Dodaj do ulubionych

Maly cytat...

10.01.05, 18:30
Jak to dzisiaj przeczytalam przyznam sie, ze zatrzymalam sie na tym i
powrocilam po kilku kolejnych stronach.. cos w tym jest... :[

"Urodzilismy sie tylko po to by umrzec. Cale nasze zycie jest powolna agonia.
Zmierzamy zawsze ku temu jednemu celowi. Do ziemi... Z prochu powstales,
dajmy na to, i tak dalej. Gowno. Powstales z plemnika i jaja, kiedy rodzice
pewnej nocy postanowili wlezc na siebie. I co dalej? Rodzisz sie bracie,
srasz w pieluchy, potem meka szkoly, odry i swinki, meka studiow, dajmy na to
malzenstwa, meka ojcostwa, meka pracy. Potem meka idiotycznych zebran, narad
i szkolen, podgryzanie i opedzanie sie od podgryzajacych. Hektolitry wodki i
tony jedzenia przerabianie na mocz i lajno. Darcie sie do gory, wzloty i
upadki. NIeprzespane noce, meka rannego wstawania i meka kacow. A w pewnym
momencie cos nie tak, cos zaczyna bolec, cos sie w Tobie dzieje zlego. I
nagle nic przed toba, pustka, otchlan. Trzeba konczyc tego kadryla, tego
tragicznego kadryla, ktory nazywa sie zyciem. Pieprze ten caly, dajmy na to,
bezsens egzystencji"
Obserwuj wątek
    • wietka Re: Maly cytat... 10.01.05, 18:36
      Boze drogi!
      skąd to wytrzasnęłaś?
      koszmarne...
      • didi83 Re: Maly cytat... 10.01.05, 18:39
        To powiedzial architekt ktory stracil noge w powstaniu warszawskim, a pozniej
        zachorowal na cukrzyce...
      • Gość: ff Re: Maly cytat... IP: *.man.bydgoszcz.pl 10.01.05, 18:40
        dosadne bezwzglednie powiedzialabym, i smuciarskie,,,
        a ze temat smierci do ktorej zmierzamy zostal poruszony,powiem Wam,ze dzisiaj
        jadac do pracy ujrzalam zwloki... centralnie przed wjazdem do firmy lezal trup
        mezczyzny potraconego przez TIRa.... widok jak na 7:58 lekko przygnebiajacxy...
        nasuwaja sie rozne refleksje.. ehhh nie doluje...
        • didi83 Re: Maly cytat... 10.01.05, 18:41
          :[
    • kotek_mru Re: Maly cytat... 10.01.05, 18:38
      a kto powiedział ze bedzie łatwo..???;)
      ale nim w proch sie zamienimy...wszystko zalezy od nas,czego od zycia
      oczekujemy:)
      pieknym jest powiedziec u kresu..."niczego nie załuje":)
      • diabel.tasmanski Re: Maly cytat... 10.01.05, 18:39
        od nas to zależy tylko częściowo. W dużej mierze to kwestia przypadku.
        • kotek_mru Re: Maly cytat... 10.01.05, 18:41
          diabełku,nie jestesmy bezwolni...albo cos akceptujemy albo nie:)
          • diabel.tasmanski Re: Maly cytat... 10.01.05, 18:42
            oczywiści że nie jetśmy bezwolni. Wcale tak nie napisałem.
            na naszą wole i plany nakładają się przypadki i zmiegi okoliczności.
            To kim jesteśmy zalezy tak samo od naszej woli jak od przypadku.
            • kotek_mru Re: Maly cytat... 10.01.05, 18:47
              a moze to te przypadki nas zmieniaja,brniemy...nie zastanawiajac sie nad
              konsekwencjami..???:)
              zawsze mozemy dokonac wyboru,dla nas najbardziej pozytywnego...w zyciu trzeba
              byc egoista...albo my albo nas:)
              • diabel.tasmanski Re: Maly cytat... 10.01.05, 18:50
                tak przypadki nas zmieniają.
                wyboru dokonac możemy zawsze. A co z tego wyjdzie to już zalleży od naszej
                determinacji i przypadku.
                Co do egoizmu to oczywiście sie zgadzam.
                • kotek_mru Re: Maly cytat... 10.01.05, 18:56
                  determinacja,a moze słuszny wybor..???:)
                  jesli sie oparzysz,nastepnym razem bedziesz uwazac...niech parza sie inni...
                  carpe diem...:)
                  • diabel.tasmanski Re: Maly cytat... 10.01.05, 19:02
                    tak najlepiej cieszyć sie chwilą nie zapominając o przyszłości.
                    • kotek_mru Re: Maly cytat... 10.01.05, 19:07
                      jestem za...jestesmy kreatorami przyszłosci,mimo wszystko:)
                      nie nalezy tylko zbytnio rozczulac sie nad zła przeszłoscia,to działa
                      destrukcyjnie.
      • didi83 Re: Maly cytat... 10.01.05, 18:43
        ale wiesz... ten cytat .. jakos tak wzbudzil we mnie poczucie winy, ze nic nie
        robie... nic takiego co po mnie zostanie dla potomnosci ;/ Nic o czym beda sie
        pozniej uczyc ;[ to boli :[
        cholera ;/
    • diabel.tasmanski Re: Maly cytat... 10.01.05, 18:38
      Niezłe i prawdziwe.
      Tak to jest jak ktoś sie w pore nie zastanowi.
      • wietka Re: Maly cytat... 10.01.05, 18:43
        To napisał człowiek nie chory, ale nieszczęśliwy...
        • didi83 Re: Maly cytat... 10.01.05, 18:46
          Mial zone... mial syna.. zona odeszla syn wyjachal do USA, a on zostal z
          oszczednosciami calego swojego zycia.. i jego jedynym celem bylo wydanie ich...
          placil kobietom za towarzystwo, bo zrobil sie impotentem, popadl w jeszcze
          wiekszy alkoholizm... a, ze byla komuna... to anwet nie mial na co tych
          pieniedzy wydawac... wydalal na kobiety... zeby z nim pily... rozmawialy... nic
          wiecej...
        • diabel.tasmanski Re: Maly cytat... 10.01.05, 18:47
          To napisał człowiek który na starość zauważył że zmarnował życie. Żył w tym
          kieracie i nic z tego życia nie ma. Codzienność go dobija
      • didi83 Re: Maly cytat... 10.01.05, 18:43
        Nie.. tak ma kazdy...
        • diabel.tasmanski Re: Maly cytat... 10.01.05, 18:45
          Każdy to moze zauważyć że tak wygląda życie. Tylko niektórzy próbują sie wyrwać
          z tego ponurego ciągu zdarzeń.
          • didi83 Re: Maly cytat... 10.01.05, 18:53
            cos Ci moze w tym sprawiac satysfakcje.. ja np. milo wspominam jak bylam mala i
            bylam chora na rozyczke.. Kazalam swoje sliczne plamy wszystkim podziwiac..
            studia uwielbiam... a jednak... ide przez te etapy.. jeden za drugim...
            • diabel.tasmanski Re: Maly cytat... 10.01.05, 19:02
              Tak póki jesteśmy młodzi to wiele rzeczy sprawia nam przyjemność.
              Trzeba jednak kiedyś wyrwać sie z kolejnych etapów bo inaczej to tylko harówka
              do śmierci i zero przyjemności.
          • emilka222 Re: Maly cytat... 10.01.05, 18:55
            No, ale i tak wszystko zależy od przypadku...no nie! tego nie da się strawić,
            co piszesz nie raz.
            • emilka222 Re: Maly cytat... 10.01.05, 18:56
              To było do diabła...sorry Didi, że pod Twoim postem
              • didi83 Re: Maly cytat... 10.01.05, 18:58
                :] nie ma za co :]
            • diabel.tasmanski Re: Maly cytat... 10.01.05, 18:58
              czytaj uważnie.
              Pisałem że nasze życie zależy od nas , ale takze od przypadku.
              To nie to samo co Ty napisałaś.
              > No, ale i tak wszystko zależy od przypadku...no nie! tego nie da się strawić,
              • emilka222 Re: Maly cytat... 10.01.05, 19:10
                Niech Ci będzie..było determinacji i przypadku...nie czepiajmy się
                słowek......ja nie wierzę w przypadki...wybory, decyzje, determinacja..owszem,
                ale przypadki nie
                • diabel.tasmanski Re: Maly cytat... 10.01.05, 19:15
                  Przypadki istnieją. Nie potrafimy przewidzieć rzeczywistości.
                  Tsunami na Pacyfiku było takim przypadkim. Ci ludzie mogli sobie planiować ich
                  plany zmienił przypadek.
                  • emilka222 Re: Maly cytat... 10.01.05, 19:17
                    Jesteś tego taki pewien? Słyszałeś może, że są przypuszczenia o próbach
                    nukrealnych, ktore ów "przypadek" sprowokowały?
                    • diabel.tasmanski Re: Maly cytat... 10.01.05, 19:20
                      To tylko pogłoski. Raczej malo prawdopodobne. Próba nuklearna musiała by być
                      niedaleko wybrzeży żeby wywołać takie tsunami.
                      A nawet jakby to mieli pecha że znależli sie w niewłaściwym miejscu o
                      niewłaściwej porze.
                      • emilka222 Re: Maly cytat... 10.01.05, 19:30
                        Jasne!!!!!!!!!!To jakaś sensowna odpowiedź.....chociaż nie przekonuje
                        mnie...tak się na tym znasz? Dobranoc. Miłej zabawy...ja idę na spotkanie
                        przypadku...przypadkowo bowiem wyżyna mi się od lat ósemka i żaden przypadkowy
                        stomatolog nie daje sobie z tym rady...nawet nie przypadkowy też
                        • didi83 Re: Maly cytat... 10.01.05, 19:34
                          !! :( wspolczucie... :[
                          ja mialam na wakacjach wycinana 8 :[ tylko najpierw deske kostna mi wycinali :
                          [ .. idz do chirurga... tam przynajmniej dobrze znieczula i prochy pozniej
                          dadza... bralam 2 serie antybiotykow.. a on przeciwbolowych mnie uzaleznili ;/
                          wiec szczere wspolczucie.. i powodzenia...
                        • diabel.tasmanski Re: Maly cytat... 10.01.05, 19:36
                          >....tak się na tym znasz?
                          Podczs zimnej wojny Sowieci mieli plany żeby wywałać tsunami na wybrzeżu Stanów
                          Zjednoczonych i zatopić ich miasta na wybrzeżu. ładunki nuklearnr miały być
                          zdetonowane niedaleko tych miast żeby wywołać odpowiednio silne tsunami.
                          W przypadku tsunami na pacyfiku to raczej niemożliwe. Obszar był tak
                          rozległy ze siła wybuch nuklearnego musiała by być niewyobrażalnie wielka.
    • didi83 Re: Maly cytat... 10.01.05, 19:11
      Wiecie... tak sobie mysle... wczoraj byl u mnie kolega Krzysiek prezes
      stowarzyszenia dzialajacego charytatywnego... Moj rocznik... Chopak ma tak
      wielkie ambicje /i je realizuje/ za mam az kompleksy przy nim bo czuje swoja
      marnosc :D ale wracajac do sprawy
      Za swoje pieniadze, ktore zarobil sam /ma swoja firme/ kupil do biura
      stowarzyszenia.. komputer, drukarke, biurko, 9 krzesel, szafki, stolik,
      farbe /i sam malowal/
      Krzysiek potrafi siedziec po 20 godzin tygodniowo w biurze, gdy Ja mam 2
      dyzury 1 i 2 godziny... i ciezko mi isc.

      On ma ZAWSZE czas jak ktos Go potrzebuje... to jest chyba najbardziej
      bezinteresowny czlowiek jakiego dane mi bylo poznac... I po Nim COS
      pozostanie... O przerwal ten lancuch...
      • diabel.tasmanski Re: Maly cytat... 10.01.05, 19:18
        Umrze jak każdy. Nie widaomo czy za kilkadziesiąt lat nie bedzie żalował tego że
        zamiast korzystać z życia zmarnował młodość na działalniści w tym stowarzyszeniu.
        • didi83 Re: Maly cytat... 10.01.05, 19:19
          Nie marnuje mlodosci...
          Niby Twoim zdaniem jak On marnuje mlodosc??
          • diabel.tasmanski Re: Maly cytat... 10.01.05, 19:21
            Nie wiem czy marnuje. Na pewno musi zrezygnować z wielu rzeczy dla tego
            stowarzyszenia.
            • didi83 Re: Maly cytat... 10.01.05, 19:25
              Nie...
              On o dziwo ma czas na naprawde wszystko... ja juz nie raz mialam watpliwosci
              czy On ...spi, je.. a jeszcze chodzi na uczelnie i mysli o dodatkowym
              kierunku... Impreza..jak najbardziej.. Ma dziewczyne... On ma DOSLOWNIE
              wszystko i na wszystko ma czas...
              • diabel.tasmanski Re: Maly cytat... 10.01.05, 19:28
                Mnie takze trudno w to uwierzyć
                • didi83 Re: Maly cytat... 10.01.05, 19:32
                  wiesz... On jest szcesliwy... Ja sie go kiedys zapytalam jak On to robi, ze
                  jest szczesliwy i jeszcze daje szczescie innym... Mnie podniusl chyba juz z 2
                  razy jak sie potknelam.. A On.. zwyczajnie.. robie to co lubie i robie to co
                  musze.. po prostu..
                  On kojaca dziala na innych ludzi...
    • Gość: justi Re: Maly cytat... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 22:22
      Inny cytat...

      Ból istnienia,
      Ucieczka przed życiem,
      Cżłowiek otoczony murem.
      Nie prosi o pomoc
      Nie wierzy w uczucia,
      Rozpaczliwie poszukuje szczęścia,
      Nie wiedząc,
      że musi odnaleźć je w sobie.
      • didi83 Re: Maly cytat... 10.01.05, 22:23
        Ladny... :D
        • jahipek Slysze jakies jeki:) 10.01.05, 22:36
          Po co sie tak dolujecie przed snem.Okradacie z energii,optymizmu.Wiecej
          sciagacie na siebie zle energie ktore przyklejaja sie do was jak tak sie
          rozkoszujecie cudzymi nieszczesciami i chorobami.Zapomnieliscie juz ze pozytywne
          myslenie przyciaga dobro i szczescie.Po co wiec programowac sie na kleske?
          No kazdy ma wolna wole:)
          Pierwej przypomnijcie sobie ze to zycie ktorym zyjecie jest wieczne,zmieniacie
          tylko cialko co jakis czas.I sami sobie ukladacie program zycia,im trudniejszy
          tym lepszy.Czesto w te zycia wpisane sa tzw tragiczne zdarzenia .to sa proby
          waszych dusz.Umrzecie tu na Ziemi wrociccie tam i sobie napewno przypomnicie co
          do was pisalem-bedziecie sie z tego smiac.Moze nawet zadacie sobie pytanie skad
          on to wiedzial?
          Dobranoc ,teraz czeka to przyjemne -marzenia senne:)
          • didi83 Re: Slysze jakies jeki:) 10.01.05, 22:46
            Ja juz jestem zdolowana :[
            wlasnie zadzwonila Kolezanka u ktorej mialam byc druchna na slubie w czerwcu..
            z naciskiem na MIALAM BYC ;(
            mezczyzni to jednak................. ;/
            wzbiera we mnie agresja i wcale nie mam zamiaru jej tlumic ....
          • Gość: justi Re: do jahipek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 22:37
            Bardzo duzo słów, a mało treści,
            ale cóż jest już późno.
            Miłych snów.
            • didi83 Re: do jahipek 11.01.05, 22:39
              Dlatego czyta sie MAKSYMALNIE 2 pierwsze zdania :D
    • layout2 Re: Maly cytat... 12.01.05, 08:25
      Cytat jak cytat..:) Motto życiowego NIEUDACZNIKA... I tyle chyba...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka