutro pojawią, może wyjechali.
                    Koleżanka widzę w domu. Leśny w lasu. Ciemno w nim. Widno w lasu się robi teraz
                    później niż latem. Takie prawa, wyższe siły. Pozdrawia, kłania się, za poparcie
                    dziękuje, lektury książkowej miłej życzy. Tyle i nic dzisiaj więcej od lesnego.
                    Kreśli się.
                    • Gość: kTośka Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 21:09
                      dobranoc :)))))))))
    • Gość: leśny Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 09:22
      Pojawił się na moment leśny, pozdrawia, wita, o samopoczucie zapytuje. Nie
      widzi znajomi, może sophie napoczynają. Tyle. Kłania się.
      • Gość: kTośka Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 09:33
        witam Leśnego, też zastanawiam się co z kolegą Ryskim i zespołem. pewnie gdzieś
        wojażują, albo dosypiają? Nad morzem szaroburo, zimno, lepiej w pozycji
        horyzontalnej poczytać książkę. nikt i nic nie goni do niczego -
        spokój :)))))))))))))))))))))))))
        • Gość: leśny Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 09:56
          O, prawdziwie brak słońca, pogody także w lasu. Stąd leśny śniadał przy
          żarówce. Ale nie pada w las. Z las widać flagi powiewające o charakterze
          państwowym. Ale ludzi nie widać, śpią, świętują, może przy lekturze. Chociaż
          kto wie. O, brak kolega Rysky, a tak namawiał, zachęcał do uczestnictwa w
          internet a sam nie uczestniczy. Leśny nic do roboty nie ma. Może w lasu,w
          obejściu. Pozdrawia.
          • Gość: kTośka Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 10:00
            dlatego myślę, że kolega Ryski nieobecny a nie niechcący uczestniczyć. Ryski
            przywiązany do Leśnego (wraz z zespołem :))) Poczekać trzeba :)))Taka cisza, ze
            nawet słychać jak kawki czkawkę mają :)))))))))))))))))))))
            • Gość: leśny Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 10:05
              O, w lasu też słychać ptactwo. Ale ono niepożyteczne. Tak się odpłaca leśnemu
              za wieloletnie dokarmianie. O, teraz leśny to żeby miał piekarnie to im nic nie
              da. One raz leśnego cegłówką zabić chciały, usiłowały. Rzeczoną cegłówke leśny
              umieścił był w otwór. A one, ptactwo ją sru. Ale na rynnie się zatrzymała i tam
              jest do dzisiaj, bo leśnemu niespieszno tam włazić, on ciągle na cyku to
              spektakularnie zginąć może. I straci szansę zapoznania się z efektowną blond. I
              tak nie ma takowej, ale póki żyje to różne wydarzenia mieć miejsce mogą. Ot
              połozył się o 9 to i działa, pisze, wstał ze świtem. Słuchał dziennik, radiowy.
              • Gość: kTośka Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 10:13
                z tym ptactwem i złośliwością to można dyskutować, ale coś jest na rzeczy.
                Zawsze zastanawia mnie fakt - czy umyte okna są lepszym celem do ptasiach
                ataków (lepiej się celuje z ładunkiem czy co?) czy lepiej na nich widać
                mozajki? Jako, że stwierdziłam, że mieszkam w miejscu, gdzie ptaki zawracają -
                to takie "kwiatki" na szybach oglądam często. Zrzucam to na skrzydła tych
                latających krzykaczy, bo pewnie jak samoloty "zrzucają paliwo" to one też
                produkty uboczne paliwa odpalają :)))))))))) paskudy jedne :)))))) też jest
                moment w życiu kawek dachowych kiedy uczą wrzeszczeć małe - to jest jazda!
                latem, skoro świt zaczynają się nauki! ale i to można przeżyć :)))))))
                • Gość: leśny Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 10:22
                  O, złośliwe strasznie. Leśny przegania, przestrasza, z jednej strony dechami
                  zabił, napodrzucał dykty najeżone gwoźdźmi, i co, żeby nie wiem co to wlecą,
                  opaskudzą. Raz nawet znalazł zwłoki i podrzucił im żeby sie bały, ale toto
                  szacunku dla zwłok żadnego nie ma, bezwyznaniowe. I dalej paskudzą. O, jak on
                  nienawidzi ptactwo lokalne, bo ogólnie to nie ma nic naprzeciwko. Ale tym tu, w
                  lasu to nie przepuści. Zaraz idzie na wojne, bo złość się w nim gotuje. Kolor
                  dachu zginie przez nie. Leśny z dawna by pare ubił ale daje im szanse. One nie
                  korzystają. Kłopoty będą mieć.
                  • Gość: kTośka Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 10:27
                    byleby Leśny granatami w nie na dach nie rzucał :))))))))) co prawda skutek by
                    to odniosło, ale skórka za wyprawkę :)))))))) proponuję, może jadłodajnie
                    przenieść w inne miejce? albo jakieś dzwonki popowieszać - nie mam
                    doświadczenia ze straszeniem ptaków - są i już! inaczej chyba nie da rady? jak
                    przyjdą mrozy i śnieg - to pewnie się gdzieś wyniosą. Nie mam pomysłu.
                    • Gość: leśny Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 10:38
                      Prawdziwie, leśny pytał się espert, taki co ma gołębnik i on powiedział że
                      trzeba wziąć druty i dach do prądu na czas jakiś. Podobno to skuteczne. A żadne
                      dzwonki to się te moralne zgniłki nie boją. A zimą to dopiero one się zlatują.
                      Przed śnieżyce chowają. Ale w tym roku nici. O, leśny tam wylezie, w młotek
                      uzbrojony, dechy. Tyle o ptactwo. Kiedyś jednego znienacka zdzielił dechą
                      podczas czynność intymna, ale zwiał. Przeżył, bo widział jak leci a nie
                      pikował. Co lesny z nimi ma. Podobnie jak z blond. No, przez ptactwo jeszcze
                      nie pije, nie obala sophia. Może ptactwo w zmowie z blond, a celem wykończyć
                      leśnego psychicznie. O, on się nie da. Młodzież po koncercie, lesny o stan
                      zapytuje, przebieg koncertu.
                      • Gość: kTośka Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 10:45
                        młodzież śpi snem spawiedliwego. nie ma co budzić - bo to zaczyna się wówczas
                        taniec z garami, głośne odsłuchiwanie idoli (skąd ja to znam? i zawsze mnie to
                        śmieszy kiedy werbalnie upomninam ścisz to bo się facet męczy jak wydaje
                        dźwięki - swoje głośne granie i mojej mamy upomnienia - i to mnie śmieszy -
                        historia koła zatacza :))))))))) Ale idzie się przyzwyczaić - nawet okazało
                        się, że Pidżama porno jest do słuchania i inne, które młodzież z kolei słucha z
                        moich że tak powiem zbiorów. :)))))))
                        • Gość: leśny Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 10:56
                          O, prawdziwie jak kiedyś leśny słuchał w radio transmisja z blond która u niego
                          była, ładna, a ona kulturalna i dawali z New Yorku opere, na żywo, to wpadł do
                          domu jeden taki i jak usłyszał to się wydarł ścisz te ryki. O, śmiechu jest do
                          dzisiaj. Mało kulturalnych osób statystcznie, prawdziwie. Młodzież śpi a leśny
                          planuje na popołudnie winko, ale może nie być sophia ze względu na święto
                          państwowe. Ale państwowe, lokalne wina nie są przednie, więc jakieś
                          importowane. Teraz wielu idoli, większości leśny nie zna z nazwiska. Zna kilka
                          blond. O, śpiewac to one nie potrafią, ale niebrzydkie. Ożeniłby się. No, tyle
                          od leśny. Herbate będzie pił, o charakterze chińskim.
                          • Gość: kTośka Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 11:05
                            Chyba trzeba się poruszać po domu, coś za ciepło nie jest. Buczek buczy za
                            oknem - czyli mgła! A z tym obżenkiem, to jest to sprawa kontrowersyjna - 1000
                            za i 1000 przeciw. Co za świat!
                            Teraz za oknem wyje coś o charakterze karetkowym.
                            Jakoś tak dzisiaj. Dwie jedynki - hmmmmm, jedna jedynka już była i taki sam
                            nastrój?
                            • Gość: leśny Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 11:09
                              Prawdziwie, ale w lasu nie ma mgły. Jest widoczność. Ale nastrój nie przypomina
                              święto narodowe. Nie widać narodu, przedstawicieli jego. Dużo ciszy w lasu, aż
                              gęsto. Pozdrawia, o, on już czeka zmierzchu bo wtedy napali i odpali korek.
                              Ciepło wtedy, przytulnie w las. Kłania się.
                              • Gość: kTośka Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 11:15
                                Lepiej chyba siedzieć dzisiaj w domu - psa nie mam - na spacery nie goni. Przy
                                okazji pcheł też juz nie spotykam i kleszczy również :))))))
                                • Gość: leśny Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 11:23
                                  Prawdziwie, prawdziwie, ucieszył się leśny. O, kleszcza w tym roku widział,
                                  jedną sztukę. Może niedobitek. Leśny posiada dwa zwierzęta o charakterze pies.
                                  Ich natomiast charakter nie zawsze właściwy. Więcej grzeczności potrzeba. Zmywa
                                  się teraz, pozdrawia, kłania się. Jak zapotrzebowanie to on wieczorem się
                                  zjawia, odpowiada, pisze. Przy sophia. Teraz leśny na bicykl pewnie i sru na
                                  działke tu opodal położoną a to celem odwiedziny, wywiad środowiskowy.
                                  Powodzenia życzmy leśnemu!
                                  • Gość: kTośka Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 11:28
                                    w takim razie do zobaczenia wieczorem :)))))))))))))))))))))))) i powodzenia
                                    oczywiście :)
    • rysky Re: Leśne życie leśnych ludzi 11.11.04, 17:53
      Rysky czyta i widzi pytania o niego w osobach Ktoski i Lesnego. O! jego nie
      było czasu trochę. On się kurował po spotkaniu z proletariat. Spotkanie było
      długie Rysky wrócił do domu we porze zwanej świtem. Proletariat teraz coraz
      bardziej zły, on coraz więcej musi pracować a pieniędzy coraz mniej. Rysky wie,
      ze na to mobbing mówią, ale im tego nie powiedział tylko wspomagał ich mocno w
      smutku tak że wypił po 4 napoje z chmielu na jedną nerkę. O! to dużo było nawet
      na Ryskiego. Dlatego momo, ze wrócił on wcześnie (juz jaśniało) to zespół
      powiedział, że późno, ale zespół zawsze tak mówi. On pozdrawia swoją
      przyjaciółkę Ktoskę, przyjaciela Leśnego. On widzi, ze martwią się tu o niego,
      on to docenia to tzn. oni przyjaciele. Rysky pragnie ich uspokoić on zdrowy i
      cały wrócił a teraz odpisuje. On pozdrawia nową koleżankę, która dołączyła do
      leśnych ludzi, koleżankę, która Wietką się zwie. Rysky się cieszy, że do ich
      grupy przybywa kobiet chociaż on nie arab o nie. Tyle od Ryskiego, on jeszcze
      raz pozdrawia wszystkich od siebie i zespołu, z którym teraz siedzi i raczy się
      winem zwanym Quinta do Sol.
      • Gość: kTośka Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 17:57
        witaj Ryski z dawna niewidziany :)))))))) oj ucieszyły się oczy moje, bo to
        niewiadomo czemu kolegi nie było i Leśny pewnikiem mniej smutniawy będzie :)))
        • rysky Re: Leśne życie leśnych ludzi 11.11.04, 18:03
          o rysky dziękuje za wpis swojej kolezanki, on się kałania jej nisko po
          staropolsku, pozdrawia od siebie i od zespołu w całości składającej się z
          kobiety.
          • Gość: leśny Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 18:27
            Jest też leśny i sophia
          • Gość: kTośka Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 18:27
            w sumie interesujący wpis o tym mobbingu, to takie modne się stało. w nowe
            łaszki ubrane to, co od wieków stosowane :))) pamięta kTośka "awanse" czynione
            przez kolegę wyższego rangą, który miał "to" we krwi. nikt nie myślał, że to
            mobbing. Pamiętam kiedy wpadł do mnie do gabinetu - nawrzucał mi okrutnie
            (jako do jedynej chyba w firmie nie odważył się przklinać) i na koniec
            powiedział : "iżeby było jasne - ja pani nie lubię!". czułam się w obowiązku
            odpowiedzieć, co też uczyniłam. "Z mojej strony chciałabym powiedzieć, że ja
            pana lubię!" (zwaliło go okrutnie - wypadł ode mnie oniemiały. juz nie
            pracujemy razem od ponad 6 lat - i dobrze - o 6 lat jestem zdrowsza!). :)))))
            • Gość: leśny Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 18:40
              Kłania się, pozdrawia swoich znajomych, przyjaciół. Cieszy się że widzi wpisy,
              niepokoił się niemało. O, jego prezes też mobbuje a to nalewając mu gorzałe i
              machając żeby wlazł do kanciapy, gabinetem zwanej. Ale adres prestiżowy.
              Wielkie zaprawdę nazwiska w nasz związek. A teraz ma sophie, ale tak kiepską że
              przelał ją godzinę temu wcześniej do naczynie żeby się przewietrzyło z
              powietrzem. A wcześniej był uczestnikiem darmowy obiad, jak zwykle podczas
              którego teściowa dzieliła się wrażeniami z podróż PKS, o, to jak leśny wie
              zawsze wrażeń dostarcza. Sam tez korzystał, ale z życiem uszedł. Wstrząsające
              wieści usłyszał, naród komentuje, krytykuje. Pozdrawia, miłej rozmowy,
              pogawędki. Osobne pozdrowienia pod adresem zespół, Rysky, kTośka, bo tak piszą
              się jego przjaciele z internet. Leśny pisał do nich.
            • Gość: kTośka Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 18:43
              Leśny - młodzież wypowiedziała się w temacie koncertu. Okazało się, że obcowali
              z muzyką od godziny 18 - najpierw na próbie u przyjaciół, a później od 20 do 4
              na koncercie 3 zespołów. Jeden - jak mi starszy z młodzieży zapodał - machał
              koszulką i swoje atrybuty pokazywał wyćwiczone w siłowni, drugi zespół o
              miłobrzmiącej nazwie Butelka. Trzeci był zespołem tubylców. Ogólnie młodzież
              zadowolona bardzo. i ja się cieszę, że zadowoleni - i jak stwierdzili chamówy
              nie było, czyli wszystko ok :))))))))))))))
              • Gość: leśny Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 18:49
                O, prawdziwie satysfakcjonujący wpis. Leśny tez bywał na podobne koncerty,
                próby. Przychodziły tam też blond. O, i jego była ta główna też. Mile leśny
                wspomina. Teraz rzadziej bywa, uczestniczy. Są o nieco odległości od lasu takie
                miejsca gdzie muzykę grają, za kultowe one uchodzić lubią. Musi znowu iść,
                planuje, zaproszeń oczekuje. A póki co z sophią obcuje. Paskudna. Ale trzeba
                żyć. O, tu ma radio za plecy i tam przeboje lecą, sam w lasu i słucha przeboje.
                Niektóre wartościowe, da się słuchać. Pozdrawia!
                • Gość: kTośka Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 18:54
                  kTośkę katuje młodsze z młodzieży jakowąś furią dźwięków. Nie potrafię określić
                  cóż to, ale pewnie "nowa fala" - obcobrzmiące słowa słychać "fuck" i inne
                  takie, a jeśli w nardowym języku wywrzaskują, to po przetłumaczeniu to samo
                  można odebrać. :) ale takie prawo młodzieży - przeżyję. Ale Jethro Tull też
                  słuchają, Led Zeppelin, i Pink Floyd, i (G)Ozziego Osbournea też, co mi tu
                  umilają fonią życie :))))))
                  • rysky Re: Leśne życie leśnych ludzi 11.11.04, 19:03
                    O Rysky wzruszony, że ktoś słucha jeszcze zespołów jego sercu miłych. O! on ma
                    prawie łzy w oczach.
                    • Gość: kTośka Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 19:06
                      cieszę się, że Ryski też lubi słuchać takiej muzyki :))))
                    • Gość: kTośka Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 19:06
                      cieszę się, że Ryski też lubi słuchać takiej muzyki :))))
                      • rysky Re: Leśne życie leśnych ludzi 11.11.04, 19:13
                        On jeszcze lubi Deep purple, Electric light Orchestra, Moody blues i długo by
                        wymieniać ale powie ze szczególny sentyment on wspomina ELO.
                        • Gość: kTośka Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 19:20
                          o, dostała kTośka na urodziny płytę ELO - nie wspomnę na które bo sie nie
                          godzi :))))))
                          • rysky Re: Leśne życie leśnych ludzi 11.11.04, 19:23
                            O! Rysky ma dwie płytki ELO na których zebrano ich najlepsze kawałki a oprócz
                            tego Rysku ma dużo mp3 ale o tym się nie godzi prawić bo to nielegalne jest.
                            • Gość: kTośka Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 19:27
                              aaaaaaaaa to prawda z mp3 - nikt ich nie ma, a tak po prawdzie, to wszyscy mają
                              takie cuda współcześnie się dziejące :))))))))))0
                  • Gość: leśny Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 19:11
                    O, znane nazwy się pojawiły. O, za leśnego młodości to Dezerter funkcjonował,
                    inne takie, Floydów nie kochał on tylko ojciec jego, do dziś,leśny i o Jarocin
                    się prawie otarł a pisze prawie bo babcia doznała histerii, trumnę kupowała na
                    Wodnej ulicy i dał babci żyć, zresztą skutecznie bo żyje do dzisiaj. U leśnego
                    w szkoła tez był zespół, mało koncertował, więcej degustował. Często w radio
                    słyszy on różne przeboje które niegdys lubił. Inne one, ale niezgorsze. O,
                    teraz też wywrzaskują, i przytoczone słowa. Ale dawniej pisało się też, między
                    innymi ulubiony napis leśnego junta juje. Pozdrawia, kłania się. Napisze
                    jeszcze. Sophię pije, nos zatykac musi.
                    • rysky Re: Leśne życie leśnych ludzi 11.11.04, 19:16
                      O! Rysky w dysputy z koleżankami się wdając zapomniał przesłać pozdrowienia dla
                      swojego przyjaciela co niniejszym czyni kłaniając się jemu nisko z zespołem
                      znad butelki Quinta do sol.
                      • Gość: leśny Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 19:21
                        Kłania się, także przed zespół. O, zaprawdę paskudna ta sophia. To podróba
                        sophii bo ma nazwę saint-sophia. Szkoda klawiatura na opis. Widzi że przyjaciel
                        jego Rysky ma smakowite. O, leśny też dzisiaj pił napój z dodatkiem chmiel a to
                        z racji że napój dodatek do obiad stanowił. Pozdrawia.
    • jollya Re: Leśne życie leśnych ludzi 11.11.04, 19:06
      Witam wszystkim w szczególności kolege leśnego:)
      oj duzo sie dzieje ostatnio i nie ma spokoju, ale bacznie obserwuje losy
      lesnego:)i uklony slę! i goraco pozdrawiam rowniez ryskiego i kolezanke
      ktoske:)))
      • rysky Re: Leśne życie leśnych ludzi 11.11.04, 19:10
        O! Rysky pztrzy i oczom nie wierzy. Tu pisze kolezanka od tortów dwno nie
        widziana. O Rysky się cieszy i teraz już płacze ze wzruszenia.
        • Gość: Leśny Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 19:14
          Prawdziwie! Zeszli się wszyscy z lasem sympatyzujący, piszący. O, i koleżanka.
          Wita leśny, pozdrawia. O, losy leśnego z sophią i blond związane, na dobre i
          głównie na złe. Piękny wieczór, korespondencja kwitnie. Warto, trzeba. Tort by
          zjadł, nie powie. Ogólnie ciasto. Może jutro na rynek, jak będzie targ to się
          zaopatrzy. Prosi o wpisy, dalsze pytania, interpelacje. Kłania się.
          • jollya Re: Leśne życie leśnych ludzi 11.11.04, 19:16
            gdzie tam torcik!
            dzis proponuje poznańskie marcińskie rogaliki:)))
        • jollya Re: Leśne życie leśnych ludzi 11.11.04, 19:15
          to ja rysky dolaczam sie do placzu ze wzruszenia:)))
          tesknilam:)))
          • rysky Re: Leśne życie leśnych ludzi 11.11.04, 19:19
            O! Rysky zaprawdy wzruszony coraz bardziej, kolezanka tęskniła o Rysky jeszcze
            internetową miłością zapała do kolezanki bo on strasznie kochliwy chłopak
            jest :)
            • jollya Re: Leśne życie leśnych ludzi 11.11.04, 19:23
              Oooo....aż myszki ujarzmić nie moge z wrażenia, tak mi rece drzą:)))
              • rysky Re: Leśne życie leśnych ludzi 11.11.04, 19:27
                O! tzn. że uczucie odwzajemnione :)
                • jollya Re: Leśne życie leśnych ludzi 11.11.04, 19:29
                  O! to trzeba koniecznie opic winem:)
                  • rysky Re: Leśne życie leśnych ludzi 11.11.04, 19:39
                    Rysky lubi winem wznosić toast za uczucie, co w tej chwili czyni. O! uczucie
                    internetowe, piękne, bezinteresowne i szczególne cenne bo duchowe bez czynnika
                    zwanego fizycznym.
            • Gość: leśny Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 19:23
              O, wtrąci się jeśli wolno, ze swoim stałym pytaniem czy blond. Zawsze to lubi
              wiedzieć, taki leśny. Wiadome to, nie kryje.Kłania się.
              • jollya Re: Leśne życie leśnych ludzi 11.11.04, 19:28
                a jakże! w koncu wszystkie blond lubia sophie i kolege leśnego:)))
                • Gość: leśny Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 19:34
                  Prawdziwie, kto mógłby nie lubić sophii i leśnego, jej najwierniejszego
                  propagatora, apostoła. Sophia wartościowa. O, przeboje tu lecą. Słyszał on
                  swego czasu o zwyczaj, tradycja że rogale. Święty Marcin na białym koniu
                  jedzie, cytuje leśny uczenie. A w lasu kiedyś były, dawniej. Przypomniał sobie,
                  musi się jutro zaopatrzyć. I w ciasto. Zdrowie koleżanki spełnia, sophią.
    • rysky Re: Leśne życie leśnych ludzi 11.11.04, 19:52
      O! rysky teraz opuszcza forum, nie swojej woli, On wszystkich przyjaciół
      pozdrawia a szczególnie koleżankę od tortów. Jeszcze raz się nisko kłania i
      życzy przyjemnego wieczoru.
      • Gość: leśny Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 19:54
        Pisze leśny. Ale powróci kolega,w przyszłość, celem wymiana wpisów, przemyśleń?
        Pozdrawia, kłania się. Także zespół.
        • Gość: kTośka Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 19:58
          mam nadzieję, że chociaż Leśny zostanie :)
          • Gość: leśny Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 20:00
            O, prawdziwie nie wychodzi gdyż ciemno, i jutro wychodzi dopiero, umówił się,
            nie powie. Toteż leśny jest, i to z humorem razem bo skończył sophię, nader
            paskudną. Gotów, pisać będzie, odpowiadać, analizować, doradzać. Prosi o wpisy.
            O, leśne środowisko się tworzy
            • Gość: kTośka Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: 83.25.15.* 11.11.04, 20:18
              właśnie zostałam internetowo reanimowana znaczy się podłączona, jak do
              inhalatora, respiratora i jak kto woli - widzę jednak, że mało uaktywnia się
              leśnego społeczeństwa. Może tu za dziko, za surowo? nie bardzo rozumiem, ale to
              nieważne :)))))) nie o moje rozumienie chodzi :)))
            • Gość: kTośka Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: 83.25.15.* 11.11.04, 20:18
              właśnie zostałam internetowo reanimowana znaczy się podłączona, jak do
              inhalatora, respiratora i jak kto woli - widzę jednak, że mało uaktywnia się
              leśnego społeczeństwa. Może tu za dziko, za surowo? nie bardzo rozumiem, ale to
              nieważne :)))))) nie o moje rozumienie chodzi :)))
              • Gość: leśny Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 20:22
                Prawdziwie, ale ważne też że się spotkali, uwidocznili. A teraz leśny dyżur
                objął, on nieszczęsny, sophie obalił, drugą flaszke szykuje i chętnie pisze,
                czeka na wpisy.
                • Gość: kTośka Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 20:28
                  miałam wcześniej zapytać o wojaże PKSem, ale coś mnie z pantałyku zbiło.Już nie
                  pamiętam kiedy nim jeździłam, ale przypomniało mi się niedawno kiedy pierwszy
                  raz z koleżanką w podstawówce jechałyśmy same do miasta powiatowego właśnie
                  PKSem. Mało nas nie wyproszono zeń, bo strasznie się śmiałyśmy - wszyscy tak
                  podskakiwali raźno na wybojach. Czasy to odległe, ale myślę, że niewiele się
                  zmieniło, może oponki lepsze, ale wyboje pozostały albo się pogłębiły
                  dostarczając tym samym wrażeń. A i sami kierowcy jakby z fantazją większą -
                  obserwuję nieraz kamikadze na różnych trasach. Aż dziw bierze, że to tylko
                  autobusami jeżdżą a nie jakimi nieprzymierzając odrzutowcami. :)))))))))))))))
                  • Gość: leśny Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 20:36
                    Prawdziwie, wiele wrażeń zawdziecza leśny przedsiębiorstwo PKS. Co on się
                    najeździł, co tam widział. O, kiedyś jechał do Piotrków Trybunalski, a jakże,
                    do blond i też się śmiał, dywagował ze współpasażerowie a to targowy dzien był
                    i po prostu ludzie umierali z duszność i tam się okna jak zwykle nie otwierały
                    bo one na zimę zagwożdżone były. O, i do ciotki tez jeździł, to blisko, pamięta
                    jak się ludzie na dworzec pks pchali żeby siedzieć. O, ciekawy nasz naród.
                    Kiedyś mu się nie zatrzymał na przystanku naprzeciwko dworek,udał że nie widzi,
                    o jak on klął a z nim ciotka. W oólności i pks jak i pkp to bardzo rozrywkowe
                    przedsiębiorstwa, dla ludności dużo wrażeń szykują. Pozdrawia leśny, pisze
                    wytrwale choć szumi mu, nieszczęsny. O, planuje się jutro zdrowo pokłócić. Nie
                    będzie przebierał w słowa, wyrazy.
                    • Gość: kTośka Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 20:42
                      PKP to jeździło się dawniej - w górki, z całym bagażem - czytaj plecakami -
                      dzieciskami co to jeszcze młodzieżą się nie nazywała. Eh, ile to atrakcji na
                      trasach było - chociaż teraz podobno lepsze dostarczają :))))))))) Ostatnio -
                      wczoraj właściwie do głowy przyszła mi myśl olśniewająca - to z innej beczki -
                      Grecy mieli boga Zeusa, a my też mamy boga ZUSA ;))))
                      • Gość: kTośka Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 20:44
                        właśnie młodzież młodsza powiedziała, że my też składamy ofiary Z(e)USOWI, ale
                        i dosłownie też :))))))))
                      • Gość: leśny Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 20:48
                        Jezu słodki! Jak mawia nasz prezes, ateista. Trzęsie leśnym jak myśli o ta
                        instytucja. Wiele nieszczęść powoduje ona dla naród, pożyteczną nazwać się jej
                        nie godzi. O, akuratnie tu jeden z las pojechał dzisiaj na przyjęcie
                        okazjonalne do znanego, mało lubianego działacza który nienawidzi zus, pasjami.
                        Tam o ile leśny pamięta z zeszłego roku jak mu opowiadano podają majonez w
                        wiadrach. Można, czemu nie. A ten zus to i w związku naszym bruździ, wiele
                        konceptów psuje, a leśnemu dużo krwi napruł. O, leśny na szczęście ma gorsze
                        wrogi. To i się nie przejmuje.
                        • Gość: kTośka Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 20:56
                          Ja to lubię pogaduchy z paniami z tej instytucji - a jakże - zawsze się
                          dowiaduję jaką durną babą jestem. I to mnie jakoś tak bawi :) może niewiele ma
                          to z normalnością wspólnego, ale nieważne. Przypomina mi się kreskówka "12 prac
                          Asterixa" gdzie Aterix miał wykonać jedną z prac - zdobyć zaświadczenie w
                          urzędzie - coś niesamowitego. Ale to się dzieje naprawdę! :))))))))
                          • Gość: leśny Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 21:04
                            O, koleżanka. Wita leśny, ponownie. O, znów musi wspomnieć, napomknąć, ale
                            poszła jego teściowa zapytac czy dostanie twórczą emeryture bo była twórcą i
                            usłyszała jak se pani zaległe składki zapłaci. I jej obliczyła, wesoła pani
                            dużo tysięcy. No to ona że nie ma. I usłyszała to niech se pani odwołanie
                            napisze. No i napisała. I chyba dostała, znaczy dostanie jak przejdzie. O,
                            leśny nieszczęsny, on nie ma lat do emerytura, raz że pije a dwa że wszędzie na
                            czarno trudnią leśnego co pisze sub secreto. O, on może wyjedzie z Polska.
                            Niechętnie, bo tu dom, tu las i raz już kiedyś dzieckiem, małym leśnym będąc
                            zaliczył emigracja, ale co robić ma. O, on nienawidzi reżym. Biedna Polska,
                            pisze polski leśny w święto narodowe. Wiele mogłoby być dobrego w Polsce ale
                            nie jest. Przeprasza za różne treści ale napruty, nie kryje. O, chętniej
                            jeszcze pisze, choć nieszczęsny bo znowu go ta główna była w jajo chce zrobić.
                            O, dobrze że przejrzał, odkrył. A teraz zfrowie koleżanki, znów zostali bez
                            reszty leśne towarzystwo i piszą, korespondują. O, leśny to lubi, nie powie,
                            nie napisze. Dużo dywagacji leśnemu się kołacze.
                            • Gość: kTośka Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 21:13
                              hmmmmmmmmm, wiele smutnego w tym pisaniu - zastanawiam się czy warto nad tym
                              wszystkim się zastanawiać. Bo jeśli przyjmować wszystko dosłownie - to dół
                              murowany! Ale jak to inaczej przyjmować, jak tu dosłowność we wszystkim. Nie ma
                              innej możliwości ani wytłumaczenia. Cóż z tego, że człowiek zasklepi się w
                              sobie, w swojej skorupie, jak go ciągle gdzieś ktoś próbuje dotykać. Zewsząd. I
                              to jest chyba najboleśniejsze, że tak naprawdę jeden drugim chce siebie
                              naprawiać uderzając co raz celniej. Hmmmmmmm Paskudne to, ale powszechne,
                              niestety. Leśny - emigracja? Ale każdy ma właściwie swoje życie i powinien mieć
                              jego świadomość i wybierać - bo przecież wybory dokonujemy na każdym kroku. Czy
                              tutaj czy tam... Kto wie gdzie lepiej? Kto wie z kim lepiej? Jeśli nie
                              spróbujesz - nie będziesz wiedzieć, nie uwierzysz. To tyle koleżance do głowy
                              przyszło na tą minutę :)
                              • Gość: leśny Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 21:21
                                O, analityczny prawdziwie wpis. Dużo smutnego płynie z lasu a wszystko za
                                sprawą blond. Lesny jeszcze nie na tyle ważny żeby zanalizować dogłębnie,
                                ogranicza się do planowania tygodniowe spożycie sophia. Wiele problemów życie
                                niesie, podkłada. Wcale leśnemu nie spieszno wyjechać, dyla dać. Ale go
                                zapraszają, kuszą, zarobki obiecują. O, leśny już pięć lat wstecz to słyszy.
                                Nawet w imieniny leśnego miał teflon w tej sprawie. Rozpatrzyć trzeba,
                                natchnienia czekać, zmyślnie wszystko rozplanować. O, dzięuje za analizy
                                dotyczące los leśnego. Jak wieczór, zapytuje, o wino szczególnie- czy jest, czy
                                towarzyszy. Pozdrawia, młodzież w domostwie czy poza zapytuje. Leśny w lasu,
                                był teraz w plener, prawdziwie ładny wieczór, mgła się podnosi, ciepło nader.
                                O, jak dekoracja wygląda las. Dawniejsza chi chi bo teraz to nie ma ładne
                                dekoracje, zauważa leśny w przybytki sztuki.
                                • Gość: kTośka Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 21:31
                                  dusza Mnicha czeka sobie w kolejce - na razie stwierdzone, że dusza pasująca w
                                  całej rozciągłości, ale nie nadużywa się jej, coby nie wyparowała z zawartości
                                  jak ten dżin. Trochę to karkołomne pisanie, ale niech będzie. Piję wodę marki,
                                  co by nie reklamować na "Ż" z księciem jakimś w wizerunku - co to po
                                  wyciągnięciu z matki ziemi może być spożyta w ciągu roku - bo potem się
                                  niehybnie zepsuje - jakoweś grzyby wyrosną! :))))))))) może dodano
                                  konserwantów żeby się nie zepsuła? nie wiem, ale ona chyba najlepsza, bo
                                  przypomina kranówę najbardziej. A inne z zawartościami są - napchają dziwnych
                                  składników i że niby lepsza woda od wody :)))))
                                  Młodzież w domu - spokojna, chociaż wojnę werbalną uskuteczniała, bo się
                                  okazało, że ogryzki same nie chciały wyjść do kosza do kuchni (a uparte
                                  jedne!), plastykowe butelki też się chodzić jeszcze nie nauczyły, toż samo z
                                  papierkami. Podobno to co wokoło było to nieład artystyczny, a ja o brak
                                  zrozumienia zostałam posądzona. :)))))))))))))))))
                                  To wszystko jakoś znajomo brzmi :))))))))))0
                                  • Gość: leśny Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 21:43
                                    O, a leśny wręcz przeciwnie nie daje parować do atmosfera ziemska napojom
                                    wyskokowym. O, dzwoniła do niego szefowa że musi szukać w senat, ale nie
                                    rzymski tylko rodzimy jakieś rzeczy. Leśny nie powie, na prawola się kiedyś
                                    kształcił. A teraz na sophiologa. Zna leśny tę wodę ale ona zbyt kosztowna dla
                                    leśny i stąd letnią przykładowo porą leśny ma Lagune o której złośliwi mawiają
                                    że to przemysłowa, z fabryk spuszczana bo ona pół złotego kosztuje. Chi chi on
                                    tego księcia jak koleżanka mówi to chyba kojarzy, anegdot kiedyś o nim znał co
                                    niemiara, towarzystwa różne nimi rozśmieszał. Dużo w historii anegdot się
                                    działo. W lasu tez artystyczny nieład, od lat pielęgnowany. Ale raz do roku
                                    lesny ma wenę i stara się to jakoś odwrócić. W tym roku już to było. Trochę las
                                    się dzięki temu zmienił. O,on nawet z babcią chodnik układał. Ale z własnych
                                    płyt. Dlaczego to zaznacza, ponieważ kiedyś władze postanowiły ułożyć w okolice
                                    tu lasu chodnik i zwiozły płyty. Ale zapadła noc i one zostały bez opieka. I
                                    wtedy pani od sklepu wyszła i zaczęła je przywłaszczać. I wtedy stał się cud,
                                    ja złośliwa sąsiadka mówi bo jedną upuściła i jej łape złamała. A potem mówiła
                                    każdemu w sklep że ze schodów spadła. Leśnemu też. O, wesoło mu było ale
                                    powaznie zdrowia jej życzył. Lesny pozdrawia. On wszystkie rzeczy zdrowe ma,
                                    bez konserwanty. On z rynek je ma.
                                    • Gość: kTośka Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 21:51
                                      według wpisu Leśnego, to młodzież moja ma rację, że czeka aż rzeczy same nogi
                                      dostaną albo nibynóżki i zawędrują w miejsce przeznaczenia. Jednak widzę, że i
                                      atrakcyjność rzeczy sprawcą może być tych cudownych przemieszczeń. Znaczy się
                                      nie ma co liczyć żeby ogryzek dostał nóżek?! Może całe jabłko, ale ono nie w tą
                                      stronę zmierzające :)))))))))
                                      • Gość: leśny Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 22:00
                                        O, prawdziwie leśny się uśmiał widząc słowo nibynóżki, bo one mu dawną syuację
                                        przypomniały kiedy pani od bilogia z higieną piłowała taką biedną koleżankę i
                                        starała się z niej wyciągnąc to właśnie słowo, a ona powiedziała nie nibynóżki
                                        tylko czyczółka. O, śmiechu na wiele lat było. Leśny ostatnio nie powie,
                                        porządkował, wiele worów wyniósł, sporo spalił. Ale nadal las na remont czeka.
                                        Może na wiosnę. Jak dożyje leśny. Leśnego niektóre osoby potępiły że maślanke
                                        tez w jedną stronę nosi. Ale on niewinny bo spalic chciał ją i stąd ona tam.
                                        Kłania się! O, przebój jak rzadko w języku francuskim, lubi on ten język
                                        szczególnie.
                                        • Gość: kTośka Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 22:13
                                          Gdzie Leśny te przeboje słucha? Na okrągło "piłują" to samo to w Zetce to w RMF
                                          i niestety w 3, co to zeszła na czworonogi akuratnie. Nie ma już nic co by
                                          ducha radowało. Chociaż w 3 można czasami na krótko coś usłyszeć ale w porze
                                          bardzo nocnej :))))) za nocnej :)))) jednak, jak wszędzie ideały spadły z
                                          piedestałów, rozmieniły się na drobne. Smutne to też, ale jakoś prawdziwe. A
                                          może nie były ideałami, a może są nadal a ich nie widać? Eeeeeeeeeeeeee jakoś
                                          tak...
                                          Teraz Lennon mi śpiewa I don't belive in Beatles
                                          • Gość: leśny Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 22:22
                                            Prawdziwie, zaczyna lesny jak zawsze. Ale on nie uważa tych wymienionych
                                            stacyj. O, słuchać się tego nie da. Tu lokalne są, w dużej ilości. I leśny stąd
                                            kręci i często gęsto na przeboje natrafia. O, reżymowe radio drei też nie to co
                                            kiedyś. Na ten przykład bardzo młodzież kiedyś chwaliła radiostacje. O, koszmar
                                            stwierdził leśny po sprawdzeniu, tam dresizm zapanował. Bardzo mało dobre
                                            przeboje. O, leci w radio bo był swego czasu zespół inexcess. Prawdziwie młody
                                            wtedy był leśny. No, tam piękny teledysk był bo on się w czeskiej Pradze
                                            odbywał,w jesiennym akuratnie klimacie, scenerii, nieco romantycznej,
                                            zamglonej. Leśny nigdy tam nie dotarł ale mówią mu że warto. Czytał taki wiersz
                                            kiedyś gdzie były słowa- nigdy tam nie byłam. Czy będę- nie wiem. Bo to
                                            poetessa pisała. Wiele takich miejsc leśny zna. A koleżanka to leśny widział że
                                            góry szczególnie poważa, preferuje. O, był leśny tam. Nie jeden raz. A raz
                                            kiedyś widział też inne. Na południu. Też ładne.
                                            • Gość: kTośka Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 22:31
                                              Góry koleżanka preferuje, ale mieszkać woli nad morzem, tu przewiewniej. Tam
                                              duchota letnią porą. Zimą teraz też duchota od ludzików co to wypoczywają z
                                              nartami na plecach coby ładnie wyglądało. Widziała koleżanka zimą na stokach,
                                              widziała bo stała pod stokiem i na młodzież czekała i podziwiała ewolucje na
                                              stokach i pod stokami (to swoje) - szczególnie jak się slizgała oponkami po
                                              podłożu.
                                              Przebój z Pragą w tle koleżanka pamięta i profanację Joe C. też słuchała -
                                              wydaje się koleżance, że niektórzy nie powinni już wydawać dźwięków. Nie
                                              przymierzając co się na naszej scenie rodzimej też odbywa :))))))


                                              • Gość: leśny Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 22:38
                                                O, leśny przytakuje, sam by go za tę profanację związał i jako karme dla
                                                ptactwa na dachu wyłożył. O, scena rodzima często kiepska, i rozrywkowa i inne
                                                chi chi. Leśny też na rozmaitych rzeczach jeździł i na takich pokrywkach z
                                                mięsnego. Wolne one były, do użytku bo mięsa tam i tak nie było stąd siła
                                                skrzynek się walała, młodzież je wykorzystywała w celach sportowych. O, jak
                                                wieczór leśny zapytuje, on przeboje ma ale teraz straszny leci, uszy wykręca.
                                                Co prawda od blond śpiewany. Pozdrawia!
                                                • Gość: kTośka Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 22:47
                                                  Leśny tolerancyjny dla dźwięków, ja udaję natomiast, że wyłączyli energię i
                                                  sruuuu :))))) Ale w tej chwili jakaś moda nastała na comebaki jakoweś - chyba w
                                                  portfelach jakaś pustka się pokazała, albo komuś się wydało, że zapotrzebowanie
                                                  takie na pieśni śpiewanomówione w narodzie. :)))))
                                                  • Gość: kTośka Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 22:50
                                                    Nie wiem co może być odgrzewane dobre - może naleśniki z serem - takie na
                                                    maśle! albo krokiety z kapustą i grzybami - uuuuuuuuuuuuuu!
                                                    Leśny - niedługo święta - no to Leśny napatrzy się na znikające
                                                    choinki :)))))))))) to znaczy nie napatrzy się Leśny na choinki :)))
                                                  • Gość: leśny Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 22:54
                                                    Prawdziwe! O, w jeden przebój to nawet usłyszał taki dwuwiersz gdzie występują
                                                    fijołki w Neapolu. O, osoby z przemysł rozrywkowy to te portfele często
                                                    oglądają, kalkulują. Nie bywa leśny w takie kręgi. On tylko biedne,
                                                    niedożywione zespoły zna. Dziwne w narodzie zapotrzebowania, niektórych leśny
                                                    zrozumieć tez nie może. O, nie dalej jak wczoraj widział jak się osoby płci
                                                    odmiennej biły przy wejściu do lumpeks bo to dzień dostawy był i każda chciała
                                                    wparować pierwsza. Aż stanął, kibicował. W lasu zapotrzebowanie wiadomo na co.
                                                    Trzeba żyć, czas pokaże, wyświetli. Kiedy się koleżanka do horyzontalnej
                                                    pozycji szykuje. O, leśnemu dziś ciepło bo napruł się nieco. Stąd zimna nie
                                                    czuje.
                                                  • Gość: leśny Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 22:57
                                                    Znowu prawdziwe! Jadł takie rzeczy. Niestety u byłej. O, choinki to mnóstwo w
                                                    lasu, tu niedaleko. Dużo handlujących. Leśny zazwyczaj ma choinke. We wiadrze.
                                                    I przywiązaną do gwoździa w ścianie, ze wzgledu na bijące się zwierzęta.
                                                  • Gość: kTośka Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 23:04
                                                    a propos choinki! z serii moja pierwsza choinka - we własnym mieszkaniu - młode
                                                    były uczące się w pionie poruszać - a tu czas choinki! Psotne to były trutnie -
                                                    trzeba było do sufitu przybić gwóźdź i podwiesić choinkę mniej więcej na
                                                    wysokość młodych, co młodzieżą się stała :))))))))))))))) Ale dawali sobie
                                                    radę - jeden był chodzący, drugi pełzający - znaczy się chodząćy wspomagał coby
                                                    pełzający do pionu powstawał i choineczkę bujał :)))))))))))) ale była
                                                    jazda :)))))
                                                  • Gość: kTośka Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 23:00
                                                    Koleżanka odczuwa potrzebę uśmiechania się - dlatego pisze z Leśnym. Póki sił
                                                    starczy i humoru to można pisać. Stwierdzam, że i czasami bywało walnąć
                                                    łepetyną w klawiaturkę - znaczy się zasnąć. Ale to w tej chwili nie grozi - w
                                                    pozycji wiszenie nad klawiaturą, która na podłodze, a koleżanka w pozycji
                                                    skrzyżówanych nóg - nie zasnę pewnie. Dokoła papierzyska.
                                                    Młodzież poza tym też jeszcze aktywnie w życiu uczestniczy przypalając
                                                    niemiłosiernie grzanki z serem. :))))))))))))))
                                                  • Gość: leśny Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 23:09
                                                    O, młodzież to zazwyczaj uczestniczy o takiej porze. U leśnego też papierzyska,
                                                    nie tylko do leśnego należące. Jak przyszedł pan Romuald, ten co własne kapcie
                                                    przyniósł, pierwszy w historii lasu, to musiał mu leśny siedzenie
                                                    wygospodarować. Usuwając rzeczy. Co źle świadczy o pedanteria lasu. Prawda to
                                                    smutna, w oczy kole. Ale nosi się leśny z zamiarem remont. Waży się przyszłość
                                                    lasu więc. Leśny też pójdzie rano, zakupów dokona. O, chwalić Boga i dobrych
                                                    ludzi ma za co. Szynke kupi. Zamówił. Prawdziwie dobra. Ale telewizora dziś nie
                                                    widział.
                                                  • Gość: kTośka Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 23:14
                                                    Mój telewizor co to włąsną siłą woli jeszcze w domu jest też jakiś
                                                    bezprogramowy. Ignorowany jest w rodzinie. Pewnie się kiedyś nauczy sam
                                                    włączać. Ma zadanie utrudnione, bo nie posiada pilota. Znaczy się
                                                    samowystarczalny bez wspomagania. Ciekawe który program by wybrał? Może się nie
                                                    włącza też świadomie - nie chce oberwać kapciem, albo jeśli się włączy to
                                                    będzie to jego wybór - samobój? Nie wiem - niech duma nad swoim żywotem, ale
                                                    bez prądu. Ja go nie włączę! :))))
                                                  • Gość: leśny Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 23:23
                                                    On się może włączyć na obraz kontrolny, bardzo popularny za poprzedni ustrój.
                                                    Wtedy też była telewizja. A w lasu pilot owszem, istnieje, mieszka, ale baterie
                                                    mu sie skończyły. Szwankują. Widział leśny w kangurze baterie w przystępnej
                                                    cenie ale zapomina ciągle. O, leśnego to zastanowiło bo widział w tym tygodniu
                                                    nawet taką informacje, zajawke, że coś tam ogladało ileś milionów narodu. A
                                                    skąd oni to wiedzą, pytali, ankietowali, przez okna zaglądali. Mówiła leśnemu
                                                    jego kuzynka jedna, że w Rumunii, za tamtejszego poprzedniego ustroju, to
                                                    ludność w ogóle nie używała firanek. A to żeby ułatwić robotę securitate
                                                    tamtejszej. Mili ludzie, uczynni. Może i teraz takie urządzenia mają że widać
                                                    nawet jak ktoś ma firanki, zazdrostki jak mawia babcia. Teraz to moda na
                                                    telewizor. Dużo osób ogląda, i dużo też wierzy w to co tam mówią. O, to gorsze.
                                                  • Gość: kTośka Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 23:30
                                                    Pewnie łatwiej jest żyć oglądając TV? wszystko tam takie pięęęęęęękne, i łatwe,
                                                    i przyjemne? i dobro zawsze zwycięża! i wszyscy też nieprzymierzająć młodzi i
                                                    mądrzy i piękni. I mają takie ładne gadżety. Może to to, chociaż na chwilę
                                                    wejść w to? A czasami łatwiej zmanipulować myśleniem. :)))) tu mi ręka
                                                    zadrżała, o ile myśleniem. eh! kiedyś oglądałam 2, teraz jeśli jest kabaret
                                                    (ale kabaret kabaret typu Halama Oklasky chociaż już chałturzyć zaczął z panem
                                                    Józkiem, albo Kabaret Moralnego Niepokoju, bo Mumio nie uświadczysz i
                                                    Bałtroczyk i Andrus - ale to trudno trafić. A kabaret dnia codziennego to jakoś
                                                    nie bardzo mnie zadawala dlatego nie oglądam :))))))))))
                                                  • Gość: leśny Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 23:40
                                                    O, leśny jak był u babci właśnie albo babcia była w lasu, nie pomni, to widział
                                                    jeden dobry kabaret. No, do czasu jak pojawiły sie zjawy w postaci tego co od
                                                    lat panie hrabio zapodaje. Ale ogólnie dobry był kabaret. Pozdrawia, kłania
                                                    się. Oddalić się pora. Herbate strzelić przed spoczynek. Sporo korespondencji
                                                    powstało, a to za przyczyną leśnego również. On powróci, zapowiada. Miłego dnia
                                                    następnego życzy, weekendu. Jutro leśny postara się pokłócić, na ostrzu noża
                                                    sprawę postawić. Ale jak mu się nie uda to będzie obecny, wpisów dostarczy.
                                                    Rano na rynku będzie, tam lubiany. Tyle. Pozdrowienia z las.
                                                  • Gość: kTośka Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 23:43
                                                    Dobranoc Leśny - jutro też dzień pełen zajęć - jutro na tak zwane odchamianie
                                                    wyruszam z młodzieżą do teatru do miasta wojewódzkiego. Może i szampana będą
                                                    zapodawać, bo to jubileuszowy spektakl. :)))))) Ale wpiszę się przed lub po
                                                    koniecznie. Pozdrowienia ślę znad znowu zamglonej wody. Ale może być bo ciemno
                                                    i tak nie widać. Dobranoc :)))))))))))))))))))
                                                  • Gość: leśny Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 23:52
                                                    O, w miasta wojewódzkie bywają teatry. W mniejsze też. Na przykład w znanym
                                                    leśnemu dobrze mieście też jest teatr, ale tam nie dają już od lat sztuki tylko
                                                    jest spektakl "mała miss" czy coś w tym stylu. I zespoły o charakterze
                                                    dyskotekowym. O, szampana leśny pasjami, bardzo preferuje. Chętnie się
                                                    zaopatrzy. Pozdrawia i dobrej nocy życzy. Tyle i nic dzisiaj więcej od leśnego.
      • jollya Re: Leśne życie leśnych ludzi 11.11.04, 20:00
        dziekuje za szczególne pozdrwowienia:)) pozdrawiam szczególnie ja kolege
        ryskiego i zaakcentuje pozdrowienia niesmialym uczuciem:)))
    • Gość: Leśny Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.04, 08:14
      Wpisuje się leśny, by zaznaczyć że działa i przecina on plotki że napruty,
      nałogowy. O, znany z fakt iż mimo największe naprucie działa od świtu, brzasku.
      Ale słońce niewidoczne nad las. Trzeba dalej działać, pracować. Pozdrawia,
      kłania się.
      • Gość: kTośka Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.04, 12:09
        Witam Leśnego, co prawda już na anioł pański biją dzwony, ale co tam, czas
        nienormowany. Koleżanka widziała wpis, co Leśny w nim dementuje plotki w temacie
        własnym. Nie znam, nie wiem - przez internet nie czuć i nie widać - znaczy się
        różne wpisy można uskuteczniać. Jednak kTośka preferuje wpisy oryginalne co do
        formy i treści, a zresztą w tym temacie - jak widać życie prowadzi wefyfikację
        nieubłaganą :)))))))))))))))))))))
        Wracając do domu widziała koleżanka dwa szybujące ptaki o charakterze
        drapieżnym. Jednak kołowały nad asfaltem - asfaltem pomykał "samochód marki
        maluch" i nie byłam pewna na kogo one się zasadzają, bo przecież perspektywa z
        góry inna. Może celowniki wysiadły, radary albo coś tam innego naprowadzającego.
        Nie wiem - w ornitologii to ja się nie wyznaję - znam trzy ptaki - białe - mewy
        (z racji zamieszkania nadmorskiego) i czarne - kawki (z racji zamieszkania na
        najwyższym piętrze poddachowym). I oczywiście trzecie drapieżne. Nie wspomnę o
        bocianach bo one innego charakteru - położniczego :))))))
        Słońce na nieboskłonie robi niby za letnie - ale oszukać się nie dam. Wiatr
        szyki psuje - zimno.
        Teraz oddale się celem konsumpcji. Co prawda załapałam się dzisiaj na ciasto od
        Renaty (imieniny imprezowe!), ale śniadanie trzeba zjeść. O?! obiad?
        To na razie na tyle. Pozdrawiam i smacznego sobie i nie tylko życząc :)))))))))))))
    • Gość: kTośka Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.04, 13:55
      Na dzień dzisiejszy koleżanka kończy wpisy - pewnie sie uwidoczni w okolicach
      północy, ale pewnie Lesny będzie juz w pozycji horyzontalnej.
      Życzyć proszę miłego obcowania z kulturą, a co za tym idzie owocnego
      odchamiania. Nie wiem czy wytrzymam konfrontację z innymi osobnikami, ale cóż
      to nie wojna, jakoś przetrzymam.
      Pozdrowienia dla Lesnego i Ryskyego z zespołem oraz innych
      uczestników. :))))))))))))))))))))))
      • rysky Re: Leśne życie leśnych ludzi 12.11.04, 16:10
        Wita rysky wszystkich swoich znajomych z lasu a także innych tu zaglądających z
        miast i wsi. On czytał wczorajsze posty, O! długie posty rsyky zmęczony
        zakupami z zespołem musiał włożyć dużo siły, by prześledzić czy coś tam nie
        jest o nim. On jeszcze raz pozdrawia wszystkich z leśnej nieformalnej
        organizacji życzy przyjemnego popołudnia i wieczoru.
        O! wieczór zapowiada się dla ryskiego przyjemnie bo on uda się za chwil parę w
        kierunku pubu gdzie leją napój piwny. On pogwarzy z proletariat i może spotka
        się też z inteligencja pracująca i niepracująca.
        • Gość: kTośka Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 00:43
          witam - jeśli nie śpicie - Leśny jesteś? :)
          • rysky Re: Leśne życie leśnych ludzi 13.11.04, 02:07
            O! Rysky wrócił ze spotkamia z proletariat, ale patrzy tu głucho i ciemno jak w
            lasu. jędynie ktoska odwiedziła grupę leśnych ludzi. O! Rysky narąbany literki
            się mylą dlatego on idzie przybrać pozycję horyzontalną w której najlepiej
            odpoczywa. Pozdrowinia dla Ktoski i wszyskiech nieobecnych od niego i tyle on
            już śpi. Dobranoc.
    • Gość: Leśny Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 08:46
      Wspaniale, uczestnicy garną się do lasu, budujące to i wielki sukces idea leśna
      stanowi. O, zgłosi to leśny na dzisiejsze posiedzenie rady lasu, potrzeba lasu
      sukcesy. Leśny już obecny, piszący. Był wczoraj od pierwszej godziny nieobecny
      aż do tejże samej, w nocy. O, dwa filmy obejrzał z czego jeden o charakterze
      kinowym, a to dzięki Pani Krysi która dorabia jako bileterka. Tam miał wyborne
      wino o charakterze francuskim które osiem lat miało. Oraz dwie małpki. Potem
      był na obiad gdzie było pire. Ale nie z dżemem. Potem były dwie sophie a to
      podczas głośnego filmu Jakub Bond. Obejrzał, z niejakim zainteresowaniem. Późno
      wrócił gdyż w lasu się to zdarzyło iż jedno ze zwierząt zjadło dowód osobisty,
      taki dokument od władz wystawiony jednemu z mieszkańców lasu. Stąd leśny
      obawiając się niecenzuralne krzyki i nie chcąc być świadkiem egzekucja
      zwierzątko się nie pojawiał w las a co za tym idzie w komputer. Ale konstatuje
      że zwierzątko żywe, działa. Ono może anarchizuje skoro dowodom wojne wypowiada.
      Mądre zwierzątko, też nie lubi władze. Leśny słyszał o uczestniku wycieczki
      który wrzucił był paszport w wody kanału La Manche zwanego. Czemu to uczynił
      nie wie. Może po tamtejszej jakiej sophii był. Ale ogólnie leśny niezbyt
      zadowolony, gdyz mimo że nabyła ta była przednie wino i dalej to nie powienien
      on tam uczestniczyć, a tu na dzisiaj go zamawia. O, dziś to się pokłóci. Tym
      bardziej że z fakt to wynika iż pan menedżer sali z nią nie pojechał. O, leśny
      wyborny towarzysz do drink. Ale wolałby już z lud. Dużo wczoraj lud się
      tłoczyło w sklepach wyszynk mających. Prawdziwie. Teraz bo już dużo pisze
      pozdrawia, koleżankę, młodzież, swego drogiego kolegę Rysky się zowiącego. O,
      widzi leśny że biegły on w lesna grypsera jak to ją zowie. I to leśny zgłosi na
      rada lasu. Do odznaczenia przedstawi, zawnioskuje. Ważki to sukces idea leśnego
      życia, leśnizmu. Zapytuje leśny jak było w teatr. O, tam kulturalni ludzie mogą
      być stąd sophii by tam leśny nie wziął. Jak był w opera to nie degustował bo w
      tamtejsze stoiska to za dzióbka tyle co za trzy sophie. Ale fakt że nie których
      inscenizacji to bez napój oglądac się nie da. Tyle od leśny, długi wpis
      pozdrowieniami zwieńczony. On już działa. Ale co przyniesie dzień nie wie.
      • Gość: kTośka Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 10:20
        wita koleżanka wszystkich odwiedzających wątek. Koleżankę właśnie obudził
        wynalazek Bela i cokolwiek się znaleźć trudno w rzeczywistości, ale
        korespondencję przeczytać należało. W teatrze było super, bo i sztuka i aktorzy
        przedni. Jako, że wczoraj był spektakl jubileuszowy poczęstowano winem i
        pierogami - wina pić niewolno było bo koleżanka za drajwera robiła i młodzież
        woziła. Młodzież bardzo zadowolona moja własna jak i koleżanki mojej oraz główny
        sponsor ze swoją niewiastą. Postanowione pewnie zostanie, aby główny sponsor w
        swoim budżecie zapisał takowe spotkania. Koleżanka rzuciła propozycję spędzenia
        najbliższej wilgilii w hotelu, co to foldery reklamowe namolnie przysyłają - a
        hotel naznamienitszy w mieście. Sponsor nie otworzył gęby ale oczy. Znaczy się
        trzeba popracować nad nim :))))) Jednak osobiście i tak uważam, że przynajmniej
        TE święta najlepsze w domu. :)))))))))))))))))))
        Po drodze spożyliśmy jeszcze bardzo dobrą kolację z młodzieżą w bardzo dobry
        lokal.Znaczy się dzień do udanych należy.
        Za oknem słońce - pewnie coś się zmieniło na świecie jak spałam, ciekawe, co?
        Wczoraj , a włąściwie dzisiaj chodziłam po wątkach przez chwilę i dowiedziałam
        się z nich, że zwą nas leśnymi ludkami, ale bardzo nudnymi i powolnymi. :)))))))
        Głębokie to przemyślenia :))))) Chwali się bystrość umysłu, czego koleżanka
        niektórym zazdrości jawnie, ale to natura bonusy w tej materii rozdawała i
        pretensji mieć nie mogę. :))))))))))))))))))))))))))))) pozdrawiam Leśnego i
        kolegę Rysky, którego też ciągnie w różnych porach na fora :))))))))
        • Gość: leśny Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 10:58
          O, przeczytał leśny wpis, do myślenia go zmusił, zdziwił nieco. Oto wpisy,
          analizy leśnego nudnymi, powolnymi się wydają. Dziwne to, bo leśny nie powolny.
          O, wiele wpisów widział szczerze pisząc mniej mądrych od własnych. Sporo tu w
          internet zawiść, frustracja. Po to internet. O, dziękuje on za informacje.
          Dawno nie uczestniczył w kolacja w lokal, a to z braku sponsorów. Las nie ma
          sponsor. Nie interesują się lasem biznesmeni, lobbyści. Bo też i las nasz się
          nie pcha. Sporo w lasu foldery, namolne one ale leśny je zbiera i wszystkie
          pali. Więc pożytek jaki z nich jest.Pozdrawia. Miłego dnia życzy. Za godzinę
          równo on się zmywa a to celem realizacji bardzo śmiały plan. O, leśny zazwyczaj
          ma plany, wszystkie równo nieudane. Więc próbuje dalej. Kłania się. Ale słońce
          nieobecne nad las, nieciekawa aura.
          • Gość: leśny Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 11:16
            Odpowiada sam sobie, leśny, iż czas wyrybić i plan realizować zaraz, stąd
            kłania się, do pozostawienia wpisów zachęca. Pozdrawia on wszystkich co już
            przebudzeni a innych zaocznie. Może wstaną, odwiedzą internet. Miłego
            wypoczynku życzy. Tyle.
          • Gość: kTośka Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 11:33
            witam ponownie Leśnego. :)))))) Leśny najważniejsze jednak, że leśnym ludkom się
            dobrze pisze i że ze sobą potrafią romzmawiać, a nie inwektywami siebie
            traktować. Kultura słowa i rozmowy leśnej zachowana bardzo. Bo i leśne ludki
            sznują się nawzajem. Ot i cała tajemnica.
            A że ludzkiej zawiści po internecie wiele, to nie ma się co dziwić - frustracja
            dnia codziennego, niezrealizowane marzenia, brak zrozumienia siebie, nie wiem
            czego jeszcze - ale kumulowanie tego wszystkiego w sobie wybucha później na
            forum w ten czy w inny sposób. Eh!
            Przed chwilą do koleżanki drzwi zapukali świadki - młodzież otworzyła,
            podziękowała i nie skusiła się na wizję. Hmmmmm, jak to naokoło wszystko
            obiecują :)))
            Koleżanka będzie jeszcze odwiedzać foruma dzisiaj, bo po swoich przestrzeniach
            mieszkalnych będzie się miotać.
            Zatem Leśny jak wróci niech zastuka. :)))))))))))))))))))) Pozdrowienia i
            realizacji zamierzonych planów życzy koleżanka z młodzieżą.
            • Gość: leśny Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 13:55
              Chi chi leśnego zrazu też zaczepiali ale już się boją. Różne ma leśny sposoby
              prowadzenia z nimi konwersacji. Jeden taki że leśny mówi pogadamy, pogadamy,
              oni się cieszą, a leśny: ale najpierw westchnijmy o natchnienie. I wtedy leśny
              recytuje na głos Zdrowaś a oni się tego strasznie boją, uciekają aż się kurzy,
              co lesny ma śmiechu. Dziwna to wiara, niepojęta dla leśny. Prowadzi akcję,
              dowodzi. Wrócił teraz z akcja ale idzie dobrze. Przy okazji zaopatrzył sie w
              jedną rzecz z bogatej oferty konfekcji, odzieży dla ludności. Stąd że była
              okazjonalna sprzedaż. Wielu bogaczy widział, z wózkami wypchanymi. Takim
              dobrze, ocenia leśny z nutą zazdrości. Ale najwięcej zazdrości w internet, i
              prawdziwie niewielu tu szczęśliwych. Dobre to zdarzenie że leśny trafił na
              osoby lubiące leśnego, pomyjami go nie oblewające. O, zaprawdę mało w życiu
              smutku po co to w internet przenosić, uskuteczniać. Teraz leśny śniada, do
              dalszego ciągu akcji się szykuje. Ale opady w lasu, bardzo nieprzyjemnie.
              Ukłony od leśny dla koleżanki i młodzieży. Na leśnego tez młodzież mówią, do
              młodzieży go jeszcze zaliczają. Miłe to mu. Pozdrawia.
              • Gość: kTośka Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 14:43
                Widzę, że Leśny ma strategię na dzisiejszy dzień opracowaną :))))) Ja dalej
                plączę się po domu i omijam skutecznie to, co powinnam zrobić - sztuka to
                męcząca, efektów żadnych, i samopoczucie też nienajlepsze, bo i tak to gdzieś
                wylezie. Do koleżanki kolega zamówiony, będziemy posilać się i pewnie z duszą
                Mnicha pogadamy :)))))))))) Teraz postanowienie mocne - odpisać na listy
                zaległe.
                Pozdrowienia koleżanka śle i czeka na odpowiedź. :))) Propozycja - teraz Leśny
                niech wątek wymyśli - bo też już długawy. :)))))))))))))))))))))))
                • Gość: leśny Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 15:11
                  Prawdziwie. O, leśne wpisy internetowe liczne, zapotrzebowanie oznaczają. Kiedy
                  powróci z akcji założy tzw wątek, a jakże, w nim zaprosi do dyskusji, analizy.
                  Ale to kiedy zjedzie z akcja część dwa, na którą w tej jeszcze godzinie
                  wyrusza, startuje. Jak zwykle pierwsza część akcji w połowie owocna,
                  satysfakcjonująca. W połowie klapa. Ale nadrobił gadaniną. Pozdrawia, kłania
                  się. O, mało listów do Leśnego. Władze go jeno ścigają, pogróżki zasyłają
                  różne. Smacznego pisze, tyle wpisu. Leśny pisał.
    • rysky Re: Leśne życie leśnych ludzi 13.11.04, 15:38
      O! rysky tu się zajawił i widzi swoich przyjaciół, on się im nisko w pas kłania
      po staropolsku. Wczoraj był on w pub który jego przyjaciel z Libanu prowadzi.
      Chociaż rysky arbów nie lubi ten jest z Liban, on Arab - katolik, on dobrze
      Polsce i ryskiemu życzy on nie lubi zamach i bomba, on dobry Arab. rysky był
      tam z zespołem w całosci składajcym się z dwóch kobiet a jedną a nich siostra
      jego była. Imprezowali oni długo. rysky grał tam w szchy, O! rysky w młodosci
      grywał dużo w szachy, jego ojciec go uczył, on jego ojciec to nawet sukcesy
      miał, ale rysky nie poszedł w jego ślady ale w szachy się nauczył. rysky tam
      grał z osobnikiem "koziołkiem" zwanym, on duży dorosły ale mentalność dziecka
      ma a głowę do szachów O! dorosłego ma. rysky przegrał ale zadowolony że poznał
      taki osobnik taki miejscowy Rain Man (to z filmu się ryskiemu skojarzyło). O!
      wieczóer był udany, rysky na rewanż się umówił za tydzień a teraz kończy on
      pisać bo musi zespół w całości składajćy się z kobiety na imprezę rodzinna
      zawieżć i on gdy zaiezie zespół to przyjedzie i tu za godz, zawita i pogwarzy z
      swoimi przyjaciółmi. Teraz się żegna ale tylko na chwilę.
      • Gość: Leśny Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 16:44
        O, zajrzał leśny już w obuwiu. Dziś nie będzie leśnego. Wybywa, wychodzi.
        Umówiony i sophia pewnie będzie. Radzi, sugeruje koledze przeczytać, zapoznać
        się z poprzednie wpisy, tam treści kolegi dotyczące być mogą. Jutro to jest w
        niedziele leśny założy nowy leśny wątek, a to celem stworzenie miejsca na
        wpisy. O, wzruszył się dogłębnie widząc wpis o Liban,prawdziwie kolega Rysky
        potrafi leśnego zaskoczyć, zadziwić. Leśny nigdy nie był w Liban bo tam pks nie
        dochodzi, nie staje. Ale zna doskonale, bo jego była lat wiele tam jeździła, w
        celach naukowych a leśny złośliwie twierdzi że amorowych też. O, on też, leśny,
        najlepiej lubi katolików. No, jeszcze protestantów ale mniej, bo oni nie naszej
        wiary. Arabów również zna kilku żywych i nieco lubi bo w uczelnia jeden miał
        knajpe, bez wyszynku. Ten miły zupełnie, na krechę dawał także leśnemu. Dawno
        chciał leśny odwiedzić tamte strony, nie był co prawda w Liban ale za to był
        kiedyś w Łodzi. Leśny pozdrawia, kłania się. Na jutro zapowiada, ogłasza. Dużo
        wpisów pisał, wczoraj a i dziś się zdarzyło w przerwie akcji którą wzorowo
        dowodzi on. Leśny potrafi w szachy, nawet sam, nie drużynowe. Uprzejmie
        pozdrawia, także zespół,miły wieczór życzy, wesoły. Też będzie z zespół, w
        całości składający się z byłej. O, zagmatwane losy leśne. Jak w życiu. Jak w
        rada lasu. Kreśli się, z pozdrowieniami także dla koleżanki kTośki której
        szczególnie życzy miłego wieczoru, a na jej ręce, oczy w zasadzie także
        młodzieży.
        • rysky Re: Leśne życie leśnych ludzi 13.11.04, 18:11
          rysky zaglądnął, przeczytał wpisy, uciszył się, ze tam o nim piszą, odznaczenia
          a może i medale chcą mu dawać, O! on lubi odznaczenia, on widział jak prezydent
          ten coraz mniej lubiany przez klasę zwaną proletariat, dawał odznaczenia,
          dyplomy i rękę zapodawał nawet tym, którym by kiedyś jej nie podał wcale. O
          prezydent nieszczęśliwy być musi poprawdzie na ten fakt, dlatego rysky
          postanowił sobie, że przenigdy prezydentem nie zostanie. Rysky pozdrawia
          koleżankę Ktoskę, Koleżankę od tortów
          i Leśnego, któremu szczególne ukłony przesyła za obiecane odznaczenie :)
          • jollya Re: Leśne życie leśnych ludzi 13.11.04, 18:40
            a kiedy komitet odznaczeniowy sie zbiera? Moze tez mi jakis dyplom wpadnie i
            bedzie mozna cos w koncu nad łóżkiem powiesic:))

            Ja również pozdrawiam leśnych przyjaciół:)))
            • Gość: ObLeśny Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 19:07
              jutro w grudniu popołudniu
              • Gość: kTośka Re: Leśne życie leśnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 00:31
                koleżanka zauważyła, że i "ObLeśni" zaczynają zaglądać, ciekawe, ciekawe
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka