Dodaj do ulubionych

W Nowy Rok umarlo dwoch z milosci

04.01.05, 17:07
Jak podaje TVN w Sylwestra 2 mlodych mezczyzn targnelo sie na swoje zycie z
powodu nieszczesliwej milosci.
Ciekawe co czuja ich narzeczone,czy dociera do nich ze spowodowaly smierc
czlowieka?
Jak dlugo ludzie beda o nich pamietac?
Czy nie jest to przejawem skrajnej niedojrzalosci?
Jaka moc ma nad nami uczucie milosci,albo raczej rozgoryczenie z powodu ze jej
nie otrzymalismy?
Obserwuj wątek
    • mario2 Re: W Nowy Rok umarlo dwoch z milosci 04.01.05, 17:08
      idz na kobiete (FK) tam se poplacz
      • jahipek Re: W Nowy Rok umarlo dwoch z milosci 04.01.05, 17:10
        Ja wcale do Ciebie prymitywie nie pisalem.
        • mario2 Re: W Nowy Rok umarlo dwoch z milosci 04.01.05, 17:13
          ku..- ja ci wcale nie odpowiadalem- pantofelku!
          • jahipek Re: W Nowy Rok umarlo dwoch z milosci 04.01.05, 17:19
            Mario czytalem twoje posty,zauwaz ze sie tam nigdy nie wpisalem.Moze grasz
            takiego ,ale mnie to nie obchodzi.
            Tu temtatem powszednim jest milosc i ludzie rozmawiaja ze soba o swich
            problemach,czesto to im pomaga przetrwac trudne chwile.Czy pomyslales o tym
            ,pewnie nie bo temtaty zyciowe nie sa dla Ciebie interesujace.To moze Ty
            powinienes przeniesc sie na kanal kobiet,bedziesz tam blyszczal:)))
            • mario2 [...] 04.01.05, 17:20
              Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
              • jahipek Re: W Nowy Rok umarlo dwoch z milosci 04.01.05, 17:22
                Tak pomyslalem ze nie wytrzymasz inteligietnej rozmowy,bo obca Ci jest kultura.
                Pozdrawiam Cie lopatka do kopania rowow,to chyba znasz?
                • mario2 [...] 04.01.05, 17:24
                  Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                  • jahipek [...] 04.01.05, 17:26
                    Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                    • mario2 Re: W Nowy Rok umarlo dwoch z milosci 04.01.05, 17:26
                      o kultura sie odezwala...

                      No coz- zgnilku- egzystuj se dalej :)
                    • jahipek [...] 04.01.05, 17:27
                      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                      • mario2 [...] 04.01.05, 17:28
                        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                        • inna-bajka Re: W Nowy Rok umarlo dwoch z milosci 04.01.05, 17:31
                          Mario, to Ty sie czepiałeś Diabła ?
                          Nie przypominam sobie, aby urzywał wulgaryzmów.
                          Ciebie też jeszcze od tej strony nie poznałam, masz doła noworocznego ;)
                          • mario2 Re: W Nowy Rok umarlo dwoch z milosci 04.01.05, 17:34
                            moze mam, ale w najwiekszym dole wiem jak sie pisze slowo "uzywac"
                            • inna-bajka Re: W Nowy Rok umarlo dwoch z milosci 04.01.05, 17:40
                              Przepraszam bardzo profesorze Miodek.
                              Jak będę miała więcej czasu i nie będę tak zje..a jak dziś, to też Ci przyślę
                              trochę poprawionych byków ;) (Twoich)
                              • mario2 Re: W Nowy Rok umarlo dwoch z milosci 04.01.05, 18:05
                                alez oczekuje
                                • inna-bajka Re: W Nowy Rok umarlo dwoch z milosci 04.01.05, 18:09
                                  Jutro o tej samej porze, w tym samym miejscu.
                                  Będę w czerwonej podomce, z papilotami na głowie i petem w ustach.
                                  • mario2 Re: W Nowy Rok umarlo dwoch z milosci 04.01.05, 18:11
                                    typowe :)
                                    Mnie tu nie bedzie :)
                                    • inna-bajka Re: W Nowy Rok umarlo dwoch z milosci 04.01.05, 18:18
                                      Chciałam być miła i potraktować sprawę z humorem, ale Ty jesteś zapatrzonym
                                      w siebie małolatem. Jak znowu jakiś dzieciak będzie za mna łaził i nudził czemu
                                      się nie chcę z nim umówić, to mu dam do przeczytania Twoje "lotne" wypowiedzi.
                                      • mario2 Re: W Nowy Rok umarlo dwoch z milosci 04.01.05, 18:28
                                        dzieki- dawno mnie nikt malolatem nie nazwal- babciu :)
                        • jahipek Re: W Nowy Rok umarlo dwoch z milosci 04.01.05, 17:57
                          mario2 napisał:

                          > znow cie od tylca wyru..o, ze taki niespokojny jestes?

                          Kazdy sadzi po sobie
                        • jahipek Re: W Nowy Rok umarlo dwoch z milosci 04.01.05, 17:59
                          mario2 napisał:

                          > znow cie od tylca wyru..o, ze taki niespokojny jestes?

                          Mario zboczeniec
    • diabel.tasmanski Re: W Nowy Rok umarlo dwoch z milosci 04.01.05, 17:43
      > Ciekawe co czuja ich narzeczone,czy dociera do nich ze spowodowaly smierc
      > czlowieka?
      To te wredne baby ich zabiły?
      isałes że sami sie zabili , dlacego ktoś ma być za to odpowiedzialny?

      > Jak dlugo ludzie beda o nich pamietac?
      Wcale nie będą o niech pamiętać, wyłanczając bliskich i znajomych
      > Czy nie jest to przejawem skrajnej niedojrzalosci?
      Tak
      • Gość: samanta Re: W Nowy Rok umarlo dwoch z milosci IP: *.espol.com.pl 04.01.05, 23:05
        < Ciekawe co czuja ich narzeczone,czy dociera do nich ze spowodowaly smierc
        czlowieka?/.
        Oj hipek...jesli kobiety sa madre to wybaczyly tym swoim narzeczonym ,bo sobie
        nie maja chyba nic do wybaczania.To byl ich wybor przeciez .
        • diabel.tasmanski Re: W Nowy Rok umarlo dwoch z milosci 04.01.05, 23:10
          no właśnie
        • diabel.tasmanski Re: W Nowy Rok umarlo dwoch z milosci 04.01.05, 23:11
          No właśnie one nie są temu winne.
          A co one mają wybaczać?
          • Gość: samanta Re: W Nowy Rok umarlo dwoch z milosci IP: *.espol.com.pl 04.01.05, 23:13
            samobojcom ,ze narazili je na stres
            • diabel.tasmanski Re: W Nowy Rok umarlo dwoch z milosci 04.01.05, 23:17
              a skąd Ty wiesz że samobójstwo kolesi było stresujące dla tych panieniek? :)
              • Gość: samanta Re: W Nowy Rok umarlo dwoch z milosci IP: *.espol.com.pl 04.01.05, 23:19
                no wiesz,jesli ktos skoczy z mostu zaznaczajac ,ze jestem tego przyczyna to
                bedzie to dla mnie stres,ale winna czuc sie nie bede z pewnoscia....wolna wola.
                • diabel.tasmanski Re: W Nowy Rok umarlo dwoch z milosci 04.01.05, 23:23
                  jaki stres zwyczajna wiadomość
    • didi83 Nie chce mi sie czytac..wiec moze powtorze po kims 04.01.05, 23:16
      Jak ktos jest slaby psychicznie, nie daje sobie rady w zyciu to lepiej, ze
      targnal na swoje zycie a nie na czyjes...
      Poza tym co ma do tego 2 strona?
      Jak ktos sie zabija to z wlasnej woli... zalosny krok ludzi slabych
      psychicznie...
      irytuja mnie takie osoby... no ale coz Jak to mawiali wikingowie "slabi musza
      zginac by nie przekazywac zlych genow"
      ;]
      • diabel.tasmanski Re: Nie chce mi sie czytac..wiec moze powtorze po 04.01.05, 23:19
        Dlaczego żałosny. To prawo każdego człowieka. Jeżeli prawem cłowieka jest żyć to
        także jego prawem jest umrzeć.
        • didi83 Re: Nie chce mi sie czytac..wiec moze powtorze po 04.01.05, 23:21
          zalosny akt desperacjiczlowieka slabego psychicznie ktory jest niezdolny
          poradzic sobie z problemami...
          No ale prawo zabic sie ma... wolna wola ;]
          • diabel.tasmanski Re: Nie chce mi sie czytac..wiec moze powtorze po 04.01.05, 23:24
            Ja nie będe oceniał czy to żałosne czy nie. To nie moje życie, nie moja decyzja
            i nie moja sprawa.
        • Gość: samanta Re: Nie chce mi sie czytac..wiec moze powtorze po IP: *.espol.com.pl 04.01.05, 23:25
          dokladnie...zgadzam sie z diablem ,jesli zycie nie spelnia jego oczekiwan to po
          co ciagnac je na sile? Tylko ,ze jest jeszcze 2 strona medalu ....takim krokiem
          krzywdzimy rodzine ...niestety
          • didi83 Re: Nie chce mi sie czytac..wiec moze powtorze po 04.01.05, 23:28
            NO TAK LEPIEJ ISC NA LATWIZNE.. ZABIC SIE...
            NO BO PO CO WALCZYC I STARAC SIE... SKORO MOZNA SIE ZABIC...
            BEZ SENS
            To jest egoistyczna proba samobojcy obarczenia wina za smierc osoby przez ktora
            RZEKOMO sie osobnik zabil... dla mnie KRETYNIZM.. ale kazdy ma jak lubi
            • Gość: samanta Re: Nie chce mi sie czytac..wiec moze powtorze po IP: *.espol.com.pl 04.01.05, 23:31
              nie kazdy znajduje w sobie sily do walki ,nie zawsze znajdzie sie ktos kto poda
              we wlasciwym czasie reke ...itd.
            • diabel.tasmanski Re: Nie chce mi sie czytac..wiec moze powtorze po 04.01.05, 23:32
              A jak sie już nie chce walczyć , albo nie widzi sie celu dalszej walki ?
              Wszystkie nasze działania są egoistyczne. To nie jest obarczanie kogoś
              odpowiedzialnością za własną smierć.
              • didi83 Re: Nie chce mi sie czytac..wiec moze powtorze po 04.01.05, 23:36
                dla mnie samobojstwo jest najwieksza egoistycznoscia tego swiata...

                Fakt czasami nie ma kto podac pomocnaj dloni... wtedy sie wyciaga swoja i prosi
                o pomoc... jesli to nie pomaga... idzie sie do specjalisty...

                Diable samobojstwo z milosci jest taka proba.. WRECZ zlosliwoscia...
                • diabel.tasmanski Re: Nie chce mi sie czytac..wiec moze powtorze po 04.01.05, 23:42
                  to twoje zdanie masz do niego prawo. Inni mogą mieć inne zdanie. Obawiam sie ze
                  nie znajdziemy porozumienia w tej kwestii.
                • Gość: samanta Re: Nie chce mi sie czytac..wiec moze powtorze po IP: *.espol.com.pl 04.01.05, 23:45
                  Hmmmm.....Bog dal nam wolna wole ,jesli moj plan z jakim zeszlam na ziemie nie
                  realizuje sie w taki sposob jak to planowalam to mam prawo odejsc stad i
                  sprobowac nastepnym razem .Tak mowi mi rozum ,ale z drugiej strony sa jednak
                  uczucia ,emocje ,ktorych poki co nie sposob sie pozbyc i znajac siebie
                  chociazby dla rodziny "meczylabym" sie dalej na tym ziemskim lez padole:))) Ale
                  z 3 strony ....nie ma lekko ,pewnie za niedlugi czas zdarzylby sie jakis
                  nieszczesliwy wypadek ,ktorfy i tak pozwolilby opuscic mi to miejsce ,bo
                  podswiadomosc to jedno a WJ i tak swoje wie:)
                  • didi83 Re: Nie chce mi sie czytac..wiec moze powtorze po 04.01.05, 23:50
                    Pozwolicie, ze zacytuje Wam :
                    "Czasami tak w zyciu bywa, ze sie gubi wlasciwa droge..
                    Nagle staje sie... i przed soba widzi sie chaos
                    Najlepiej by bylo gdyby ktos podszedl i wzial za reke
                    Pokazal wlasciwa droge i szedl obok wspierajac
                    Lecz zazwyczaj trzeba isc samemu przez zycie
                    Z dumnie podniesiona glowa przyjmowac ciosy
                    I przyznawac sie do swoich bledow nie wazne jaki by byly ...glupie"
                    Nie ma sensu konczyc swojego zycia w polowie drogi lub gdy sie zabladzilo...
                    Nie ma sensu bo na 2 nie ma szansy...
                    Samobojstwo jest tragedia dla otoczenia... "wybawieniem" dla samobojcy..ale jak
                    nedznym...
                    • Gość: samanta Re: Nie chce mi sie czytac..wiec moze powtorze po IP: *.espol.com.pl 04.01.05, 23:53
                      < Samobojstwo jest tragedia dla otoczenia... "wybawieniem" dla samobojcy..ale
                      jak
                      nedznym...>
                      No wlasnie Didi...co jest wazniejsze ,to czego chce otoczenie czy my? od dnia
                      urodzin zaspokajamy oczekwiania otoczenia ,ktore przerabia,urabia nas na swoje
                      potrzeby.Czy to jest fair?
                    • diabel.tasmanski Re: Nie chce mi sie czytac..wiec moze powtorze po 04.01.05, 23:55
                      > Nie ma sensu konczyc swojego zycia w polowie drogi lub gdy sie zabladzilo...
                      A jakie jest sens dlaszego życia ? Także go nie ma
                      • didi83 Re: Nie chce mi sie czytac..wiec moze powtorze po 04.01.05, 23:58
                        Nie ma sensu poswiecac sie zycia przez otoczenie... niespelniona
                        milosc/kariera/czy cos innego... nie ma sensu tracic cos najcenniejszego co
                        mamy... zycie... nie ma sensu poddawac sie..
                        jest beznadziejnie OK.. moze byc nawet gorzej... ale idzie sie przez zycie
                        dalej... brodzi sie w bagnie, a im jest ciezej tym mocniej sie zaciska zeby i
                        idzie sie.. z duma, ze sie walczy...z usmiechem na twarzy...
                        smierc to akt tchorzostwa...
                        • didi83 Re: Nie chce mi sie czytac..wiec moze powtorze po 04.01.05, 23:59
                          Polecam ksiazki: Oskar i Pani Roza oraz Umieranie Nadziei Kajetana
                          Pakowskiego /Aguś dzieki za ksiazke swietna/
                      • Gość: leziox Re: Nie chce mi sie czytac..wiec moze powtorze po IP: *.ipt.aol.com 05.01.05, 00:00
                        A czemu niby nikt z tych kretynów przed autodestrukcją nie poszedł do byłej ex
                        i przynajmniej nie nakładł bydlakowi po ryju,tego nie wiem.Każdy kij ma dwa
                        końce i przecież kiedyś się kochali.A że ktoś z powodu kogoś kochanego idzie
                        dać sobie w łeb,to też nie tylko jego wina.Zaś była ex jest teraz wolna i szuka
                        następnego do zaliczenia.A potem-hop-z mostu.
                        • diabel.tasmanski Re: Nie chce mi sie czytac..wiec moze powtorze po 05.01.05, 00:02
                          To było ich życie i ich decyzja. Nikt nie ma prawa wpieprzać sie w tak osobistą
                          sprawe jak samobójstwo.
                        • didi83 Re: Nie chce mi sie czytac..wiec moze powtorze po 05.01.05, 00:07
                          jest kila rodzajow milosci...
                          samobojcy maja MILOSC PSYCHOPATYCZNA, ZABORCZA CHORA...
                          Uwazam, ze to 2 strona jest ofiara... Ofiara nedznie egoistycznego samobojcy...
                          i 2 stronie zycze POWODZENIA I SZCZESCIA W ZYCIU.........
                          Leziox
                          Kiedys.. gdy bylam mloda, naiwna.. bylam z chlopakiem.. nie ukladalo Nam sie
                          postanowilam zakonczyc zwiazek.. zaczal mnie szantazowac... ze sie zabije, ze
                          sobie cos zrobi.. wiec glupia BYLAM Z NIM NADAL... stopnie w szkole polecialy
                          w dol z powodu stresow... bylo zle... az pewnego dnia PO PROSTU mialam dosc..
                          Powiedzialam KONIEC MOJE ZYCIE CHCE BYC SZCZESLIWA...
                          ODESZLAM..
                          I co? Nie zabil sie / mimo iz nasylal na mnie znajomych, ze niby lezy w
                          szpitalu pociety, ze niby chcial sie zabic ale sie nie udalo.. itd itp/
                          a to wszystko skonczylo sie tak ze On i Jego Matka chcieli Mi zrobic krzywde...
                          mialam 16 lat... Mam Kochanego Ojca ktory mi pomogl.. mialam nakaz sadowy zeby
                          sie nie zblizali, mialam miesiac ochrone .. Kobieta chciala mnie kilka razy
                          przejechac... koczowali oboje przed moja szkola, domem, przed doammi
                          znajomych.. obawialam sie o zycie SWOJE i swoich BLISKICH...

                          Nie zabije siebie to zabije Ciebie.. ludzie sa chorzy powinni sie leczyc...
                          • Gość: leziox Re: Nie chce mi sie czytac..wiec moze powtorze po IP: *.ipt.aol.com 05.01.05, 00:21
                            Niby tak,ale są tacy,o których się myśli że udają,a potem taki jeden z drugim
                            się życia pozbawia i mimo że człowiek stara się o tym nie myśleć,to i tak całe
                            życie potem nie może zaznać spokoju.I żre coś potem i żre.
                            • didi83 Re: Nie chce mi sie czytac..wiec moze powtorze po 05.01.05, 00:23
                              Powiem Ci szczerze, ze mi w pamieci zostaja osoby ktore zginely w tragiczny
                              sposob... czasami mysle o znajomych ktorym zycie zbyt szybko sie skonczylo..
                              jak przypadek odebral im cud zycia...
                              Samobojcami gardze... bo nie umieja docenic tego co jest wartosciowe... i mam
                              nadzieje, ze jak sie zabija to pozniej ktos czeka zeby ich niezle w dupsko
                              kopnac...
                              • Gość: leziox Re: Nie chce mi sie czytac..wiec moze powtorze po IP: *.ipt.aol.com 05.01.05, 00:34
                                Masz nadzieję czy nie ale przez samobójcę samemu można się w końcu targnąć,bo
                                wyrzuty sumienia,że czemuś się nie zapobiegło,nie są czymś,co można wyrzucić
                                jak marne warzywo,do kompostu
                                • libressa Re: Nie chce mi sie czytac..wiec moze powtorze po 05.01.05, 00:38
                                  Didi, nie potępiajmy samobojcow, to wcale nie jest tak,że nie doceniaja daru
                                  zycia, moze tak bardzo cenia,ze nie moga dalej zyc np. w upodleniu...
                                  Moze jest tak,że nie mają obok siebie nikogo kto tknie w nich nadzieje :)
                                  • didi83 Re: Nie chce mi sie czytac..wiec moze powtorze po 05.01.05, 00:47
                                    Libresso
                                    jakze ubogi musi byc czlowiek ktory wyciaga reke po pomoc i jej nie dostaje...
                                    jakze bogate w egoizm musial wiesc zycie, ze nie ma kto mu dac natchnienia...
                                    ale sa jeszcze specjalisci... i sa tez chyba na kase chorych...
                                    Nie lubie ludzi slabych psychicznie... i podtrzymuje, ze akt samobojczy to
                                    jeden z wiekszych egoizmow ludzkich
                                • didi83 Re: Nie chce mi sie czytac..wiec moze powtorze po 05.01.05, 00:41
                                  Sluchaj..
                                  to, ze ktos ma problemy ze soba to juz nie Moj problem...
                                  Niech sie zabija skoro ma taka wizje...
                                  od depresji sa specjalisci jak sie tego nie leczy to to narasta...

                                  Mialabym wyrzuty sumienia gdybym kogos zabila.. aborcja, otrucie..
                                  ale dlaczego ja mam miec wyrzuty sumienia gdy kogos zostawie/nie chce z kims
                                  byc i ta osoba sie zabija..
                                  O WYBACZ... ale Ja etz mam jedno zycie i nie poswiece Go dla zadnego
                                  psychola... juz bym wolala patrzec jak kona niz po malu umierac w zwiazku z
                                  psychopata szantazysta ... Odejdziesz ZABIJE SIE ... nie ugotujesz rosolu na
                                  obiad ZABIJE SIE...

                                  FUJ
                                  • Gość: leziox Re: Nie chce mi sie czytac..wiec moze powtorze po IP: *.ipt.aol.com 05.01.05, 01:03
                                    Nie generalizujmy.Nikt się nie zabija przez to,że zupa jest zbyt słona,lub
                                    koszula była niewyprasowana.A słabość psychiczna to jest luksus,na którą sobie
                                    każdy od czasu do czasu pozala,ale mało kto się do tego przyznaje i dopiero to
                                    jest chore.
                                    • Gość: samanta Re: Nie chce mi sie czytac..wiec moze powtorze po IP: *.espol.com.pl 05.01.05, 08:20
                                      < Nie ma sensu poswiecac sie zycia przez otoczenie... niespelniona
                                      milosc/kariera/czy cos innego... nie ma sensu tracic cos najcenniejszego co
                                      mamy... zycie... nie ma sensu poddawac sie..
                                      jest beznadziejnie OK.. moze byc nawet gorzej... ale idzie sie przez zycie
                                      dalej... brodzi sie w bagnie, a im jest ciezej tym mocniej sie zaciska zeby i
                                      idzie sie.. z duma, ze sie walczy...z usmiechem na twarzy...
                                      smierc to akt tchorzostwa... >

                                      Didi ,to jest kwestia wiary z tego co widze .Ty najwyrazniej mowisz z punktu
                                      wiary chrzescijanskiej ,gdzie cierpienie ,bol sa w cenie ( Jezus na krzyzu) .
                                      Wedlug mojej wiary troszke inaczej to wyglada , przede wszystkim sami sobie
                                      wybieramy takie zyci a nie inne i w nim realizujemy to co sobie zalozylismy
                                      przed wcieleniem jeszcze . Niektorzy jednak maja silny ped do autodestrukcji i
                                      zamiast realizowac swoj plan ( o ktorym przeciez podswiadomosc nie pamieta w
                                      tej chwili) koncza samobojstwem ,liczac ,ze to zakonczy problemy.A potem znowu
                                      wracaja na ziemie ....i albo tym razem dokona sie ich plan ,albo znowu wybiora
                                      smierc-ucieczke . Ale czy ja za to mam ich oceniac? Potepiac? A co do
                                      milosci....milosc Didi jest tylko jedna ,wszystko inne to jak wyrob
                                      czekoladopodobny,podroba ,cos co moze przypominac tylko milosc a nia nie jest .
                                      • didi83 Re: Nie chce mi sie czytac..wiec moze powtorze po 05.01.05, 12:09
                                        Nie zostalam wychowana w chrzescijanstwie... cierpienie Jezusa jest dla mnie
                                        bezsensowne, ale widocznie tak mialo byc... w kwestie religijne nie wnikam...
                                        kady wierzy w co chce :]
                                        NIe wierze, ani w zycie wieczne, ani w pieklo ani w niebo, ani w reinkarnacje
                                        czy wedrowke dusz... zyje tak by zycie przezyc dobrze i niczego nie zalowac...
                                        Samobojcy sa godni potepienia i ja bede to robila...
                                        Przejdz sie do przybytku Eskulapa i zobacz jak chorzy walcza o zycie...
                                        Jak Rodzice walcza o zycie dla swoich dzieci, jak male dzieci ze spokojem
                                        przyjmuja wyrok smierci, a jednak tli sie w nich nadziaja czesto do konca... a
                                        pozniej popatrz sie na samobojcow jak sa nedzni z tym sowim krokiem, jak
                                        niedojrzali, lekkomyslni i egoistyczni. Bo latwiej sie zabic niz sie wysilic i
                                        walczyc..
                                        Milosc... nie zgodze sie z Toba... milosc ma wiele odmian...
                                        ale jesli uwazasz, ze milosc jest tylko 1 to co nia jest? i skoro milosc jest
                                        jedna to dlaczego milosc do osob jest zindywidualizowana? Jak by byla jedna to
                                        by byla do kazdego taka sama,, do Mamy, Siostry, Chlopaka, Psa.. a jednak rozni
                                        sie...
                                      • Gość: M Re: Nie chce mi sie czytac..wiec moze powtorze po IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.05, 12:18
                                        Pitolisz samciu.
    • jahipek Re: W Nowy Rok umarlo dwoch z milosci 05.01.05, 10:31
      Kazde zwierze czujac chora jednostke w stadzie odwraca sie od niej plecami.
      Uwazam ze nalezalo pomoc tym dwom mlodym ludziom.Takie osoby wysylaja czesto
      pewnego rodzaju sygnaly,podswiadomie proszac nas o pomoc.
      Chce zwrocic uwage ze oni byli na poczatku zycia,niedoswiadczeni i
      zagubieni,zaslepieni najwiekszym uczuciem miloscia,a raczej jej brakiem z
      drugiej strony.Doroslego czlowieka brak milosci moze bardzo przygniesc,mlodego
      zniszczyc.
      Mysle ze kilka zwyklych rozmow i ukierunkowanie tych ludzi pozwoliloby uniknac
      tej tragedii.
      Bo to jest tragedia dla rodzin oraz znajomych.Takie rzeczy tak latwo z nas nie
      splywaja,one nas nurtuja setkami pytan.Swiat istniej tak dlugo,zdarzyl sie
      ucywilizowac ,zintelektualizowac a jednak do tej pory nie wyrobilismy sobie
      systemu komunikowania sie w trudnych sytuacjach.
      Oczywiste jest ze ludzie za swoje bledy placa ,ale czy w tym wypadku cena nie
      byla zbyt wygorowana.Slyszalem ze w dzisiejszych czasach nawet dzieci popelniaja
      samobojstwo i ...........zwierzeta.
      Dla mnie jest to jak oskarzenie zyjacych o egoizm nie podzielenia sie miloscia.
      To chyba Matka Teresa z Kalkuty powiedziala ze na swiecie wiecej ludzi umiera z
      braku milosci ,niz braku pozywienia.
      • Gość: samanta Re: W Nowy Rok umarlo dwoch z milosci IP: *.espol.com.pl 05.01.05, 11:39
        < Dla mnie jest to jak oskarzenie zyjacych o egoizm nie podzielenia sie
        miloscia.
        To chyba Matka Teresa z Kalkuty powiedziala ze na swiecie wiecej ludzi umiera z
        braku milosci ,niz braku pozywienia.>
        Rozpatruj to hipek z dwoch stron...A gdzie milosc samobojcow do osob ,ktore
        pozostawiaja tu? Jest to jednak z ich strony egoizm ,dlatego nie czuje sie
        winna ich smierci .
        • Gość: M Re: W Nowy Rok umarlo dwoch z milosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.05, 12:19
          i tutaj tez pitolisz!:(
      • didi83 Re: W Nowy Rok umarlo dwoch z milosci 05.01.05, 12:30
        Jahipek
        wiesz co... to jezdzij po kraju z transparentem "Szukam potencjalnych ofiar
        wlasnej glupoty -samobojcow. Chetnie z nimi porozmawiam"
        I nawracaj... Ja chcialam tylko zauwazyc /co juz wczesniej pisalam/ ze jak sie
        ma problem, a najblizsze otoczenie nie moze pomoc czy nie jest w stanie to
        zawsze mozna isc do specjalisty
        /nie nie mam tu na mysli wrozki/ Po cos sie w koncu szkola
        psychologowie/psychiatrzy...
        Dla mnie jak ktos sie zabija przez nieudana milosc ot jest czubkiem na dodatek
        psychopatycznym czubkiem..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka