Dodaj do ulubionych

Małe jasne -

15.11.04, 17:29
Obserwuj wątek
    • kawoszka1 Heniek, 650ml 15.11.04, 17:31
    • wietka Re: Małe jasne - 15.11.04, 17:37
      ojej, uciekło mi!
      a miało byc tak:
      "... małe jasne- to jest piwo
      duze jasne- to jest słóńce
      mała czarna- to jest kawa
      duza czarna- to jest noc
      noc odchodzi, słońce wschodzi
      chyba nam go nie ubyło
      mała miłość- to nic nie jest
      duża miłość- to jest miłość..."

      i w dodatku gdzie indziej miało byc:(

      Ale tekst super,prawda? i nastraja optymistycznie :)
      • wietka Re: Małe jasne - 15.11.04, 17:39
        a jeśli chodzi o piwo to ostatnio Carlsberg, albo takie pszeniczne :)
        • kawoszka1 Re: Małe jasne - 15.11.04, 17:43
          Osobiście też wolę Carlsberga, ale jak nic innego w domu nie ma, to biorę to co
          jest. Mam strasznie zepsuty humor i po prostu mam ochotę się napić...
          • wietka Re: Małe jasne - 15.11.04, 17:46
            to tak , jak ja :(
            • kawoszka1 Re: Małe jasne - 15.11.04, 17:48
              Nie mam zamiaru się upić, bo nie widzę sensu, rano tylko boli głowa. Dla mnie
              jest to sposób by choć na chwilę nie myśleć o tym co było dzisiaj i o tym co
              będzie jutro. KOSZMAR! Życie jest straszne!
              • wietka Re: Małe jasne - 15.11.04, 17:54
                "życie jest przeważnie smutne. A zaraz potem się umiera."
                tak przeczytałam kiedyś...
                ale ja w to nie wierzę - zycie jest czasami smutne a czasami potrafi byc
                fajne :)
                hej, Kawoszka , nie smuc się :)
                • kawoszka1 Re: Małe jasne - 15.11.04, 18:01
                  Jest mi smutno, bo nie mogę mieć tego co pragnę. W pracy problemy. Ani miłości
                  ani sexu - nie ma na to czasu, bo z mężem pracujemy na takie zmiany, że
                  widzimy się tylko przez jakieś 2 godziny dziennie. Zaczynam zapominać jak to
                  jest czuć dotyk czyjejś dłoni. Słyszę tylko, że jakbyś miała ochotę to byś mnie
                  obudziła troszkę wcześniej i... Tak! Ja go obudzę a on potem będzie mi
                  wypominał, że nie daję mu spać po ciężkiej nocy. Zresztą, czy to zawsze kobieta
                  musi zaczynać?
                  Rano jak się spotykamy, mamy czas tylko na buzi i ewentualne przytulanko - bo
                  jesteśmy w pracy. Boję się, że to może się źle skończyć dla naszego związku...
                  • wietka Re: Małe jasne - 15.11.04, 18:06
                    wiesz, trudno radzić, ale może powinniści troche przystopowac z tą pracą i
                    czasami sie " spotkac " na troche dłużej...dopóki Wam jeszcze zależy...
                    myślę, ze po prostu macie zły okres, ale to minie, zobaczysz :)
                    • kawoszka1 Może być problem! 15.11.04, 18:08
                      Ja muszę być w pracy właściwie codziennie, on ma jakieś 5 lub 6 dni wolnych w
                      miesiącu. Jest jeszcze jeden problem - on już mnie niestety nie pociąga!!!
                      Głupie może ale prawdziwe!
                      • wietka Re: Może być problem! 15.11.04, 18:13
                        To już jest problem!
                        I to wcale nie jest głupie to co piszesz...
                        musisz sie zastanowic czego naprawde chcesz...
                        • kawoszka1 Nie wiem dokładnie! 15.11.04, 18:16
                          Na pewno potrzebuję odrobinę miłości, współczucia, seksu może trochę wiecej
                          (zwłaszcza po tak dlugiej przerwie)...
                          Wiem też, że on jest ojcem mojego dziecka i to bardzo dużo znaczy.
                          • wietka Re: Nie wiem dokładnie! 15.11.04, 18:21
                            a szczera rozmowa z nim jest możliwa?
                            • kawoszka1 Re: Nie wiem dokładnie! 15.11.04, 18:30
                              Jeśli tylko nie śpi i nie gada na temat pracy - pracujemy w tym samym miejscu,
                              tylko że ja jestem jego szefową. Wiele razy mu mówiłam, że to on mógłby
                              zainicjować coś, że podnieca mnie sama rozmowa o sexie - ale nic. Wg niego to
                              ja powinnam zacząć i kropka. Ile razy można jemu to tłumaczyć - przecież nie
                              jest już dzieckiem. Może on lubi tak rzadko się kochać? Może się jemu znudziłam
                              po tylu latach? Próbowałam różnych nowych technik ale nic nie działało. Jak ma
                              się czuć kobieta, która stając nago przed mężem zostaje "olana"? Widzę, że na
                              innych facetów działam całkiem inaczej - odwrotnie. Może to ze mną coś jest nie
                              tak?
                              • wietka Re: Nie wiem dokładnie! 15.11.04, 18:35
                                no to daj mu powody do zazdrości.
                                na początek jakies niewielkie, a potem zobaczysz...
                                • kawoszka1 PRÓBOWAŁAM JUŻ... 15.11.04, 18:38
                                  Mało co naprawdę nie zaczęłam go zdradzać, spytał tylko czy jeszcze ma żonę i
                                  koniec. Teraz jak tylko coś powiem o innym facecie, przyjmuje do wiadomości, w
                                  środku się denerwuje ale nic to nie pomaga... Taki chyba typ. Czasami ręce mi
                                  opadają...
                                  • wietka Re: PRÓBOWAŁAM JUŻ... 15.11.04, 18:41
                                    to może do terapeuty rodzinnego?
                                    hm, zaczyna mi brakowac pomysłow.
                                    • kawoszka1 Re: PRÓBOWAŁAM JUŻ... 15.11.04, 18:46
                                      Raczej do seksuologa, ale dzięki za pomysł i za rady. Pomogłaś mi tym, że
                                      chociaż ze mną trochę na ten temat "pogadałaś". Może coś się zmieni? Nie wiem.
                                      Wiem tylko, że nie chcę robić mojej córce krzywdy. Zresztą i tak nie miałabym
                                      gdzie iść... Zostało mi tylko czekanie, że się choć trochę polepszy. Trzymaj
                                      kciuki!
                                      • wietka Re: PRÓBOWAŁAM JUŻ... 15.11.04, 18:49
                                        rozumiem Ciebie, trzymam kciuki, powodzenia :)
        • password01 Re: Małe jasne - 15.11.04, 20:40
          jak pszenieczne to w Spiżu i z chebkiem ze skwarkami :)
          Ciekawe czy jeszcze te skwarki dodają do piwa.?
          • Gość: ff Re: Małe jasne - IP: *.man.bydgoszcz.pl 15.11.04, 21:19
            wrocek?
            • password01 Re: Małe jasne - 15.11.04, 21:46
              No ja nie wiem czy gdzieś poza wrocławim jest jeszcze spiż , wydajew mi sioeże
              nia ma
      • wietka Re: Małe jasne - 15.11.04, 18:54
        - postawie, jak ktoś powie, kto jest autorem ;)
        • Gość: ff Re: Małe jasne - IP: *.man.bydgoszcz.pl 15.11.04, 19:03
          Janek Kofta;)

          pozdrówka!!!
          przyłączam sie dzisiaj tez..
          no i nie masz wyjscia- stawiasz:)))
          • Gość: ff Re: Małe jasne - IP: *.man.bydgoszcz.pl 15.11.04, 19:04
            Jonek rzecz jasna :)))
            • wietka Re: Małe jasne - 15.11.04, 19:11
              zgadza sie- Jonek :)
              ale ja nie napisałam, ze komus to piwko postawie, tylko tak w ogóle, ze postawie
              i postawiłam! sobie! ;)
              pozdrawiam :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka