wietka Re: Małe jasne - 15.11.04, 17:37 ojej, uciekło mi! a miało byc tak: "... małe jasne- to jest piwo duze jasne- to jest słóńce mała czarna- to jest kawa duza czarna- to jest noc noc odchodzi, słońce wschodzi chyba nam go nie ubyło mała miłość- to nic nie jest duża miłość- to jest miłość..." i w dodatku gdzie indziej miało byc:( Ale tekst super,prawda? i nastraja optymistycznie :) Odpowiedz Link Zgłoś
wietka Re: Małe jasne - 15.11.04, 17:39 a jeśli chodzi o piwo to ostatnio Carlsberg, albo takie pszeniczne :) Odpowiedz Link Zgłoś
kawoszka1 Re: Małe jasne - 15.11.04, 17:43 Osobiście też wolę Carlsberga, ale jak nic innego w domu nie ma, to biorę to co jest. Mam strasznie zepsuty humor i po prostu mam ochotę się napić... Odpowiedz Link Zgłoś
kawoszka1 Re: Małe jasne - 15.11.04, 17:48 Nie mam zamiaru się upić, bo nie widzę sensu, rano tylko boli głowa. Dla mnie jest to sposób by choć na chwilę nie myśleć o tym co było dzisiaj i o tym co będzie jutro. KOSZMAR! Życie jest straszne! Odpowiedz Link Zgłoś
wietka Re: Małe jasne - 15.11.04, 17:54 "życie jest przeważnie smutne. A zaraz potem się umiera." tak przeczytałam kiedyś... ale ja w to nie wierzę - zycie jest czasami smutne a czasami potrafi byc fajne :) hej, Kawoszka , nie smuc się :) Odpowiedz Link Zgłoś
kawoszka1 Re: Małe jasne - 15.11.04, 18:01 Jest mi smutno, bo nie mogę mieć tego co pragnę. W pracy problemy. Ani miłości ani sexu - nie ma na to czasu, bo z mężem pracujemy na takie zmiany, że widzimy się tylko przez jakieś 2 godziny dziennie. Zaczynam zapominać jak to jest czuć dotyk czyjejś dłoni. Słyszę tylko, że jakbyś miała ochotę to byś mnie obudziła troszkę wcześniej i... Tak! Ja go obudzę a on potem będzie mi wypominał, że nie daję mu spać po ciężkiej nocy. Zresztą, czy to zawsze kobieta musi zaczynać? Rano jak się spotykamy, mamy czas tylko na buzi i ewentualne przytulanko - bo jesteśmy w pracy. Boję się, że to może się źle skończyć dla naszego związku... Odpowiedz Link Zgłoś
wietka Re: Małe jasne - 15.11.04, 18:06 wiesz, trudno radzić, ale może powinniści troche przystopowac z tą pracą i czasami sie " spotkac " na troche dłużej...dopóki Wam jeszcze zależy... myślę, ze po prostu macie zły okres, ale to minie, zobaczysz :) Odpowiedz Link Zgłoś
kawoszka1 Może być problem! 15.11.04, 18:08 Ja muszę być w pracy właściwie codziennie, on ma jakieś 5 lub 6 dni wolnych w miesiącu. Jest jeszcze jeden problem - on już mnie niestety nie pociąga!!! Głupie może ale prawdziwe! Odpowiedz Link Zgłoś
wietka Re: Może być problem! 15.11.04, 18:13 To już jest problem! I to wcale nie jest głupie to co piszesz... musisz sie zastanowic czego naprawde chcesz... Odpowiedz Link Zgłoś
kawoszka1 Nie wiem dokładnie! 15.11.04, 18:16 Na pewno potrzebuję odrobinę miłości, współczucia, seksu może trochę wiecej (zwłaszcza po tak dlugiej przerwie)... Wiem też, że on jest ojcem mojego dziecka i to bardzo dużo znaczy. Odpowiedz Link Zgłoś
wietka Re: Nie wiem dokładnie! 15.11.04, 18:21 a szczera rozmowa z nim jest możliwa? Odpowiedz Link Zgłoś
kawoszka1 Re: Nie wiem dokładnie! 15.11.04, 18:30 Jeśli tylko nie śpi i nie gada na temat pracy - pracujemy w tym samym miejscu, tylko że ja jestem jego szefową. Wiele razy mu mówiłam, że to on mógłby zainicjować coś, że podnieca mnie sama rozmowa o sexie - ale nic. Wg niego to ja powinnam zacząć i kropka. Ile razy można jemu to tłumaczyć - przecież nie jest już dzieckiem. Może on lubi tak rzadko się kochać? Może się jemu znudziłam po tylu latach? Próbowałam różnych nowych technik ale nic nie działało. Jak ma się czuć kobieta, która stając nago przed mężem zostaje "olana"? Widzę, że na innych facetów działam całkiem inaczej - odwrotnie. Może to ze mną coś jest nie tak? Odpowiedz Link Zgłoś
wietka Re: Nie wiem dokładnie! 15.11.04, 18:35 no to daj mu powody do zazdrości. na początek jakies niewielkie, a potem zobaczysz... Odpowiedz Link Zgłoś
kawoszka1 PRÓBOWAŁAM JUŻ... 15.11.04, 18:38 Mało co naprawdę nie zaczęłam go zdradzać, spytał tylko czy jeszcze ma żonę i koniec. Teraz jak tylko coś powiem o innym facecie, przyjmuje do wiadomości, w środku się denerwuje ale nic to nie pomaga... Taki chyba typ. Czasami ręce mi opadają... Odpowiedz Link Zgłoś
wietka Re: PRÓBOWAŁAM JUŻ... 15.11.04, 18:41 to może do terapeuty rodzinnego? hm, zaczyna mi brakowac pomysłow. Odpowiedz Link Zgłoś
kawoszka1 Re: PRÓBOWAŁAM JUŻ... 15.11.04, 18:46 Raczej do seksuologa, ale dzięki za pomysł i za rady. Pomogłaś mi tym, że chociaż ze mną trochę na ten temat "pogadałaś". Może coś się zmieni? Nie wiem. Wiem tylko, że nie chcę robić mojej córce krzywdy. Zresztą i tak nie miałabym gdzie iść... Zostało mi tylko czekanie, że się choć trochę polepszy. Trzymaj kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
wietka Re: PRÓBOWAŁAM JUŻ... 15.11.04, 18:49 rozumiem Ciebie, trzymam kciuki, powodzenia :) Odpowiedz Link Zgłoś
password01 Re: Małe jasne - 15.11.04, 20:40 jak pszenieczne to w Spiżu i z chebkiem ze skwarkami :) Ciekawe czy jeszcze te skwarki dodają do piwa.? Odpowiedz Link Zgłoś
password01 Re: Małe jasne - 15.11.04, 21:46 No ja nie wiem czy gdzieś poza wrocławim jest jeszcze spiż , wydajew mi sioeże nia ma Odpowiedz Link Zgłoś
wietka Re: Małe jasne - 15.11.04, 18:54 - postawie, jak ktoś powie, kto jest autorem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ff Re: Małe jasne - IP: *.man.bydgoszcz.pl 15.11.04, 19:03 Janek Kofta;) pozdrówka!!! przyłączam sie dzisiaj tez.. no i nie masz wyjscia- stawiasz:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ff Re: Małe jasne - IP: *.man.bydgoszcz.pl 15.11.04, 19:04 Jonek rzecz jasna :))) Odpowiedz Link Zgłoś
wietka Re: Małe jasne - 15.11.04, 19:11 zgadza sie- Jonek :) ale ja nie napisałam, ze komus to piwko postawie, tylko tak w ogóle, ze postawie i postawiłam! sobie! ;) pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś