Dodaj do ulubionych

Co zrobić? Pomóżcie...

IP: *.tkdami.pl 05.12.04, 19:36
Jestemz dziewczyna dość długo... kochamy się wzajemnie... jest niemal
cukierkowo jednak czuje sie miedzy mlotem a kowadlem... osoba z ktora jestem
jest bardzo religijna... i tu tkwi problem... jeszcze przed naszym zwiazkiem
mowila o tym ze... CHCE WSTĄPIĆ DO ZAKONU... przyjalem to i na tym sie
skonczylo... pomyslalem ze moze jak bedziemy razem to wszystko jej
przejdzie... kilka dni temu powiedziala ze nadal o tym mysli... co ja mam
teraz zrobic? wiem ze nie moge sie wpieprzac miedzy nia a Boga... ale ja
kocham! powiedziala ze TAM bedzie szczesliwa ale nie wie czy za jakies 20 lat
nie zechce miec męża, dzieci... mnie... jestem rozdarty wewnetrznie...
pomozcie... :(

jak sobie poradzic w tej trudnej sytuacji? (ktorej nikomu nie rzycze...)
Obserwuj wątek
    • malinka48 Re: Co zrobić? Pomóżcie... 05.12.04, 19:43
      Gość portalu: eNJac napisał(a):

      > Jestemz dziewczyna dość długo... kochamy się wzajemnie... jest niemal
      > cukierkowo jednak czuje sie miedzy mlotem a kowadlem... osoba z ktora jestem
      > jest bardzo religijna... i tu tkwi problem... jeszcze przed naszym zwiazkiem
      > mowila o tym ze... CHCE WSTĄPIĆ DO ZAKONU... przyjalem to i na tym sie
      > skonczylo... pomyslalem ze moze jak bedziemy razem to wszystko jej
      > przejdzie... kilka dni temu powiedziala ze nadal o tym mysli... co ja mam
      > teraz zrobic? wiem ze nie moge sie wpieprzac miedzy nia a Boga... ale ja
      > kocham! powiedziala ze TAM bedzie szczesliwa ale nie wie czy za jakies 20 lat
      > nie zechce miec męża, dzieci... mnie... jestem rozdarty wewnetrznie...
      > pomozcie... :(
      >
      > jak sobie poradzic w tej trudnej sytuacji? (ktorej nikomu nie rzycze...)
      Wiesz co rzygnij za rogiem domu,przejdzie może.
      • Gość: eNjac Re: Co zrobić? Pomóżcie... IP: *.tkdami.pl 05.12.04, 19:49
        Wiesz... jak Ty bys sie zachowala gdyby byla z facetem powiedzmy rok i nagle
        powiedzialby Ci co podobnego? wychodze z zalozenia ze nie moge jej do niczego
        zmuszac... sama musi podjac decyzje... ale... ale to trudne... mzoe nie tyle
        pozwolic jej samej to rozwiazac co poradzic sobie z tym... wszystko bylo by
        inaczej gdybym byl zlym chlopakiem, albo gdyby mnie moja partnerka nie kochala,
        jednak tak nie jest. trudno jest sobie z tym poradzic... moze masz racje ze
        czasem nieszczescie moze byc szczesciem... ale to jest tylko czasem...
        • Gość: labtec Re: Co zrobić? Pomóżcie... IP: *.man.polbox.pl 05.12.04, 20:05
          Faktycznie, nie mozesz kazac jej wybierac...Ale ona musi byc pewna tej decyzji
          i swiadoma konsekwencji...
          Ty bedziesz cierpial, tak zawsze jest jak sie traci kogos bliskiego, ale czas
          leczy rany
          To potrwa,
          I pamietaj, nic nie dzieje sie bez przyczyny, kazde wydarzenie ma jakis cd.
          Moze tak ma byc, a Ty dopiero poznasz milosc swojego zycia...
          • Gość: eNjac Re: Co zrobić? Pomóżcie... IP: *.tkdami.pl 05.12.04, 20:18
            Jeszcze nic straconego... ona musi wybrac... ale boje sie tego jak cholera...
            "kazdy koniec jest poczatkiem czegos nowego" mam nadzieje ze nie bedzie
            nowego... mi jest dobze tak jak jest. wiesz.. wszystko moze sie zmienic... do
            tego zeby wstapic bedzie miala jeszcze jakies 2 lata... to wszytko nie ma
            sensu...

            kiedys... kiedys bylem totalnie niewierzacy - dopoki jej nie potkalem... a
            spotkalem ja tez w sumie przez zupelny przypadek! i nie minelo 2ch tygodni jak
            zaczelismy byc razem...
            rownie dobrze mozna to tlumaczyc w ten sposob ze On chcial zebym ja sie
            nawrocil a ona zeby poznala smak milosci (bez podtextow) i przestala
            zaprzatywac sobie glowe zakonem... jednak z drugiej strony...
            mozne i tak to ujac, ze stanalem na jej drodze zeby wiedziala jak to jest miec
            kogos (bo nie miala wczesniej) i zeby latwiej dokonac wyboru.
            namacilem jej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka