Dodaj do ulubionych

Nocny dyżur:-)

27.11.04, 00:04
Znowu zasnąć dziś nie mogę ani rusz
Do poduszki ktoś kamieni mi nasypał
I pod okno znów podjechał Wielki Wóz
Czy pojadę nim, a skądże tam, do licha

Tak by chciało się pogadać, ale z kim
Z samą sobą też dogadać się tak trudno
A człowieka, który obok mnie tu śpi
Nie obudzę, musi w pracy być na siódmą

Nocy dyżur mój o siódmej się zaczyna
Znów zostanie tylko krótkie popołudnie
By być razem, by się kochać, napić wina
To za mało, to za trudne

Chyba zbiera się na pełnię w taką noc
Gdy twój oddech wciąż miarowy jest i cichy
Może dzisiaj rano wreszcie powiem dość
Ale przytul się, bo znowu śpisz odkryty

A tym czasem w okno znów zagląda świt
I zdążyłam już wygładzić kształt kamieni
W tej poduszce którą dzielisz ze mną ty
W noc bezsenną, tu na ziemi

Znam te drogi przez układy planetarne
W chmury, bzdury i marzenia w nieskończoność
Trzeba znaleźć, tu na ziemi swoją prawdę
Nawet gorzką, nawet słoną

A tym czasem w okno znów zagląda świt
I zdążyłam już wygładzić kształt kamieni
W tej poduszce, którą dzielisz ze mną ty
W noc bezsenną, tu na ziemi
Obserwuj wątek
    • jtka Re: Nocny dyżur:-) 27.11.04, 00:08
      a może sobie dzis Geppert pośpiewać???
      a moze ktos ma inny pomysł???
      • jtka troche wakacji;-)))) 27.11.04, 00:14
        Adieu Zatoko Snów, good bye Riwiero Marzeń
        Za rok zobaczę znów mój stolik w coctail barze
        Na szklanki pustym dnie obejrzę stary film
        O ludziach, co we mgle, o czasie, który był.
        A tulił nas jak port, jak fort lirycznych band
        Elegant, birbant, lord, sopocki Hotel Grand.

        Adieu Zatoko Snów, good bye Riwiero Marzeń
        Za rok zobaczę znów mój stolik w coctail barze
        Na szklanki pustym dnie obejrzę stary film
        O ludziach, co we mgle, o czasie, który był.

        Tu piękniał każdy gość i lasem pachniał gin
        I fajkę palił ktoś, Japończyk albo Fin
        Złocistych okien sto patrzyło z brzegu, gdy
        Na plażę wybiegł ktoś po zeszłoroczne łzy.
        Najbielsze z białych mew spadały do stóp mi
        Anioły prosto z chmur do balkonowych drzwi
        Kochanki były tam z żurnalu "Erotique"
        Do dziś niektóre znam, po innych został krzyk.

        Adieu Zatoko Snów, good bye Riwiero Marzeń
        Za rok zobaczę znów mój stolik w coctail barze
        Na szklanki pustym dnie obejrzę stary film
        O ludziach, co we mgle, o czasie, który był.

        Słonecznej piłki lot nad ranem cieszył nas
        Jak zabłąkany kot odchodził nocny czas
        O, nie daj trafić tu z mężczyzną marnym, złym
        Co już nie bawi nas, nie rani byle czym.
        Bolera gęsty miód i fiolet nocnych par
        Niech starczy nam za cud, gdy się dopali żar
        Nie dajmy nabrać się na życia podły kant
        Że można więcej mieć, mieć więcej niż ten Grand.

        Adieu Zatoko Snów, good bye Riwiero Marzeń
        Za rok zobaczę znów mój stolik w coctail barze
        Na szklanki pustym dnie obejrzę stary film
        O ludziach, co we mgle, o czasie, który był.
        A tulił nas jak port, jak fort lirycznych band
        Elegant, birbant, lord, sopocki Hotel Grand.
        • jtka ale sennie... 27.11.04, 00:15
          żeby Was nie pobudzić;-)
          • jtka Re: ale sennie... 27.11.04, 00:20
            Daj mi, proszę, dobry Boże,
            Zamiast drogi - to bezdroże,
            Które prosto poprowadzi
            Poprowadzi mnie w nieznane.
            Innym, dobry Boże, zostaw
            Wstęgi ulic i autostrad,
            A ja niech już na manowcach pozostanę!

            Pozwól mi się, Boże, błąkać
            Po gęstwinach i po łąkach,
            W niepewności wydeptywać tysiąc ścieżek.
            Wydeptywać tysiąc ścieżek.
            Nie bój się, że gdzieś przepadnę,
            Dokąd iść mam - nie odgadnę...
            Uwierz we mnie, jak ja w ciebie, Boże, wierzę!

            Spełnij, proszę, o czym marzę!
            Niech pod tęczy twej ołtarzem
            Wyspowiadam gorzkie żale, słodkie grzechy!
            I niech sercu siły doda
            Darowana mi swoboda,
            Co nie szczędzi mi ni smutku, ni pociechy!

            Choć niejeden dasz mi, Boże,
            Do zgryzienia twardy orzech,
            Daj też iskrę, żeby radość z niej rozniecić!
            I nadzieję mi pozostaw,
            Że gdy drodze swej nie sprostam,
            Ty, mój dobry Boże, wyjdziesz mi naprzeciw!
            • jtka pytania do księżyca...:-) 27.11.04, 00:29
              Nie wiem
              co prawdą jest co złudzeniem
              co dobrem jest jeszcze a co już złem
              w co jeszcze można wierzyć w co już nie?

              Nie wiem
              czy wszystko mieć czy nic nie mieć
              czy ważne jest to co wiem czy co mam
              czy jedno drugim się zastąpić da?

              Sen nie chce do mnie dziś przyjść
              na słomiance u drzwi
              księżyc przysiadł jak kot
              świat taki łatwy za dnia
              zbyt zawiły się stal
              w tę bezsenną noc

              Nie wiem
              za mało chcę czy za wiele
              szeroki świat wcale nie nęci mnie
              do Tomaszowa wpadłabym na dzień...

              Nie wiem
              dla innych żyć czy dla siebie
              czy cudzych spraw bagaż brać wciąż na grzbiet
              czy własnym życiem wreszcie zająć się?

              Sen nie chce do mnie dziś przyjść
              na słomiance u drzwi
              księżyc przysiadł jak kot
              świat taki łatwy za dnia
              zbyt zawiły się stal
              w tę bezsenną noc

              Nie wiem
              co prawda jest co złudzeniem
              co dobrem jest jeszcze a co już złem
              w co jeszcze można wierzyć w co już nie?
              • jtka a gdy uznamy ... ze już trzeba iść spac spróbować; 27.11.04, 00:38
                A gdy uznamy, że to już
                niech dobry Bóg
                oszczędzi nam tych słów jak nóż
                karczemnych słów

                tej złości, która supła krtań
                i pięści zwiera w siną grań
                rozpaczy co ugina kark
                i białą sól wyciska z warg

                odejdź szeptem w zapomnienie
                kot co przemknął chyłkiem po ogrodzie
                wiatru w olchach ciche tchnienie
                nie kochanek lecz przechodzień

                potem będzie bardzo pusto
                zanim nas zapomni lustro
                nim rozwieje się ta miłość
                jakby nigdy nas nie było

                więc gdy uznamy, że to już
                niech piołun nie zachwaści dusz
                kalendarz się obróci dnem
                i koniec będzie tym pierwszym dniem

                więc gdy uznamy, że to już
                kochany mój
                bądź blisko mnie jak anioł stróż
                jak anioł stróż przy mnie stój

                potem odejdź w zapomnienie
                kot co przemknął chyłkiem po ogrodzie
                wiatru w olchach ciche tchnienie
                nie kochanek lecz przechodzień

                więc gdy uznamy, że to już
                niech piołun nie zachwaści dusz
                kalendarz się obróci dnem
                i koniec będzie tym pierwszym dniem

                więc gdy uznamy, że to już
                kochany mój
                bądź blisko mnie jak anioł stróż
                jak anioł stróż przy mnie stój

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka